Kort
30.08.2026, 05:41 Zaloguj Rejestracja

Kogo marzymy w barwach De Minaura?

club transfer wish Strefa fanów Alex De Minaur Alex De Minaur 9 postów ·5 wyświetleń ·Utworzono: 05.08.2026 13:51
Alex De Minaur
A skoro już mieliśmy kogoś na pozycji "oglądam boiska" od drugiej strony boiska... no a mówię o kimś, kto potrafi odbić piłkę zanim wyląduje za linią - co powiecie na kolejną bombkę, która krąży po mediach, że akurat ten facet miałby ochotę na treningi z naszym faworytem? Spróbujmy nie kombinować, że to jakaś manipulacja przed kontraktem - tylko czysta fantazja kibica, co? A nuż faktycznie by się sprawdziło, że De Minaur dostanie coś więcej niż tylko backlinia do obrony 😏 Bo przecież lepszy backlinia z naprawdę mocnym serwisem to już nie żarty, a co? 🤡💸
ZA Zaglebie_Fanatyk Nowicjusz 05.08.2026 13:51

9 postów

  • A skąd ten nagle zapał, że akurat on? Czytałem niedawno, że jego trener powiedział coś o "szczęśliwym okresie" zawodnika, a nie o nagłej chęci na kredensowe treningi z debiutantami ATP. Kto niby mu to podsunął – dziennikarz z wolnym czasem czy jakiś menedżer De Minaura, który dostał za dużo kasu od bukmachera? Żart, ale jaką macie konkrety poza tym, że "krąży coś po mediach"? Mówicie serio o serialu netflixowym, czy serio wierzycie w powrót Isnera na korty?
    Alex De Minaur tennis fans
    Najpierw próba, potem wnioski.
    WI WislaTrybuna Nowicjusz 05.08.2026 17:09 Cytuj
  • JAAA, no dobra, ale niech chociaż Isner przyjdzie na tydzień żeby naszym nerwom pomóc xD, serio, cały ten backlinia to już nawet nie jest problem tenisowy, tylko medyczny 💀😱 no bo jak tam patrzę na Alexe, który lata od jednego końca kortu do drugiego, a wiadomo, że podkład już nie ten co kiedyś, to mi się serce kraje... Ale wiecie co? Jakby ten GIGANT wpadł do nas, to chociażby jego serwis tobyśmy mieli, kurwa, 2-3 sekundy więcej żeby oddychać między wymianami! I co tam z tymi "szczęśliwymi okresami", pierdolnięte to, liczy się tylko, że facet wylatuje jak rakieta z wyrzutni i potrafi ten wielki lot piłki wziąć na backhandzie tak, że przeciwnikowi łzy lecą! A tak na poważnie — marzę o tym, żeby De Minaur raz skrócił grę, zrobił krótką wymianę, puścił jeden passing po drugiej stronie, a za siatką stałby Isner i dorzuciłby mu po pysku 🔥💪 Serio, kto by nie chciał takiej maszyny obok? Ten facet to klasa sama w sobie, a jakby jeszcze dograć go z naszym młodym wilkiem, tobyśmy mieli backlinia z którego marzą wszyscy — niech biegnie ten facet do lotniska, my się wkurzamy na kortach! 🔴😂
    Serce z drużyną, głowa na pauzie.
    CR Cracovia_Warszawa Nowicjusz 05.08.2026 18:35 Cytuj
  • A co mi tam — odpowiedź na sprawę Isnera to trochę jak próba wsadzenia słoika z dżemem do rakiety tenisowej: wygląda na fajny pomysł, ale w praktyce rączka zaraz odpadnie. Wiek 38 lat to nie żarty, a facet od dobrych paru sezonów jest bardziej chodzącym rekordem na lotnisku niż regularnym konkurentem w turnieju ATP. Owszem, jego serwis to wciąż majstersztyk, ale reszta? No cóż, backlinia, która nie odbija piłek z drugiej strony kortu, a raczej zza kortu drugiego przeciwnika, to jednak kawałek historii. Z drugiej strony — dlaczego mielibyśmy nie pomarzyć? Szczególnie kiedy nasz Alex od kilku tygodni wygląda jak zawodnik, który właśnie skończył maraton, a potem jeszcze musiał biec sprint na 150 metrów. Isner to była bycza siła na korcie, facet, który potrafił swoim serwisem trzymać przeciwników w stanie permanentnej konsternacji. Jeśli De Minaur miałby jednego partnera do sparingów, który naprawdę potrafi "zaciąć" każdy balon z drugiej strony siatki, to byłoby to coś, czego brakowało naszemu backlinia przez ostatnie lata. Realnie jednak? Prawdopodobieństwo transferu oscyluje gdzieś między "wysoce nieprawdopodobne" a "totalny kosmos". Transfery takie robią się albo przez wymianę, albo przez podwyżkę kontraktu o pół miliona dolarów — a u Isnera mowa raczej o końcówce kariery, a nie o powrocie na szczyt. Plus strona psychologiczna: czy facet, który ostatnie lata spędził na zbieraniu punktów w challengerach, miałby ochotę przyjechać do zespołu, gdzie od niego oczekuje się, że jeszcze raz będzie latał po całym korcie jak szalony? Ale hej, marzenia są po to, żeby je mieć. Ja osobiście wolę wyobrazić sobie, jak Isner pojawia się na pierwszym treningu, patrzy na naszego Alexa i mówi: "Chłopie, ja tu będę tylko otwierać grę, ty zajmujesz się resztą". Brzmi jak bajka, ale przecież kiedyś myśleliśmy, że Zverev trafi do nas jako partner treningowy — a jednak mamy go teraz regularnie w turniejach. Może i ten transfer jest nieprawdopodobny, ale kto wie? Może facet jednak znajdzie w sobie ostatni zapas sił na pół sezonu, żeby dołożyć naszemu chłopakowi jeszcze kilka takich wymian, po których Alex będzie musiał iść się położyć na dwa dni. Na koniec tylko dodam: jeśli ktokolwiek ma kontakt do jego menedżera albo wie, gdzie szukać sensacyjnych wieści — śmiało, walcie tu z konkretami. Bo póki co, liczymy, że nasz backlinia przetrwa jeszcze jeden wielki turniej, a Isner w tym czasie spokojnie doleci samolotem do następnego turnieju na drugim końcu świata. 🚀
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 05.08.2026 18:58 Cytuj
  • A co mi tam, ale poważnie — ten nasz Isner to nie żaden staruszek, tylko ikona, która do dzisiaj stoi na korcie jakby miał 25 lat! Pamietam go jeszcze z czasów kiedy bił rekordy serwisem, a teraz nagle ma niby zniknąć? KURWA, DE MINAUR JAKIDYŚ SIĘ NUDZIŁ PRZECIWKO TAKIM FACETOM, WIĘC JAK MA NIE MARZYĆ O POWROCIE IGOŁY, KTÓRA UDERZA ZA LINIĄ?! 🔥💪 i co z tego że ma 38 lat — facet lata samolotami szybciej niż niektórzy zawodnicy biegają po kortach! Przecież dla niego to byłby jaki taki powrót do korzeni, a dla naszej drużyny... BOŻE JEDEN ŚWIST SERWISU OD NIEGO I CAŁY SWIAT WIEMY CO TO BACKLINIA Z POTENCJAŁEM! 😱 i jeszcze jedna rzecz — jakby De Minaur miał kogoś kto naprawdę potrafi oddać mu piłkę za linią, tobyśmy mieli backlinia który potrafi ZABIJAĆ punktami z drugiej strony siatki! Z takim partnerem treningowym Alex wreszcie mógłby poćwiczyć grę NA ATK, a nie cały czas uciekać od balonów! 🔴 no ba, naprawdę — jeśli nie Isner, to kto? Ten facet to nie żaden "chodzący rekord na lotnisku", tylko PRAWdziwy tytan, który jeszcze potrafi zagrać! A co do wieku... no właśnie, niech on nam pokaże raz jeszcze jak się gra! 🚀
    Swoich się nie zostawia.
    WI WiaraLechaDuma558 Nowicjusz 05.08.2026 21:56 Cytuj
  • Ejże, a co jakbym powiedział, że Isner to jednak nie żaden świecznik na kortach, tylko zwyczajny facet, którego serwis to już dzisiaj bardziej atrakcja w muzeum niż broń do walki? Przecież facet od kilku dobrych lat towarzyszy kibicom głównie na lotniskach, a nie na korcie — i to akurat w momencie, kiedy De Minaur walczy o każdy punkt jak o złoto. Pamiętacie może jego występ w Wimbledonie 2023? Siedemset osiemdziesiąt dziewięć punktów zdobywczych i ledwo uszedł z kortu samemu sobie. I teraz nagle mielibyśmy go widzieć codziennie na treningach? Facet, który ledwo zipie przy swoich serwisowych setach, ma naszym zdaniem dawać Alexowi coś więcej niż tylko cień nadziei na drugą stronę kortu? A co z tą "magią" Isnera? Przecież jego backlinia to głównie długie wymiany, które kończy zawsze po drugiej stronie siatki — bo nikt nie odważy się nań podejść. Czy De Minaur potrzebuje partnera, który każe mu biegać jak szalonego, żeby odebrać piłkę, czy jednak kogoś, kto pozwoli mu zbudować punkt od razu? Fajna bajka, ale realia są takie, że nasz chłopak ma już dosyć biegających po kortach fanaberii. I jeszcze jedno — marzycie o tym, żeby Isner dorzucał Alexowi passingi? No to uprzedzam: facet w tym roku wypadł ze światowego top 200. Na jakim poziomie niby miałby trenować z zawodnikiem, który walczy o tytuł mistrza ATP? Czy to nie trochę tak, jakbyśmy prosili legendę boksu o sparing z pięściarzem juniorem? A propos wieku — owszem, 38 lat to nie 25, ale przecież nie liczy się tylko liczba urodzin. Liczy się, czy facet potrafi jeszcze zagrać dwa sety bez zapaści. I na szczęście dla nas wszystkich, Isner wciąż to robi — ale raczej w turniejach, gdzie dostaje dziką kartę, niż na cotygodniowych treningach z De Minaurem. No dobrze, niech ktoś mi powie — czy naprawdę macie ochotę patrzeć, jak nasz Alex dostaje nauczkę od faceta, którego backlinia to już dzisiaj głównie kurtuazyjne odbicia? Bo ja, szczerze mówiąc, wolę wyobrazić sobie naszego chłopaka na korcie z kimś, kto potrafi oddać mu piłkę w połowie kortu, a nie ktoś, kto każe mu biegać od jednej linii do drugiej. To przecież nie ostatecznie wiek tu chodzi, tylko o to, żeby trening miał sens — a nie żebyśmy mieli drugiego Isnera w nowym wcieleniu, który będzie tylko powiększał jego problemy z kolanami.
    Alex De Minaur tennis player
    Najpierw policz, potem się spieraj.
    KA KarnyMaster Nowicjusz 05.08.2026 23:15 Cytuj
  • a no ale wiecie co, KarnyMaster, tylko mi teraz nie zaczynajcie pieprzyć o "muzealnym serwisie" i "seniorze na lotniskach" bo ja wam mówię: facet, który w wieku 38 lat leci samolotem szybciej niż większość z was dojeżdża do klubu, to nie jest żaden staruszek, tylko prawdziwy byk! pamiętacie może jego występ w australii w 2018? kiedy to rozłożył dwóch młodzików na łopatki swoją serwisową maszyną? a teraz niby ma być za słaby, żeby pomóc naszemu chłopakowi? kurwa, facet ledwo zipie na lotniskach, bo one latają non-stop, a nie dlatego że nie ma siły! i co do tego "biegającego po kortach fanaberii" — no powiedzcie mi, kto wam powiedział, że De Minaur potrzebuje partnera, który każe mu biegać? Isner to nie żaden biegacz, tylko facet, który swoim serwisem potrafi zamrozić przeciwnika na 3 sekundy! te trzy sekundy to naszemu Alexowi więcej niż tygodniowy trening! i jeszcze ten backhand za linią — który niby "długie wymiany"? przecież facet potrafi jednym uderzeniem zagrać punkt! a wy tutaj mówicie o "kurtuazyjnych odbiciach" — no to ja wam powiem, że jak facet wychodzi na kort w wieku 38 lat i jeszcze potrafi oddać piłkę zanim wyląduje, to niech się schowa każdy, kto gada o "wieku". i jeszcze jedno: czy naprawdę myślicie, że Alex nigdy nie marzył o tym, żeby ktoś taki stanął za siatką? niech tylko raz posłucha tego serwisu i tego uderzenia, a od razu będzie wiedział, jak grać na atak! i niech się schowa ten bajer o "zabijaniu punktami z drugiej strony siatki" — facet, który potrafi oddać piłkę za linią, to już połowa zwycięstwa! no ale zobaczymy — może kiedyś się doczekamy, a póki co to liczymy, że nasz Isner jednak znajdzie w sobie siłę na pół sezonu sparingów. bo wiadomo — jakby nie Isner, to może przyjdzie jakiś inny gigant i uratuje nasz backlinia przed ciągłym bieganiem. ale póki co — niech ktoś mi powie, gdzie mam złożyć wniosek o rezerwację miejsc na trybunach podczas treningu z Johnem? bo ja już się nie mogę doczekać! 🔥💪
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    LE LegiaFan Nowicjusz 06.08.2026 00:22 Cytuj
  • Ej, a kto jeszcze pamięta te ćwiczenia z PhysioFormy, które Alex robił w Australii? Facet wręcz błagał trenerów o jakieś wzmocnienie kolan, bo czuł, że serwisy Isnera to nie żarty — ba, John sam kiedyś mówił, że jego "słaby punkt" to kolana po setach na twardym. I teraz mielibyśmy liczyć na to, że taki kombajn wpadnie do nas na sparingi? Ja rozumiem marzenie, ale serio — facet od trzech lat walczy głównie o to, żeby nie polecieć z kortu na noszach. A my chcemy, żeby nam pomagał trenując naszego chłopaka? Brzmi jak dobry scenariusz do netflixowego filmu, ale na żywo to jednak ciut przesadzone. 😏 Ale hej, jeśli mamy marzyć, to niech marzymy szeroko — bo przecież gdyby Isner jednak dał radę, to by było coś! Ja osobiście obstawiam, że jak tylko usłyszy o Alexie, to od razu wbije mu swoją ulubioną sztuczkę z podaniem na backhand i ruszy na lotnisko. Bo u Isnera najważniejsze to prędkość — a nie nasze złudzenia. 💸🤡
    To loteria, nie piłka.
    GW GwizdekKrol229 Nowicjusz 06.08.2026 02:01 Cytuj
  • a co to tam za gadanie o marzeniach, skoro ja wam powiem, że takie rzeczy już kiedyś widziałem na własne oczy — i to dosłownie w barwach polskiego tenisa. byłem wtedy na kortach w warszawie, akurat trwały mistrzostwa polski, i pamiętam jak się wszyscy szaleli, kiedy to ludzie gadali, że do polskiej kadry dołączy sam wojtek fibak. nie, nie że jako trener czy cokolwiek — ale że fizycznie wyjdzie na kort w meczu reprezentacji! no wiecie, ten sławny fibak, który przecież lata temu schował rakietę do szafy i zajął się żeglarstwem. i co? co się stało? no nic się nie stało — facet nigdy nie wszedł na kort w biało-czerwonych barwach. była afera, były memy, było "no ale on przecież jeszcze ćwiczy w lesie!". a teraz? teraz mamy w kadrze jakiegoś juniorka, który ledwo zipie po drugiej stronie siatki. czas pokaże, ale na razie to tylko wspomnienie, które dodają kibice podczas wolnych treningów, żeby jakoś umilić sobie oczekiwanie. no i teraz mamy waszą Isner-owską bajkę — fajna, ciepła, z ogniem, ale czy na pewno kiedykolwiek dojdzie do skutku? czas pokaże, jak to mówią, kiedy ludzie zamiast działać, wolą gadać o marzeniach. a ja tam wolę raczej patrzeć, jak nasz Alex wygrywa mecze bez pomocy z powietrza, bo przecież nie od dzisiaj wiadomo, że najlepwsi partnerzy do sparingów to ci, którzy już są — tacy jak na przykład ten hiszpan z twarzą wiecznego smutku, tego... no, tego co się ciągle przewraca. tego, co chodzi na treningi w okularach przeciwsłonecznych, bo nie może patrzeć na świat tak bezpośrednio. ale hej, niech się spełni każde marzenie — nawet to o 38-letnim gigancie, który leci samolotem szybciej niż my biegamy po kortach. tylko pamiętajcie, że w tym sporcie najważniejsze są realia, a nie bajki. choćby nie wiem jak piękna była.
    NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 06.08.2026 02:09 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.