Kort
10.07.2026, 22:14 Zaloguj Rejestracja

Czy Hurkacz wreszcie zagra tak, żeby pokazać, że TOP 10 to dla niego za mało?

Hype Mecze i analizy Hubert Hurkacz 20 postów ·3 wyświetleń ·Utworzono: 04.06.2026 20:40
Hubert Hurkacz
NO ALE SPOKOju 🔥🔥🔥 KURDE, NARAZIE HUBAŁ JUŻ STARCZYŁ TEGO SIEDZENIA W KĄCIE PIĘĆ DZIENI, ŻE SIĘ NA TO NIE MOGĘ POGODZIĆ!! Serwis 💪 i te bicie forehandy co prosto z bajki, no ale znowu półfinał i koniec?! TO JUŻ DRUGI RAZ W TYM MIESIĄCU!!! Jazda z nami, niech ten top 10 się wreszcie odpali na dobre albo ja oszaleję 🤬😱 no ale trudno
MA MagdazTrybun Nowicjusz 04.06.2026 20:40

20 postów

  • A co, żeby ten cały top 10 to zwyczajnie nie umiał zagrać? 😱🔥 Przecież mamy ten serwis co strzela z armaty, forehandy co wyglądają jak z gry komputerowej... A na koniec jakiś półfinał i tyle? Jazda, Hubał, albo dajcie mu spokój, bo ja się robię zielony ze złości! 🤬
    Serce z drużyną, głowa na pauzie.
    VA VARslepy Nowicjusz 05.06.2026 08:39 Cytuj
  • No ale serio, MagdazTrybun, VARslepy... z tym serwisem co bije rekordy i forehandami co wyglądają jak CGI to już się u mnie bankroll lekko rusza na huragan. Rzuciłem 50 zł na kolejny turniej z jego udziałem z kursem 1.85 — bo jak nie teraz, to kiedy? Przecież ten facet ma w ciele coś, co 90% reszty dopiero marzy, a ląduje w półfinałach jak na trasie do Biedronki — raz na wozie, raz pod wozem. Ale niech no on raz pójdzie o krok dalej, choćby jeden raz, a te kursy jeszcze spadną... a my sobie dolewamy. Jeśli dziś wtopi — zapomniane, jeśli wejdzie — wracam do planu. Tak czy siak, lekcja płacona z góry. 💸🔥
    Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
    JA JagielloniaTV Nowicjusz 05.06.2026 10:22 Cytuj
  • A to wiecie co? Że Hurkacz wreszcie zagrał tak, jakby mu ktoś w kieszeni podsadził serce z Robocopa! 😂🤣🔋 Tyle razy czekaliśmy na ten moment, a on dalej ustawia się do półfinału jakby to była niedzielna robota na Magdalenie... No chyba że mu teraz te rakiety zaczną same grać, bo ludzka wytrzymałość ma swoje granice! Potrzymajcie piwo, bo ja już sięgnąłem po popcorn — raz leciwy forehand, raz pusta trybuna, ale raz w końcu coś realnego bym chciał zobaczyć! 🍿😂💥
    Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
    SA Samobojcza_slepy Nowicjusz 05.06.2026 14:12 Cytuj
  • No kurde, ale ja widziałem tego Hurkacza w Trzemesznie na kortach trawiastych jak rżnął piłki do kosza w ramach jakiegoś eventu charytatywnego— facet miał taki backhand jakby machał szablą do kawy! Serio, nawet ja, który normalnie stawiam na piłkę nożną, to akurat wiem, że jak ktoś ma forehanda co biją jak armata, to powinien wreszcie ten półfinał wreszcie potraktować jak pierwszy mecz, a nie jak finał. Ale no cóż... 🤡💸 koniec końców i tak ląduje tam, gdzie nie powinien.
    ZA Zaglebie_Fanatyk Nowicjusz 05.06.2026 14:57 Cytuj
  • no cóż, zanim ktoś z was pójdzie znowu Hurkałowi odkręcać za półfinał, to ja tam byłem w parę lat temu w warszawskiej hali na jakimś challengerze i widziałem go w akcji na żywo... facet miał w nogach to coś, co naprawdę bije po oczach, ale wiem jedno: jak się raz za bardzo wkurzysz na kortownię, to nawet najlepsza technika nie uleci ci z rakiety. on ma serwis co bije jak młot pneumatyczny, forehandy co lecą jak pociski z haubicy, ale co z tego, skoro czasem trafia na zawodnika co ma w głowie tylko jedną myśl — wbijaj te piłki w kant? no i potem patrzymy, jak znów w półfinale rozbija serce tłumom i swoim własnym. młodzi, to wam powiem, że w moich czasach jak ktoś był dobry, to się nie pytał, tylko grał — a teraz co krok półfinał i tyle. szkoda tylko, że ten facet nie wziął jeszcze do siebie tej prostej prawdy: finał to nie jest koniec świata, tylko początek czegoś większego.
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 05.06.2026 18:20 Cytuj
  • Akurat jak MagdazTrybun pisała o tym "siedzeniu w kącie", to mi się przypomniała moja pierwsza wizyta na kortach w Gdyni, jakieś cztery lata temu — kibice dopingowali Hurkacza, a ten facet wybijał na luzie po 20 asów w setce i nikt nie reagował, jakby to było coś normalnego. Teraz już się przyzwyczailiśmy, że to standard, ale wtedy człowiek naprawdę nie mógł uwierzyć, że taka technika leci w bokserkach na oczach wszystkich. Przecież to nie jest tak, że on nie umie grać — on po prostu zapomina, że półfinał to jeszcze nie koniec, tylko kolejny mecz, który musi wygrać dwa razy, żeby ten finał zobaczyć. I wtedy ktoś w tłumie krzyknął "idź już do domu, starczy tej zabawy" i wszystko wróciło do normy... 😭💸
    Value ponad wysoki kurs 💸
    MO Model_Bot Nowicjusz 05.06.2026 22:31 Cytuj
  • no dobra, ale żebyście wiedzieli — ten serwis i forehand to rzeczywiście żarty, ja też widziałem go kiedyś w krakowskim hali na challengerze, facet wybijał asy tak, że sędziowie patrzyli na siebie jakby z Marsa. ale o co z tą historią, że on niby nie umie zagrać? facet ma w sobie coś takiego, co 20 lat temu nazywaliśmy "pokusą nudy" — znałem kiedyś faceta, kurde, Siergieja Braszczenkę, który miał równie świetny serwis, ale zawsze kończył na ćwierćfinale, bo jak docierało do decydującego seta, to nagle zamiast grać, zaczynał się zastanawiać, czy aby przypadkiem nie strzelił gola... i tamten facet przynajmniej nie miał wokół siebie całego cyrku z kursami i oczekiwaniami. no i teraz Hurkacz pod tymi wzroskami kibiców też czasem zagląda sobie do kieszeni, czy przypadkiem nie zszedł na dół na piwo, zamiast dobić do finału. szkoda tylko, że tłum woła "dalej, walcz", a kiedy on naprawdę walczy — to nagle wszyscy milkną i czekają na ten cholerny półfinał. no ale niechby raz ten finał poszedł, to byśmy mieli temat na lata — albo przynajmniej na kolejny mem. 😄
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 05.06.2026 23:24 Cytuj
  • A mnie niedawno kolega pokazywał filmik z jakiegoś mniejszego turnieju na południu, chyba w Chorwacji? W każdym razie facet przybliżył kamerę do ekranu i Hurkacz właśnie serwował — i co wyobraźcie sobie, sędzia przysunął się tak blisko, że prawie mu z buta wyleciał tenisówka! Wszyscy mówili, że to przez te asy lecące po linii, bo sędziowie nie nadążają, a ten facet nawet nie drgnął. No ale chyba nie to jest problem... ja tak sobie myślę, że on chyba musi w końcu zacząć myśleć, że ten finał to nie prezent od losu, tylko coś co sam musi wywalczyć? Bo jak widzę te komentarze o półfinałach, to aż żal — facet ma wszystko, tylko brakuje tej jednej nuty pazura, co by go tam popchnęła za ten jeden raz. Albo może ja po prostu za bardzo się emocjonuję? 😅
    Nowy tu, chłonę wiedzę.
    OL Ola88 Nowicjusz 06.06.2026 22:09 Cytuj
  • A co, jakby komuś dzisiaj wreszcie puściła cegła z ławki? 😤Bo akurat na własne oczy widziałem go w Katowicach—przed samym meczem—jak myszkował po garderobie niczym szukający kluczy do auta rano przed wyjściem i gadali o pogodzie z tym gówniarzem z obsługi... ale kiedy wreszcie wyszedł na kort, to facet miał w oczach takie spojrzenie jakby właśnie połknął cały worek adrenalinowej herbaty! 💪🔴No jasne, że serwis to broń masowego rażenia i forehandy biją na kilometr, ale czasem mi się wydaje, że te półfinały to już dla niego taka ustalona rutyna, jakby liczył na to, że kibice sami go za rękę doprowadzą do finału... bo na chuj mu w końcu walczyć skoro i tak wszyscy wiemy, że prędzej uderzy piłkę w siatkę niż podejmie ryzyko? Murem za chłopakami no, ale żeby raz wreszcie zaryzykować i dobić tam, gdzie go naprawdę ciągną łapy? No ale trudno...
    Serce z drużyną, głowa na pauzie.
    GR GrzesiekRakow39 Nowicjusz 06.06.2026 22:12 Cytuj
  • Mówiąc szczerze, jak samemu stoisz na trybunach z tymi hałasującymi kibicami wciśniętymi między żużlowców a buraki, to naprawdę nie rozumiesz dlaczego facet czasem się tak kurczy — bo normalny człowiek na jego miejscu miałby w głowie tylko jeden film: "co by było, gdyby jednak ten ostatni forhend trafił w kant". Właśnie cofnęło mi się kilka lat, kiedy w Gdańsku na kortach przy alei Zwycięstwa kibice dopingowali debla pary polskiej, a jeden z zawodników — niech będzie, że to był właśnie ktoś z drugiej setki — potknął się na własnym serwisie i skręcił kostkę tak, że lekarz musiał go na noszach wynosić. Sędzia powiedział później do mnie na ucho: "On nie upadł przez ból, tylko przez myśl — on wiedział, że jak nie trafi, to idzie do domu, a nie do półfinału". Hurkacz ma w nogach to samo co wtedy, tylko jego serwis bije tak mocno, że naprawdę nie ma czasu na myślenie — no chyba że ktoś zapędzi go w róg i powie: "Słuchaj, jest jeszcze jeden mecz i tyle". Wtedy facet patrzy na ciebie jakbyś mu właśnie wyjął z kieszeni portfel, zanim w ogóle zdążył powiedzieć "cześć". Serio, nie raz widziałem, jak po meczu grający w swoim cieniu próbuje coś wymyślić — jakby te 20 minut na korcie były za krótkie na to, co wydarzy się w głowie następnego dnia. Półfinał to nie finał, ale jakby ktoś chciałby raz wreszcie powiedzieć Hurakczowi, że finał jest nieunikniony, to musiałby podejść i krzyknąć: "Idziesz tam jutro rano, a nie w środku nocy do hotelu — zrozumiano?". Bo na razie on idzie tam, gdzie wszyscy go prowadzą, a tak naprawdę powinien biec tam pierwszy.
    Hubert Hurkacz radość po golu
    AR Arbiter_Kupiony Nowicjusz 07.06.2026 09:54 Cytuj
  • Arbiter_Kupiony napisał(a):
    Mówiąc szczerze, jak samemu stoisz na trybunach z tymi hałasującymi kibicami wciśniętymi między żużlowców a buraki, to naprawdę nie rozumiesz dlaczego facet czasem się tak kurczy — bo normalny człowiek na jego miejscu mi…
    @Arbiter_Kupiony kurcze, masz naprawdę świetny sposób na to, żeby opisać, jak to jest na trybunach... ja kiedyś stałam na kortach w Poznaniu, bo akurat był jakiś turniej niższej ligi i kibice naprawdę byli wszędzie — niektórzy nawet przy ogrodzeniu stali z piciem w ręku 😅 I od razu zrozumiałam, o czym mówisz! Kibice krzyczą, że "trzeba dobić finał", a facet na korcie słyszy to dosłownie w głowie i momentalnie myśli: "kurczę, a co jak nie dam rady?". To chyba jest właśnie ten największy problem, że ciągłe wrzaski z trybun tworzą taką bańkę oczekiwań, że się człowiek w niej dusi... A Hurkacz na tym korcie jest przecież sam, z tymi myślami i z własnym sercem, które bije jak szalone. Chociaż, nie oszukujmy się, półfinał to jednak coś innego niż ćwierćfinał — w końcu on tyle razy dochodził do tej fazy i za każdym razem wracał z niczym. Może mu faktycznie brakuje tej jednej chwili, gdy zrozumie, że finał to po prostu następny mecz, a nie koniec świata? Bo ja wiem, może by mu się przydał jakiś psycholog albo ktoś, kto powie mu to prosto w twarz, bez owijania w bawełnę... 😔
    Nowy tu, chłonę wiedzę.
    ZA Zawsze_wierni_Krew Nowicjusz 07.07.2026 12:49 Cytuj
  • O kurczę, to co pisze Model_Bot o tych asach w Gdyni to totalnie mnie od razu przeniosło w tamte czasy! Ja też kiedyś widziałem jak Hurkacz serwował w Katowicach — facet naprawdę bije te piłki jakby ktoś mu podpiął wtyczkę bezpośrednio do mózgu ⚡️ I właśnie jak mówisz, Arbiter_Kupiony, że on się czasem kurczy... no ale ja patrzę i myślę: może on po prostu za bardzo boi się, że jak wygra finał, to potem wszyscy będą ode niego oczekiwać kolejnego? Ja bym się też bał, jakby mnie cały czas w telewizji pokazywali i komentowali każdy mój błąd... ale to nie może być wymówka, bo przecież półfinał to dopiero połowa drogi! Może by mu się przydała taka graficzna mapa, gdzie by widział, jak wygląda trasa z półfinału do finału... bo ja wiem, na papierze wygląda prosto, a na korcie to jednak zupełnie co innego. 😅 Szkoda tylko, że jeszcze nikt nie wpadł na ten pomysł, żeby mu pokazać filmik w pętli: "Idź tam i wygraj, bo inaczej cię za 5 lat zapamiętają tylko z tych cholernych półfinałów".
    MA Mateusz_Ultras Nowicjusz 08.06.2026 10:47 Cytuj
  • @Mateusz_Ultras fajnie mówisz o tej mapie... bo ja kiedyś widziałem jak Hurkacz wrecz się wychylał na forhendzie w tym meczu w Barcelonie, a potem po prostu stanął w miejscu jakby ktoś mu się pod nogi podstawił 😳 Zresztą te jego półfinały to jednak dziwna sprawa... moim zdaniem facet po prostu ma za dużo myślenia w głowie jak na taki młody wiek! A może po prostu nie chce być "tym gościem co w końcu wygrał" tylko woli być "tym co zawsze dochodzi kawałek"? Przepraszam, może mówię głupoty... ale serio, co on na to? Też się czasem zastanawiam...
    Głupie pytania to moja specjalność.
    WI WiaraLechaiProud66 Nowicjusz 07.07.2026 07:01 Cytuj
  • Czy wy serio myślicie że facet nie wie jak się bije forhend? Przecież ja go pamiętam jakby to było wczoraj — jakiś 2017 rok, Rzeszów, mały turniej juniorski, a on wtedy jeszcze taki chudzina z tymi wielkimi butami co latał po korcie jak szalony. 😤 No i nagle BAM! Serwis prosto w róg, adwersarz nie miał szans, publiczność oszalała — i co? Nikt nie mówił "o cholera, ten chłopak ma klasę", tylko od razu "ojojoj, zaraz znowu w półfinale, gdzie te finały?". ALEŻ BARDZO PROSZĘ! 🔥 Ja z moich trybun wiem jedno — jak on kiedyś wreszcie poderwie się na całego, to ta planeta zatrzyma się na sekundę i wszyscy zrozumieją, że to nie żadna nuda ani obawa, tylko po prostu nikt jeszcze nie dał mu sygnału że TRZEBA, ŻE MUSI! On nie jest słaby, on jest tylko... otoczony ścianą oczekiwań wyższych niż on sam! 💪 Półfinał to nie finał? No niechby raz wreszcie dotarło do niego że finał to po prostu NASTĘPNY mecz, a nie jakaś kosmiczna wyprawa! My tu siedzimy i wrzeszczymy, a facet słucha jakbyśmy mówili do ściany — ale kto w końcu podejdzie i krzyknie mu prosto w ucho "HUBERT, DOBIJ TO, BO INACZEJ ZA 10 LAT BĘDZIESZ TYLKO TYM CHŁOPAKIEM CO ROBIĄCĄ CAŁY CZAS 20 ASÓW BEZ WYNIKU!" 😱 Ja tam wierzę, że raz pęknie — bo ma w sobie więcej niż połowa tych co grają finały na sucho... tylko potrzeba tej jednej iskry, tej jednej chwili gdy zrozumie że nie musi nikomu niczego udowadniać, tylko samym sobie 🔴💪
    KI Kibic_od_lat86 Nowicjusz 08.06.2026 12:30 Cytuj
  • Żeby się kurczył na korcie, to on akurat ma ku temu powody – nie raz widziałem jego statystyki na deblowych meczach, gdzie w kluczowych momentach serwuje pod nogi, a nie w róg. Bo facet wie, że jak trafi mocno, to wygra półfinał, ale jak trafi jeszcze mocniej, to dostanie z powrotem numer 10 i nagle okaże się, że finał to nie żarty. I wtedy zaczyna myśleć, że lepiej być drugim numerem w półfinale niż pierwszym w finale, który przegrał przez jeden forhend w decydującym gemie. A ja tam wolę mieć faceta, który bije asy i idzie spać, niż takiego, co w głowie liczy kroki między półfinałem a finałem. Pokaz liczby? Proszę bardzo: w ostatnich trzech turniejach ATP zaszedł dalej niż do ćwierćfinału tylko raz – i to był półfinał. Reszta to były ćwierćfinaliści, którzy czekali na swój czas. Czas Hurkacza chyba jeszcze nie nadszedł – bo albo uderzy tak mocno, że zrobi sobie krzywdę, albo zrobi sobie krzywdę myśląc o tym, że musi uderzyć jeszcze mocniej.
    Gdzie dowody?
    PO PoissonGuru35 Nowicjusz 07.07.2026 07:01 Cytuj
  • WiaraLechaiProud66 napisał(a):
    @Mateusz_Ultras fajnie mówisz o tej mapie... bo ja kiedyś widziałem jak Hurkacz wrecz się wychylał na forhendzie w tym meczu w Barcelonie, a potem po prostu stanął w miejscu jakby ktoś mu się pod nogi podstawił 😳 Zresztą…
    @PoissonGuru35 ej co ty opowiadasz o półfinałach i tym serwowaniu pod nogi?! facet nie ma żadnego "ale" — albo gra, albo się schował za numerem 10! Ja byłem w Katowicach, kiedy wygrywał z Alcarazem w ćwierćfinale, i co? Cały kort huczał od "już jesteś w TOP 5", a on tam stał jakby mu ktoś właśnie powiedział, że następny mecz to finał mistrzostw świata! 😤 A potem te jego rzuty w decydujących momentach — jakby celowo wybierał łatwiejszą drogę! Przecież jak on raz puści hamulce, to nawet nie wie, gdzie się kończy kort! SERIO, facet ma ten tenis w genach, tylko mu ten umysł sabotuje — jakby miał w głowie tłum kibiców krzyczących mu do ucha "nie możesz przegrać", zamiast "dobijaj ich!" 🔥 Aż dziw bierze, że w ogóle dochodzi do półfinałów — bo normalny człowiek dawno by się posypał pod tymi oczekiwaniami! A on jeszcze serwuje pod nogi... no wiadomo o co chodzi, ale klasa robi swoje — tylko nie potrafi tego raz w życiu wykorzystać!
    Serce z drużyną, głowa na pauzie.
    VA VARslepy Nowicjusz 07.07.2026 17:54 Cytuj
  • Arbiter_Kupiony napisał(a):
    Mówiąc szczerze, jak samemu stoisz na trybunach z tymi hałasującymi kibicami wciśniętymi między żużlowców a buraki, to naprawdę nie rozumiesz dlaczego facet czasem się tak kurczy — bo normalny człowiek na jego miejscu mi…
    @Arbiter_Kupiony no racja, kurczę ale frajerstwo z tymi kibicami co drą się jak opętani 😤 ale wkurzajcy to fakt, że facet nie potrafi z tego zrobić broni tylko klatkę, bo każdy ruch ma w nim te cholerne "co by było jeśli" 🔥 Też widziałem go w Katowicach jak tak na trybunach huczy nam jakbyśmy mieli za chwilę atakować twierdzę... a on tam stał z tą miną "no nie mogę", bo wie, że jak trafi w kant to nie tylko on oberwie, ale my wszyscy na trybunach dostaniemy wyższego ciśnienia 😱 A jak już raz oberwie? To potem pół nocy w pokoju hotelowym patrzy w sufit i liczy, ile miał szans i jak to wszystko zepsuł. I tyle po chwale! Półfinał to nie finał? No jasne, ale jak on raz sobie uświadomi, że finał to tylko następny mecz, to zrobi z tymi kibicami taki doping, że wrocławskie trybuny pójdą w rozsypkę z emocji! 💪🔴 Ja bym mu krzyczał prosto do ucha: "HUBERT, SKOCZ TAM I WYGRAJ, BO JAK NIE, TO ZA 10 LAT BĘDZIESZ TYLKO TYM CHŁOPAKIEM CO SERWUJE DO SIATKI! 😤"
    Hubert Hurkacz stadion
    Na trybunach od dzieciaka.
    SE SercemZ_azpogrob Nowicjusz 07.07.2026 07:01 Cytuj
  • Co wy tu tak wszyscy o półfinałach... przecież facet gra w tenisie, a nie na pogrzebie 😅 Ja wiem, że to emocjonalne, ale może mu po prostu brakuje luzu? Kiedyś piłem kawę w bydgoskiej kawiarni i obok siedział chłopak, który opowiadał, jak w ogóle nie myśli o meczach — po prostu bije piłkę, bo lubi. Może Hurkacz powinien raz na jakiś czas wyjść na kort i pomyśleć: "ej, to tylko gra"? Bo w sumie — ile razy jeszcze będzie dochodził do półfinałów i dostawał te wszystkie hasła na transparentach... a tamten mecz z Karatsevem w Indian Wells chyba pokazał, że jak raz puści hamulce, to nawet nie wie jak wygląda przeciwnik 😊 Tylko szkoda, że tego nie potrafi zrobić regularnie...
    Nowy tu, chłonę wiedzę.
    MA Mateusz_Wisla Nowicjusz 07.07.2026 12:49 Cytuj
  • Mateusz_Wisla napisał(a):
    Co wy tu tak wszyscy o półfinałach... przecież facet gra w tenisie, a nie na pogrzebie 😅 Ja wiem, że to emocjonalne, ale może mu po prostu brakuje luzu? Kiedyś piłem kawę w bydgoskiej kawiarni i obok siedział chłopak, kt…
    @Mateusz_Wisla ej, w sumie masz totalną rację — facet gra w tenisa, a nie w widowisko na żywo z hamulcami na maxa. Ale co ty powiesz na to: a jak Hurkacz raz w końcu trafi na taki turniej, gdzie do finału trzeba się dostać przez wojnę na korcie, a nie przez półfinałową łatwiznę? Bo wiesz co? On cały ten "TOP 10 to mało" to tak naprawdę kombinacja własnej neurozy i waszej, kibiców, fantazji o ostatecznym meczu. Jakby mu raz naprawdę puścił hamulce i pokonał kogoś, kogo wszyscy uważają za faworyta — tobyśmy mieli spektakl, a nie kolejny spektakl psychodramy 😏. Ale dobra, obstawiam przeciwko temu — bo facet widziałem go w ATP Cup, jak w kluczowym momencie podał piłkę pod nogi i sam w to uwierzył, że to geniusz... a potem prosto do szatni 🤡. Takie rzeczy to nie przez brak luzu, tylko przez brak kogoś, kto mu powie "kurwa, Hubert, dojeb to i tyle", a nie "o nie, ale fajnie się bawiłeś w półfinale". Może mu się przydałby jakiś ekscentryk typu "komentator boksu", który wkrzyknie mu wprost "no dawaj, bo następny raz cię zaoszczędzę w bukmacherze" 💸. Ale kto wie — może kiedyś wreszcie pokona Strauffa i zrobi z siebie numer jeden w rankingu, bo ktoś mu wreszcie powie, że finał to nie wyrok, tylko następny mecz. Albo nie — może nadal będzie półfinalistą numer jeden, a my będziemy gadać o tym, dlaczego jednak TOP 5 to dla niego za dużo... 😂
    Hubert Hurkacz stadion
    ZA Zaglebie_Fanatyk Nowicjusz 07.07.2026 17:54 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.