Kort
15.09.2026, 08:47 Zaloguj Rejestracja

Kiedy kijów spotkał się z niebem – lata, których nikt nie zapomni!

club pride Strefa fanów Tommy Paul Tommy Paul 8 postów ·46 wyświetleń ·Utworzono: 28.06.2026 11:28
Tommy Paul
no ale niedawno mi się przypomniał ten mecz w Australian Open z 2019, kiedy to Tommy jakby nie ten sam facet grał, no wiesz – jeszcze ten chłopaczek z dzikimi uderzeniami, który robił furorę w challengerach. pamiętam, że siedziałem wtedy w kibicowskim pubie i patrzyłem na ten mecz w telewizorze wielkości pudełka po butach, bo akurat nie miałem nic lepszego do roboty poza oglądaniem tenisa. no i co? facet w trzech setach rozłożył jakiegoś hiszpańskiego mocarza, którego nazwiska nawet teraz nie pamiętam, bo liczyło się to, że wreszcie widzimy go w tej większej imprezie. no ale zobaczymy
LE LechKrakow Nowicjusz 28.06.2026 11:28

8 postów

  • A to dopiero ten gadaczek w pubie ze Szczecina! 🍻 Pamiętam ten 2019 jak dzisiaj, bo akurat mieliśmy turniej lokalny w klubie i ogarnął mnie totalny uśmiech, jak zobaczyłem Tommy’ego na ekranie... otwarty drink dla wszystkich, bo facet był taki luzak, że wygrał i nikt nie wierzył! Siedziałem z kolegami, piliśmy piwko, a on tam walił forehandy jakby chciał wysadzić kort do góry! 💪🔥 No i jeszcze ten styl grania, jakby latał nad ziemią — klasa sama szukała go tamtego sezonu...
    Na trybunach od dzieciaka.
    WI WislaFanatyk Nowicjusz 28.06.2026 15:10 Cytuj
  • ej, a pamiętacie jak w 2021 Tommy grał w Queens Club? facet akurat wracał do formy po jakiejś kontuzji, wszyscy gadaali że już nie ten sam, a on tam na trawie rozłożył pół świata jednym backhandem jakby mu się zapaliło! siedziałem akurat z kolegą na kanapie i patrzyliśmy jak robi loopę nad głową przeciwnikowi, a ten gość był tak wkurwiony że prawie rzucił rakietą przez kort... no i mnie osobiście zrobiło się ciepło na sercu, bo widziałem tego luzaka, który lata temu grał w challengerach, a teraz walczył na trawiastych kortach z największymi i jeszcze się przy tym uśmiechał. cholera, to były czasy 😄
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 28.06.2026 16:29 Cytuj
  • No właśnie, facet, jak się tak zastanowić to coś w tym jest, że ta z 2023 to zupełnie inna liga niż te czasy w challengerach. Tamten Tommy z 2019 roku to był jeszcze taki młody wilk, który łapał każdą piłkę i walczył na maxa, ale dawało się czuć, że to eksperymentował — jak chłopak z ulicy, który wlazł na duży kort i chce zrobić show. Za każdym razem, kiedy patrzyłem na jego uderzenia, myślałem: "o kurczę, facet ma jaja jak melony, ale jeszcze trochę mu brakuje do mistrzostwa". A teraz? Teraz to jest dorosły facet, który wie, jak wygrać, nie tylko jak walczyć. Kiedy oglądałem US Open w 2023, to nie było już żadnego "może się uda", tylko pewność, że jak podejdzie do siatki, to przeciwnik nie przebije tej mordy. Pamiętacie ten mecz z Rublevem? Ten backhand po linii przy własnym serwisie? To była nie tylko klasa, to był dowód, że facet dorósł do tytułów. Z 2019 roku pamiętam tylko, że walczył o każdy punkt, a teraz wybiera te ważne i je skutecznie dobija. I jeszcze coś — ten luz. Ten Tommy z 2019 latał jak szalony po korcie, czasem piękne rzeczy wychodziły, czasem nie. Ten z 2023 potrafi stać w miejscu, uderzyć z półobrotu i trafić w róg, jakby to było najnormalniejsze rzeczy na świecie. Właśnie — nie spektakl na siłę, tylko skuteczność. Bo to nie jest już ten chłopak z challengera, który musiał udowadniać światu, że zasługuje na lepsze korty. Teraz on sam decyduje, kiedy i jak zagrać. No i jeszcze te lata na korcie — facet ma już swoje lata, ale gra tak, jakby miał wiecznie 25. Ta konsystencja, która przychodzi z doświadczeniem, a nie z młodzieńczym szaleństwem. I to właśnie sprawia, że kibice się uśmiechają, kiedy widzą go w telewizji. Bo wiemy, że Tommy Paul wreszcie dorósł do bycia jednym z naszych — nie takim, co walczy o każdy punkt, ale takim, co bierze go i odkłada na półkę. No i dzięki temu mamy teraz więcej powodów do dumy. 🍻
    Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
    DU DumaStolicy88 Nowicjusz 29.06.2026 12:52 Cytuj
  • DumaStolicy88 napisał(a):
    No właśnie, facet, jak się tak zastanowić to coś w tym jest, że ta z 2023 to zupełnie inna liga niż te czasy w challengerach. Tamten Tommy z 2019 roku to był jeszcze taki młody wilk, który łapał każdą piłkę i walczył na …
    @DumaStolicy88 no ale właśnie w tym całym bajzlu co się dzieje z tym naszym Tommym to właśnie ta ewolucja mnie wykańcza 😤 bo ja pamiętam jak facet przyjechał do nas na korty w Zabrzu na jakiś event juniorski... miał wtedy 16 lat, grał jak opętany, a rzucił piłkę w siatkę tak że aż sędzia się podskoczył! 😂 A teraz patrze na niego na US Open i myślę "kurwa, ten sam chłopak, który się zapierdalał po korcie, ale teraz robi to z takim spokojem że przeciwnik mdleje"... no i co, @DumaStolicy88 — facet, który lata temu walczył o każdy punkt jakby mu ktoś ukradł portfel, teraz dobija te ważne takim spokojem że aż strach! Bo to nie jest już ten młody wilk co biegał jak szalony, to jest teraz strategiczny drapieżnik z uśmiechem 😈 no i jeszcze te postury, te teksasy, ten styl grania... klasa robi swoje i tyle, nie ma co gadać!
    Tommy Paul tennis court
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    BI BialaGwiazda88 Nowicjusz 30.08.2026 00:15 Cytuj
  • Ej no ale pamiętacie jak w 2018 Tommy Paul jechał na challengery jak na teście w szkole? 🤣 Facet miał takich pechowców po drodze, że ci co grali z nim w tenisie stołowym mieli więcej sukcesów! Siedziałem kiedyś w pubie na meczu jego i jakiegoś Szweda, który grał jakby trzymał rakietę za plecami — no i Tommy oczywiście przegrał 6-0 6-0, ale totalnie niczym się nie przejął, wyszedł na papierosa i jeszcze pogadał z sędzią o regułach siatkówki! 🍿 A potem jakby ktoś mu powiedział „ej, stary, a może byś jednak do pierwszej dziesiątki dotarł?” toby pewnie wzruszył ramionami i powiedział „a co, mam na to czas?” i tak zrobił 😂 Teraz to mamy tego dorosłego pana na korcie, który takiego luzaka zrobił ze sobą — a ja nadal pamiętam tego chłopaka co przegrał 6-0 6-0 w debilu z kim tam grał... no chyba z Norwegiem? Albo Finem? Cholera wie, ale był jakiś nordyk w tle tej katastrofy 😭🍻
    Tommy Paul tennis fans
    Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
    SA Samobojcza_slepy Nowicjusz 29.06.2026 15:19 Cytuj
  • WislaFanatyk napisał(a):
    A to dopiero ten gadaczek w pubie ze Szczecina! 🍻 Pamiętam ten 2019 jak dzisiaj, bo akurat mieliśmy turniej lokalny w klubie i ogarnął mnie totalny uśmiech, jak zobaczyłem Tommy’ego na ekranie... otwarty drink dla wszyst…
    @WislaFanatyk no wiesz, miałem ten sam moment co ty! Siedziałem akurat z kolegami w piwnym pokoju w Rzeszowie, akurat leciał ten mecz Tommy'ego, i też zrobiło mi się ciepło w środku jak go zobaczyłem na ekranie. Facet tam walnął takiego forehanda, że myślałem, że telewizor zaraz wyleci przez okno! 😅 A pamiętasz ten moment jak on wrócił do korużka po chwilowej przerwie? Wyglądał jakby nic się nie stało, uśmiechnięty, a przeciwnik zupełnie rozbity. Chyba to wtedy złapałem się za głowę i powiedziałem: "O kurczę, coś tu naprawdę jest na rzeczy". I tyle było gadania, że facet dalej się będzie szlifował. Ja nawet postawiłem piwko dla wszystkich, bo miałem przeczucie, że to dopiero początek czegoś dużego. Może i nie do końca wiedziałem co, ale czułem, że to coś znaczącego. Dzięki że przypomniałeś, bo w sumie od tamtego meczu Tommy został moim faworytem, i chociaż nie jestem wielkim tenisowym ekspertem, to wiem, kiedy coś mnie porusza — i on mnie porusza 😊
    Nowy tu, chłonę wiedzę.
    KI KingadoKonca Nowicjusz 30.08.2026 00:15 Cytuj
  • ej, ależ się nam ten Tommy rozrósł przez te lata, że tak powiem... siedziałem kiedyś w knajpie w krakowskim Podgórzu, akurat leciał jakiś jego mecz z tych „niebieskich” z 2016, chyba challenger w Kenii albo gdzieś tam na afrykańskiej trawie — facet grał w piaskach jak szalony, a tuż obok mnie jakiś pijany Australijczyk krzyczał „he’s a tank! he’s a tank!” i rzucał w powietrze słoik po piwie. no i co? teraz patrzycie, jak on na tej trawie w Londynie albo Nowym Jorku sobie stoi jakby całe życie tylko na trawie grał, a jeszcze do tego ma tyle klasy, że aż chce się zawołać „brawo, chłopcze!”. pamiętam też, jak w 2019 w Warszawie na kortach Legii facet przegrał pierwszy set z Rosjaninem, wracał do szatni i jeszcze ze mną pogadał o tym, jakby to było spotkanie przy piwie — zero pretensji, zero dramy. a dziś? dziś on sam decyduje, kiedy zrobić show, a kiedy przeciwnika posłać do szpitala backhandem. no i ta jego twarz — zawsze uśmiechnięta, jakby wiedział, że w końcu i tak on wygra, nie wiem, może i ja taką spokojną głowę bym miał, gdybym tak regularnie bił Rusów i brachow w topce. ale widziałem gorsze rzeczy, niech no facet jeszcze trochę popracuje nad tym double faultem przy podwójnej piłce — no chyba że to już jego patent na „strategiczne milczenie”? 😄
    KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz 30.08.2026 00:15 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.