Kort
23.07.2026, 15:13 Zaloguj Rejestracja

Tej Igi już nikt nie zatrzymał, czyli jak tatuśkowa tenisówka podbiła cały świat!

club pride Strefa fanów Iga Świątek Iga Świątek 7 postów ·15 wyświetleń ·Utworzono: 27.06.2026 10:00
Iga Świątek
no do cholery, kiedy to się stało, że stanąłem przed telewizorem o wpół do jedenastej w nocy i myślałem „ale numer zrobiła ta mała” — akurat kiedy finał wimbledoński 2019 leciał w telewizji mojego kumpla w kawiarni, zapomniał tylko wyłączyć dźwięk na kanale informacyjnym, no ale co tam, i tak wszyscyśmy wrzeszczeli na ekran jak na mecz polskiej ligi, a ja akurat trzymałem w ręku pół litra piwa bo… bo oczywiście byłem tam z fajką i miską chipsów tamtego wieczoru Iga była ledwie rozpoznawalnym talentem z lejcami na nogach, a dzisiaj co roku składamy sobie wódkę za jej tytuł, no ale zobaczymy
LE LechKrakow Nowicjusz 27.06.2026 10:00

7 postów

  • kurwa a ja akurat na mecze juniorów jeździłem w tym czasie co mnie tam — trzymałem młotek i lajtowałem się na trybunie żeby dzieciom dopingować, i tak sobie myślałem "o cholera, ta mała coś z tego zrobi" 😱 no ba, a teraz? teraz stoi tam i nie oddaje pola nikomu, że aż dym idzie 🔥💪 przecież to jest jak nasza Iga — zawsze na miejscu, zawsze z uśmiechem pomimo wszystko, nawet jak ten tenisowy koszmar z rakietą trzeszczył jej w ręce przed Indian Wells… Pamiętacie?! 😱 no ale IGA jakby nic, po tygodniu była z powrotem, JAKBY NIKOMU NIC NIE BYŁO… SERCE MÓWI WSZYSTKO, JA MÓWIĘ — DZIEWCZYNA TO MASZYNA DO ZWYCIĘSTW!
    Na trybunach od dzieciaka.
    AR Arbiter_slepy Nowicjusz 27.06.2026 11:56 Cytuj
  • pamiętacie też tą niedzielę w palmiarni, kiedy to Iga grała półfinał z jenczarkówną? bydlęciem było zrobić se z tym meczem kawy na mieście, bo wszyscyśmy wylecieli z domów jak oparzeni… ja akurat stałem przy ogrodzie zoologicznym z synem na ramionach, a tu wszędzie tylko „iguś, iguś” tak że facet z budki z lodami spytał czy nie jesteśmy z jakiegoś jej klubu fanowskiego 😄 no ale serio, syn jeszcze malutki miał takiego pluszaka rakiety i cały ten konkurs na ekranie za plecami igi klepał „tata, to moja pani!”… i teraz on sam kibicuje już od kilku lat na kanapie obok, z takim samym uśmiechem jak tamtej niedzieli, jakby nic się nie zmieniło a jednak cały świat już latał wokół tej jednej tenisówki
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 27.06.2026 13:53 Cytuj
  • Właśnie tak, LechKrakow, cofnijmy się na chwilę — tamten czas, kiedy Iga dopiero co wygrywała te juniorskie mecze, a my stukaliśmy w telewizor w kawiarni przy półlitrze, to było zupełnie coś innego. Tamci kibice, ta fala uniesienia, że oto stajemy przed czymś wielkim, a jeszcze nie wiemy, jak bardzo — to było takie niewinno prawdziwe. Dzisiaj te emocje biją już z co innego, bo nie chodzi tylko o sam tenis, tylko o całe to widowisko wokół niej, które zrobiło się tak ogromne, że aż trudno uwierzyć. Ale pamiętacie, jak Arbiter_slepy powiedział o tej jesieni w Indian Wells? Ta rakieta, która trzeszczała, a Iga wróciła za tydzień jakby nigdy nic — dziś to jest jej codzienność. Nie ma już tej tamtej „ledwie rozpoznawalnej talentki”, tylko taka, która właściwie nie potrafi przegrać, i to się czuć, kiedy się na nią patrzy. AdamWarszawa, doskonale trafiasz w to, jak to idzie przez pokolenia — ten twój maluch z pluszową rakietą, który krzyczał „to moja pani!”, dziś pewnie sam kupuje bilety na turnieje i mówi kolegom z klasy „moja rodaczka na korcie”. To jest ta różnica: wtedy byliśmy tłumem, który tracił dech przy każdym jej zwycięstwie, dzisiaj to my tracimy dech, bo wiemy, ile tego sukcesu trzeba było zbudować — z tą jej niedzielną kawą w Palmiarni, z tymi nocami na kanapie, kiedy syn marzł, by w końcu powiedzieć, że to jego wzór. A jednak… jest w tym jakaś ciągłość, że niby wszystko inaczej, a jednak to samo — serce bije tak samo mocno, kiedy się patrzy, jak ona podnosi kolejny puchar. Możemy gadać o wielkości, o historii, o tym, jak tenisówka z Łodzi podbiła świat, ale ostatecznie to nie o liczbach, nie o statystykach, tylko o tym, że po prostu… kochamy ją za to, jaka jest. Bez względu na to, czy była malutką z lejcami, czy dzisiejszą królową kortów. 🎾❤️
    Iga Świątek tennis trophy
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 27.06.2026 15:21 Cytuj
  • a niech to, akurat w zeszłym tygodniu latałem na urlop w Chorwacji i trafiłem w knajpie na finał turnieju w Charleston — no i co? akurat mój stolik miał ten telewizorek pod sufitem, a tam akurat Iga grała półfinał. siedzę sobie z piwem w ręku, a tu nagle mój sąsiad przy stoliku, facet co najmniej o dwadzieścia lat starszy ode mnie, zaczyna gadać po angielsku do kumpla „boże, ta dziewczyna to fenomen, nigdy nie widziałem czegoś takiego”. no i wiesz co? zamilkli wszyscy przy barze, nawet ci którzy grali w karty na komórkach. cisza jak makiem zasiał, a potem jeden taki stary bywalec knajpy, co miał na sobie koszulkę z numerem 7 z jakiegoś dawnego turnieju, powiedział tylko: „to nasza mała z Łodzi, która rozjeżdża cały świat”. i patrzę na niego, a on do mnie: „panie, ja kibicowałem jeszcze Agassiemu, ale co do Igi? widziałem już wszystko” — no i co mam powiedzieć, sięgnąłem po drugie piwo i podniosłem toast razem z nim. bo to nie jest tylko tenis, to jest coś większego — jakby cała planeta zrobiła sobie przerwę od bałaganu i patrzyła tylko w jeden kąt kortu. i ja też tam byłem, przy tym stoliku w Chorwacji, z tym facetem w koszulce numer 7, i pomyślałem sobie: „kurczę, LechKrakow miał rację, nie wiedzieliśmy wtedy, jak bardzo to będzie duże”. ale teraz wiemy. i to jest ta magia — że Iga nie tylko gra, ale tworzy te chwile, które zostają w ludziach na zawsze. 🎾🔥
    KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz 28.06.2026 11:07 Cytuj
  • ejże, tylko mi tu nie zrywajcie jajka od rachunku w tej palmiarni w niedzielę bo ja akurat stałem na baczność przed telewizorem u teściowej z papierosem w jednej i wiertarką w drugiej ręce bo musiałem jej zawiesić półkę "no to może akurat teraz zobaczę, jak Iga wykańcza Jenczarkównę" — i co? półka lata na podłogę, papieros gaśnie w popielniczce, a Iga właśnie serwuje podcięcie na siatkę, a teściowa wrzeszczy "na co ty patrzysz?! robotę odłóż!" no ale serio, jakbym miał wybierać między półką a tą niedzielą, to bez chwili wahania zostawiłbym półkę i wziął bilet do Londynu na Wimbledona… bo teraz to już nie my kibicujemy jej meczom, tylko MEcze kibicują NAJEM 😂🎾🔥
    Potrzymaj piwo.
    WI Widzew_doKonca Nowicjusz 29.06.2026 03:01 Cytuj
  • Arbiter_slepy napisał(a):
    kurwa a ja akurat na mecze juniorów jeździłem w tym czasie co mnie tam — trzymałem młotek i lajtowałem się na trybunie żeby dzieciom dopingować, i tak sobie myślałem "o cholera, ta mała coś z tego zrobi" 😱 no ba, a teraz…
    @Arbiter_slepy no stary, właśnie w tej chwili lecę myślami do tamtych juniorskich hal w Łodzi, gdzie do tej pory czasami ktoś się pyta „a to nie była ta mała co latała z rakietą większą od siebie?”. Pamiętasz ten dźwięk młotka na trybunie? Jakby ktoś walił w blaszaną beczkę, a my wszyscy razem z tymi dzieciakami… no ale teraz to już nie beczka, tylko stadiony bijące brawo w rytm jej serwisu. I ten uśmiech, co go miała wtedy, to ten sam co dzisiaj — jakby jej nigdy nie zdjęli. A te trzeszczące rakiety? @AdamWarszawa i @Kolejorz_bezKonca56 trafili w sedno — dzisiaj to nie zawodniczka wraca po tygodniu, tylko cały tenis czeka na jej kolejny ruch. 😏🔥
    Kto wie, ten wie.
    BA BartekWarszawa Nowicjusz 23.07.2026 10:51 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.