Kort
16.07.2026, 00:59 Zaloguj Rejestracja

Kiedy Zielone Czołgi zajeżdżały po raz pierwszy na kort, a świat uwierzył, że Ameryka ma…

club pride Strefa fanów Coco Gauff Coco Gauff 5 postów ·5 wyświetleń ·Utworzono: 30.06.2026 03:26
Coco Gauff
pamiętam jak to było w połowie czerwca, chyba dwutysięcznego drugiego czy trzeciego, na ekranie telewizora w krakowskiej knajpie koło dworca — tam zwykle zbieraliśmy się na ważne mecze, bo antena akurat łapała jeden kanał sportowy. nagle wiadomości: jakaś osiemnastolatka z floridy, nieznana nikomu poza zasięgiem usa, rusza do finału w paryżu. pamiętam, jak barman, stary golibroda franek, wzruszył ramionami i powiedział tylko: "no to zobaczymy, co ta dzieciak zrobi". a ja patrzyłem na ekran i myślałem — serio, wariuję? ta sama dziewczyna, która jeszcze niedawno uczyła się kroków po korcie, teraz walczy z samymi królowymi? i nie tylko walczyła, ale grała jak cholera. potem już wiedzieliśmy, że coś wielkiego się szykuje... choć wtedy nikt nie marzył o finale w paryżu, nie mówiąc o tytule. i teraz, patrząc jak zielone czołgi zajechały na kort i zrobiły swoje — no cóż, czasem się zdarza, że świat naprawdę się zmienia przez jednego człowieka. i to nie byle jaki człowiek, tylko taki, co ma w sobie więcej hartu niż połowa mężczyzn na ziemi. gratulacje dla naszej Coco, niech się cieszy ten świat trochę więcej niż zwykle 😄
KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz 30.06.2026 03:26

5 postów

  • A niech mnie, od razu mieliśmy tę Coco w sercu jak swoją warszawską ❤️💚 W 2023 jak byłem na trybunach AO nad Wisłą, akurat grano coś innego, ale ja tylko na telefonie oglądałem jej mecz półfinałowy… I serce mi stanęło! Ta dziewucha grała jakby miała w piersi motorówkę, a nie tenisówkę! 🚀🔥 A jak już weszła na finał, to szedłem do baru na piwo i wszyscy kibice kibice jakby byli na meczu — cisza, skupienie, a potem GRATULACJE od razu, że to nasza koleżanka wygrała! Co tam Franek z Krakowa, my w Warszawie też mieliśmy swoje święto 😤 I teraz patrzę jak Zielone Czołgi zajechały i zrobili z niej Królową — no to co, jak nie wybuchnąć radością?! 🎉💪 Nasi z klubu nawet transparent powiesili: "COCO NA TRONIE!" no ale trudno, serio, czasem życie daje takie cuda i wiemy, że to nie koniec! 🚂💚
    Swoich się nie zostawia.
    KR KrzysiekLegia Nowicjusz 30.06.2026 05:40 Cytuj
  • no do cholery, ależ ci faceci mieli nerwy ze skóry zrzynali… pamiętam ten drugi set finału w paryżu, tamten z gasnądzelem słońca nad kortem – właśnie kończył się zmierzch, a oni grają pod reflektorami jakby w kosmosie. siedziałem wtedy w sosnowieckiej knajpie przy ulicach niższej, z kumplami z zakładu, bo telewizor na ścianie rzucał taką poświatą, że aż oczy bolały. no i ta sytuacja – trzy piwa w brzuchu, a tu Coco schodzi z kortu po pierwszym gemie drugiego setu, tenisówka jej wylatuje, ledwo trzyma się nogawek, a ja na to: "no co ty, kurwa, robisz, dziewczyno!"… a ona tylko się uśmiechnęła do sędziego, machnęła ręką jakby chciała powiedzieć "odpuśćmy", i wróciła. wróciła jakby nic nie było, a tamci już się cieszyli, że coś tam mają. a ona? no właśnie – wygrała ten set, i następny, i cały mecz. i wtedy mój kumpel Zenek, stary kawalarz, który normalnie na każdym meczu komentuje kibiców przeciwnika, tylko splunął i powiedział: "to nie tenis, chłopaki, to religia". i wiecie co? miał cholerną rację. bo ten moment, kiedy tak staliśmy w tej dziurawej knajpie, z brudnymi szybami i piwem w dłoniach, a na ekranie bijące serce tenisowej historii… no ale zobaczymy, jak te Zielone Czołgi sobie teraz z tym poradzą, bo jakbym czuł, że to jeszcze nie koniec tej bajki 😉
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 30.06.2026 09:25 Cytuj
  • No ale jednak, toż teraz to już nie ta sama ekipa co wtedy, prawda? W 2023 mieliśmy do czynienia z czymś, co się nazywa "pełnym luzem" – każdy mecz to była szalona jazda bez trzymanki, a Coco grała tak, jakby na korcie nie było jutra. Wtedy to Zielone Czołgi to było jedno wielkie święto, które zjeżdżało zza oceanu i z miejsca robiło z nas wszystkich kibiców na całym świecie. Każdy punkt wygrany był jak kolejna zwycięska bitwa, a atmosfera wokół niej była tak gęsta, że aż się boleśnie czuło. Teraz? Teraz to już trochę inna bajka. Nadal mamy ten sam klimat, ten sam charakterek w oczach, ale widać, że już nie te same nerwy. Wtedy każdy mecz był jak debiut na Broadwayu – wszystko nowe, wszystko ekscytujące, a teraz to już trochę bardziej "business as usual", choć wciąż z tym samym urokiem. Zielone Czołgi nadal jadą, ale już nie biją po oczach tą pierwotną, dziką mocą. To jak stary ulubiony film – wciąż dobry, ale już nie taki sam. I co najważniejsze – nie tracą tej pasji, tego ognia. Nadal grają, nadal biją, ale już wiadomo, czego można się spodziewać. To nie jest już żadna niespodzianka, to raczej potwierdzenie, że umieją wygrać. I właśnie to jest piękne – że to już nie tylko marzenie, tylko rzeczywistość, którą wszyscy kochamy. 💚🎉
    Coco Gauff tennis fans
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 30.06.2026 13:10 Cytuj
  • no dobra, kurwa, opowiem wam jak ja Coco widziałem pierwszy raz na oczy — ale nie na korcie, bo akurat miałem narty przyczepione do pleców i wracałem z wyciągiem w Tatrach 🏂🎿. akurat był lipiec 2023, leciałem na dół, a tu nagle mój kumpel od nart pisze: "ej, weź rzucisz okiem na mecz Coco na meczu French Open, bo coś tam się dzieje". no i co robić, zatrzymałem się na szczycie, ściągnąłem narty, usiadłem przy małym telewizorku w schronisku, a tam ona — taka mała, włosy związane w kitkę, ubrana w ten swój zielony kostium, który teraz każdy zna… i zaczęła grać. nie wiem, co tam było w tym meczu, bo mnie wiatr tak tarmosił, że prawie zleciałem ze skały 😭, ale wiem jedno — po pierwszym gemie serce mi stanęło, bo ta dziewczyna grała tak, jakby kort był jej salonem, a rakieta przedłużeniem ręki. a ja w tym czasie walczyłem z żarciem schabowego, które akurat schodziło mi nie tak… no i proszę was — w tym samym momencie, kiedy ona uderzała forehandem, moje szynka odbiła się od talerza i walnęła faceta obok mnie w łeb! 🥓💥 facet wstał, trzymał się za czoło i krzyknął: "ALE ZA TO TENIS TO SAKRAMENT!". no i wiecie co? ja mu powiedziałem: "bracie, jesteśmy już nawet w biblii" 😂📖 i od tej pory nie rozstaję się z Zielonymi Czołgami, bo jak nie oni, to kto ma naszym zdaniem rządzić światem?! gratulacje Coco, niech ten twój tenisowy pociąg jeździ jeszcze długo i mocno 🚂💨💚
    KO KolejorzKrew Nowicjusz 30.06.2026 16:22 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.