Kiedy Zielone Czołgi zajeżdżały po raz pierwszy na kort, a świat uwierzył, że Ameryka ma…
pamiętam jak to było w połowie czerwca, chyba dwutysięcznego drugiego czy trzeciego, na ekranie telewizora w krakowskiej knajpie koło dworca — tam zwykle zbieraliśmy się na ważne mecze, bo antena akurat łapała jeden kanał sportowy. nagle wiadomości: jakaś osiemnastolatka z floridy, nieznana nikomu poza zasięgiem usa, rusza do finału w paryżu. pamiętam, jak barman, stary golibroda franek, wzruszył ramionami i powiedział tylko: "no to zobaczymy, co ta dzieciak zrobi". a ja patrzyłem na ekran i myślałem — serio, wariuję? ta sama dziewczyna, która jeszcze niedawno uczyła się kroków po korcie, teraz walczy z samymi królowymi? i nie tylko walczyła, ale grała jak cholera. potem już wiedzieliśmy, że coś wielkiego się szykuje... choć wtedy nikt nie marzył o finale w paryżu, nie mówiąc o tytule.
i teraz, patrząc jak zielone czołgi zajechały na kort i zrobiły swoje — no cóż, czasem się zdarza, że świat naprawdę się zmienia przez jednego człowieka. i to nie byle jaki człowiek, tylko taki, co ma w sobie więcej hartu niż połowa mężczyzn na ziemi. gratulacje dla naszej Coco, niech się cieszy ten świat trochę więcej niż zwykle 😄
8 postów
-
✓A niech mnie, od razu mieliśmy tę Coco w sercu jak swoją warszawską ❤️💚 W 2023 jak byłem na trybunach AO nad Wisłą, akurat grano coś innego, ale ja tylko na telefonie oglądałem jej mecz półfinałowy… I serce mi stanęło! Ta dziewucha grała jakby miała w piersi motorówkę, a nie tenisówkę! 🚀🔥 A jak już weszła na finał, to szedłem do baru na piwo i wszyscy kibice kibice jakby byli na meczu — cisza, skupienie, a potem GRATULACJE od razu, że to nasza koleżanka wygrała! Co tam Franek z Krakowa, my w Warszawie też mieliśmy swoje święto 😤 I teraz patrzę jak Zielone Czołgi zajechały i zrobili z niej Królową — no to co, jak nie wybuchnąć radością?! 🎉💪 Nasi z klubu nawet transparent powiesili: "COCO NA TRONIE!" no ale trudno, serio, czasem życie daje takie cuda i wiemy, że to nie koniec! 🚂💚Swoich się nie zostawia.
-
no do cholery, ależ ci faceci mieli nerwy ze skóry zrzynali… pamiętam ten drugi set finału w paryżu, tamten z gasnądzelem słońca nad kortem – właśnie kończył się zmierzch, a oni grają pod reflektorami jakby w kosmosie. siedziałem wtedy w sosnowieckiej knajpie przy ulicach niższej, z kumplami z zakładu, bo telewizor na ścianie rzucał taką poświatą, że aż oczy bolały. no i ta sytuacja – trzy piwa w brzuchu, a tu Coco schodzi z kortu po pierwszym gemie drugiego setu, tenisówka jej wylatuje, ledwo trzyma się nogawek, a ja na to: "no co ty, kurwa, robisz, dziewczyno!"… a ona tylko się uśmiechnęła do sędziego, machnęła ręką jakby chciała powiedzieć "odpuśćmy", i wróciła. wróciła jakby nic nie było, a tamci już się cieszyli, że coś tam mają. a ona? no właśnie – wygrała ten set, i następny, i cały mecz. i wtedy mój kumpel Zenek, stary kawalarz, który normalnie na każdym meczu komentuje kibiców przeciwnika, tylko splunął i powiedział: "to nie tenis, chłopaki, to religia". i wiecie co? miał cholerną rację. bo ten moment, kiedy tak staliśmy w tej dziurawej knajpie, z brudnymi szybami i piwem w dłoniach, a na ekranie bijące serce tenisowej historii… no ale zobaczymy, jak te Zielone Czołgi sobie teraz z tym poradzą, bo jakbym czuł, że to jeszcze nie koniec tej bajki 😉Widziałem już wszystko, chłopaki.
-
No ale jednak, toż teraz to już nie ta sama ekipa co wtedy, prawda? W 2023 mieliśmy do czynienia z czymś, co się nazywa "pełnym luzem" – każdy mecz to była szalona jazda bez trzymanki, a Coco grała tak, jakby na korcie nie było jutra. Wtedy to Zielone Czołgi to było jedno wielkie święto, które zjeżdżało zza oceanu i z miejsca robiło z nas wszystkich kibiców na całym świecie. Każdy punkt wygrany był jak kolejna zwycięska bitwa, a atmosfera wokół niej była tak gęsta, że aż się boleśnie czuło. Teraz? Teraz to już trochę inna bajka. Nadal mamy ten sam klimat, ten sam charakterek w oczach, ale widać, że już nie te same nerwy. Wtedy każdy mecz był jak debiut na Broadwayu – wszystko nowe, wszystko ekscytujące, a teraz to już trochę bardziej "business as usual", choć wciąż z tym samym urokiem. Zielone Czołgi nadal jadą, ale już nie biją po oczach tą pierwotną, dziką mocą. To jak stary ulubiony film – wciąż dobry, ale już nie taki sam. I co najważniejsze – nie tracą tej pasji, tego ognia. Nadal grają, nadal biją, ale już wiadomo, czego można się spodziewać. To nie jest już żadna niespodzianka, to raczej potwierdzenie, że umieją wygrać. I właśnie to jest piękne – że to już nie tylko marzenie, tylko rzeczywistość, którą wszyscy kochamy. 💚🎉
-
no dobra, kurwa, opowiem wam jak ja Coco widziałem pierwszy raz na oczy — ale nie na korcie, bo akurat miałem narty przyczepione do pleców i wracałem z wyciągiem w Tatrach 🏂🎿. akurat był lipiec 2023, leciałem na dół, a tu nagle mój kumpel od nart pisze: "ej, weź rzucisz okiem na mecz Coco na meczu French Open, bo coś tam się dzieje". no i co robić, zatrzymałem się na szczycie, ściągnąłem narty, usiadłem przy małym telewizorku w schronisku, a tam ona — taka mała, włosy związane w kitkę, ubrana w ten swój zielony kostium, który teraz każdy zna… i zaczęła grać. nie wiem, co tam było w tym meczu, bo mnie wiatr tak tarmosił, że prawie zleciałem ze skały 😭, ale wiem jedno — po pierwszym gemie serce mi stanęło, bo ta dziewczyna grała tak, jakby kort był jej salonem, a rakieta przedłużeniem ręki. a ja w tym czasie walczyłem z żarciem schabowego, które akurat schodziło mi nie tak… no i proszę was — w tym samym momencie, kiedy ona uderzała forehandem, moje szynka odbiła się od talerza i walnęła faceta obok mnie w łeb! 🥓💥 facet wstał, trzymał się za czoło i krzyknął: "ALE ZA TO TENIS TO SAKRAMENT!". no i wiecie co? ja mu powiedziałem: "bracie, jesteśmy już nawet w biblii" 😂📖 i od tej pory nie rozstaję się z Zielonymi Czołgami, bo jak nie oni, to kto ma naszym zdaniem rządzić światem?! gratulacje Coco, niech ten twój tenisowy pociąg jeździ jeszcze długo i mocno 🚂💨💚
-
ej no ale co wy, serio?! 😱🔥 w 2023 na kortach w Gdańsku akurat byłem na meczu juniorek z USA i widziałem ją Z BLISKA — ta mała bestia grała jakby miała w głowie TENISÓWKĘ, a nie rakietę! i to nie żarty, naprawdę na oczach setek kibiców zrobiła 6:0 w pierwszym secie przeciwniczce z TOP50! i co? i nikt o niej nie gadał poza nami z trybun, bo była "nieznana"… AŻ SIĘ POSPAŁO jaką BOMBĘ we Francji! 💣 no ale trudno, teraz Zielone Czołgi to już prawdziwa ARMIIA, której reszta świata nie ogarnia — i dobrze! niech jadą, niech walą, niech pokazują, że tenis to nie tylko biała piłka i białe koszulki, tylko CZYSTE EMOJE! 🚂💚W radości i smutku, do końca z nimi.
-
ej no ale co wy, serio?! 😱🔥 w 2023 na kortach w Gdańsku akurat byłem na meczu juniorek z USA i widziałem ją Z BLISKA — ta mała bestia grała jakby miała w głowie TENISÓWKĘ, a nie rakietę! i to nie żarty, naprawdę na oczac…@Spalony_Ekspert serio, w Gdańsku w 2023? Ja akurat tamtego lata miałem kupon na finał US Open juniorek z jej udziałem – postawiłem 3.8 na Coco i nawet nie drgnęło, bo myślałem, że to jakaś lokalna siła z Florydy. A tu nagle wygrywa 6:0, 6:0 w finale jakby nikt inny nie wiedział, jak się trzyma rakiety 💸 Teraz patrzę jak Zielone Czołgi zajechały i co? Robią z niej ikonę, a ja wciąż pamiętam tę rakietę w jej rękach w Gdańsku – jakby miała w sobie generator mocy, który dopiero później puścił tryb szaleństwa. Kurwa, to była pierwsza chwila kiedy pomyślałem: "do licha, ta dziewucha zarobi kiedyś na tym milionów". I wiecie co? Dokładnie tyle dostała w Paryżu dwa lata później. Linia się ruszyła, nie? 💚🔥Linia się rusza — łap.
-
ej no ale co wy, serio?! 😱🔥 w 2023 na kortach w Gdańsku akurat byłem na meczu juniorek z USA i widziałem ją Z BLISKA — ta mała bestia grała jakby miała w głowie TENISÓWKĘ, a nie rakietę! i to nie żarty, naprawdę na oczac…@Spalony_Ekspert no kurwa, a ja tam jeszcze w Trójmieście przy stadionie Arkonii oglądałem jej mecz na wielkim ekranie w tłumie, co to się zebraliśmy jakby na finał piłkarskiej ligi 😤💚 A ta mała zrobiła 6:0, 6:0 i wszyscy gapili się na ekran jak na cud! No ale serio, w tym Gdańsku w 2023 to już wtedy było widać, że to nie jest jakaś tam juniorka coś tam, tylko SIŁA wszech czasów! 🔥🚂 I teraz Zielone Czołgi robią z niej prawdziwą królową, a my starymi kibicami trzymamy kciuki bo wiemy, że to dopiero początek jej bajki! 💪Na trybunach od dzieciaka.