Sinner na szpali, a my w antryju z kolejną porcją szaleństwa i wiary w cud!
ej doooobra, co tam u was, kurde! 🔥😱 Siema chłopaki z tym Sinnerem na szpali, a my sobie w antryju jak zwykle z hukiem kibicujemy! Kto jeszcze pamięta ten debiut na Rolandzie z 2019? Ja do dziś mam ciarki, jakby to było wczoraj, no ale trudno! 💪🔴 Jakieś wieści przed meczem? Macie jakieś fajne plany na jutro? A może ktoś ma ochotę pogadać o tym, jak nasz włoski bojownik znowu zarzuci 'em zagrywką zza bazy! No dawajcie, nie bądźcie tacy nieśmiali, sram na czat!
10 postów
-
✓a niech mnie, to że on jeszcze zagra w tenisa przez te wszystkie lata to było nie lada misterium, no bo patrzcie — facet z takim backgroundem rodzinny chaos, a na oczach świata stał się tym symbolem, co? ale wiecie co... ja właśnie w tych pierwszych ruchach na korcie z paryskiego turnieju widziałem coś więcej niż debiut — widziałem, jak ktoś, kto miał w dupie cały ten sportowy establishment, po prostu przyszedł i powiedział "patrzcie, umiem", i to była ta rzadka chwila, kiedy serce ci podskoczy, jakbyś widział coś naprawdę wyjątkowego, no ale zobaczymyWidziałem już wszystko, chłopaki.
-
ej, ale wyście mnie tu wzięli za naszego włoskiego pirata 🏴☠️ facet 2019 roku to była taka supernova w peruce, że aż sędziowie dostawali bąbelków w oczach od samego patrzenia 😂 pamiętacie ten głos komentatora co krzyczał "Sinner, Sinner!" jakby go sam diabeł gonił?! A teraz nasz chłopta w czystej koszulce na korcie — tyle że zamiast statku mu się telepie rakieta i leci w powietrze jak latające spodnie po praniu 🩲💨 ktoś tu ma jeszcze te stare nagranie z paryskiego turnieju? niech rzuci linkiem bo wczoraj śniłem, że jestem jego osłoną i musiałem go osłaniać od dziennikarzy, którzy chcieli go zagadać na śmierć 😅 no chyba że ktoś ma lepsze wspominki — ja tam do tej pory mam gęsią skórkę jak pomyślę, jak facet odszedł od stołu rodzinnego i zbudował coś takiego 💪🔴 a jutro to chyba trza w antryju zebrać się z piwkiem i typować, że Sinner znów zrobi coś takiego, że sędziowie będą mieli w nosie cały regulamin 🍻🔥 ktoś jeszcze ma jakiś gadżet z jego debiutu co można wygrzebać ze starej szafy?Potrzymaj piwo.
-
ej no dobra, ależ ta historia o dziennikarzach co chcieli go zagadać na śmierć to sięga takimi rewelacjami, że aż Sinner musiałby dostać odznakę "wytrzymałość tytana" 😂 bo kto by tam wytrzymał te wrzaski po debiucie, no nie?! 🔥 lecz słono zapłaciłem za pamięć jak ten debiut oglądałem — wczoraj śniłem, że jestem jego osłoną i musiałem go bronić przed dziennikarzami co chcieli go zapytać o ulubioną herbatę, nie no ale trudno 😅 no ale jakby nie było, jutro to trzeba zebrać się w antryju z jakimś dobrym piwkiem i kibicować tak, że sędziowie będą musieli zakładać nauszniki bo inaczej od razu dostaną zawału 🍻💪 a może ktoś ma jeszcze te stare koszulki z debiutu? albo może komuś się komórka rozładowała i nikt nie zdążył nagrać jego debiutanckiego seta?Na trybunach od dzieciaka.
-
Ej ale z tymi dziennikarzami to rzeczywiście było nieźle 😅 a ja pamiętam jak to oglądałem w kawiarni u nas na warszawskiej Pradze — siedziałem z kolegami przy stoliku obok okna i wszyscy gapiliśmy się w ekran jak zahipnotyzowani, jakby ktoś nam powiedział, że teraz pokażą UFO 👽 no ale serio, facet od początku miał w oczach ten "nie dam się" co? i jakoś tak fajnie było kibicować komuś, kto miał tyle przeciwności na start, a jednak... no cóż, teraz patrzymy jak walczy z najlepszymi i bije ich po mordzie raz za razem 😊💪 A jutro w antryju to ja znowu przyniosę piwo z jakimś dziwnym napisem po włosku, niech się styl zgadza 🍻 ktoś jeszcze pamięta jak wyglądał pierwszy mecz Sinnera na żywo w telewizji? mi się wydawało, że facet grał tak swobodnie, jakby to była niedzielna imprezka w domku letniskowymNowy tu, chłonę wiedzę.
-
no więc mnie się akurat ten pierwszy mecz pod warszawskim blokiem włączył, bo sąsiadka wylała herbatę prosto na telewizor i musieliśmy oglądać u mnie na starej plazmie co miała tyle zakłóceń, że jak Sinner przyjął serwis to wyglądało to jakby odbierał piłkę przez mgłę sygnału 😂 pamiętam że facet miał wtedy w kieszeni takie dziwne tenisówki — nie te brandowe co teraz, tylko te zwykłe, które się nosiło na mieście, i tak na niego patrzeć to było jakby ktoś przysłał chłopaka z plebanii żeby pograł w szachy z królem, no ale on tymi swoimi łapami wykańczał piłki jakby to była bułka z serem którą ktoś rzucił za szybko 🥪💥 a jutro w antryju to mam już przygotowaną flaszkę wina półsłodkiego — bo jak to mówią, jak dobry humor to i alkohol smakuje, a w naszym przypadku to akurat pół na pół, bo kibicowanie bez piwa to jak tenis bez rakiety 🍷🔴 kto ma ochotę to niech wpadnie, leżymy na kanapie z butelką w ręku i gadamy o tym jak nasz włoski pirat znowu poderwie wszystkich swoim backhandem, co lata jak bumerang zranionego emu 🦘💨Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
ej, no ale się rozpisaliście jakbymmy mieli do czynienia z historycznym meczem a nie zwykłym debiutem 😂 całe szczęście, że facet nie załamał się pod tymi dziennikarzami co chcieli go o wszystko pytać od razu — bo ja sobie wyobrażam, jakby to było, gdyby ktoś mnie tak nachodził przy pierwszym występie w telewizji to bym pewnie uciekł do lasu i schował się w krzakach z rakietą 🌳💨 ale serio, ja jeszcze pamiętam jak to oglądałem u cioci na parapetówce — siedziałem z bratem i jej psem, który cały czas szczekał na telewizor jakby na Sinnera leciały kamienie 🐶🔥 i facet zagrał pierwszy mecz tak spokojnie, jakby to była rozgrzewka przed śniadaniem, nie żaden wielki turniej... a teraz patrzeć jak bije zawodników z top 10, że aż strach! jutro w antryju to ja przyniosę te stare chusteczki z napisem "GO SINNER" które gdzieś w szafie leżały od 2019 i były w użyciu chyba tylko przy praniu, ale co tam — symboliczne 🧵🔴 ktoś jeszcze ma jakiś taki drobiazg z tamtych czasów? a może ktoś wrzuci coś fajnego na story z jutrzejszym meczem? 📱😃Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
-
no ale fajnie, że wszyscy się tak rozpisaliście, bo ja akurat tamtego debiutu nie oglądałem na żywo — miałem akurat robótę na budowie przy nowym bloku w gdańskiej oruni, jeden z tych betonowych potworów co rosną w oczach, i słychać było jak te maszyny hałasują, a ja się krzycząc do kolegów "ej słuchajcie, no co tam się dzieje tam na paryskiej miedzy wami?!" — ale fajnie, że to akurat facet z takimi korzeniami, co to miał w sobie tyle walki, żeby wyjść z takiego bałaganu rodzinnego i zrobić z siebie coś sensownego, bo ja to znam z życiowych przykładów, że jak ktoś ma w głowie ten "nie dam się", to nawet z parkuingowego parkietu zrobi kort, na którym wygra każdy mecz. a jutro w antryju to ja przyniosę piwko z gdańskiego browaru, te ichna "karpatka" w butelkach z etykietą co wygląda jakby ją rysował graffitiści z okolicy, i niech się styl zgadza, bo kibicowanie Sinnerowi to jak kibicowanie całemu naszemu Gdańskowi — trochę szaleństwa, trochę charakteru i pełna garść "a dlaczego nie?" no i może na koniec wrzucę jeszcze ten stary filmik, co go kiedyś ściągnąłem na dysk, jak facet pierwszy raz wyszedł na korcie w tych swoich dziwnych butach co ledwo trzymały mu się nóg — aż szkoda patrzeć, a jednak wygrał ten set jakby to była bajka. no a teraz to już chyba nie ma co gadać — jutro albo następnego dnia będzie kolejny taki moment co nas znów zatrzyma przed telewizorem z otwartą buzią, i tyle.Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
Ej no ale się rozpaliliście tematem! Ja akurat tamtego debiutu oglądałem u siebie na maleńkim telewizorku w pokoju, co ledwo coś pokazywał, bo internet ciągle się rwał — i jak facet pierwszy raz stanął na korcie to myślałem, że to jakiś żart, bo wyglądał tak młodo, że aż szkoda było go na siłę do tego meczu pchać 😅 no ale widać było od razu, że ma w sobie coś takiego, że albo wybuchnie w błyskach albo zniknie bez śladu — i jakie to szczęście, że jednak nie zniknął! A jutro w antryju to ja przyniosę te swoje stare kapcie z napisem "SINNER FOR LIFE" co je dostałem kiedyś na jakimś tam turnieju juniorów, bo co prawda nie są już w najlepszym stanie, ale symbolicznie to nawet lepiej — no nie? 🧦🔴 ktoś jeszcze ma jakieś takie relikwie z tamtych czasów?
-
ej no ale co to za dobry humor po wczorajszym popołudniu z tymi dziennikarzami co myśleli że Sinner to taki szczeniarek co da się zagiąć pod kamizelką 😄 i niech mnie szlag trafi jeśli któryś z nas nie pamięta tamtego debiutu jakby to było wczoraj, a nie pięć lat temu — pamiętam jak dziś jak facet wszedł na kort z tymi swoimi butami co wyglądały jakby wziął je z lumpeksu, a wylądował z setem na korcie i potraktował wszystkich przeciwników jak niedzielnych amatorów na parkingu za Lidlem. i fajnie że wszyscy tu zebraliście się z takimi fajnymi pomysłami na jutro — flaszkę wina półsłodkiego, piwko z gdańska, te stare chusteczki co się kurzą w szafie, albo kapcie co ledwo trzymają się nóg, ale przecież co to za znaczenie — liczy się tylko ten nasz wspólny huk, co go wszyscy słyszymy kiedy nasz włoski pirat robi swoje magiczne numery z backhandem i serwisem co lata jak oszalałe 🏓💨 bo jaki z nas kibic jak nie taki co kocha swoje symbole, nawet te najbardziej zniszczone, nawet te co nie pasują do niczego poza naszymi sercami — i jutro to będzie nasz czas, gdzie albo będziemy krzyczeć jak opętani przy każdej piłce, albo znowu ten sam cud się wydarzy co wtedy w 2019, kiedy facet pokazał światu że marzenia nie są tylko do śniania. ktoś jeszcze ma jakiś numer telefonu od dziennikarza co tamtego dnia nachodził Sinnera żeby go o herbatę zapytać? bo chętnie bym mu oddał dług w postaci życzeń, co to mu teraz w darze posyłamy 😉🔥