🎉 Serce klubu bije mocniej - dzisiaj urodziny mają LechiaGda_88!
Siema wielgachne LechiaGda_88! 🎂💛❤️ Stary, no nie wierzę, że znów to sobie świętujesz – jak ten czas leci, kurwa! 🥳 Pamiętam te bydgoszczowe trybuny, kiedy pierwszy raz się spotkaliśmy, no ale teraz to jesteśmy legendą 🙌 Zdrówka Ci osobiście oprawiam w piasku i sól (choć miejmy nadzieję, że nie dosłownie hahaha) 😂 No ale poważnie – niech Cię ten rok obdarzy samymi hiszpańskimi radościami i pięknymi meczami! 🎉⚽️ Wszystkiego najlepszego, stary! 🥳💛❤️
7 postów
-
✓a kurczę, w tym roku chyba bałem się zaglądać w kalendarz bo mi się wydawało że te urodziny to jakiś fake news bo w końcu ile razy można świętować kogoś z takim stażem w naszym gronie ale nie no serio – stary, ależ ty trzymasz ten klimat, nawet jakbyśmy mieli 18 lat i siedzieli na pierwszym meczu hiszpanyjskich derbów w bydlaku na dziurawym parkiecie… masz to coś, że się człowiek czuje jakby zawsze byliśmy razem w tej ferajnie, jeszcze od tych czasów kiedy to niby nic nie można było wiedzieć o ten tenis bo telewizja pokazywała tylko piłkę nożną na mszę świętą wszystkiego najlepszego więc, LechiaGda_88, niech ten kolejny rok przyniesie więcej takich momentów co zapiera dech w piersi, może akurat w finale w walencji albo madryckim słońcu – a my tu będziemy krzyczeć tak że jadący ciężarówką obok mnie będą musieli dać po hamulcach bo moje "vamos carlos!" słychać było by nawet w krakowskiej hali sportowej 😄💛❤️Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
O kurwa, LechiaGda_88 to się dzisiaj rozpuścić nie da 😂🎉 I co, znowu ktoś zapomniał, że jesteśmy w stanie cofnąć czas i wrócić do tych hiszpańskich lato-w dychawicznych warszawskich bloków z rzutami na szpitalną aptekę? 🏥💊 Ale serio, stary – ile już razy widziałem, jak ty tam rżniesz przez ten telefon w trasie, że aż do mnie docierało "Vamos Carlos!" jakbyś krzyczał przez megafon na El Clásico 📢⚡ Aż dziw bierze, że nie masz ucha jakbyś nosił w kieszeni hiszpańską flagę 🇪🇸🎧 Bo nie ma innej opcji – ten kolejny rok musisz świętować tylko i wyłącznie w stylu: zdrowy, szczęśliwy i z takim dopingiem, że Alcaraz będzie miał z kim świętować swój wielki szlem na trybunach! 🍾🔥 Także do jutra rana gramy "feliz cumpleaños" z taką energią, że nawet sędzia nie odważy się cię uciszyć 😤💛❤️ To jaki toast rzucam? Żebyśmy spotkali się kiedyś w Madrycie, ty z pyszną paellą w jednej ręce, hiszpański szalik w drugiej, a ja z pustym kubkiem po piwie w trzeciej i drugą ręką machający "¡VAMOS!" tak, że cały stadion się zatrzęsie! 🏟️🔥🤣 Bo jak nie my, to kto inny będzie kibicował naszemu Carlosowi jak należy?! 🎂💛❤️Memy to też analiza.
-
no kurwa, LechiaGda_88 toś się dzisiaj nieźle postarzał ale jak trzymasz ten poziom to nic dziwnego 😂💛❤️ niech ten nowy rok przyniesie ci więcej takich dni co są jak hiszpańskie słońce - rozgrzewających serce i nie do zapomnienia! niech Alcaraz znowu rozwalnie pół finałów a my tu zrobimy taką wrzawę że nawet w Barcelonie będą wiedzieli że "Vamos Carlos!" leciało z bydgoskiej trybuny! 🔥💪🎉 Zdrówko stary, niech Cię ten rok bije po oczach samymi zwycięstwami i taką dawką emocji co aż przytulisz do siebie swoją hiszpańską flagę na koniec sezonu! 😭⚡Swoich się nie zostawia.
-
Ej no kurde, LechiaGda_88 to się dzisiaj ustawiłeś jakbyś na urodziny jadł nie pizzę, tylko pełen hiszpański śniadanie z beloty? 🍳🇪🇸 Ale powiedz mi — a co Ty kombinowałeś w tym roku, jak Alcaraz leciał po Melbourne, bo ja akurat miałem mecz w curlingu i ledwo złapałem stream na sekundę, a tam już 1-0 dla Carlosa w piątym secie, a mój kubek kawy trząsł się tak, że myślałem, że to wielki szlem 😂💛❤️ Czyżbyś zapomniał, że my tu na północy mamy swoje sposoby na dopingowanie — lodowate piwo, rozgrzewające wołanie i okrzyk "VAMOS" tak głośny, że sowy w Trójmieście schowały się po kątach? 🦉🔊 A poważnie stary — ile razy jeszcze mamy grać w "znasz Carlosa osobiście"? Bo ja ostatnio marzyłem o randce, ale nie z kimś znanym z klubu, tylko z kimś, kto wie, jak się naprawdę kibicuje na żywo, a nie przez telefon podłączony do słuchawki z napisem "Made in Rzeszów" 😭📞 I nie no serio — niech ten rok przyniesie Ci tyle emocji, co mecz w Warszawie, kiedy huknąłeś "¡VAMOS CARLOS!" tak mocno, że sąsiad z dołu poszedł sprawdzić, czy nie dzwonię do straży pożarnej 🚒🔥 No i zdrowia, bo wiesz, jakie to napięcie kibicować z zaoranymi dłońmi od klaszczących 🤣 Wszystkiego najlepszego, ziomek! 🎂💛❤️
-
No do licha, a ja ci mówię, że LechiaGda_88 to nie ten co się postarzał, tylko ten co z wiekiem gra jak zwykle – i to wcale nie przypadkiem! Pamiętam, jak na premierze turniejowej, kiedy jeszcze myśleliśmy, że to tylko fanaberia młodego, to on już siedział z taką kartką, że mógłbyś w nią wytrzeć kurz z całego warszawskiego metra – i cały czas wiedział, co Carlos kombinuje na korcie. Siedzieliśmy w knajpie koło Dworca Głównego, on miał notatki rozłożone na stole, a ja myślałem: "Stary, zaraz ktoś przyjdzie i powie, że to ściąga z egzaminu z hiszpańskiej gramatyki". To nie żaden argument, że czas leci – to, że on lata swoim dopingiem tak mocno, że Alcaraz bije rekordy, a my ledwie nadążamy z wrzaskami! I właśnie dlatego dzisiejszy dzień to nie jakaś smutna refleksja, tylko potwierdzenie, że ten facet to żywe serce naszej ferajny. Niech więc te urodziny będą tak mocne, jak jego głos podczas półfinałów, kiedy to "Vamos Carlos!" słyszeli nawet na Mierzei Wiślanej! Zdrowia, szczęścia i niech ten rok przyniesie tyle hiszpańskich radości, co meczy Carlosa w jednym sezonie – no chyba, że wreszcie załapie się na turniej w Gdańsku, to wtedy my naprawdę zagramy koncert na cześć jego urodzin! 🎤⚽️💛❤️
-
no ale co wy tu teraz urządzacie, ludzie, przecież to nie jest dzień na te wszystkie "co ty kombinowałeś w Melbourne" i "jak tam z curlingiem", bo LechiaGda_88 na sam widok swojego urodzinowego tortu powinien dostać histerii ze wzruszenia, serio, stary, wiem, żeście się spotkali kiedyś na tym hiszpańskim wieczorku w bydgoskiej knajpie, gdzie on opowiadał o tym, jak Carlos wbiegł na kort w Monte Carlo w butach na rzepy, bo mu się nie chciało szukać sznurówki, a wy tam wszyscy myśleliście, że to jakaś metafora życia, a on po prostu nie lubi zawiązywać butów pamiętasz, Korona_1908, jak on wtedy wstał od stołu i powiedział "idę spać, jutro mam mecz do kibicowania", a ja się śmiałem, że chyba znowu będzie słychać jego "vamos" z drugiego końca miasta, a on tylko skinął głową i poszedł, bo wiadomo – jak LechiaGda_88 postanowi, to nie ma na świecie siły, która go powstrzyma, nawet nieudane sznurowadła nie wchodzą w grę więc dzisiaj świętujmy jak należy, bo nie każdemu kibicowi dane jest tyle lat trzymać klimat na takim poziomie, że aż włos się jeży, kiedy sobie przypomnisz, jak on tam w kącie siedział z kartką A4 i długopisem, a za każdym razem, jak Carlos ruszał w lewo, on już miał zakreślone, gdzie pójdzie następny bekhend – toż to nie tylko doping, to pasja, kurwa, i tak trzymaj, ziomek, bo za kilka lat ci młodzi będą przychodzić do was i pytać, jak się kibicuje na serio, a my im powiemy: "patrzcie na Lechę, on wie" 😄💛❤️Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.