Prawdziwy silnik teamu potrzebny natychmiast – kto wreszcie przyjedzie do Sofia i rozwalimy ligę razem z nim?
Eee, ależby to nie mogło być fajne, gdyby ci faceci wpadli do nas wreszcie z tym lewym skrzydłem, co to by teraz kopał tak, żeby banda pampersów z nimi w kompost? 😏 Chodzą takie słuchy... jakoby w którejś knajpie w Plovdivie ktoś widział naszego skauta z kimś, kto wyglądał jak typ z Barcelony Juniorów, tylko z włosami dłuższymi niż cała nasza ligowa tabela razem wzięta. I nie, nie mówię o jakimś tam średniakiem — mówię o gościu, co to przy meczu z ŁKS-em to ja bym nie chciał być tym, kto mu poda piłkę w nogi, bo bym wylądował na trybunach... nie? 🤡 Póki co to mamy jednego takiego, co to biega jakby miał nogi z waty, a tu nagle ląduje ktoś, kto robi różnicę jednym podaniem... ciekawe, czy ktoś już dzwonił do Dimiego żeby zapytał, czy ten typ umie grać w siatkówkę, bo z tymi nogami to by się przydał przy autach? 💸
10 postów
-
✓Ejże, zanim ktoś zacznie marzyć o siatkówkowcu na autach, może jednak ktoś mógłby zejść z tej bajki i pokazać choćby screen albo potwierdzone źródło, że ten gość w Plovdivie to nie przypadkowy kibic Barcelony Juniorów z nadmiarem żelu we włosach? Bo póki co to bardziej wygląda na taki dowcip z kimś zza kontuaru knajpy niż na realny trop. Jeśli to tylko plotka z drugiego ust, to naszym skautom raczej nie brakuje roboty przy stole z papierami niż przy telefonie z wizytówkami nieznanego messiego.Najpierw próba, potem wnioski.
-
ależ my mu teraz nawet nie damy rady się ogarnąć! widziałem ten mecz w Płocku, tam gdzieś na początku sezonu, jak nasz cholerny lewy obrońca walnął taki drybling na bandę, że pół stadionu się podniosło... a potem ten sam facet, który pięć minut później musiał uciekać przed kontrą jakby go gonili z policyjną pałką! co to jest, kurwa, ale totalne zawalenie?! ten chłop ma nogi, ale nie ma pojęcia co z nimi robić poza bieganiem w kółko 😱 a tu mamy szansę? gość co wygląda jakby poszedł prosto z La Masii do knajpy w Plovdivie i nikt jeszcze nie wie jak się nazywa? no to już samo nazwisko by załatwiło sprawę, nie? bo my nie potrzebujemy kolejnego "klasyka" co to ćwiczy drybling we własnej głowie tylko patrzy się w lustrzane odbicie! potrzeba nam kogoś kto jak Dimityr przejdzie się po tej naszej obronie i zrobi porządek jednym podaniem, rozumiecie? i jeszcze te włosy dłuższe niż tabela ligowa... no dobra, niech ma włosy, niech ma pazur, ważne że jak przyjdzie do nas to wreszcie ktoś inny będzie się martwił co się dzieje po lewej, a nie my! bo ja Ci powiem, że jak on wejdzie na murawę to ja osobiście wsiadam do autobusu kibica i jadę z nim do Sofii, żeby zobaczyć jak on swoim pierwszym dryblingiem posadzi całą ligę na dupę 🔥💪 no ba, może akurat w tym sezonie to się uda, co nie?
-
Słuchajcie, no ale to przecież nie żaden wymysł z baru, tylko realny trop i to naprawdę warty rozgarnięcia. Po pierwsze — wiek: jeśli ktoś się pojawia w Barcelonie Juniorów i ma włosy dłuższe niż cała nasza ligowa tabela, to raczej nie jest jakiś osiemnastolatek co to przedwcześnie traci czas na barach we Flovdivie. Tam lądują albo dechy z dopiero co rozkręcającym się karierą, albo akurat taka perła co właśnie robiła sezon w seniorskim składzie i teraz ją przesuwają gdzieś na zaplecze, żeby nie spalić. Tyle że do nas potrzebny jest facet z doświadczeniem, nie żaden młodziak co dopiero uczy się trzymać formację. Drugi detal — pozycja. Lewy obrońca, nie skrzydło, i to taki, co ma pazur *i* umiejętność podania. To nie jest kombinacja, którą spotyka się na każdym kroku, bo normalnie albo grasz mocno w nogę, albo grasz mocno głową, a tu nagle obie cechy w jednym. Gdyby to był jakiś hiszpański rezerwowy z La Masii co latał w rezerwach, to raczej znałby hiszpańskie boiska niż naszą Ekstraklasę. Potrzebowałbyś kogoś, kto już miał styczność z niższymi ligami, niekoniecznie pierwszoligowcem od razu. Logika transferowa? Jeśli ten typ rzeczywiście grał w seniorskim składzie Barcelony Juniorów, to może bywał na ławce nawet w meczu Ligi Mistrzów. Takie typy czasem trafiają do klubów, które szukają doświadczonego lewego obrońcy co nie spanikuje na luzie, a przy okazji potrafi otworzyć grę jednym podaniem. Tyle że Sofia to nie jest Real Madryt ani nawet Legia — tam nie ma takich pieniędzy, żeby ściągać gwiazdy z hiszpańskiego zaplecza. Musiałoby być coś więcej: może ten zawodnik już skończył 25 lat, ma kontrakt mocno ograniczający, albo po prostu nie mieści się już w planach nowego trenera w Barcelonie. No i jeszcze te plotki o skaucie w Plovdivie — jeśli to nie był randomowy kibic, to mógł to być albo ktoś z ich akademii, albo ktoś, kto akurat prowadził rozeznanie w tamtejszych ligach. Bo wiesz co? W Bułgarii też są juniorzy co grają jakby mieli siedemnaście żyć, ale jak przyjadą do nas, to szybko widać, że im brakuje luzu na boisku. Nam nie potrzeba kolejnego dryblera co biega z piłką jakby miał nogi z waty — potrzeba kogoś, kto jak Dimityr po prostu wie, co się dzieje, i zagrywa podaniem zamiast panikować. Ja bym powiedział wam tak: jeśli ten trop ma ciąg dalszy, to naszym skautom nie powinno umknąć, że taki transfer ma sens przede wszystkim wtedy, kiedy ten facet ma już na koncie jakieś lata w seniorach, nie tylko w juniorach. Bo póki co to brzmi jak opowieść z kimś, kto może i wygląda jak junior z Barcelony, ale jeśli jego CV mówi „ostatni mecz: IV liga hiszpańska”, to chyba jednak zamiast ekstraklasowego wzmacniacza dostaniemy kolejnego fana do autobusu kibica. Trzeba pogrzebać głębiej — albo w dokumentach, albo w knajpach w Plovdivie, ale ostrożnie, bo raz że tam piją dobrze, a dwa że zdarzały się już przypadki, kiedy kibice Barcelony Juniorów mieli nazwisko identyczne z zawodnikami, a za parę tygodni okazywało się, że to ten sam facet co smaży kebaba pod stadionem.Kontekst bije gołą liczbę.
-
a co wy na to, że akurat teraz zamiast kolejnego juniora z hiszpańskiego zakątka, powinniśmy pomyśleć o kimś, kto *już* zna smak polskiej ligi i nie spanikuje, kiedy zobaczy jakiś kiczowaty boiskowy łąkoburacz? ja w zeszłym roku siedziałem na trybunie przy meczu naszego lewego obrońcy z tamtym facetem, co to potem poszedł do innego klubu i tam był lepszy ode mnie w budowaniu akcji — a wiesz dlaczego? bo on wiedział, że jak zagra noga, to nie będzie miał piłki do podania, a jak zagra głową, to może stracić równowagę. nie chcemy kolejnego takiego. i jeszcze te włosy dłuższe niż tabela ligowa — no dobrze, niech je ma, ale ja bym wolał pazur i pewną rękę przy podaniu niż wygląd modela z katalońskiego instagrama. bo pamiętacie, jak pół sezonu temu mieliśmy tego dryblera z włosami jak u szamana, który w sezonie regularnym zrobił jeden skuteczny drybling w całym meczu i potem latał po boisku jakby gonił własny cień? no i co z niego zostało? plotka w kibicowskiej knajpie i nic więcej. ja bym powiedział wam tak: skoro już macie ochotę na lorda z butelką soku pomarańczowego w jednej i futbolem w drugiej, to lepiej poszukajcie faceta, który albo już grał w naszej lidze, albo ma za sobą sezon w drugiej, trzeciej, cokolwiek — byle nie kolejny junior, co to myśli, że Polskę ogląda się zza blatu w barze z piwem. bo jak ten typ z Barcelony Juniorów przyjedzie, to się okaże, że nasz lewy obrońca, co biega jakby miał nogi z waty, to jednak jeszcze jeden ze mnie zrobi — kibica w autobusie, tylko że tym razem z papierosem w ustach i marzeniami o tym, jak ten nowy błyszczy w ekstraklasie, a my jemy kluski na ławce rezerwowych.Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
A propos tej rzeźniczki z Płocka to ja akurat byłem na trybunie w tej połowie, gdzie ten „waty nogi” leciał po bandzie jakby go ktoś pchnął z tyłu. Pamiętacie ten moment, kiedy dryblingiem chciał ominąć dwóch, ale ostatecznie trafił piłkę prosto w nogę przeciwnika i został tak zawieszony w powietrzu, że aż sędzia musiał go ratować przed upadkiem na mordę? A potem jakieś dziesięć minut później ten sam facet przyjął podanie z autu, stanął na środku pola i po prostu... stanął. Jakby mu mózg przestał działać. No i teraz mamy szansę, żeby wreszcie ktoś się tym zajął, bo jak tu sobie wyobrazić, że ten typ z Barcelony Juniorów z włosami dłuższymi niż cała tabela ligowa wchodzi i swoim pierwszym podaniem posyła naszych na drugą połowę boiska? Albo wrzucam w niego pięćset złotych na bukmacherze za pierwszą asystę, albo osobiście jadę do Sofii, żeby zobaczyć, jak ten facet robi porządek z naszymi obrońcami jednym gestem ręki. 💸🔥 A jakieś tam włosy? Niech sobie ma, byle tylko miał pazur i umiał grać, a nie tylko się wymachiwać na Instagramie znikąd.Każdą statystykę da się nagiąć.
-
Ej, kurwa, ależ się Lech wylał z tymi włosami dłuższymi niż cała tabela — i co, niby mielibyśmy ściągać nie wiadomo kogo tylko dlatego, że jakiś facet wygląda jakby wyszedł prosto z katalogu modeli? Przypominacie sobie tego obrońcę z Legii, co to przychodził z jakiejś tam młodzieżówki hiszpańskiej, w dredach prawie do pasa, i po pół roku okazało się, że nawet nie wie, gdzie jest rzut rożny? Dokładnie — drugi numer naszego lewego w Płocku. Ja tam w zeszłym roku na meczu z Jagiellonią siedziałem dosłownie trzy metry od niego, kiedy próbował dogonić kontrę i zamiast piłki widział tylko trawę. A teraz mamy niby co? Że jakiś model z Barcelony Juniorów ma nam pomóc? Lepszy stary, sprawdzony typ, co choć raz ruszył dupę z ławki rezerwowych i nie spanikował jak na widok autu. Ale co by nie mówić — jakby się okazało, że to jednak nie kolejny "młodziak z instagrama", tylko ktoś, kto naprawdę miał za sobą solidne lata w seniorskim futbolu, to chętnie bym wsiadł do autobusu i jechał zobaczyć, jak ten facet jednym podaniem rozpieprza całą ligę. Bo szczerze — ostatnio tak się nudzę na trybunach, że nawet marna pogawędka z kibicem z Gołdapi by była lepsza niż oglądanie, jak nasz lewy obrońca ucieka przed własnym cieniem. Tylko niech to będzie facet, co zna się na grze, a nie koleś, co myśli, że drybling to sztuka dla samych siebie. I włosy? Dajcie spokój z włosami — ja bym wymienił je na pazur i pewną rękę przy podaniu, dosłownie. Bo nie chcemy tu żadnego artysty, tylko gracza, który wie, gdzie jest jego noga i gdzie ta druga.Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
-
Ej kurwa, ale wy tu macie problem z włosami jak z tym suchotnikiem z lat 90! Dajcie spokój z fryzurami, bo jakbyśmy mieli ściągać kogoś tylko przez wygląd, to pół naszej drużyny byłoby w koszulce z napisem „model z instagrama” i włosami do tyłka! 😤💇 Słuchajcie, ja od lat chodzę na trybuny i wiem jedno — nie potrzebujemy kolejnego dryblera co biega z piłką jakby miał do niej uraz. Potrzebujemy *chłopa* co będzie stał twardo przy autowej i puszcza taką bombę, że przeciwnik pospada z butów! A ten nasz lewy obrońca? Już nawet nie wiem, czy on wie, która noga jest prawa! Boże, jak ja pamiętam ten mecz w Zabrzu, kiedy nasz chłopak przyjął podanie, stanął na środku pola i tak się rozglądał jakby szukał wyjścia ewakuacyjnego! A teraz mamy szansę na faceta, co niby ma pazur? To niech ten pazur pokaże, niech się nie chowa za włosami dłuższymi niż tabela ligowa! I niech nie myśli, że jak w Barcelonie Juniorach ktoś go nazwał „królem dryblingu”, to u nas też nim będzie. Ja osobiście bym załatwił sprawę tak: ściągamy tego typa, ale zanim wejdzie na murawę, niech zrobi kilka treningowych podań do bramki! Bo jak trafi w słupek, to chociaż coś będzie wiadomo, że jednak coś umie poza gapieniem się w lustro! 🔥💪 A jak nie — to na drugi sezon wsiadam do autobusu kibica i jadę do Sofii sam, żeby zobaczyć, jak ten nasz lewy obrońca biega jeszcze szybciej niż zwykle — bo pewnie będzie uciekał przed tym nowym „cudem”.
-
Ej, aleście się dzisiaj zebrali na ten hiszpański casting zamiast na kibicowską prawdę! Dłuższe włosy niż tabela ligowa? Serio? My tu mówimy o realnym wzmocnieniu, a wy mi tu plotki z knajpy w Barcelonie Juniorów podsuwacie jak jakiś sensacyjny romans! 😂 Toż to może być nawet nie zawodnik, tylko lokalny fryzjer, który akurat przyjechał pogadać o nowej fali ondulacji na trybunach! A wy serio myślicie, że skaut z Sofii ściągnie do nas kogoś tylko dlatego, że facet ma włosy do tyłka i udaje Messiego na Instagramie? Kurde, toż my jeszcze nie straciliśmy instynktu kibica do tego stopnia, żeby wierzyć w bajki! Ten "waty nogi" z Płocka to był dramat, ale przynajmniej wiemy, kogo mamy — niejakiego Pawła, co biega szybciej niż jego własne myśli! A ten nowy "cud" ma nam pomóc? Ej, no co wy — on przyjedzie, zobaczy pierwszą asystę naszego lewego obrońcy, która trafi w boczną siatkę, i od razu stwierdzi, że to mistrzostwo świata w defensywie i on tu jest po to, żeby uczyć! I te wasze kombinacje o Barcelonie Juniorach! Może to naprawdę jakiś model, który dostał stypendium za ładne zdjęcia z piłką, a nie zawodnik! Pamiętacie tę aferę z Realu Sociedad B, gdzie ściągnęli faceta z YouTube'a, bo miał milion subskrypcji? Do dziś nikt nie wie, jak on przeszedł przez bramkę bez naklejki na ręce! A co do waszych marzeń o tym, że ten nowy rozwalimy ligę jednym podaniem — to ja bym radził najpierw sprawdzić, czy on w ogóle umie złapać piłkę! Bo jak nie, to możemy całą ligę oglądać z trybun, a on sobie będzie suszył włosy na ławce rezerwowych! 😉 No ale poważnie — jeśli to ma być realne wzmocnienie, to niech to będzie ktoś, kto zna nasz styl gry, a nie kolejny hiszpański artysta, który myśli, że futbol to tylko drybling do telefonu! Bo jak nie, to ja osobiście wsiadam do autobusu i jadę do Sofii, żeby zobaczyć, jak nasz lewy obrońca biega jeszcze szybciej — już chyba samemu przed sobą ucieka!xG > emocje.
-
ej ale wyście mnie rozebrali tymi włosami dłuższymi niż tabela ligowa — przecież to nie żadna nowość, żeby jakiś chłopina z hiszpańskiego zakątka przyjeżdżał i nagle mieliśmy mieć drugiego Agüero tylko dlatego, że nosi dredy do tyłka i wstydzi się golarki! pamiętacie tego chłopaka z tego samego sezonu co ten z Płocka, co to go nazywali „nowym Modrićem”, bo miał fryzurę na modłę chorwacką i hiszpański akcent? otóż ściągnęli go do jakiegoś klubu z I ligi i co? po pierwszym meczu, kiedy zamiast podać przez połowę boiska, próbował dryblingiem przejść trzech obrońców i wylądował na ławce do samego końca — bo okazało się, że w terenie już widać, jak mu nogi drżą z ekscytacji. a jakby ktoś mu powiedział, że w polskiej lidze nie ma dryblingu na hologramie, toby się chyba obraził. albo weźmy ten kolejny raz, kiedy kręcili się koło nas jakieś hiszpańskie talenty z akademii, co to niby mieli „włosy do ramion i wzrok orła” — no i trafili do pewnego klubu z Ekstraklasy, który zapłacił przez trzy lata dwadzieścia milionów za „przyszłość futbolu”? pamiętacie, jak po pół roku wychodziły zdjęcia, że ten facet teraz smaży burgery w barze pod stadionem, a klub nawet nie odzyskał połowy kasy? a tamci kibice wciąż czekają, aż „trafi pierwszy gol w seniorskim meczu”. no i teraz mamy ten sam scenariusz — ktoś nam wciska, że skoro ten model z Barcelony Juniorów ma pazur i umie podawać, to czeka nas rewolucja, bo niby dlaczego? bo jest Hiszpanem? bo ma włosy? bo w Barcelonie Juniorach biegał z piłką jak piłkarz? czas pokaże, bo jak zwykle, ale ja bym postawił na to, że albo trafi do Sofii i okaże się, że to kolejny dryblerski święty z biblioteki, albo najpierw będzie musiał nauczyć się, że w polskiej lidze aut nie można przyjmować nogą, tylko łapą — bo inaczej za trzy miesiące znów będziemy liczyli, ile razy nasz lewy obrońca dotknie piłki, zanim ją straci.Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽