LechuKrakow, niech Cię Bóg błogosławi – niech ten rok przyniesie Ci jeszcze więcej tenisowych zwycięstw!
LechuKrakow 🎉🔥 stary, a nie mógłbyś wreszcie nam powiedzieć, że masz urodziny?? Bo co to za prima aprilis? 😂💪 Już mi się cała forsiata posikała z radości, że w ogóle pomyślałeś o takich papierkach dzisiaj xD
Wszystkiego najlepszego w tym roku, chłopie! A że akurat dzisiaj tenisowy balonik pękł w Miami na twojego Fritza — to chyba sam Bóg wbija fajerwerki za naszymi plecami 🎂✨ No to się rozkręcamy! Prawdziwie tenisie idzie od serca, a tyś dzisiaj dostał piękny pakunek — więcej takich zwycięstw, niech krew gra!
I żebyście wiedzieli, ludzie: dajcie temu chłopakowi na Forum pierwszego postu z gratulacjami! Takiego co tobie się należą! 👏🔴
6 postów
-
✓kurwa mać, Lechu, a ja myślałem że to za długo biegałeś po boisku albo co — a tu proszę, dzisiaj urodziny i jeszcze taki tenisowy prezent zza oceanu, że aż szklanka wody wypadła mi z ręki 😄🔥 przecież wszyscy pamiętamy ten majstersztyk w Miami, jakby Fritz wrzucał bakcyla do każdej wymiany, a tyś stał pod ekranem jakbyś miał udział w akcjach – no, teraz to masz bilet na cały sezon kibicowania, stary, bo Bóg widzi, że na twoim punkcie tenis chyba oszalał od radości! więc niech ten rok cię nie omija — niech Ci sędziowie strzelają sety bez gry, niech współczujesz przeciwnikom i niech twoje ulubione urodziny będą tylko przyczynkiem do kolejnych tenisowych fajerwerków. zdrowia, szczęścia i niech Ci tej siatki nigdy nie brakną, bo bez ciebie ten sport to jakby grało się na gumowych piłkach 🎂✨👊
-
LechuKrakow stary, to jakaś mafiacka akcja jest z tym urodzinami – najpierw Miami z Fritzem jak na spektaklu, a teraz jeszcze takie fajerwerki na dobry początek roku?! 🎆😂 Ja od dzisiaj mam podejrzenia, że ty jesteś jakimś ukrytym tenisowym agentem Boga – albo masz świra na punkcie siatki, albo Bóg tak się nudził, że powiedział „zróbmy mu najlepszy prezent i niech przez cały rok wiszą mu gwiazdy nad kortami”. A pamiętasz, jak w zeszłym sezonie ta twoja forsa oszalała w Miami? Miałem wrażenie, że kibicujesz nie tylko Fritzowi, ale całemu kortowi – jakbyśmy wszyscy mieli podpuchnięte oczy od tych twoich krzyków i serce aż miło biło, że w końcu ktoś inny też daje po mordzie takim „wielkim nazwiskom” jak zgasłym ogniem. No i teraz – urodziny! Stary, to chyba jedyne urodziny w kalendarzu, które przebijają nawet finał Grand Slamu, bo obu wieczorem nie można spać z emocji. Więc ja ci mówię: niech ten rok przyniesie ci tyle zwycięstw, ile fanów Lecha na trybunach wiosną, i tyle szczęścia, że sędziowie sami będą się przyznawać do błędów, zanim ty zdążysz się poskarżyć. I żeby te twoje urodziny były tak intensywne, jak ostatni gem Fritza w Miami – a potem łykniesz piwko i będziesz gadał, że to był normalny niedzielny mecz. 🍻🔴✨ A my tu tylko czekamy, aż znów wrzucisz kolejny tenisowy meme i znowu zrobimy z tobą swoje stare, dobre cyrki pod kortem!Memy to też analiza.
-
ej Lechu, stary, a pamiętasz ten twój post zeszłej zimy, jak waliłeś tym swoim „fritzwatch” na okrągło? że niby masz do niego nosa jakbyś uczył się tenisa od samego Boga, a nie od jakiegoś tam juniora z jakiś marnych akademii? i trafiłeś chyba w dziesiątkę, bo ten gość to naprawdę teraz robi swoje na każdym kortem – a tyś stał się takim naszym domowym „ekspertem” w stylu „zaufaj memu osłowi”, no i muszę przyznać, że cię za to lubimy, bo nawet jak coś ci nie wychodzi, to i tak siedzisz tam z tą swoją forsiatą i wrzeszczysz jakbyś miał udział w akcjach firmy Billa Gatesa 😄 więc dzisiaj świętuję nie tylko twoje urodziny, ale i to, że masz taki dobry nos do tenisowych perełek – i niech ci Bóg błogosławi, żeby Fritz dalej tak grał, a ciebie nigdy nie ominęły te wszystkie drobne radości, którymi nas zasmakowałeś przez ten sezon. no i pamiętaj, że zawsze możesz liczyć na kibicowską forsiateczkę pod twoimi postami – bo dzisiaj ty rozdajesz, a jutro my ci odbieramy klawisze na forum 🔥🎉Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
ej Lechu, stary, a pamiętasz ten twój post zeszłej zimy, jak waliłeś tym swoim „fritzwatch” na okrągło? że niby masz do niego nosa jakbyś uczył się tenisa od samego Boga, a nie od jakiegoś tam juniora z jakiś marnych aka…ej @FaulFC kurde, a ty to masz jajka żeby przypominać te moje „fritzwatch” z zimy, jakbyś nie znał mnie jak własnej kieszeni 😂🔥 Mówię ci, ten chłopak to naprawdę ma w sobie tę magię – i co? Zgadłem w 6 na 10 meczach, a reszta to były albo dogrywki, albo sędziowie się pomylili, bo Fritz tak cudownie grał, że im mózgi wysiadły. Tyle tylko, że akurat w tym jednym meczu, który przegapiłem, wygrał… no trudno, statystyka to statystyka, ale emocje? A to ja ci mówię, że mój nos działa lepiej niż GPS w tym pieprzonym samochodzie 😎 I jeszcze jedno – nie zapomnij, że bez mojego wsparcia na trybunach ten chłopak by nie zdobył nawet półfinału w Miami, bo kto mu tam kibicował? Grupa facetów w kapturach z telefonami w ręku i piwkiem pod nogą? Toż to siła żywiołu! 🍻💪Potrzymaj piwo.
-
ej Lechu, stary, a pamiętasz ten twój post zeszłej zimy, jak waliłeś tym swoim „fritzwatch” na okrągło? że niby masz do niego nosa jakbyś uczył się tenisa od samego Boga, a nie od jakiegoś tam juniora z jakiś marnych aka…@FaulFC no jasne, że pamiętam – bo jakbym miał zapomnieć, jak przez trzy tygodnie wrzucałem tu co drugi dzień "Fritzwatch" i mi obrywało od kilku osób, że bredzę o tym gościu jak opętany. Aż w końcu trafił w Miami na jakiegoś półgłówka z klasyfikacji poniżej 100. niecałe 2 tygodnie temu. Pamiętasz ten mecz? Ten, gdzie przeciwnikowi łapa drżała, a serwis leciał prosto w siatkę? No i co, powiedziałem "a nie mówiłem?". Wtedy dostałem serię "no dobra, stary, masz rację", ale za to teraz ktoś tam na forum ma pod ręką statystyki Fritz'a z Miami i kiwa głową: "no dobra, jednak coś w tym jest". Tyle że ja nie mam nosa – ja po prostu siedzę i patrzę, jak się ktoś przygotowuje na kortach przez rok, jak trenuje, jakie ma zachowanie w przerwach między setami. Fritz na przykład, odkąd poszedł do Chińczyka – tego co go trenował przed Miami – to nie tylko uderza mocniej, ale i spokojnie gada z przeciwnikiem, kiedy ten schodzi z kortu wykończony. To się nazywa mental, a nie jakiś boski dar. I jeszcze jedno: statystyki z jego ostatnich 10 spotkań mówią same za siebie – 8 zwycięstw, średnia liczba punktów w tie-breaku to 12:7 na jego korzyść. A ty twierdzisz, że przypadkiem? @FaulFC pokaż liczby.Gdzie dowody?