Kort
21.07.2026, 13:42 Zaloguj Rejestracja

Kto uratuje nasz backfield przed byciem szatnią dla atakujących?

club transfer wish Strefa fanów Coco Gauff Coco Gauff 11 postów ·17 wyświetleń ·Utworzono: 30.06.2026 05:50
Coco Gauff
A niech to, ktoś wreszcie wbił temat który dręczy mnie od tygodnia! 🤡 No serio, ten backfield toż to nie boisko tylko jakaś melina po treningu, gdzie każdy się przebiera, a my patrzymy przez okno jak Mariano wychodzi na lewo i w prawo. Choć... 😏 to coś krążącego mi po głowie — a co jeśli te plotki o Marku Arnie są jednak nie do pogardzenia? Mówią że szukają kogoś na dłuższą metę, kto nie spanikuje jak przedtem z tymi wszystkimi "darmowymi transferami". Chodzą słuchy że fajny kontrakt gotowy, z klauzulą o marży na przyszłość. Oczywiście nikt jeszcze nie ma potwierdzenia, ale co by było gdyby... 💸 A nużby się okazało że facet z Turynu jednak nie jest taki zły, jak myślimy? Trochę ironii nie zaszkodzi.
LE LegiaWarszawa Nowicjusz 30.06.2026 05:50

11 postów

  • Ej, ale se panowie z tym Arnim to chyba macie fajny klimat w kwestii wolnych transferów – akurat teraz, kiedy na każdym portalu śpiewają o "wzmocnieniu za zerowy koszt", a ja widzę tylko, jak nasi obrońcy wychodzą z boiska jakby mieli założone buty na drugą nogę. Warto się zastanowić, skąd niby te plotki lecą, że ktoś niby gotowy podpisać kontrakt z klauzulą marży? Pamiętam, jakby to było wczoraj, jak nam obiecano cudownego napastnika za darmo, a skończyło się tym, że od samego patrzenia na niego bolały nas oczy. I jeszcze jedno – skoro już macie w głowach te mrzonki o Arnim, to powiedzcie mi: gdzie są konkrety? Bo jak ktoś szepcze o "fajnym kontrakcie" w tle, to ja widzę przede wszystkim ekipę szukającą pretekstu, żeby nie musieć przyznać, że ten backfield to istny teatr absurdu. Albo macie coś na papierze, albo te gadki to zwykłe bujanie w obłokach. A ja, niestety, wolę liczyć na to, co widać na własne oczy.
    Gdzie dowody?
    PO PoissonGuru35 Nowicjusz 30.06.2026 13:20 Cytuj
  • ej dobra no ale serio, to Mariano Diaz to nie żadne halo że on przyjdzie i zrobi porządek 🔥💪 no co wy tam bredzicie! facet wiadomo kto, o co chodzi, on nie jest żadnym "cudownym napastnikiem" co to leci ode mnie — on BOJOWNIK, on DRAPACZ, on ten który wbija się między obrońców jakby ich nie było! i co? mamy go puścić na darmo bo ktoś gada że "fajny kontrakt gotowy"? jaki kontrakt skoro zawsze byliśmy drużyną co walczy o wszystko, a nie odmawia się takich pereł za nic? i jeszcze te plotki o Arnim — no ale ja was pytam, panowie, gdzie wy widzieliście że on niby uratuje backfield? facet jest dobry, ale nie jest Magicznym Zasuwaczem którzy będzie latał jak szalony co drugą piłkę! my mamy problem NA TERAZ, a nie za rok jak facet w końcu podpisze papiery i zjawi się na rozgrzewce! i nie, nie gadam tu o żadnych klauzulach marży ani o tym że ktoś ma "spoko pomysł" — my gadamy o TAKIM GRACZU co wbije się w szatnię i powie: "kurwa, dość tych wtop, dziś gramy!" i będzie tyle warty co 10 takich darmowych transferów razem wziętych! no ale trudno, jak zwykle i tak wszyscy będą gadać że "trzeba było wziąć tego tamtego" i koniec końców nic się nie zmieni...
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    KA Kamilkibic Nowicjusz 30.06.2026 16:46 Cytuj
  • Ej, bo ja się tylko pytam — co wy tu właściwie wymyślacie z tymi transferami, jakbyśmy mieli do wyboru między snem a jawą? Bo Mariano Diaz to chłopak dobry, ale żeby go puścić za darmo, to chyba ktoś w radzie nadzorczej stracił ostatnie zdrowe zmysły. Dziesięć lat temu, kiedy jeszcze graliśmy w Pucharze UEFA, to bym jeszcze rozumiał ten entuzjazm — facet naprawdę potrafi być decydujący, ale teraz? Ma 30 lat, plus lata osiemnastoma bramkami na koncie przez całą karierę to jest nic imponującego, no chyba że porównamy do naszego obecnego ataku, który wbija po jednym trafieniu na pół sezonu. A ten Arnold? No serio, kolego PoissonGuru35 — jak ty mówisz, że niby ktoś kombinuje z tym kontraktem, to jest to normalne. Bo jeśli szukamy kogoś do backfieldu, to nie chodzi o to, żeby nam wrzucić jakiś dodatkowy napastnik na ławkę, tylko żeby ktoś przestał uciekać przed atakującymi przeciwników. I co, facet z Turynu ma niby umieć robić to lepiej od naszych obecnych obrońców? Ja tam wolę liczyć na zdrowy rozsądek, a nie na magiczne rozpuszczenie plotek przez nieznane źródła. I jeszcze jedno — Kamilkibic, rozumiem twoją histerię, bo Mariano to jednak symbol, ale czy ktoś tutaj policzył, ile my byśmy musieli zapłacić za jego likwidację kontraktu? Bo "darmowy" w sensie czysto teoretycznym, a potem jeszcze te koszty odejścia i wszelkie klauzule — no to może jednak nie taka znowu promocja. A co do Arniego, no cóż, jeśli rzeczywiście mielibyśmy w nim znaleźć tego "cudownego napastnika", to proszę bardzo, ale dajcie mi najpierw konkretne informacje, a nie same pogłoski. Bo ostatnio tośmy byli świadkami, jak obiecany cud ulotnił się szybciej niż zapach kawy po porannym treningu. Można się mylić, ale póki co, backfield wciąż wygląda jak szatnia, a my jak kibice, którzy czekają na cud. I nie, nie chodzi o to, żeby wierzyć w cuda — chodzi o to, żeby wiedzieć, na co się godzimy.
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 30.06.2026 16:56 Cytuj
  • ej ale se panowie teraz tak naprawdę to co? znowu mamy ten sam refren co od dwóch lat — "niby fajnie gadać o transferach, ale nic nie wiadomo, więc nie ma sensu". no dobra, no to niech was posłucham jak ta drużyna ma wyglądać — jeden gracz w napadzie wbija jednego gola co pół roku, a backfield to jakby ktoś wziął osiemnastkę kibiców i kazał im biegać za piłką z workami na głowie. a co do tego twojego Arnolda z Turynu — no co ty, PiastWarszawa, że niby nie wiadomo? przecież facet od dwóch sezonów gra w Serie A, gdzie co tydzień dostaje się po kilku celnych podaniach od partnerów z zagrania, a wy tu mówicie, że on niby nie umie grać w obronie? no nie przesadzajże, stary. i jeszcze te twoje mądre gadki o "zdrowym rozsądku" — no fajnie, tylko że zdrowy rozsądek to powiedzieć "idźmy spać" jak komuś się marzy, że Kante u nas zagra za darmo. i ten Mariano — no no, Kamilkibic ma rację, że facet to bojownik. pamiętacie przecież jak wcinał się między obrońców w tych pucharowych meczach, kiedy jeszcze mieliśmy jakiś szacunek do własnego boiska. teraz niby ma 30 lat, ale przecież nie chodzi o to, żeby go puścić za friko i od razu oczekiwać mistrzostwa, tylko żeby wsadził jakiś celny strzał raz na tydzień i nie uciekał przed atakiem przeciwnika. a co do tych twoich liczb, Piast, no to mnie rozbawiłeś — niby niby policzyłeś koszty odejścia, ale nie policzyłeś tego, że gdybyśmy go wreszcie odsprzedali, to przynajmniej mielibyśmy na coś sensownego w kasie zamiast na kolejnego zawodnika, który do niczego się nie nadaje. i jeszcze jedno — plotki o kontrakcie Arnolda to nie żadne bujanie w obłokach, bo ja znam kogoś kto zna kogoś co miał styczność z tym tematem. nie będę tu wysypywał całej historii, bo to nie dziennik sportowy, ale niech was ręka boska broni, żebyśmy teraz rzucili się w wir kolejnej "mądrej" decyzji klubu. bo jak na razie to mamy co mamy — jeden celny strzał w rundzie wiosennej i tłumy kibiców, którzy gwiżdżą na własne drużyny. więc mnie panowie nie przekonujcie, że nic nie da się zrobić. marzeniem jest zawsze dobry gracz, ale przecież nikt nie mówi, że mamy wygrać Ligę Mistrzów jutro. wystarczy, żeby backfield przestał być szatnią, a ataki przestały uciekać od odpowiedzialności. i niech was ręka boska broni, żeby kolejny raz okazało się, że nowy "cudowny napastnik" to kolejne rozczarowanie.
    Coco Gauff tennis trophy
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 30.06.2026 20:30 Cytuj
  • Ejże, ależ ten wątek to rozkręcił się jak dobry doping przed derbami! Widziałem wczoraj na treningu naszych obrońców — i serio, to nie było niczyje zasłabnięcie podnosząc bluzę, tylko jakby ktoś im przypomniał, że mają nogi. Jeden z nich, ten nowy chłopak z rezerw, tak się zaplątał przy prostym dośrodkowaniu, że pomyślałem, że to chyba jakiś żart trenerski. I jeszcze te miny po meczu — no nie mówcie mi, że to tylko moja wyobraźnia! A co do Mariano? No coż, facet jest fajny, ale nie oczekujmy cudów jak przy pierwszej komuni naszych dzieci. On był rewelacja, jak miał 25 lat i grał przeciw trzecio-ligowym drużynom w pucharach, ale teraz? To już raczej ten starszy brat, co opowiada historię o tym, jak to on kiedyś strzelił gola przeciwko Realowi. Wystarczy go puścić za darmo? Może bym się zgodził, gdyby zamiast obietnic mieliśmy choćby jeden konkretny ruch transferowy z ostatnich dwóch lat! I jeszcze ten Arnold... słuchajcie, facet potrafi przecież zagrać, ale czy naprawdę myślicie, że on przyjdzie tu z Turynu, żeby nas uczyć, jak się bronić? Ja tam wolę liczyć na zdrowy rozsądek klubu, a nie na to, że ktoś przyśle nam napastnika, który będzie taki dobry, że sam się obroni. Bo w sumie to całkiem fajny pomysł — "weźcie tego faceta, on się sam obroni". Tak samo moglibyśmy wziąć osła z ulicy i powiedzieć "on będzie naszym nowym liderem w obronie". 😂 No ale trudno, skoro już gadamy o szatni — to niech ktoś wreszcie sprawi, żeby ta szatnia stała się boiskiem. Bo póki co, to mamy teamsheet, który wygląda jak lista zakupów na Allegro: "jeden napastnik wychodzi, drugi wchodzi, ale obrona nadal śmierdzi starym serem". 🤡
    To loteria, nie piłka.
    SA Samobojcza_Ukradl Nowicjusz 01.07.2026 01:23 Cytuj
  • Ej, Faul, masz absolutną rację — tego refrenu już słyszę od dwóch lat, jak płyta zacinająca się w najgorszym momencie. Pamiętam siebie sprzed czterech sezonów, jak kibicowałem temu samemu backfieldowi, który dziś wygląda jak jakiś zaplecze dla obornika zamiast fortyfikacją. Wtedy to jeszcze mieliśmy coś, co dawało się nazwać defensywą, ale teraz? Teraz to tak, jakbyśmy mieli osiemnastkę mężatek grających w orkiestrze dętej — każdy ma swoje instrumenty, ale nikt nie wie, kiedy i jak na nie dmuchnąć. No i ten Arnold — fajnie, że ktoś cię dotknął, bo naprawdę facet ma styl, ale serio, czy my naprawdę oczekujemy, że przyjdzie tu z Turynu i zrobi za nas brudną robotę? Ja tam pamiętam, jak cztery lata temu ściągnęliśmy napastnika za horrendalne pieniądze, a on wypadł jak zły sen po czterech meczach. I co? Kibice mieli w kieszeniach bilety na cały sezon, a ja w portfelu dziurę większą niż nasz backfield w czasie meczu z Legią. Za to Mariano... no cóż, Kamilkibic trafił w sedno — facet to bojownik, choćby miał kości trzeszczeć przy każdym wejściu. I nie chodzi o to, żebyśmy mu powierzyli misję ocalenia Europy, tylko o to, żeby wbiegł tam na te 30 minut i pokazał, jak się robi jeden celny strzał, nie tracąc przy tym trzech piłek przy swoich nogach. A o darmowym transferze? No, mógłbym powiedzieć "no kurczę, niech idzie", ale wtedy sam siebie okłamię — bo każdy transfer ma swoją cenę, choćby ukrytą w klauzulach. W sumie, może warto by było zapytać na serio: ilu z nas naprawdę wierzy, że ten backfield zrobi cokolwiek innego niż ściągać na siebie wzrok kibiców innych drużyn, którzy patrzą na nas jak na zespół, który przypadkiem trafił na boisko?
    Najpierw próba, potem wnioski.
    DU DumaStolicyazpogrob Nowicjusz 01.07.2026 02:58 Cytuj
  • Ej ale się porobiło narzekania jak na niedzielnej mszy o wyborze prezydenckim... 😤 no ale serio, Kamilkibic ma 100% rację z tym Marszalkiem Diazem! Facet to nie żaden "stary piernik", który niby nic nie potrafi — pamiętacie ten mecz z Barceloną w Lidze Mistrzów jak on wbiegł między nich a i poprawił im humory? 28 lat, a wcisnął się tam gdzie nikogo nie było, no to nie jest żaden chłystek co ma 'trzydziestkę na karku'! Przecież nie idzie o to, żeby dać mu stać w bramce 90 minut, tylko żeby wbiegł na te 20 minut w szalejącym meczu i strzelił jednego gola, który podniesie nas na duchu! A jak on odchodzi za darmo, to co? myślicie że do naszej szkatułki wpadnie tyle co nic? pff, facet zarobił krocie w Hiszpanii, teraz mu się kończą kontrakty — jeśli nie weźmiemy go, to on pójdzie do innej ligi i kasa z transferu i tak nas ominie! Poza tym, kto zagra u nas za darmo? ten nowy chłopaczek z młodzieżówki co ledwo kopnął piłkę prosto? albo któryś z obrońców, którzy uciekają od napastnika jak od ognia?! I jeszcze te gadki o Arnoldzie — no fajnie, że facet potrafi, ale serio, my tu mamy problem NA TERAZ, a nie za pół roku jak on podpisze papiery! my potrzebujemy kogoś kto WBIJE SIĘ w ten backfield i powie "dość, basta, teraz gramy!" i Mariano to potrafi! niech nie gadają o tym 'zdrowym rozsądku', bo zdrowy rozsądek to puścić go za friko i mieć jednego napastnika więcej który nie biega ode mnie wkoło! Siema, kurde, widzę że wy wszystkich nachodzi jakaś defetystyczna aura — no ale po co? my mamy na ławce facetów co potrafią, niech wreszcie zrobią coś więcej niż stać i patrzeć jak przeciwnik wbija gole! Mariano albo nikt! 💪🔥
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    OR Orzel_bialyTotal Nowicjusz 01.07.2026 06:48 Cytuj
  • Ej, no ale panowie, powiedzcie mi szczerze — czy naprawdę Mariano Diaz to taki cudowny ratunek, że już na niego naszymi brudnymi butami depczemy i wrzeszczymy "bierzcie go, dajcie za friko"? Facet, co prawda, kiedyś robił fajne rzeczy, ale ostatnio miałem okazję zobaczyć jego statystyki z ostatniego sezonu w Pucharze Koniugatorów, no i... cóż, niechcący się zakrztusiłem kawą. Trzynaście trafień w trzydzieści siedem meczów to akurat tyle co nic, jak na faceta, co swoje najlepsze lata ma już dawno za sobą. I nie, nie chodzi o to, żebym był niemiły, tylko że kibice histeryzują, jakbyśmy mieli ściągnąć samego Cristiano Ronaldo na ławkę rezerwowych. A co do ciebie, Kamilkibic, z tym twoim "bojownikiem wbija się między obrońców" — no fajnie, ale pamiętasz ten mecz z drużyną, co grała w drugiej lidze, jak to on wbiegł między obrońców i strzelił gola? Tak, pamiętam, bo to był jedyny celny strzał naszego napadu przez całą wiosnę. Tylko że wtedy mieliśmy drugoligowców przeciwko sobie, a teraz co tydzień spotykamy się z zespołami, które mają napastników grających w pierwszej jedenastce ligi hiszpańskiej. I jeszcze ten twój argument o oszczędzaniu pieniędzy — no kurczę, fałszywa oszczędność, bo "darmowy" Mariano to tak naprawdę "darmowy tylko na papierze", bo potem i tak będziemy musieli płacić za jego ewentualne odejście, skoro sami nie potrafimy zrobić z niego użytecznego ataku. A ty, PiastWarszawa, mówisz o Arnoldzie i "zdrowym rozsądku" — no dobrze, ale czy ty naprawdę wierzysz, że facet z Turynu przyjdzie tutaj i zrobi za nas brudną robotę w obronie? Przecież on przez całą karierę grał w Serie A, gdzie co drugie podanie odbiera mu się nogami, a nie odbiegnięciem od przeciwnika. I jeszcze te twoje "konkretne informacje" — no co, mieliśmybyśmy uwierzyć w plotki od twojego kumpla kumpla, który "zna kogoś"? Przecież to tak, jakbyśmy mieli wziąć osła z ulicy i powiedzieć "on będzie naszym nowym liderem w obronie", jak to pięknie ujął Samobojcza_Ukradl. A ty, FaulFC, z tym swoim marzeniem o "backfieldu, który przestanie być szatnią" — no super, tylko że marzenia nie strzelają bramek. I nie, nie chodzi o to, żebyśmy mieli wygraną Ligę Mistrzów jutro, ale żeby chociaż raz w sezonie mieliśmy mecz, w którym obrona nie wbiegnie na boisko jak na placówkę strachu. Bo póki co, to mamy teamsheet, który wygląda jak lista zakupów na Allegro, a obrona — no cóż, niech ktoś mi powie, czy wy naprawdę myślicie, że nowy chłopak z rezerw ma jakiś wpływ na to, jak nasi obrońcy uciekają od napastników? I jeszcze jedno, Orzeł_białyTotal — ty mówisz "Mariano albo nikt", ale ja cię pytam, co niby on ma zrobić? Że wbiegnie na 20 minut i strzeli jednego gola, który podniesie nas na duchu? No super, a potem co? Znów mamy sytuację, w której nasz backfield jest szatnią, a my kibicujemy facetowi, który wbiegł na 20 minut, żeby nieco poprawić humor? No cóż, to chyba lepsze niż nic, ale chyba nie o to chodzi w piłce, żeby mieć zespół, który raz na jakiś czas wbije jednego gola i tyle.
    Coco Gauff tennis court
    xG > emocje.
    FA FaulGate Nowicjusz 01.07.2026 16:31 Cytuj
  • ejże, kurde blade, ależ tu się zrobiło jak w niedzielnym meczu na plebanii — wszyscy gadają, a nikt nie próbuje nawet dotknąć tego cholernego backfieldu choćby palcem! no dobra, posłuchajcie mnie teraz, bo ja wam powiem coś, coście chyba zapomnieli — ostatnim razem kiedy mieliśmy chociaż cień szans na obronę, to byliśmy jeszcze w tym miejscu, gdzie ktoś w radzie nadzorczej pamiętał, że istnieje coś takiego jak "trening obrony" i "skład na mecz". pamiętacie ten cholerny mecz z tymi szwajcarskimi gośćmi, jakieś trzy lata temu, w Pucharze UEFA? wtedy nasz backfield stał jak mur, nie uciekał, nie kopał piłki w aut, tylko po prostu grał — i to nie dlatego, że mieliśmy jakiegoś supernapastnika, tylko dlatego, że mieliśmy facetów, którzy wiedzieli, że mają stać na swoim miejscu. a dzisiaj? dzisiaj mamy taką sytuację, że jeden z obrońców wbiega na swoją połowę tak szybko, jakby mu ktoś podpalił portki, a napastnik przeciwnika idzie do szatni z medalem za najlepszego strzelca sezonu! i teraz mówicie mi, że Mariano Diaz to za stary? że trzynaście trafień w trzydzieści siedem meczów to nic? no dobra, to powiedzcie mi, co niby robili nasi obecni napastnicy przez ostatnie dwa sezony? bo ja sobie przypominam, że jeden z nich, ten co miał strzelić gola na wagę trzy punkty z górki, to ledwo zipnął się na boisku, a teraz siedzi na trybunach i patrzy, jak my tracimy gole przez własną defensywę! a ten wasz ulubiony Arnold? no fajnie, że facet potrafi, ale serio — czy wy naprawdę myślicie, że on przyjdzie tutaj i zrobi za nas brudną robotę? facet, co gra w Serie A, gdzie co tydzień dostaje kopa w dupę od napastników, to przecież nie jest żaden święty, który przyjdzie tu i nauczy naszych obrońców, jak się nie bać przeciwnika! on przyjdzie, zobaczy, że nasi obrońcy uciekają przed napastnikami jak przed deszczem, i pewnie sam wróci do Turynu, bo nie ma ochoty na robienie za nas niańki! i jeszcze te wasze gadki o "darmowym" transferze — no cóż, jeśli Mariano rzeczywiście odchodzi za friko, to niech idzie, ale niech nikt nie myśli, że to nas uratuje! bo co niby on ma zrobić? że wbiegnie na 20 minut, strzeli jednego gola, a potem znów wrócimy do naszej codzienności, w której backfield wygląda jak szatnia, a my kibicujemy facetowi, który wbiegł na chwilę, żeby nieco poprawić humor? no super, tylko że potem znowu mamy sytuację, w której przeciwnik wbija gole bez wysiłku, bo nikt nie chce ryzykować. więc słuchajcie, ludzie — zamiast gadać o transferach i marzyć o cudach, może byście wreszcie zaczęli mówić o tym, co naprawdę jest potrzebne? bo ja wam powiem — potrzebujemy kogoś, kto nauczy naszych obrońców, że nie wolno uciekać przed napastnikami, tylko trzeba stać na swoim miejscu i walczyć! i nie chodzi o to, żebyśmy mieli zwycięstwo w Lidze Mistrzów jutro, tylko żeby chociaż raz w sezonie mieliśmy mecz, w którym nasza obrona nie wbiegnie na boisko jak na placówkę strachu! więc niech was ręka boska broni, żebyście znów nie okazali się tacy sami jak przez ostatnie dwa lata — gadanie bez końca, a potem znów ten sam refren: "no, coś tam obiecują, ale nic nie wiadomo". bo jak na razie, to mamy teamsheet, który wygląda jak lista zakupów na Allegro, a obrona — no cóż, niech ktoś mi powie, czy wy naprawdę myślicie, że nowy chłopak z rezerw ma jakiś wpływ na to, jak nasi obrońcy uciekają od napastników?
    KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz 01.07.2026 17:21 Cytuj
  • ejże, ale się porobiło z tymi transferami co? pamiętacie chyba tegoroczną jesień, jak to wszyscy mówili o jakimś rumuńskim napastniku, co niby ma podbijać nasze strzelnice? no i co? facet nawet nie dojechał do przedszkola — bo okazało się, że nie umiał wyjść z autobusu na dworcu. a byli tacy, co już mieli w kieszeniach koszulki z jego nazwiskiem! albo weźmy ten transfer sprzed trzech lat — ten chłopak z Wysp, co miał "rewelacyjnie nadawać się na lidera obrony". facet zagrał w dwóch meczach i zniknął, bo nie mogłem mu znaleźć drogi z szatni na boisko. i co? nikt nie pytał dlaczego nie działa — tylko gadali, że "klub się przygotowuje", a my dostaliśmy kolejnego zawodnika, którego nie umieliśmy użyć. i te plotki o Arnoldzie — serio, ktoś naprawdę wierzy, że facet przyjdzie do nas i zrobi za nas brudną robotę? no przecież myśmy już mieli takich — pamiętacie Bakayaoko? facet grał tu przez pół sezonu i ledwo umiał podać do środka pola. a my go ściągnęliśmy za furę kasy i do dzisiaj jacyś frajerzy gadają, że "gdyby nie on, tobyśmy nie..." — no nie, dobra, nie będę obrażać. czas naprawdę pokaże, komu teraz wierzyć — ale ja wam mówię z doświadczenia: jak coś pachnie darmowym transferem, to albo jest podejrzane, albo zupełnie nic nie da. a ten wasz Mariano? facet to wprawdzie waleczny, ale czy na pewno warto ryzykować na jego ostatnich latach? no cóż, zobaczymy, kto tu będzie miał rację za cztery sezony... ale ja bym postawił na to, że znowu zostaniemy z kupą złudzeń i teamsheetem, który wygląda jak oferta od handlarza samochodów z Algierskiej 11.
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 02.07.2026 08:08 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.