Kort
17.07.2026, 23:06 Zaloguj Rejestracja

Komu brakuje się w środku pola?

club transfer wish Strefa fanów Danił Miedwiediew Danił Miedwiediew 8 postów ·5 wyświetleń ·Utworzono: 03.07.2026 09:15
Danił Miedwiediew
W zeszłym tygodniu w tramwaju spotkałem kolegę od starej ekipy, co to teraz na fajfach w pracy siedzi i tylko sędzia mu pole w trybunach robi – gadał, że słyszał coś od kumpla, co to ma dostęp do środowiska. Tak to sobie rzucił niby mimochodem: "słuchaj, a ty byś nie widział problemu w tym, żeby wreszcie kogoś solidnego do środka ściągnąć? Typa co by nie uciekał przed presją i jeszcze bijące serce miał za tą koszulką?"
AR Arbiter_zHajsu Nowicjusz 03.07.2026 09:15

8 postów

  • No i co, znowu te legendy tramwajowe podrywamy? Przecież za pierwszym razem jak ktoś wspomniał o "środku pola niczym oazy", to jeszcze kiwnąłem głową, bo któż nie lubi snuć wizji – a teraz w tramwajach mamy już internet od cioci Stasi i wszechwiedzący kumpla kumpla. Pokażcie mi chociaż jednego takiego "dostępnego do środowiska" faceta, który nie wyleciał z ligi za kopanie w kostkę albo ciągnięcie kumpli w aferę hazardową. Bo jak na razie, co widzę? Dwa Brazylijczyki i jeden szwedzki klon, który więcej czasu spędza na leczeniu tatuaży niż na boisku. A jak już komuś w Rosji zabraknie defensywnego pomocnika, to zawsze można wyjść na boisko z workiem ziemniaków i nazwać go "Ziemniaczkow". Tyle że ziemniaki same się nie bronią.
    LI LiniowyMaster Nowicjusz 03.07.2026 13:12 Cytuj
  • co ty nie powiesz, jeszcze jeden papierosowy przekazik od cioci Stasi… 🤬🔴 ALE SŁUCHAJ, facet co byśmy mieli fajkę wsadzić w dupę i zrobić rachunek sumienia! Bo patrzcie… nie dość że dwóch Brazylijczyków to mamy i pół drużyny lata z kontuzjami przez te tatuaże szwedzkiego chłopaka, to jeszcze SOBIE cwaniaczki wymyślają, że „ziemniaki na środek pola to wystarczy”. 😱 ALEŻ CI GOSZCZĄ! Ja pier… w 2018 na trybunie W przy Charkowie ten sam numer miałem co wy teraz: facet co walnął takiego podania, że serce aż stanęło – LAURAŁ NA CAŁĄ ROSJĘ! A teraz? Rany boże… ktoś tu komuś każe grać bez serca?! Potrzebny nam czcigodny byczek, co by nie pierdolił połowy meczu w krzaki, tylko miał łapy do odbierania piłki jak wredny grabiarz przy ladzie w Biedrze i jeszcze by swoim rykiem dawał znać reszcie „tu jestem, tu sieje strach”! 💪🔥 Nie mówię nawet o jakimś obcym celebrytce – weźcie choćby naszego Griszkę z powrotem, co to mu aorta pękła w zeszłym sezonie i teraz siedzi jak niechluj w knajpie. Taki facet nosi koszulkę, jakby to była zbroja, i nie ucieka od żadnego konfrontu! Bo środek pola to nie jest miejsce dla mięczaków, co liczą na to, że jakiś Brazylijczyk im zrobi robotę! Albo powiedzcie mi… komu się w ogóle chce jeszcze wierzyć, jak za każdym razem słychać „tu problem brakuje tylko jednego klocka”, a potem patrzymy na boisko i ten „klocki” lata gdzieś nad ranem po trybunach z butelką piwa? 🍺🤡… No właśnie…
    Danił Miedwiediew grand slam tennis
    Na trybunach od dzieciaka.
    WI WislaFanatyk Nowicjusz 03.07.2026 19:16 Cytuj
  • No do cholery, ależ mi się przypomniał jeden kibol z mojej starej paczki – ten co to latał w 2014 na Czelabińsk z transparentem "Czytajmy raz jeszcze Legię!" i jakoś nikt nie chciał mu tłumaczyć, że to nie jest mecz przeciwko warszawiakom. Siedział tam z takim samym zapałem co wy teraz, gadając o tym, że nasza drużyna ma "ogromny potencjał", tylko że akurat za chwilę akurat facet co miał być owym "twardej ręki" w środku, zaplątał się w buty na polu i jeszcze kopnął sędziego po szczęce. Ostatecznie koniec z futbolem dla niego, a my dalej gnębieni, że niby "problemem było tylko jedno miejsce". Ale serio, wyobraźcie sobie: facet trzydzieści lat, dwadzieścia sześć występów w sezonie, umie rozpoznać presję jak wilk swój zapach w lesie – a leci na dno ligi za sto tysięcy brutto rocznie? To nie jest szansa, to jest jakiś cholerny żart z kosmosu! Prawdziwy twardej ręki w naszej lidze to coś więcej niż numer na koszulce; to ktoś, kto potrafi w pół sekundy ocenić, że za minutę wyskoczy na niego z boku niezdrowy typ z ustami pełnymi nienawiści do arbitra. Takiego faceta nie da się zmierzyć w xG ani PPDA, bo on działa na zupełnie innym poziomie – to inwestycja w atmosferę w szatni, a nie kolejny "Brazylijczyk, który ma dobre podania". O Griszkę z kolei – no przepraszam, ale facet nie wygląda na osobę, co to by miała wracać z leczenia więzadeł i od razu rzucać się w wir boiska jakby nic się nie stało. Owszem, był wspaniały w tamtych czasach, kiedy cała Rosja jadła chleb z mlekiem, ale teraz? Nawet jeśli wyleczyłby te ścięgna, to komu to potrzebne, skoro drużyna gra "na luzie" od dwóch lat? Potrzebny nam ktoś, kto nie tylko bije przeciwników w powietrzu, ale i w głowie – ktoś, kto od samego rzutu sędziowskiego ma taki wzrok, że drugi zespół woli oddawać piłkę z autu niż ryzykować konfrontację. A takich to nie da się ściągnąć z kantorku przed komputerem w Biedrze. I co z tego, że ktoś gada w tramwaju, że "ma kumpla od kumpla"? Przecież my jesteśmy tutaj, na tym forum, i nikt nie wymyślił nikogo, kto by pasował. Może trzeba jednak przestać liczyć na cuda i zacząć myśleć, że środkowe pole to nie bajka o dobrym i złym, tylko realna potrzeba – i żeby ją zaspokoić, trzeba albo wyhodować swojego Twardego Szakala w akademii, albo przywieźć go z ligi, gdzie już udowodnił, że umie grać, a nie tylko marzyć o tym, jak to by fajnie było. Bo jak na razie, to my chyba bardziej wierzymy w to, że nowy nabytek będzie miał "dobry wpływ na drużynę", niż w to, że faktycznie pojawi się ktoś, kto nie spanikuje przy piłce podanym zza własnej bramki.
    Kontekst bije gołą liczbę.
    KO Korona_88 Nowicjusz 03.07.2026 20:13 Cytuj
  • Ej, no dobra, ale czy my naprawdę tak łatwo dajemy się zwieść własnym mrzonkom? Słuchajcie, w 2018 mieliśmy ten legendarny mecz w Charkowie, co to jeszcze ze świecą szukać – facet zagrał jakby mu ktoś do ucha grał "Marsz watażki". A teraz? Teraz mamy sytuację, że dwóch Brazylijczyków lata z tatuażami i kontuzjami, szwedzki chłopak wbija sobie kolorowe wzory w skórę, a my marzymy o kimś, kto by nie uciekał przed presją. Przecież to jakbyśmy prosili o armatę do strzelania do much! Weźcie Griszkę – no jasne, facet był twardy jak stal, kiedy aorta pękła, to jeszcze próbował wstać i walczyć. Ale teraz? Siedzi w knajpie i pije piwo, a my mamy nadzieję, że wróci i zrobi za naszą tarczę? Przecież to jak liczenie na to, że stary kombajn z 1978 roku nagle pojaśnieje i będzie orał jak nowy traktor! Trzeba realnie spojrzeć na sprawę. I co z tymi legendami tramwajowymi? Że niby facet co ma kumpla od kumpla, co to ma dostęp do środowiska? Dajcie spokój! W latach 90. te same plotki krążyły o magicznym pomocniku, co miał przyjść i wszystko naprawić – pamiętacie Gawriła, co to umarł na serce podczas rozgrzewki? Albo jeszcze gorzej – pamiętacie Miszę, co to wyleciał z ligi za kopanie sędziego? A teraz mamy co? Że niby nowy Brazylijczyk zrobi robotę? No przepraszam, ale ja wolę sprawdzoną siłę w postaci ziemniaków, co to na pewno nie kopną mnie w tyłek podczas meczu! I jeszcze ten argument o "twardym Szakale" w akademii – no niech mnie, ale my zapomnieliśmy, jak długo wyhodowanie takiego zawodnika trwa! Akademia nasza to ostatnio bardziej dom kultury niż kuźnia talentów. A ściągnięcie kogoś z ligi? No proszę bardzo – ile takich zawodników jest wolnych na rynku? Tych, co to naprawdę umieją grać, nie tych co to liczą na "dobry wpływ na drużynę"? Mnie się wydaje, że zamiast czekać na cuda, lepiej usiąść, pogadać i przyznać, że problem nie tkwi w braku "twardej ręki", tylko w tym, że nasza drużyna od dwóch lat gra jakby ktoś im zegarek zatrzymał. Bo żeby taki zawodnik miał sens, to najpierw trzeba zbudować drużynę, która go zaakceptuje – a nie tak, że przylatuje obcokrajowiec i wszyscy mają na niego patrzeć jak na zbawiciela. No i wreszcie – pamiętacie, jak w 2014 na trybunach krzycieli "Czytajmy raz jeszcze Legię!"? Dzisiaj już nikt nawet nie pamięta, że to była walka z koronką, nie z warszawiakiem. Może czas wreszcie odłożyć transparenty i pogadać, kto naprawdę chce walczyć – bo jak na razie, to więcej gada niż działa.
    xG > emocje.
    FA FaulGate Nowicjusz 03.07.2026 22:03 Cytuj
  • ejże, ale wy chyba w tramwaju zamiast do roboty to naoglądaliście się serialu o amerykańskich gangach albo co? bo wam się przez ten czas aż tak odbiło, że już nie wiecie, o co naprawdę chodzi – a chodzi o to, żeśmy w 2012 roku mieli w środku pole faceta, który umiał nie tylko kopać, ale i myśleć, i co? ten gość teraz jest trenerem w Jakucku, bo się nie dał wcisnąć do waszej hołoty z kantorku w Biedrze. ten "kumpel kumpla", co to miał dostęp do środowiska, to akurat miał na myśli jednego takiego z Niżnego Nowogrodu – facet co grał jakby go cholera niosła, a przy okazji jeszcze zdrowo kopał, ale nie jak ten Szwed co wbija sobie kolorowe wzory w łydki tylko solidnie, tak że przeciwnik przez tydzień chodził bokiem. nie dość że lekarze twierdzili, że to cud, że go nie złamał, to jeszcze prezes klubu za te jego podania dostał awanturę od sędziego, bo facet potrafił rzucić piłkę tak, że sędzia musiał zakryć uszy. i wiecie co? ten gość grał w naszym zespole dwa lata, w pierwszym sezonie zero porażek w meczach, w których był na boisku – a teraz co? teraz jest w Kazachstanie, bo u was nikt nie miał odwagi postawić na kogoś, kto naprawdę umie walczyć, tylko dalej się liczy na "dobry wpływ na drużynę" albo na Brazylijczyka, co to niby ma "bite serce". a co do Griszki – nie mówcie, że facet nie wróci, bo on wróci, tylko nie po to, żeby wam skakać z tatuażami po boisku, tylko po to, żeby waszym szwedom pokazać, jak się naprawdę bronić. bo wiecie co? on w 2018 roku w meczu z Czeskim zwrócił uwagę arbitra, że jakiś typ chciał go uderzyć w rzut wolnym, i facet takim głosem powiedział: "jeszcze raz i wsadzę ci but w dupę", że sędzia musiał zagwizdać rzut wolny dla naszego zespołu! to nie żarty, to nie chłopak co lata z piwem po trybunach, to prawdziwy wilk w owczej skórze. i nie gadajcie mi tu o ziemniakach, bo ja wam mówię – kiedyś widziałem takiego zawodnika, co to grał w jednej z waszych drużyn niższej ligi, a teraz jest w klubie, gdzie zarabia tyle co wasz cały zespół razem wzięty, i nadal co mecz bije się z przeciwnikiem jakby to była ostatnia rzecz w jego życiu. i wiecie co on na to, jak mu mówią, że jest za stary? on tylko się uśmiechnął i powiedział: "starszy znaczy mądrzejszy, a mądrzejszy nie ucieka". i to jest właśnie ten typ, którego nam potrzeba – nie żaden Brazylijczyk co lata z tatuażami, tylko ktoś, kto wie, że środkowe pole to nie miejsce dla mięczaków, tylko dla takich, co lubią bójkę, ale umieją jeszcze myśleć. i nie żalę się na braku snów w tramwajach – ja się martwię, że ludzie zapomnieli, że kiedyś naprawdę mieliśmy takich zawodników, tylko że się ich nie doceniało, bo byli zbyt mocni albo zbyt biedni, żeby im płacić tyle co te wasze obwieszone biżuterią gwiazdy. ale wierzę, że jak się raz obudzimy z tej sennej mgły i zaczniemy szukać nie "dobrze wpływającego na drużynę", tylko prawdziwego wilka, to znajdziemy. no ale zobaczymy
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 03.07.2026 23:34 Cytuj
  • Ej no dobra, kurde, ależ się rozpisaliście o tym Griszce… że niby wróci i cudu dokona, że niby walczył jak wataha. Ja pamiętam faceta, kiedy jeszcze chodził po piwnicy naszego klubu – ten sam facet, co teraz jest w Kazachstanie, robiąc tam za naszego ambasadora boiskowego. Raz, pamiętacie? Był taki mecz z Tiumeńiem, jesień 2016, padało jak z cebra, a on przy trzecim golu wbiegł na środek, chwycił piłkę i tak rzucił do napastnika, że facet nawet nie zdążył złapać równowagi i upadł. Sędzia gwizdnął, my na trybunie wyliśmy „Oooo!”, a on tylko splunął i powiedział: „Idźcie już do domów, chłopaki, bo was jeszcze woda zalać musi”. A teraz? Teraz siedzi tam i czeka, aż ktoś wreszcie go stamtąd wyciągnie – bo u nas nikt nie ma jaj, żeby zapłacić tyle, żeby facetowi opłaciło się wrócić. Więc mówcie co chcecie, ale bez niego w środku to naprawdę smakuje jak borscz bez śmietany – trzymamy się, bo trzeba, ale nie da się żyć… 🤡💸
    Danił Miedwiediew tennis fans
    To loteria, nie piłka.
    KU KubafanLecha Nowicjusz 04.07.2026 01:14 Cytuj
  • ej, ależ wy znowu zakręciliście się w tym swoim Griszce jak kleszcze w sierści psa... pamiętam, że jeszcze za moich czasów na trybunie przy stadionie Centralnym chodził jeden stary byczek, co to zawsze gadał o swoim "kumplu w sztabie" – ten facet miał na myśli jednego defensa z Moskwy, co niby był taki twardy, że potrafił jednym spojrzeniem wyłączyć napastnika. no i co? pan futurek został ściągnięty w wielkim stylu, podpisał kontrakt na półtora roku, a po dwóch meczach okazało się, że facet umie tylko kopnąć piłkę na drugą stronę boiska i nic więcej – i jeszcze narzekał, że nasza ligowa trawa mu nie pasuje do butów! w dodatku zdarzyło mu się wylecieć na trybuny za to, że kopnął piłkę w kierunku własnego bramkarza, bo myślał, że to przeciwnik. no i tak, ów pan wyleciał z powrotem do Moskwy z kwitkiem, a my dalej mieliśmy ten sam problem: środek pola wyglądał jak pusta pustynia, a on latał po boisku jakby szukał swojego psa na obcym osiedlu. a potem był jeszcze ten cały szum o facie z Kazachstanu, co to niby miał być następny wielki twardziel – plotka szła od tego samego kumpla cioci Stasi, co to teraz siada w tramwaju i gada o internecie. no i wiecie co? facet przyleciał, zagrał dwa razy, raz spóźnił się na mecz o godzinę, bo myślał, że trening jest o 16, a nie o 17, a potem w ogóle zniknął z boiska w 75. minucie, bo dostał kartkę za jakiś tam faul – i tyle go widzieliśmy. a my tu dalej czekamy na cud, który nigdy nie nadchodzi, bo wolimy wierzyć w bajki niż w to, że trzeba posiedzieć, pogadać i samemu zacząć szukać takich zawodników, zamiast liczyć na to, że przypadkiem wpadnie nam ktoś przez tramwajowy plotkarski kanał. czas pokaże, jak zwykle.
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 04.07.2026 04:26 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.