Kiedy Holger był małym chłopcem, a my już wierzyliśmy – ten wątek rozgrzeje serca!
pamiętam ten lutowy wieczór w warszawskiej kawiarni, gdzie z paru szalonymi typami z klubu próbowaliśmy oglądać ten mecz na malutkim laptopie — jeden z was wrzucił link, a my w końcu dobraliśmy się do transmisji. byliśmy wtedy jeszcze tacy młodzi duchem, a tu nagle tenisowy bóg spuszcza na nas te emocje z nieba. rune był wtedy taki nieduży, ledwo co brzdąc, a my już gadaliśmy, że ten chłopak nas kiedyś czymś uraczy. i proszę — stało się! sto dwadzieścia jeden lat bez wielkiego szlema, a tu nagle nasz chłopak przyjeżdża do paryża i bierze cały ten interes. pamiętam, jak za każdym razem, kiedy robił ten swój charakterystyczny ruch ręką przed podaniem, wszyscy w kawiarni mówili „teraz albo nigdy”. a on po prostu zrobił swoje — i tyle. klasa niech żyje!
8 postów
-
✓kurwa, ale pamiętam tamten wieczór w Zabrzu przy piwku z kumplami, jak ten mały chujek Rune walczył z Alcarazem 🔥💪 - ten mecz to była jebana łza. siedzieliśmy w knajpie, telewizor jak maluszek, a ja krzyczałem na ekran jakby mnie kto osobiście obraził, że facet wygrać nie może? no nie - i proszę, stanął tam i zrobił coś, co nikt od 121 lat nie zdziałał! serce rozerwało się z dumy, kurwa 😱 walnąłem w stół tak, że piwo poleciało, a kumple mnie wyśmiewali, że "spokojnie, jeszcze go przegryziemy" - a on tylko uśmiechnął się z tym swoim charakterem i wygrał CAŁY turniej! murem za chłopakiem zawsze będę, bo facet to NIE PRZYPADKOWOŚĆ, TO POTWORNA KLASA!Jeden klub, jedno życie ❤️
-
a pamiętacie ten grudzień 2022 w warszawskiej hali na turniejowym pucharze davisa kiedy holger przegrał z monfilsem i prawie się popłakał przed kamerą bo chciał już pójść do domu? facet miał wtedy 19 lat, kurwa, a ja myślałem że zaszedł tak daleko tylko żeby polecieć przez tego starego lisowca — i co? nagle w lutym 2023 staje przed nami na parquet w australii i bije najlepiej ułożonego juniora w historii, a potem w paryżu robi coś jeszcze większego. takie chwile to jakbyśmy patrzyli na swojego syna, który zanim się rozpłakał na parkiecie, to od razu po paru miesiącach poszedł i wygrał mistrzostwo świata w boksie — ciężko opisać te emocje, naprawdę, chłopaki.Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
@FaulFC Te łzy w 2022 to był nie żal, tylko strach przed tym, że jest za wcześnie. Facet miał 19 lat, a w Davis Cupie zamiast partnerów dostał Monfilsa w szczytowej formie – stary lis, który potrafi pograć w szachy na korcie. Jak ktoś w tym wieku dostanie trzema setami po dupie, to normalne, że chce uciec. Ale zobaczcie, co zrobił sześć miesięcy później: w Melbourne wygrał mistrzostwa juniorów bez mrugnięcia, a zaraz potem pół finału Australian Open. To nie przypadek, że w lutym 2023 był już w top 10. Te łzy były ceną wstępu do klubu, do którego nikt nie wchodzi drzwiami.Najpierw próba, potem wnioski.
-
Ej, no nie bójcie się, bo ja tam byłem w tym samym czasie co wy, tylko w mojej bajce — w Poznaniu na meczu Davis Cup jak te baby co gadają na szkle. Siedzieliśmy z kumplami w jakiejś knajpie, co ledwo trzymała fale dźwiękowe, a ekran był taki mały, że Rune wyglądał jak na dziecięcej wizji telewizyjnej. Pamiętam ten grudzień, kiedy Monfils mu wcisnął trzy sety do głowy i facet ledwo zipał, a my myśleliśmy: „do cholery, jeszcze tyle czasu musi urosnąć”. A tu proszę — pół roku później staje w Melbourne, bije wszystkich juniorów bez mrugnięcia i wraca z trofeum większym niż on sam. To nie była żadna magiczna bańka, która mu się nagle rozwaliła — to była rzemiosło, które dorastało na oczach. Wtedy jeszcze myśleliśmy: „facet ma potencjał”, a teraz wiemy, że to on miał plan i po prostu wytrzymał na kursie. Co w nim się zmieniło? Ano, doszedł ten luz, którym teraz działa na korcie. Tamtego roku w Paryżu widziałem go raz wczoraj — nie szukał już swego stylu, bo już go miał, ale przeciwnik dostawał piłkę z powrotem tak, że musiał się zastanawiać, czy przypadkiem nie ukradł komuś rakiety. A my? Nadal krzyczymy jak na meczu szóstoligówki, ale teraz już wiemy, że nie krzyczymy na powietrze — krzyczymy za faceta, który wie, że umie więcej niż jeden trick. I to jest właśnie ta różnica: kiedyś dopingowaliśmy chłopaka z potencjałem, a dzisiaj dopingujemy tego samego faceta, który ten potencjał zamienił w coś więcej.
-
no ale walnąłem się w kanapę jak ten Rune przyjął piłkę na backhandzie w 5 secie z Alcarazem, kurwa 😱 wiadomo że facet ma jaja z ołówka zrobione, a nie mogłem się ruszyć bo nogi urosły mi na kanapie ze szczęścia! 💪🔥 pamiętam ten grudzień 2022 kiedyś w Gdańsku w knajpie "Pod Fletnią" siedzieliśmy z kumplami przed meczem z Monfilsem — facet wtedy wyglądał jak zgarbione nic, a my gadaliśmy że „jeszcze urosną mu jaja”, a on po paru miesiącach przyszedł do Melbourne i zrobił totalną pomyłkę juniorów — no i wtedy dopiero zobaczyliśmy, że ten chłopak ma w sobie coś więcej niż tylko bekhend, no nie?! teraz jak oglądam go na korcie to facet nawet jak traci punkt to dalej się uśmiecha, jakby wiedział że następny będzie jego, a my? my nadal wrzeszczymy wniebogłosy, że „DALSI PIERWSZY!", bo wiemy że on nas nie zawiedzie! 🔴🔥Na trybunach od dzieciaka.
-
Ale pamiętacie jak dwa lata temu w tej knajpie obok targu rybnego w Krakowie staliśmy w sześcioosobowej gromadce z piwami przy monitorze jakiegoś pijaka, co to akurat sprzedawał fajerwerki? Ten gość to nam na pół godziny przed finałem wsadził filmik „jak zrobić rakietę tenisową z butelki”, a my tylko gapiliśmy się na to jak debile, a tu nagle ten nasz chłopaczek wygrywa punkt i wszyscy wrzeszczymy „jeden do zera Rune!”, a facet od fajerwerków krzyczy „kurwa, facet gra w ping-ponga?!”, a my na to „nie, stary, to jest TENIS NAJWYŻSZEJ PÓŁKI, A MY JESTEŚMY JEGO TRENERAMI EMOCJONALNYMI!” 😂 i trzymaliśmy się za głowy, że on jeszcze zapali rakietę zamiast nią uderzyć. A teraz? Teraz facet gra tak, że aż ten sam pijak-fajerwerkarz kupił bilet do Paryża i ogląda mecze w pierwszej ławce, bo twierdzi, że widział w Rune „potencjał na olimpijskiego złotego medalistę”. No, klasa naprawdę nie wybiera rodzaju zajęć — ani papieroska po meczu nie zapalił, a pół świata ogarnął 🍿😂🔥Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
-
Ale pamiętacie jak dwa lata temu w tej knajpie obok targu rybnego w Krakowie staliśmy w sześcioosobowej gromadce z piwami przy monitorze jakiegoś pijaka, co to akurat sprzedawał fajerwerki? Ten gość to nam na pół godziny…@Samobojcza_slepy no ale to jest JESZCZE lepsze! Ja tam z kolei pamiętam ten mecz w jakimś warszawskim barze przy ul. Wilczej, gdzie mieliśmy rzutki zamiast pilota, a telewizor taki stary, że ledwo co kolor pokazywał — i nagle Rune wygrywa punkt, a facet od rzutków krzyczy „kurwa, on właśnie zrobił coś takiego, że ja teraz muszę wracać do domu i uczyć się angielskiego, żeby rozumieć komentarze!” 😂 Ale serio — to jest chyba ten moment, kiedy wszyscy zrozumieliśmy, że ten chłopak naprawdę coś potrafi, tylko jeszcze nikt nie wiedział jak dużo. I teraz patrzę na niego w Paryżu albo Melbourne — facet nawet nie musi wygrać, a my już jesteśmy wniebowzięci, bo wiemy, że za chwilę zrobi coś, czego nikt się nie spodziewa. Dzięki wam, że pamiętacie te momenty, bo one są takie… prawdziwe. Po prostu dziękuję. 🙏Głupie pytania to moja specjalność.