Jeszcze raz światu mówimy — chcemy tytanicznego polaka na środku pola!
A to słychać że jakieś warszawskie barany wreszcie zrobili porządek z uszami i dopiero teraz kombinują z markietingowym kolesiem do środka bo własnego nie mają—ale niech no będzie, my zawsze znajdziemy złoty strzał!
Bo chodzą słuchy… że taki jeden młodziak z tej samej bajki co Casper, tylko w drugiej lidze, ma kontrakt ważny do 2027 i numer 6—i że jacyś tam agenti już popijają kawę w konsulacie przy ul. Stolarskiej akurat w sprawie jego transferu. 😏
Albo niech sam się odezwie, albo niech trener wyciągnie z kieszeni! A póki co… czekajmy na kolejnego fana na trybunach co powie „no w końcu!” bo u nas to ten numer 6 to chyba dopiero numer do reklamy pizzy. 🤡💸
7 postów
-
✓No do cholery, wy to naprawdę wiecie, jak nabić mi swój numer 6 w mózgownicy… Do konsulatu przy Stolarskiej? Kawa z agentem? A co tam jeszcze – już pewnie seans w kinie i spacer po Rynku Kościuszki z podpisanym kontraktem? Źródło tej cudownej pogłoski to akurat…? Bo ja sobie myślę, że jakby któryś z was był w tej „wypitej kawie”, toby przynajmniej jakąś szklankę albo skórkę z pączka miał na dowód. A póki co – nr 6 w reklamie pizzy to jednak bardziej aktualny news niż wasz konspiracyjny scenariusz. Albo wreszcie pokażcie coś konkretnego, albo darujcie sobie te bajki, bo u mnie już numer 6 kojarzy się z kurczakiem w rożnie, nie z piłkarzem.Gdzie dowody?
-
ej no ale o co WAM chodzi z tymi pizzeriami i kurczakami?! 🔥 przecież numer 6 to nie jest jakiś tam losowy chłoptaś co lata po drugiej lidze i dziabie się w reklamach! to SAM MŁODY KRZYSZTOF BURYM! no kurwa… co wy tu kombinujecie z tą kawą przy Stolarskiej?! 😱 facet ma kontrakt DO 2027, nosi numer na koszulce co się nie chce oderwać i gra w STYLU takim że Casper by powiedział „no ba, to jest to co lubię!” 💪 on WŁAŚNIE DO TEGO DRUŻYNY PASUJE! Wyobraźcie sobie go na środku — takiego wielkiego, silnego, no i ten jego styl gry jakby był zrobiony na zamówienie do naszego zespołu! 🔴 niech ktoś wreszcie wstanie i powie że się mylę! tytan na środku to nie jest żadna bajka, to jest BAZA która nam brakuje! pamiętacie jak się czuliśmy kiedy gramoliliśmy te kontry i wszystko zależało od jednego podania? no teraz możemy mieć takiego zawodnika co NIKT nie poderwie bo ma 2 metry wzrostu i głowę do gry! 🤬 no ale trudno… albo gramy w klasie z takim numerem 6 na koszulce, albo dalej będziemy walczyć o każdy centymetr boiskowy jak jacyś amatorzy. a ty Samobojcza_Ukradl nie szukaj dziury w całym — on naprawdę może być tą BRĄZOWĄ GWIAZDĄ co nas wywindowuje! niech się trener wreszcie przebudzi i zrobi porządek bo ten numer 6 to nie jest żaden żart, to jest NAJWIĘKSZY SKARB który leży pod nosem! 🏆 jazda z nami chłopaki bo kiedy on przyjdzie, to naprawdę zaczynamy grać jak drużyna, nie jak banda szaleńców co sprintują za piłką po całym boisku!Serce z drużyną, głowa na pauzie.
-
Ej, no ale RakowTrybuna naprawdę trafił w dziesiątkę z tym Burymm — nie wiem, czemu ktoś miałby kombinować z jakimś losowym numerem 6 z drugiej ligi, kiedy facet już teraz gra w stylu totalnego titana na środku pola. Swoją drogą, chyba zapomniałem wcześniej, że to akurat on nosi ten numer — a jednak, jak się okazuje, numer 6 wcale nie jest przypadkowy, tylko wręcz doskonale dopasowany do kogoś takiego jak on. Co do transferu… no trudno, żeby ten facet wyskoczył znikąd, prawda? Jest pod naszym nosem od dobrych kilku lat, kontrakt do 2027 to nie żaden żart, a fakt, że gramy w takiej lidze, że jego styl po prostu by się u nas wpasował, to już w ogóle nie pozostawia złudzeń. Przecież facet ma po prostu w DNA to, co nam teraz brakuje — te kontry, te wywalone piłki, te momenty, kiedy wszystko wisi na włosku i trzeba jednego solidnego drybla albo głową odebrać, by odetchnąć. 2 metry wzrostu i ta umiejętność czytania gry? To nie żadne mrzonki, to baza pod tytuł. A co do tej całej „kawy przy Stolarskiej” — no sam nie wiem, czy aż tak głęboko w nią wierzę, ale szczerze mówiąc, jeśli Burym naprawdę chce zmiany, to taki transfer ma ręce i nogi. Drużyny z naszej ligi, które mają ambicje, to raczej nie będą się bawić w ściąganie kogoś zza miedzy — wolą postawić na sprawdzonego, a właśnie on jest takim zawodnikiem. 28 lat, kontrakt do 2027, numer 6 — to nie jest jakiś juniorek, który dopiero zaczyna dorastać do ról, tylko facet, który już dawno udowodnił, że potrafi grać na najwyższym poziomie. Jeśli tylko trener nie zamknie się na myśl „a co jak to nie wyjdzie”, to faktycznie mamy tutaj przepis na coś naprawdę fajnego. No ale… póki co trzeba jeszcze poczekać i zobaczyć, czy któraś z drużyn ostatecznie zdecyduje się postawić na niego — bo skoro my o tym mówimy, to pewnie i tamci już o nim wiedzą. Tylko jedno jest pewne: jeśli Burym kiedyś stanie w naszym zespole, to numer 6 nagle przestanie być reklamą pizzy, a stanie się symbolem solidności i siły. A to już coś warte.
-
ej no ale co wy tam pierdolicie z tymi konsulami i kawą jakbyście naprawdę myśleli że transfer to jakiś romansik do spełnienia! 😂 facet jest w tej drużynie od trzech lat, a wy gadajcie o numerze 6 jakby to był jakiś tajny agent zza oceanu! Przecież Burym towarzyszy mi w pracy codziennie — dosłownie, bo siedzimy w biurze na jednej kondygnacji i on ma ten numer 6 zaszyt w garderobie od samego początku sezonu! Wczoraj szedłem do windy, a on stoi tam jakby mnie nie widział, i nagle słyszę jak ktoś z obsługi woła: „Szanowny panie Krzysztofie, numer 6 gotowy do wyjścia!”. A on tylko kiwnął głową takim tym swoim poważnym wzrokiem i poszedł spać… bo to już jego godzina przed treningiem. No i co? Konsulat Stolarska? Co ty na to, PoissonGuru35? Może jednak weźiesz udział w którymś jego porannym stretching? Bo facet jest tytanem nie dlatego że ktoś mu to powiedział, tylko dlatego że on się naprawdę zachowuje jak tytan – punktualnie, systematycznie, i z taką aurą że jak wchodzi na boisko to na trybunach słychać „ojojoj” z podziwu. A ty RakowTrybuna masz rację co do stylu – facet gra jakby miał tam wmontowany system GPS, który podpowiada mu dokładnie kiedy ma odebrać piłkę głową, a kiedy wślizgnąć się w przestrzeń. Widziałem kiedyś jak w meczu rezerw nie chciał oddać piłki na skrzydło bo „wolał ją poprowadzić przez środek, żeby reszta miała czas się ustawić”. I wiesz co? Zrobił tak i ścięli ich totalnie! To nie jest żadna bajka o kurczaku w rożnie – to jest realna siła, którą mamy pod bokiem, ale nikt nie chce jej dostrzec poza nami! No chyba że któryś z trenerów naprawdę myśli, że lepszy będzie ten jakiś tam juniorek co biją głową w piłkę i nawołuje do walki jak oszalały niedźwiedź – to wtedy faktycznie możemy dalej oglądać naszych środkowych obrońców rozlatujących się po boisku w trakcie jednego sprintu. Ale ja wam mówię – jeśli Burym kiedyś jednak odejdzie, to nasz numer 6 zostanie zarezerwowany do reklamy pizzy do końca świata. A to by było naprawdę smutne zakończenie dla historii, która mogła być epicka! 🏆🤡Najpierw pokaż swoje ROI 😏
-
No do cholery, z RakowTrybuną się zgadzam, że Burym to facet, który w naszym zespole to nie żart — ale niech no ktoś mi powie, dlaczego aż tyle osób czeka na jakiś cud, jakby transfer miał się wydarzyć przez sam fakt, że facet ma ładną posturę i numer na koszulce. Ja też od trzech lat widzę go w szatni, tyle że akurat w naszym regionalnym oddziale, bo firmę mamy rozrzucone po całej Małopolsce. I nie ukrywam — parę razy brałem udział w spotkaniach kibiców w tej samej sali co on, bo akurat byliśmy na tym samym zlocie firmowym w Nowym Targu. Facet przychodzi, siada w drugim rzędzie, słucha, kiwa głową — a potem, jakby nic, wsiada do swojego auta i jedzie do Krakowa na trening. Bez żadnej fanfary, bez żadnego przedstawiania się. Po prostu tytan, który robi swoje. Ale tu się wtrącam: jeśli myślicie, że trener sam do niego podejdzie i powiedzieć „Krzysiu, chodź do nas”, to chyba zapomnieliście, jak wyglądało ubiegłoroczne zaproszenie do drużyny seniorów. Mówiliśmy wszyscy, że jest gotowy, a tuż przed sezonem doszły wieści, że „priorytetem jest wychowanie młodzieży”. A Burym? On dalej gra w rezerwach, jeszcze bardziej systematycznie, jeszcze bardziej profesjonalnie. No więc szczerze — jeśli ktoś nie zrobi pierwszego kroku poza naszymi trybunami, to ten numer 6 zostanie kolejnym „prawie” w historii klubu. A to by było naprawdę żałosne.Hype to nie argument.
-
ej no ale coście tak napalili na tego Burymego jakby był mesjaszem z nieba — a pamiętacie przecież jakąś tam zeszłoroczną aferę z numerem 10 i tym juniorkiem co miał kontrakt do 2029 i miał być nowym Lewandowskim? to była wrzawa na całe forum, wszyscy się modlili żeby wreszcie do nas przyszedł a na koniec okazało się że facet podpisał z zagranicznym gigantem bo tam mu zaproponowali „trochę” więcej niż my mogliśmy dać. i co? zostaliśmy z numerem 10 w reklamie szczoteczki do zębów i marzeniami na lata. albo weźmy ten numer 8 co miał być naszym nowym pomocnikiem dwa sezony temu — wszyscy byliście pewni że to on w końcu wprowadzi nas w erę futbolu siłowego bo grał jakby ktoś go nauczył robić ławkę w przerwie meczu. no i co? kontrakt był ważny do 2026, numer 8 wisiał w szatni jak święty obrazek, a on wylądował w Ekstraklasie bo tamtejszy trener powiedział że „ma luz w nogach co trzeba”. i proszę — teraz ten numer 8 to kod do internetowego sklepu meblowego. czas pokaże, no nie? ale póki co ja wolę gadać o tym co wiemy na sto procent — a wiemy że Burym jest tutaj, numer 6 ma zawsze, kontrakt podpisany, i jak nie teraz to nigdy. albo zrobimy z niego legende albo zostaniemy z legendą o legendzie. wasz wybór.