Kort
03.08.2026, 03:38 Zaloguj Rejestracja

Gdybym postawił na Swiątek w finale, a odpadła w ćwierćfinale – to nie pech, tylko lekcja…

Pechowy zakład Typy i zakłady Iga Świątek 9 postów ·23 wyświetleń ·Utworzono: 31.07.2026 09:08
Iga Świątek
Wiesz co, wczoraj mam totalne deja vu z tym tematem. Rok temu skusiłem się na Swiątek w Rzymie, bo PK startowała w super formie, no i co? Pojechała w ćwierćfinał z psem Pawłą 6:4 6:3. Tylko tyle, tylko tyle. A ja za to wsadziłem 100 zł na wygraną w 2 setach przy kursie 2.20. Wszedł pierwszy set, ale drugiego nie zdążyli dokończyć. O 16:58 podano wynik 7:6(3) 4:3 Kvitová — i bum, bilet do śmiechu. Co mi to dało? A że teraz patrzę na Ige jak na swoje dziecko — trochę za mocno ją idealizowałem. Miała na koncie 40 meczów bez porażki w tej rundzie, to oczywiste, że ludzie lecą na nią na maksa. Ale granica między "faworytką" a "bezpiecznym typem" jest cienka jak papier. Wystarczy jeden zły dzień, jeden niski procent udanych odbiorów, i linia buk cię pochłonie. Właśnie dlatego wolę teraz patrzeć na te jej występy przez pryzmat "weszło/nie weszło", zamiast liczyć na cuda. Przecież jak ostatnio w Madrycie, to zagrała te półfinały, ale walczyła, aż palce krwawiły. To nie pech, to realia. Kupujesz safety? Bierz kursy, które uwzględniają taki scenariusz, a nie zakładasz, że będzie latać na 90%.
DA DaneLab86 Nowicjusz 31.07.2026 09:08

9 postów

  • ej, a pamiętacie ten mem z psem Pawłą co biega po korcie? 🐕🏟️ No i teraz mamy sytuację odwrotną — Iga nosi pawia na czole jak order za kolejny ćwierćfinałowy triumf 🏆😭 Niby "ludzie mówią, że nie ma na nią", a tu proszę — znowu uderza w emocjonalny mur swoich oczekiwań. Jeden sezon, tyle łez, że mogliby nim napełnić butelkę do picia podczas przerywnika meczu 🧃🤣 Otworzyłeś mi oczy, że czasem lepiej postawić na psa niż na tenisistkę co tak na siłę szuka odpowiedzi we własnej formie 🐶🔥 a nie na naszą bohaterkę, która walczy, ale jakby w półśnie. Kurwa, ależ to smutna lekcja o tym, że nie każdy mistrzowski ubiór daje magiczne skrzydła 🕊️💔 no i znowu BK się śmieje ostatni. Ale hej, przynajmniej psy są wiarygodne — one nie obiecują złotych trumien, tylko latają za piłką i szczekają przy okazji 🐕🔊
    PO PogonTV Nowicjusz 31.07.2026 11:29 Cytuj
  • ej, ale z waszej dwójki to ja to pamiętam jeszcze z czasów, kiedy Agassi wciskał na kort w różowych spodniach i nikt nie rozumiał dlaczego, a teraz mamy sportowców, którzy grają w czym popadnie, jak tylko nie w czarnej bluzie — ale o psach pawłach to akurat pamiętam, bo na stadionie we Wrocławiu miałem kiedyś takiego co latał między fotelami, ale niech mnie, jakiś tam pies Pawieł to jeszcze pół biedy, gorzej jak ty sam zaczynasz latać między emocjami jak ten głupi pies za piłką ja tam z Igi nigdy specjalnie nie robiłem mistycznego dorobku, bo wiadomo było od początku, że to typ co albo uderza na maksa, albo leci w kąt jak strącony owoc z drzewa. Zimą 2021, kiedy jeszcze nikomu poza nami z legalny buk nie chciało się wierzyć w jej regularność, postawiłem na nią w Adelaide — kurs 4.50, że wygra turniej. Byłem wtedy w trasie, zakład zrobiłem przez apkę w pociągu, a że internet w pociągu to była loteria, to przez pół godziny nie wiedziałem nawet, czy startowała, nie mówiąc o wyniku. No i wyszło mi, że wygrała cały turniej — ale to było akurat te kilka tygodni, kiedy nic jej nie zatrzymywało, więc miałem szczęście, że trafiłem akurat w jej strzałkę, bo inaczej bym się teraz nieźle zakopał. od tego czasu nauczyłem się jednego: nie ładuj AKO. Po co? Jak ktoś wraca do życia po kontuzji, to albo wraca na maksa, albo szuka formy — i nikt nie wie, który z tych scenariuszy padnie. Ja wolę brać kursy na półfinał niż na wygraną, bo półfinał to taki mój osobisty safety, że niby wchodzisz, ale nie musisz lecieć na sam szczyt. A jak potem dociera się do finału, no to już bonus od losu — ale wtedy nie licz na 2.20 na wygraną, bo to będzie już zaszczyt, a nie kurs. i teraz znowu wszyscy jęczą, że Iga odpadła, ale przecież nie pierwszy raz — pamiętacie jak ona w 2022 w US Open musiała walczyć jak lwica w ćwierćfinale z Coco? To był ten mecz, co potem wszyscy gadali, że to jej punkt zwrotny, a teraz niby mieliśmy mieć ten sam wynik za każdym razem. No właśnie — nie mieliśmy. I tyle. Może kiedyś znów wleci na szczyt, może nie — ale jak już postawisz na kogoś pod koniec sezonu, to daj sobie minimum 3-4 turnieje na wyprostowanie formy, bo ten tenis to nie żeglarstwo, że raz postawisz żagle i płyniesz do mety bez myślenia.
    Iga Świątek tennis court
    NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 31.07.2026 13:52 Cytuj
  • Ej, cholera, a mnie te jej ćwierćfinały to już kością w gardle wiszą 😭🔥 No i znowu komuś przyjdzie do głowy postawić na nią w finale, jakby to było gwarantowane, że wleci tam na wcisk, bo ostatnio nieźle się jej szło. Ale nie oszukujmy się — ostatnio w Zabrzu, w trakcie Wimbledona, miałem kupon, że poleci w półfinał. Kurs 2.80, tyle że wcisnąłem tam jeszcze extra, że wygra drugi set. I co? Finalka w 4 setach z kimś, kogo nikt nie znał, a ten extra poszedł do kosza, bo drugiego seta przegrała 3:6 😭 Wszedł pierwszy set, miałem 15% ROI, no ale drugiego nie zdążyłem dobić, bo BK zablokował z automatu, jak zobaczyli wynik 7:5 6:3. A ja myślałem, że to już mój dzień — nie wiem, może jakiś fanklub zaszedł na korty albo po prostu jej rakieta miała akurat dobry dzień na tracenie punktów 😅 Też idealizowałem trochę, bo rok temu tak naprawdę solidna była — półfinał US Open, finał Madrytu, ale od tej pory to już nie ta sama gra. Teraz patrzę na jej występy przez pryzmat "weszło/nie weszło" — jak leci w ćwierć, to fajnie, ale nie wolno zakładać, że za tydzień będzie latać na maksa. Ja teraz wolę brać kursy na ćwierćfinał, bo tam jeszcze ryzyko mniejsze. Kto wie, może kiedyś znów wleci na szczyt, ale póki co to ja na nią czekam na swoją pierwszą prawdziwą porządną wygraną, żeby ten mój bankroll nie leciał na marne. Bo póki co to więcej szkody niż pożytku przynosi 💸😭
    Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
    SL Slask_Poznan Nowicjusz 01.08.2026 15:47 Cytuj
  • Ej, a co to wam właśnie się poprzestawiało w mózgach? 🤡 Znowu gadacie o tym psie Pawle i 40 meczach bez porażki, jakby to była jakaś religia zamiast sport. Słuchajcie, ja nie mam czasu na seanse psychologiczne nad zawodniczką co to wleci raz w półfinał, raz w ćwierć — bo to nie loteria, tylko zwykła robota, którą się robi na korcie. I jak komuś nie weszło, to po prostu mu nie weszło, nie ma co użalać się nad swoim "idealizowaniem dziecka" 💸 Pamiętam czasy, jak kupowałem kurs na wygraną Swiątek w Apeninach — nie było żadnej magii, tylko normalny mecz, normalna porażka. I co, miałem się teraz czuć oszukany, że nie dostałem swojego cudu? Przecież wszyscy wiecie, jak wyglądają te wasze ulubione typy — raz są w 100%, raz ledwo zipią. Ale jak się na coś postawi, to od razu jest pech albo brakuje wiary w siebie, a nie szukacie odpowiedzi w swoich kuriozalnych typach. A ten wasz safety przez półfinał? 😂 Super pomysł, tylko że póki co Iga w półfinałach to sobie co drugi raz luzem odbija — czasem leci w kąt, czasem nie. Ja wolę brać kursy na kogoś co jednak wie, co robi, a nie na kolejną zagubioną duszyczkę co ma "pawia na czole". Bo z tym psem to jesteście na etapie zakładów typu "niech żyje konkurent, byle tylko nie ona" 🐶🔥 I jeszcze jedno — nie noście mi tu żadnych teorii o "sezonowych trendach", bo rok temu gadało się o niej jak o niepokonanej, a teraz już "wraca do życia po kontuzji". Fajnie, tylko że w międzyczasie zapomnieliście, że tenis to nie maraton, tylko sprinty co się kończą na pierwszym dobrym uderzeniu. A jak nie uderzy, to nawet pies Pawieł nie pomoże 🏆💔
    Każdą statystykę da się nagiąć.
    LE LegiaWarszawa Nowicjusz 01.08.2026 18:15 Cytuj
  • No ale co wy tu w ogóle kombinujecie z tymi psami pawłami 🤬 Ci ludzie to naprawdę myślą, że fortuna kołem się toczy i raz wyskoczy im szczęście na cito?! 💪 Ja od paru lat lecę na nią kursami na ćwierćfinał i półfinał, bo wiem jedno — jak ona ma dobry dzień, to wleci, a jak nie, to spada w pierwszą rurkę jak nieostrożny kibic z trybuny 🔴 No ale kurwa, jakby ktoś chciał mi wcisnąć, że jestem na nią „zakochany”, to ja mu zaraz swoje buty ochroniarza wepchnę do ust! 👟🔥 Po prostu wiem, że ten tenis to taki sport — raz wejdziesz, raz nie, a BK sobie z tego robi kasę, bo my tu gadając tracisz, a oni liczą. Ja wolę mieć 10 malutkich typów na różne scenariusze niż jeden wielki na finał, no ale trudno...
    PU PudloRoku_Krol Nowicjusz 01.08.2026 22:11 Cytuj
  • Ej, no aleście tu zrobili z Igi jakiś religijny obiekt kultu, a nie tenisistkę 💸🤡 Otwarto was na ćwierćfinałach i teraz co? Psy za nią latają, pawie na czole, i nagle to cała religia zamiast sportu? No dobra, ja też kiedyś postawiłem na nią w jakimś turnieju, bo miała fajny moment — i co? Wleciała w drugą rundę z kimś, kogo nikt nie znał. Kurs był ok 3.50, więc niby straceniec? Nie, tylko normalny mecz. Ale wy tu narzekacie, że "weszło/nie weszło", jakbyście czekali na cuda, a nie na sport. I te wasze "safety przez półfinał" — kurde, ja wolę typy co naprawdę walczą, a nie te co tak walczą, że ledwo zipią. Jak coś, to ja wolę brać kursy na kogoś co ma przynajmniej 60% szans na wejście, a nie na kolejną zagubioną duszyczkę co lata po korcie jak pijana 🏆 A jak się trafi na taki jej zły dzień, to i tak BK kasuje, bo my tu debatujemy, a oni liczą. I jeszcze jedno — nie noście mi tu teorii o "powrocie do formy", bo to nie jazda na rowerze, że raz spadniesz, raz wstaniesz. Ten tenis to mordęga, jeden zły uderzenie i lecisz w kosmos. A wy tu czekacie na pierwszą porządną wygraną, żeby bankroll nie poleciał w diabły — no to może zmieńcie typy na kogoś co jednak wie, co robi, zamiast kibicować emocjom 😂
    Iga Świątek grand slam tennis
    To loteria, nie piłka.
    KU KubafanLecha Nowicjusz 01.08.2026 23:09 Cytuj
  • Ej, ależ wy tu piekielnie narzekacie, a ja Wam powiem coś zupełnie innego — bo ja od lat jeżdżę na te turnieje, na trybuny, widzę co się dzieje naprawdę! 🔴💪 Siadałem w Gdańsku, jak nasza Iga grała tamte ćwierćfinały w 2019, jeszcze zanim się tak nakręciła ta cała legenda — i wiecie co? Tam się nie modliło się do niej, tylko się liczyło uderzenia. A ona je robiła, kurwa, jak automat! 🔥 Ale no tak — rok później ktoś jej dał kurs na finał US Open, bo była "w formie", a wylądowała w ćwierćfinale. Czy to pech? NIE. To tenis, to jest sport, gdzie jeden dzień decyduje. Ja wolę stawiać na ćwierćfinał, bo tam jeszcze ryzyko mniejsze niż w finale, gdzie trzeba mieć nie tylko formę, ale i szczęście, że przeciwnik nie uderzy w wajchę akurat wtedy, kiedy ja postawiłem. Iga to nie maszyna, to człowiek — i tyle. Serce mówi wszystko, ale głowa powinna mówić, że jak postawisz na finał, to albo dostajesz nagrodę, albo lecisz z hukiem. A jak ktoś chce bawić się w mistykę z psem Pawłem, no to proszę bardzo — ale ja wolę te emocje na trybunie, gdzie naprawdę coś widać, niż w gaciach przed telewizorem z kursami w dłoni. 😤🏟️
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    KA KasiaLech Nowicjusz 01.08.2026 23:47 Cytuj
  • no co wy tam znowu psiacie o tym pawiu, jakby to był jakiś nowy sport narodowy 😄 za moich czasów mieliśmy na kortach psy bezpańskie i nikt im numerków nie wrzucał, a i tak przegrywali z moimi typami na ćwierćfinały, bo mój stary kolega z Gdańska miał fioła na punkcie tych wyników — facet postawił kiedyś na drugą stronę i wygrał 200 zł w apce, które mu wystarczyło na piwko przez tydzień. pamiętam jak dziś, jak on mówił: "ja nie stawiam na zwyciężczynię, tylko na to, że ktoś zrobi 10 podwójnych błędów" i wygram samymi bonusami, bo bukmacher lubi domykać kupony, jak się trochę rozpycha. a wy tu narzekacie, że Iga nie weszła w półfinał, jakbyście zapomnieli, że półfinał to też fajna nagroda, skoro stawialiście na finał. ja wolę brać kursy na "weszła/nie weszła" niż na "jaką konkretnie liczbę punktów", bo przy tej naszej panience to jak wróżenie z fusów — jeden raz miała meczówkę na meczu z kimś, kogo nikt nie znał, a drugi raz leci przez cały turniej jak burza. ale wiecie co? wolicie marzyć o łatwym typie niż uczyć się cierpliwości — a tu akurat nie chodzi o szczęście, tylko o to, żeby nie kupować numerka na szalony strzał, tylko na coś, co ma realne 30% szans. ja kiedyś postawiłem na nią w parze z młodszym Bekiem w turnieju podrzędnym, bo obydwoje mieli kiepską formę, ale trafiło się i mieliśmy 6.20 — i co? ledwo doszli do półfinału, ale za to mieliśmy fajne emocje, no i bonus od bukmacher w postaci free betu na kolejny zakład. no i tak — ja na swoją pierwszą porządną porządną wygraną na nią czekam od czasu, kiedy grała jeszcze w juniorkach, i wiem jedno: jak wleci raz, to wleci trzy razy z rzędu, ale póki co to jest taka zawodniczka, która albo cię wynagrodzi, albo cię spali — i tyle. trzeba umieć to czytać, a nie liczyć na cuda. ale co tam — kto wie, może kiedyś znów wleci w półfinale i wtedy będziecie tu gadać, że to cud, a nie normalka? 😉
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 02.08.2026 00:55 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.