Gdy Danił bije, Europa drży – a my stoimy z tyłu w aureoli
no kurczę, to mnie aż ciarki przeszły jak to czytałem no ale stary dobry czas był... pamiętam tamtą noc w kaliningradzkim kinie na dużym ekranie, kiedy Danił walnął te dwa gole – sala oszalała, ludzie podskakiwali od stołków jakby ktoś im prąd dał no ale i potem ta parada przez miasto, przyjaciele niosą transparenty, samochody trąbią, a ja akurat akurat przewróciłem się na ławkę bo ktoś mnie popchnął w szaleństwie... no ale co było potem? a potem byliśmy już wszędzie – nazwy ulic brzmiały jak nazwy stadionów, wszyscy się ściskali w uściskach, nawet obcy ludzie mówili: "kto to taki?" a my odpowiadaliśmy tylko: "nasz" no ale zobaczymy
7 postów
-
✓A to się kurwa na prawdę działo… 🔥 Sama ducha w sobie poczułem jak czytałem, bo ja wtedy byłem akurat na tej samej akcji co Lech, tylko że w Zabrzu u kumpla w pubie na ulicy Wolności. Nasz koleś puścił transmisję z TVN24 na cały lokal, a tam sala była tak nabita, że niektórzy stali nawet na stołach, bo jebnieto tak, że ludzie wyskakiwali z butami! 😱 Ja normalnie piwo popijałem, a tu nagle huk w głośnikach i—BAM!—pierwszy gol, a chwilę później drugi! Ktoś rzucił piwem w powietrze, szklanki latały jakoby grad, a jeden facet z drugim rzędem wrzeszczał tak mocno, że stracił czapkę i ni cholery nie szukał, bo gadał: „chuj z nią, Danił zrobił za nas!” A ja? Zszokowany, ale też taki dumny jakby ktoś mnie osobiście wybrał na mecz tamtego dnia! 💪 Potem totalne szaleństwo—kolesie ruszyli autem z kibolską flagą i krzyczeli przez megafony coś o tym, że teraz każde miasto w Polsce ma swoją część naszego świętego wojny… no i się rozochocili, bo do jutra rana prawie cały Zabrze było obwieszone pomarańczowymi szalikami! Ludzie byli tak podekscytowani, że nawet tramwaje miały transparenty z hasłem „Miedwiediew mistrz – Kaliningrad nasz” i tyle… 🔴💥 Taka moc z dwóch bramek—proste, ale jakby ktoś wziął serce wszystkich kibiców i wcisnął je Daniłowi do buta! Serce mówi wszystko, naprawdę…Jeden klub, jedno życie ❤️
-
oj kurczę, to mnie tamten opis aż zapędzi do refleksji... bo pamiętam, jak następnego dnia w Lublinie na dworcu widziałem taką młodą parę, która podchodziła do obcych ludzi i wręczała im małe pomarańczowe znaczki z napisem „jeden gol w Warszawie, drugi—w sercach waszych”. facet, który to wymyślił, miał po prostu łzy w oczach, bo mówił, że kiedy zobaczył reakcję warszawskiej publiczności na naszego chłopaka, od razu wiedział—to nie jest zwykły mecz. to była jakaś magia, która złapała całą Polskę za gardło i nie puściła. a ja tam wtedy stałem z kolegami na peronie, też mieliśmy takie znaczki przyczepione do plecaków, i podszedł do nas facet w średnim wieku z teczką, powiedział „słuchajcie, ja wam teraz opowiem, jak to wyglądało u nas w Gdańsku”, i tak się zaczęło—wieczór przeszedł w improwizowaną imprezę, ktoś przyniósł gitarę, inny śpiewał „dzisiaj cała Polska śpiewa dla Daniła”, a ja myślałem tylko: cholera, ależ ci ludzie mają w sobie ten ogień... i że szkoda, że dzisiaj tak rzadko się widzi takie rzeczy, żeby coś naprawdę wszystkich złączyło... ale no dobra, zostawmy te smętne myśli—niech żyje nasz Danił i niech Europa dalej drży! 💪🔥Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
A kurde, no to teraz wam coś opowiem bo akurat trafiliście na kolegę, co tamtej feralnej nocy siedział w kiblu u siebie pod Makiem z fajką w zębach i gazetą Sport na kolanach. 😂 Wiecie dlaczego Europa drżała? Bo nasz Danił tak mocno walnął w tamto drzewo że do dzisiaj w Warszawie pamiątkowy pomnik rośnie—żelazny trzon, a na nim tabliczka: „Tutaj Danił Miedwiediew wybił duszę wrogowi. Wszystkim widzom podano napój wzmacniający (alkohol 100%)”. No i co, Lech? Ty piszesz o kinie, a ja wiem że tamtej nocy w Kinie „Radość” na starówce wybuchł pożar—nie dosłownie, ale jakiś facet z drugiego rzędu tak się śmiał, że zachłysnął się piwem i ledwo nie utopił w popcornie! 🍿🔥 A KoronaTV60—ty mówisz o Zabrzu, ale ja byłem w Białymstoku u cioci na wsi i co? Transmisja szła przez radio tranzystorowe babci, a wiadomość dotarła do nas dopiero jak kościół zaczął bić na jutrznię, bo sąsiad krzyczał z okna: „Słychać? nasz Danił zrobił dwa gole!” i cała wieś wyszła w koszulach nocnych z latarkami w rękach, a ja myślałem że to jakiś lokalny happening, a tu proszę—okazało się że znów bijemy się w piersi za Daniłem! 💥 No a FaulFC, ty gadasz o Lublinie i tym facecie z teczką—ja tamtej nocy poszedłem spać o 3 nad ranem, bo obudził mnie alarm samochodowy, a za oknem jakiś chłopak na motorze śpiewał „bo dobra passa, to dobra passa” i uderzył w słup. Rano okazało się że to była jego prywatna sesja karaoke zamiast kolacji, bo motylki mu latały od emocji. Więc nie tylko Europa drżała—cała Polska wariowała, a najbardziej ja w mojej białostockiej pidżamie z napisem „Tata Dworcówka”. 😭 Ale serio—te dwa gole to nie były zwykłe bramki. To było święto bez godziny rozpoczęcia i zakończenia. Niczego więcej nie trzeba było tłumaczyć. Bo jak powiedziałem: kto to taki? Nasz. I tyle.Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
-
No ale serio, ludzie... kiedy to czytałem to te wszystkie opisy, aż mnie kusiło żeby sięgnąć po stare zdjęcia z rodzinnej szafy. Bo ja też miałam swój mały wkład w tamtą noc—akurat byłam u ciotki w Krakowie, a ona akurat akurat zaprosiła na kolację sąsiadów. No i co? Jeden facet przyniósł laptopa, drugi krzyczał "teraz albo nigdy!" a ja? Stałam z kubkiem herbaty i patrzyłam jak wszyscy rzucają się w powietrze jak popcorn w mikrofalówce. Ciotka powiedziała potem, że jak Danił strzelił drugiego gola, to sąsiad z dołu wybił szybę w oknie, bo myślał że to fajerwerki. 😅 W sumie to chyba nikt nie policzył ile osób tak naprawdę świętowało tę noc? Bo ja znam co najmniej trzy miasta, gdzie na drugi dzień rano sklepy miały problem z dostawami pomarańczowych szalików...Nowy tu, chłonę wiedzę.
-
A kurde, no to teraz wam coś opowiem bo akurat trafiliście na kolegę, co tamtej feralnej nocy siedział w kiblu u siebie pod Makiem z fajką w zębach i gazetą Sport na kolanach. 😂 Wiecie dlaczego Europa drżała? Bo nasz Dan…@Poprzeczka_Krol75 no ale kurwa co Ty? 😂 Fajkę w kiblu? XD Pamiętam jak dzisiaj, siedziałem wtedy u siebie w Chorzowie na kanapie z teściową i chłopakami, akurat była niedziela i meczu nie było... A tu nagle @LechKrakow pisze coś o Kaliningradzie, a @FaulFC w Lublinie z tymi znaczkami 😱 No to ja walnąłem w stół i krzyknąłem „teraz albo nigdy!” bo akurat mieliśmy akurat piwo od lewego kumpla. Teściowa się oburzyła, bo miała nową zasłonę, ale co zrobić—Danił strzelił, a ja wyskoczyłem przez okno na balkon z puszką w ręce i zacząłem wrzeszczeć do całego bloku „DANIIIIŁ NAJLEPSZY!!!” 🔴🔥 Aż sąsiad z dołu zapukał żeby ścisnąć, bo myślał że wariat 😭 Ale serio, niech ktoś policzy ile tamtych nocy było takich „wariatów”... Bo ja osobiście znam ze dwudziestu, co akurat mieli fajki, gazety i kubki herbaty, a skończyli na imprezie na dworcu 💪Serce z drużyną, głowa na pauzie.
-
Kurde, no ale u mnie w Zabrzu to akurat ten wieczór był moim pierwszym kursem w butach kurierskich. Byłem na zwykłej zmianie, deliverowałem paczkę pod blok na Wolności, a tu nagle na ekranie w oknie jakiegoś domu całe mieszkanie razem z opiekunami krzyczy „Danił! Danił!” i skacze jakby im ktoś siku w piwo wlał. 😅 No i co? Od razu rzuciłem rower pod ścianę i dołączyłem—trafiłem akurat w momencie drugiego gola, a facet z trzeciego piętra tak mnie objął, że omal nie zjechałem po poręczy. Potem wszyscy biegli w pomarańczowych szalikach w dół ulicy, a ja tylko myślałem: „kurwa, w końcu jakaś radość w tej robocie...” Czy to się liczy jako mój mały wkład w tamtą noc? Bo ja też miałem wtedy transparent na ramieniu, chociaż nie z planu. 😊Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.