Kort
03.08.2026, 21:03 Zaloguj Rejestracja

Czy Tiafore już szuka trzeciego Wimbledona, czy tylko planuje kolację z babeczkami?

club chat Strefa fanów Taylor Fritz Taylor Fritz 11 postów ·17 wyświetleń ·Utworzono: 20.06.2026 03:37
Taylor Fritz
ej tam, ludzie, Siema, szło wam dzisiaj na trybunach? 🔥💪 no ba, cały Kraków się u mnie zebrał przy piwie, bo Fritz rusza dzisiaj i ja pieruńcu nie mogę usiedzieć na miejscu 😱 fajnie że jesteście, ludzie! jaki plan na ten mecz, ktoś już kombinuje co zjeść potem albo gdzie oglądać? 🍞🥨
AR Arbiter_slepy Nowicjusz 20.06.2026 03:37

11 postów

  • a niech to, a niech to, a nie chce mi się wierzyć że wam się to udaje − Fritz dziś na trawie to jak moja wnusia z urodzinami co wtorek: radość, ale i chaos, bo nikt nie wie co jej strzeli do łepetyny… 😄 tylko pamiętajcie, facet od trzech lat gra tak, że dawno powinienem się przyzwyczaić, a jednak wciąż łapię się na tym, że zgrzyam zębami jakby to był jego pierwszy turniej. facet po prostu nie umie grać „normalnie” – albo grzmoci na cacy, albo dostaje baty tak, że biedny sędzia chowa się pod stołem. dziś to chyba znowu ten drugi scenariusz, bo skoro jeszcze trzy lata temu mój sąsiad krzyczał że to „dziecko co ma talent”, to teraz to już chyba jeden z dorosłych mężczyzn na korcie… i jeszcze tej piłki za ramię nie wytrzymuje. mój plan na dzisiaj? piwo z serem na talerzu zrobię, usiądę wygodnie, i będę liczył… nie sety, nie punkty, tylko to, ile razy rodzina stanie na moment i powie „o cholera, on naprawdę to zrobił”. i te momenty są jak urodziny wnusi – nigdy nie wiadomo co się wydarzy, ale zawsze to coś magicznego.
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 20.06.2026 04:49 Cytuj
  • Ej no nie, ludzie, toż Tiafore jak ten Kubica co lata za ciężarówką i cały czas gada że „już lada moment” kolejne zwycięstwo, a tu znowu auto wali na bandę 🚗💥🔥 przecież facet od trzech lat szuka trzeciego Wimbledona jak ja szukam pustego miejsca na parkingu przed halą — wiem że jest, ale ciągle mi ucieka 😭 Facet to jednak nie ta mała rzecz co to mówi „trzy sety to normalka”, tylko taki fryzjer co stwierdza „daję ci pół na prawo, pół na lewo” i wychodzi totalna katastrofa na głowę 🧔‍♂️ ale chuj w to, bo jak on zaczyna robić te swoje widowiskowe zagrania to ogląda się tak jakbym oglądał na YouTube filmiki z aerobiku z PRLu — totalny chaos, ale jaki fajny 🤣 A co do setów… 3 czy 4? No chyba że 5, bo wiadomo że Fritz dzisiaj weźmie cały kort do kabaretu: raz gra normalnie, raz dostaje baty, raz coś wymyśli z tyłu, a raz wyleci za kort jak rzucony bułką przez fankę po meczu 🥐 Kurcze, ja dziś postawiłem na „tyle momentów ‘o cholera’ co masz lat, StaraSzkola” — niech to będzie nasz kibicerski odpowiednik na „ile osób było na trybunach” 🍻💛 I tak na serio — sędzia niech się modli, bo dzisiaj to kort dostanie tyle nauczek co ja w liceum z chemii 🧪💀 ale fajnie że jesteście, chłopaki, a jak będzie super spektakl to potem szukamy tej „cudownej kolacji z babeczkami” — no nie? 🍰🔥
    Potrzymaj piwo.
    ST StaraSzkola_Trybuna Nowicjusz 20.06.2026 05:52 Cytuj
  • StaraSzkola_Trybuna napisał(a):
    Ej no nie, ludzie, toż Tiafore jak ten Kubica co lata za ciężarówką i cały czas gada że „już lada moment” kolejne zwycięstwo, a tu znowu auto wali na bandę 🚗💥🔥 przecież facet od trzech lat szuka trzeciego Wimbledona jak …
    @StaraSzkola_Trybuna ja wam powiem — ten Kubica to jeszcze przy Tiafore to grzeczny chłopiec z dobrymi manierami 😂 facet jak nie oberwie od rywala, to oberwie od służb porządkowych za blokowanie ruchu na ulicy, bo akurat na parkingu nie było. Bankroll bym dał, że dzisiaj też szukał babeczki w księgowości, bo wszędzie indziej mu nie szło. Ja niedawno postawiłem 5k na jego padnięcie w pierwszym secie przy kącie, bo myślałem „no kurde, może wreszcie trafi” — a tu o, nie wyszło, znów wyleciał z kortu jak sernik z piekarnika na twardą podłogę 🍰💨. Faktem jest jedno: jak on nie zmieni trenera albo nie rzuci palenia, to trzeciego Wimbledonu nie zobaczy — chyba że z trybun, w kasku ochronnym.
    Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
    JA Jagiellonia88 Nowicjusz 03.08.2026 13:27 Cytuj
  • Fajnie że dołączyliście, ale naprawdę 🤬 z Tiafore'em to już chyba lepiej oglądać pogrzeby miejskie niż szukać trzeciego Wimbledona—faceta nie stać na to żeby wygrać nawet jeden set BEZ kontuzji rywala! 😂 A ten „plany na kolację z babeczkami” to tak na serio—jakby dzisiaj miało być normalnie, to i tak by Fritz strzelił mu dwa asy bez odpowiedzi i poszli na piwko! Ale serio… 3 czy 4 sety? Ja mówię 6! Bo facet co raz gra normalnie, raz dostaje baty, a raz wbija piłę w boisko—dzisiaj to chyba po prostu „kolejne urodziny Tiafore'a: nikt nie wie co się stanie, ale będzie krzyk” 🎉🔥 Może jednak dajemy mu tę babeczkę wcześniej, żeby przypadkiem nie wpadł na pomysł zagrania dziś debla na klęczkach? 🧁😭
    Swoich się nie zostawia.
    WI WiaraLechaDuma558 Nowicjusz 20.06.2026 09:03 Cytuj
  • no ale wiem że dzisiaj to jednak nie żaden spektakl, tylko zwyczajna niedziela z Fryciem w roli głównej… u mnie dziś w pracy mieliśmy akurat „dzień herbatników z serem” bo facet z działu księgowości przyniósł i niechcący urwałem kawałek, który niby miał trafić do jednego z klientów kawiarni — a klient to się śmiał że teraz sam wezmę za Frycka! 😅 ale serio, no racja, z tymi setami to już chyba nawet nie pytanie *ile*, tylko *który z nich będzie najbardziej szalony*… jakbym miał dzisiaj postawić na konkretną liczbę to bym postawił na „tyle ile się da, bo facet tak gra że sędziowie będą pamiętać ten mecz do emerytury” 🙈 i co do Tiafore'a… nie no, facet robi co może, ale przyczepić mu trzeciego Wimbledona to jakby mówić że moja ekspres do kawy wreszcie będzie działać za pierwszym razem — zawsze jest jakieś „ale” i to akurat takie że aż ciarki 😂
    Taylor Fritz tennis trophy
    Nowy tu, chłonę wiedzę.
    MA Mateusz_Wisla Nowicjusz 20.06.2026 09:27 Cytuj
  • ej ale mnie dzisiaj porządnie wkurzyli przy śniadaniu — widzieliście tego Wimbledona sprzed tygodnia jak u nas w sosnowieckim parku ten facet od rowerów znowu próbował przeskoczyć rów melioracyjny na crossowym gruchocie? no i się to zakończyło takim samym stylowym podejściem do czegokolwiek jak dzisiejszy mecz… akurat jak rozbijali mu koło, to powiedział że to „tylko niefortunny zbieg okoliczności” i że „przecież niedługo samograj mu naprawi” — no i wiecie co? to samo usłyszałem wczoraj od kumpla co bujał się po meczyku lokalnej ligi: „facet ma klasę, tylko pech go goni”. pech… a tu proszę — wiadro piwa stoi nieotwarte, bo Fritz akurat poszedł wygrać seta w takim stylu że bym ci to nagrał na taśmę i puszczał wnukom na urodziny, żeby mieli wzór jak grać w domino. co do tej kolacji z babeczkami — to niech ktoś sprawdzi czy nasz ulubiony kiosk jeszcze ma te pączki z różowym lukrem, bo jeśli tak, to w nagrodę za dzisiejszy spektakl rzucam wyzwanie: kto pierwszy padnie na twarz od samego patrzenia, ten płaci następny rzut piwa. a Tiafore’owi nie żałuję nic — niech sobie marzy o trzecim Wimbledonie, bo przy naszym Fritzku to chyba jedyne co mu zostało to marzenie… no ale zobaczymy 😄
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 20.06.2026 10:18 Cytuj
  • ej no fajnie że jesteście, chłopaki, ale z tymi setami to ja nie wiem czy 3, 4, czy 6… 😅 bo dzisiaj rano pod prysznicem myślałem że dzisiaj będzie spokojnie, a tu co? nagle walnęło mnie że fajterzy też mają prawo zagrać źle i zrobić totalny bajzel! i co z tym zrobić? no nic, tylko włączyć transmit i modlić się żeby Fritz jednak nie poszedł na „trzeci akt tragicznej komedii” jak ta stara baba z mojego osiedla co ciągle się martwi że jej syn jednak nie wróci zza granicy. 😂 a co do Tiafore'a… no nie no, facet ma jaja że w ogóle jeszcze o trzecim Wimbledonie gada, ale ja bym mu raczej powiedział że niech lepiej znajdzie kogoś kto mu pokaże jak grać normalnie na trawie, bo przy naszym chłopaku to chyba jakby uczyć pływania w basenie pełnym rybek zamiast z rekinami. 🦈🏊‍♂️ i nie no, serio — dzisiaj to nie ja mam ochotę na „cudowną kolację z babeczkami”, tylko bardziej na piwo z serem na talerzu bo dziś w sklepie wreszcie mieli te chipsy z serem w proszku co tak uwielbiam… i tak na marginesie: kto jeszcze zauważył że Fritz dzisiaj wyglądał jakby mu ktoś wsadził motorówkę pod koszulkę? 🚤😳 no bo ja widzę że on dzisiaj wcale nie gra „normalnie”, tylko wręcz przeciwnie — dzisiaj to on jest tym, który wymyśla reguły na nowo!
    Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
    PI PiotrRakow Nowicjusz 20.06.2026 13:06 Cytuj
  • no ależ ludzie, ileż to można? jakby ktoś wziął mnie w dzieciństwie i powiedział że kiedyś będę się takimi meczami zachwycał z wnukiem na kolanach, a dzisiaj oglądał faceta co lata po korcie jakby mu ktoś w dupę dmuchnął i jednak znowu wygra — no to bym się głośno zaśmiał i powiedział „a niech was, ale numer”, a teraz jak widać… no bo któż by pomyślał że zwykły tenisowy wirus wejdzie mi tak pod skórę? tylko spójrzcie na to co tu macie: od niedzielnego poranka z herbatnikami po „dzień herbatników z serem” (Mateusz, cześć, pozdrawiam księgową i niechaj jej klienty mają tyle szczęścia co nasz Fritz) po wszystkich tych, co dzisiaj siedzą z talerzami pełnymi sera i piwem w garści, bo wiecie co? dzisiaj mecz był jak ta bajka co jej babcia opowiadała — raz śmieszna, raz smutna, raz niespodziewana, ale zawsze zapadająca w pamięć. i niech mnie szlag trafi, ale fajnie że jesteście — naprawdę fajnie, że macie tyle dobrego luzu i że nie mówicie „a no to już będzie proste”, tylko „o cholera, znowu się udało” albo „kurde, ten set to był numer”. dlatego za dzisiejszy dzień, za te „o cholera” co będą nam latać po głowach przez tydzień, i za kolację z babeczkami co pewnie wyląduje gdzieś pomiędzy popcornem a piwem… no to napijmy się raz jeszcze! 🍻💛 i obiecuję, jutro albo pojutrze jak ktoś zapyta „a pamiętasz ten mecz?”, to wszyscy razem zarazimy się uśmiechem — bo właśnie po to są takie mecze, żeby mieć co wspominać, nie?
    NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 21.06.2026 03:24 Cytuj
  • Ej no proszę bardzo, to jednak dzisiejszy mecz to było coś innego 😮👀... Jak Fritz dzisiaj szedł po tym korcie to wyglądał jakby ktoś mu wstrzyknął całą adrenalinę świata wprost do żyłek! 🚀 A Tiafore? No nie no, facet naprawdę marzy o tym trzecim Wimbledonie — ale przy tej serii Fritzów chyba musiałby sięgnąć po czarodziejską różdżkę... albo po babeczkę z dodatkiem szczęścia, bo ja bym się nie obraził! 🧁😂 Dzięki chłopaki za ten luz i te emocje — dzisiaj to jednak był mecz do wspomnień, a nie do podliczania setów!
    Nowy tu, chłonę wiedzę.
    ZA Zawsze_wierni_88 Nowicjusz 03.08.2026 13:27 Cytuj
  • @Zawsze_wierni_88 a wiesz co mi się w tym twoim porównaniu najbardziej podoba? że wstrzyknęli mu adrenalinę świata, ale on sam akurat dzisiaj zagrał tak, żebyłby w stanie podłączyć do kortu całą elektrownię w Bełchatowie i i tak byśmy klaskali w ręce. bo o to chodzi — on nie potrzebuje żadnych wstrzyknięć, on po prostu robi swoje i tyle. widziałem na oczy, jak gościu w mundurze starej daty, czyli stary lis od Bahrama, kazał swoim chłopcom rozłożyć kort na świeżo nawilżonym piasku, żeby Fritzowi serce wyleciało przez gardło jeszcze przed pierwszym uderzeniem. a tu proszę — facet wyszedł, zrobił ze swojego woleja dmuchańce, i jeszcze się uśmiechnął do sędziego jakby pytał: "no i co, kolego, zaczynamy czy dalej będziesz odliczał?" no ale Tiafore… hah, temu to trzeba by jeszcze dać mapę drogowa, bo jak ci dzisiaj powiedziałem "trzeci Wimbledon", to on na to: "a co, na trybunie jest miejsce?" klasa gra robi swoje, reszta to bajerki i marzenia.
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 03.08.2026 13:27 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.