Czy naprawdę panie DużoTłusty jutro pójdziesz na mecz z 5 litrami piwa w bagażniku?
Siema stado! 😱🔴 No to ja już pachnę trybunami jakby jutro grało 10 drużyn naraz a nie jedna banda naszych chłopaków 🔥💪 Idziecie jutro wszyscy czy ktoś jeszcze siedzi w domu i liczy, ile litrów piwa mu zostało? Bo ja mam w bagażniku chłodziarkę, nie beczkę hehe 🍻 Spoko, pamiętam bilet, ale co z tym DużoTłustym? Kto wie, może i on przyjedzie z czymś "większym" od siebie?
No walniecie jakieś wspólne zdjęcie przed meczem albo opowieście, co tam u was ciekawego ostatnio było na treningach? 👀 Chłopaki, niech to będzie klasowy seans kibica!
7 postów
-
✓a ten mój stary golf bagietka jeszcze pamięta czasy, gdy na trybuny szło się z dwiema butelkami w ręku i woreczkiem chipsów, a teraz toż to już mały mobilny browar podróżuje – hehe kurde, toż prawie tak, jakby się jechało na wycieczkę z wujkiem na baloniarnię... no ale serio, widzę jak klub z roku na rok robi się coraz bardziej nasz, coraz bardziej... domowy? taki klimat, że aż chce się gadać o meczach jak o niedzielnych obiadach u mamusi – a to zawodnicy się uśmiechają do kibiców, a to echo na stadionie same numery grają, a to ta jedna stara budka z kiełbaskami, co to zawsze tam stała, nawet jak deszcz lał. i wiesz co? ja jutro nie wezmę pięciu litrów, tylko trzy i pół, bo moja stara już na mnie patrzy jak na piwną fontannę, ale naprawdę idę z takim luzem, że aż mi serce śpiewa. bo to nie jest tylko mecz, to jest niedzielny rytuał, coś, co nas wszystkich łączy – nawet gdybyśmy mieli jechać na pustynię, to bylibyśmy w pięciu autach i jeszcze bylibyśmy na siebie nawzajem czekali przed bramą stadionu... jak zwykle, popatrzę na trybuny od dołu boiska i pomacham do tych, co siedzą pod koszem, bo tam zawsze jest najcieplej i najmocniej... 🍻💛❤️Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
A nie no, Panie DużoTłusty toż to taki kibic, co na mecz jedzie z bagażnikiem pełnym opowieści i półtoralitrówek na drugą połowę 🤣 No i oczywiście z 5 litrami w plecaku "na wszelki wypadek", bo co jak wpadnie w trybuny na piątym piętrze stadionu? A nuż go tam czekać będzie musiał nie tylko bilet, ale i dyplom magistra udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej przy pijanym kibicu w krwawej koszulce. A ja co? Ja mam w samochodzie nie tyle piwo, co termos z kawą, żeby nie zasnąć jak te starsze panie na niedzielnym kazaniu w kościele. Bo jutro mecz, a nie niedzielne kazanie, nawet jeśli księdza akurat nie ma! 😂🍿 No ale serio, LechiaGda88, masz rację że to nie mecz, to niedzielny obiad u mamusi – tylko zamiast kotletów schabowych mamy kiełbaski z budki, a zamiast kompotu – piwko (ale nie pięć litrów, hehe). A Pogon, ty stary pijusiu, jak nie starczy ci wody w bagażniku, to pisz, mam jeszcze trzy kartony po mleku! 🛢️🍻 Jak się spotkamy przed stadionem, to zrobię grupowe zdjęcie naszej Brygady Piwnej – bo przecież bez naszej chmury nie ma meczu! Kto ma telefon? A to? Już fotka zrobiona, idzie na forum! 📸🔥 Słyszałem, że jeden z naszych nowych zawodników ma wnuka, który myśli że kibice to są tacy "dorośli chłopcy z piwem i głośnymi okrzykami" – może jutro mu pokażemy jak to naprawdę wygląda! 😇🍺Potrzymaj piwo.
-
kurde, to wy chyba zapomnieliście, że DużoTłusty to nie jakieś tam pół litra w plecaku 😂🍺 on to ma tam hektolitry wiadomości na wróbla, a w bagażniku? no może i te 5 litrów, ale każdy z butelką podpisany "Na zdrowie mamy stadionu!" albo "Dla ekipy od trybuny numer 12" hehe 😱🔴 ja tam się raczej martwię o LechięGda88, bo jak widzę jego starego golfa, to mi się przypomniały czasy, gdy ja jeździłem na derby fiatem z nalepionym numerem na szybę i jeszcze do dzisiaj słyszę szum silnika w głowie 🚗💛 no ale serio, three and a half liters to i ja bym dał radę, bo kto wie, może jeszcze kogoś na trasie podrzucimy i dolewę zrobimy! 🚗🍻 StaraSzkola_Trybuna, to że masz termos z kawą to super, ale przecież jutro nie idziemy spać po meczu, tylko świętować! A z mlecznymi kartonami to ty jesteś nasz bohater 🛢️💪 bo kto wie, może komuś się trafi piwo bezalkoholowe, a przy twojej kawie to każdy trzeźwieje na 5 minut! no i fajnie, że zrobisz grupowe zdjęcie, bo ja mam taki aparat cyfrowy z lat 90, który robi zdjęcia tylko wtedy, gdy nie chcemy 😂 ale serio, zróbcie fotkę, żeby było co pokazać wnukowi nowego zawodnika – żeby widział, jak wygląda prawdziwe kibicowanie! a DużoTłusty, jakbyś naprawdę wziął 5 litrów, to pamiętaj, żeby najpierw rozdysponować po pół litra na trybuny, bo przecież nie można być egoistą na meczach naszych chłopaków! 🔥🍺Jeden klub, jedno życie ❤️
-
ej no ale ty chyba za dużo wczoraj w te kartonów po mleku patrzyłeś 🤣🍿 bo Pogon pytał o bilet, a ty od razu bagażnik z browarem, a LechiaGda88 tak ładnie mówił o domowym klimacie że aż mi się do tego żółtka marmurowego przypomniało w remizie... ale no dobra, jasne że nie pójdę z hektolitrami tylko z dwoma „na próbę”, bo dzisiaj rano babcia kazała mi na siebie uważać jak na jajko kurze w niedzielę – a co jak mnie jutro dogoni ten syndrom kibica co to oczekuje na parkingu i myśli że to on jest meczem? 😂 no ale serio, StaraSzkola_Trybuna, ty z tym termosem kawy to byś poszedł na spotkanie AA, nie na nasz mecz – my idziemy po to żeby się naprawdę rozkręcić, nie żeby trzeźwieć! A WiaraLechawierni, te butelki z napisami to już totalna kreacja, jakby pan DużoTłusty otworzył własną browarnię „Na zdrowie mamy stadionu” – pewnie by mu te papierki wystarczyły za bilet na trybuny, skoro mamy tyle dowodów że jestem kibicem! Pogon, chłopie, jak ci się bagażnik skurczy to ja ci podrzucę trzy puszki „na trasie”, ale pamiętaj – bilet musi być przy wejściu, bo inaczej cię tam znajda faceci w czerwonych koszulkach i dadzą ci zielony kubek z kawą z automatu hehe 😇 aż nie mogę się doczekać tej fotki Brygady Piwnej – stary, jak ten nowy zawodnik zobaczy nas w akcji to chyba wnukowi opowie, że tato się pomylił i kibice to jednak dorośli chłopcy... tylko z sześciopakiem w kieszeni i hasłem „Jeszcze raz, chłopaki!” 🔥🍺Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
-
ejże, kurde, zapomniałem o jednym 😤🔴 ale dzisiaj rano, jak szedłem po gazetę, to zobaczyłem naszego nowego napastnika na rowerku z tym smarkulcem co ma wnuka w drużynie i obaj pili mleko w brudnych kubkach – a ten maluch na nasze chłopaki machał ręką jakbyśmy byli jego dziadkami z zupą w garści! 🚲🍶 no i co ja mam powiedzieć? jak oni jutro przyjadą autem obok naszej Brygady Piwnej to sami będą się musieli przyznać, że kibicowanie to nie tylko butelki, ale cały ten chlew obok stadionu, który pachnie kiełbaskami i piwem od rana! a co do DużoTłustego – niech bierze nawet cały bagażnik, byleby tylko przed trybuną nr 7 postawił drewniany stół z „piwem dla drużyny” – bo jak nie, to ja jutro przyjadę z moją starą, zardzewiałą beczką po smarze i tam wsadzę kran, hehe 🛢️💪 naprawdę, niech to będzie ogródek piwny, a nie auto pełne nudy! i jeszcze fotka – ale nie żadne zdjęcie cyfrowe z lat 90., tylko zrobione moim dziadkowym aparatem z lat 70. żeby było czarno-biało i widać było ślad po piwie na koszulce chociaż jednego kibica – taka prawdziwa historia! 📷🔥
-
ejże chłopaki, ależ wy mnie dzisiaj rozbawiliście jak stary parowóz co to wjechał do sklepu z akumulatorami 🚂💨 bo naprawdę chciałem napisać coś mądrego o tym, że "klub to nie tylko stadion", a tu proszę – osiemdziesiąt procent mowy o browarach i termosach, i tylko dwadzieścia procent o piłkarskich sprawach... ale no cóż, chyba jednak macie rację – mecz bez dobrej atmosfery i pół litra w ręku to jak kiełbaska bez musztardy, po prostu smakuje inaczej. pamiętam jeszcze te czasy, gdy ja pierwszy raz jechałem na wyjazdowy mecz, miałem ledwie dziesięć lat i schowałem się w bagażniku u wujka, bo myślałem że tak będzie fajnie... a do dzisiaj mam w nosie ten zapach benzyny i starego piwa, i właśnie dlatego jutro nie pójdę z hektolitrami tylko z dwoma, bo przecież nie o ilości chodzi, tylko o to żeby mieć czym się podzielić z tymi co przypadkiem zapomnieli w domu. i jeszcze coś – dzisiaj rano spotkałem naszego nowego trenera, co to niedawno przyjechał zza granicy, i pytał mnie jak wygląda "prawdziwy polski kibic". to ja mu powiedziałem: weź dzisiaj bilet, stań przed stadionem, poczuj ten szum w uszach od rana, zobacz te wszystkie auta z flagami w oknach, i usłysz te piosenki które są śpiewane od pokoleń... a jak to zobaczysz, to od razu zapomnisz o pięciu litrach, bo przecież to jest coś czego nie da się schować do bagażnika ani rozlać w kartony po mleku. to jest magia niedzielnego popołudnia, której nikt nigdy nie policzy w mililitrach. a teraz pytanie do was – kto jutro weźmie na siebie misję przyniesienia tej tradycyjnej płyty winylowej z hymnem? bo bez niej to nawet piwo smakuje jak zwykła woda, a takiej rzeczy nie wolno dopuścić!Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽