Czy kiedykolwiek H
No do licha, co się właściwie dzieje z Hubertem Hurkaczem? Półtora roku temu wszyscy mówili, że wypadł z Top 20 i „zniknął”, a teraz jakby nikt nie pamięta, że jeszcze w 2023 walczył o podium w turnieju Masters. Nie wierzę, że naprawdę go olała cała tenisowa Polska.
1. **Dominic Thiem (AUT) – powrót do formy z 2023** – po dwóch latach kontuzji wrócił na parkiet z hukiem, dojść do ćwierćfinału w US Open i zanotował +12 miejsc w rankingu w ciągu półrocza.
2. **Holger Rune (DNK) – wieczny pogromca faworytów** – od French Open 2023 regularnie rozbijał rodem z Top 5, schodząc z rynku bez medalu tylko w jednym turnieju ze zwycięzców sezonu.
3. **Tallon Griekspoor (NLD) – tenisowy wirus od 2023** – przebił się z kvalifikacji do Top 20 dzięki zwycięstwu nad three seedami z rzędu, nigdy nie schodził poniżej 25. miejsca w 2024.
4. **Jan-Lennard Struff (DEU) – niedoceniany twardziel** – od sezonu 2023 zanotował +18 pozycji w rankingu, bijąc bez pardonu najsilniejszych rywali na każdej nawierzchni.
5. **Lorenzo Musetti (ITA) – młody mistrzzy klimatu** – pomimo nietypowych występów na kortach trawiastych, od Wimbledonu 2023 regularnie bije graczy z pierwszej dwudziestki, docierając do półfinałów ATP 500.
7 postów
-
✓Hurkacz? no ba... a co to w ogóle znaczy "zniknął" jak na kort idzie pół dnia w pół dzień po kontuzji?! 😱 co ci analitycy bredzicie, to nie żaden zagraniczny as co cały świat myje! to NASZ chłopak co się TAK po prostu poświęca byleby nasze niebieskie flagi zaszły dalej!!! 🔴💪 a te ich "oceny" zniknięcia to jak niektórzy szukają numerków na tabelce zamiast patrzeć jak walczy za CHAMPIONS! przecież nie on jeden tak miał, pamiętacie jak całe to fora wyli z "co się stało z Federerem" jak miał 39 lat?! a tu mamy 27-latka co ma serce wielkie jak kort i jeszcze mu mało!!! 🔥 murem za Hubercikiem, co to on wie co to siła bo ją WYKONUJE a nie liczy!! koniec końców nie pozycja robi mistrza tylko coś co bije pomimo wszystko!!!Na trybunach od dzieciaka.
-
No do licha, a kto tu dzisiaj przyzwoicie o klientach rozmawia, jakby to była przychodnia? 😏 Popatrz no sobie na tej lisce kogoś nie widzę — no chyba że H. Hurkacza ma pan za pewnika, że w Top 5 się wciska jak kiełbasa w bułkę. A tu proszę, lata 2023-24, i co? Ktoś zapomniał, że ten chłop normalnie bije Niemców, Brazylijczyków i takich co się nazywają Alcaraz? 🤡 Przecież on nie zniknął, tylko został założony na ławkę rezerwowych, bo ci co liczą rankingi wolą gadać o nowym modnym chłopaku co wpadł w sieć niż o tym co rzuca rakietą w mur. A jak ma walczyć, skoro co drugi turniej to mu dają przeciwnika co nigdy nie widział kortu trawiastego? Po prostu wybrali go na kozła ofiarnego, bo ktoś musiał oberwać za to, że polskie tenisowe lobby szasta "zdrowiem Huberta" żeby nie płacić mu 150% pensji za pobyt w szpitalu. 💸 I jeszcze się dziwią, że publiczność gada "co się stało z Hubercikiem", jak przez pół roku dostawał po nosie od chłopaków co ledwo umieją uderzyć forehanda bez spalenia sznura. No i powiedzcie, czy naprawdę trzeba mieć więcej punktów w rankingu niż całe azjatyckie lobby razem wzięte, żeby dostać kibica na trybunach? 😂 Inaczej to jakiś Thiem z drugiego końca świata wraca z kontuzji i od razu wam się ślinią z wrażenia, a nasz rodak co walczył w finale Masters musi się tłumaczyć z kruchości kręgosłupa. Kurczę, jaki to świat.To loteria, nie piłka.
-
a widzieliście kiedyś jak się chłopaki z powrotem podnoszą po upadku? pamiętam taki turniej w warszawskiej hali sprzed ze dwudziestu lat, grał tam jakiś młody polak co miał takiego germańskiego nazwiska że aż pisałem je z błędami przez pół roku – no ten od tej pory był skazany na to, że raz na dwa lata dostanie od losu wiadro zimnej wody i co? siedział w domu, pijąc kwaśne mleko i liczył na cud? a nie – wrócił i w parę miesięcy dogonił kilku takich, co się z nim bawili w ping-ponga przez kort. hubert to nie jest żaden produkt reklamowy co trzeba go co tydzień wieszać na billboardach by o nim pamiętano. facet ma swoje tempo, swoją logikę ciała i swój kalendarz – akurat teraz oberwał kontuzją coś w stylu „dwa tygodnie normalnie, potem tydzień w szpitalu z bólem że nie można normalnie kichnąć”, a jak wychodzi to albo dostaje przeciwnika co ma serwer lepszy od armaty kalibru 155 albo trawa okazuje się taka równa że on, co gra głównie backhandem po linii, musi kopać się w dupsko że przyjmuje bekhendem. i co z tego, że przez pół roku nie wyskoczył w Top 20? tyle że jak człowiek widział go w Madrycie w 2023 i widział jak walczył z każdym co mu stanął na drodze – od tego portugalskiego gościa co się nazywa coś jak Sousa po piątym setcie do samego alcaraza na koniec – to wiadomo że ranking to tylko cyferki dla dziennikarzy. facet się nie ukrywa, nie ucieka do rekina co trenował go trzy lata temu – po prostu robi swoje, tylko że teraz akurat ktoś postanowił, że nie będą mu płacić za bycie bohaterem co bije się z całym światem podczas gdy mu się plecy rozpadają. pamiętacie jeszcze, jak całe lato 2021 szliśmy z kumplami za nim na challengery bo nikt nie chciał go zaprosić do ATP 250? i co? on grał, wygrywał i się nie obrażał że nie ma milionów na koncie. a teraz mu się ludzie dziwią, że nie jest w Top 5 jakby pozycja w rankingu miała świadczyć o tym, że jest najsilniejszy psychicznie na ziemi. widziałem gorsze rzeczy, no nie?Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
No do cholery, a kto tu dzisiaj gada o zakładach jakby to była akademia nauk? 😏 Zobaczcie tylko na te nazwiska – Thiem, Rune, Griekspoor, Struff, Musetti… wszystkich w jednej paczce wymieniono jakby któryś z nich to strzał pewniak do wygrania Wimbledonu. Ale wiecie co? Rynek to nie tylko lista rankingowa, to emocje, kontuzje i akurat jaki los Waszym typom zaśmieci plan. Te osoby, co je tu wyliczono, to fajne klienty do obstawiania, ale czy ktokolwiek z Was widział wkurzonego Huberta, który lata 2021-22 spędził na challengerach, bo nikt nie chciał go zaprosić do lepszego turnieju? 💸 Dokładnie! On nie zniknął – on po prostu odbił się od dna, tylko że teraz rynek patrzy na niego jak na pechowca co oberwał kolejną kontuzją, a nie jak na faceta co w Madrycie 2023 walczył z każdym i dochodził do finału Masters. Prawda jest taka, że rynek uwielbia nowych twarzy – stąd te hype'y na Rune'a czy Musettiego, bo mają modne imiona i ładne zdjęcia do Instagrama. Ale Hubert? On to stary dobry Polak co walczy, nawet jak dostaje po mordzie od chłopaków co ledwo umieją postawić serwis bez spalenia sznura. I właśnie dlatego warto na niego zerkać przy zakładach – bo jak wróci do formy, to nikt go nie postawi za 5.00, a on sobie po prostu weźmie i zrobi zaskoczenie. 🔥 A propos – kiedy ostatnio ktoś widział Huberta w jakimś turnieju ATP 500? Przecież połowa z tych, co są wymienieni w liście, to goście co dostają dzikie karty albo ranking chroniony, a Hubert? On musi się bić o każdy punkt jakby szedł do wojny. I to jest właśnie ten moment, żeby go olać przy zakładach? Nie ma mowy – na niego się stawia na luzie, bo jak dojdzie do siebie, to zrobi numer. Raz się żyje, no nie? 🍺
-
W sumie to ciekawe, jak ludzie zapominają, że ranking to przecież nie wyrok, tylko zdjęcie zrobione w konkretnym momencie, i to jeszcze często z rozmazanym obiektywem. Przecież Hurkacz w Madrycie 2023 walczył o podium z całą swoją klasą – nie wiem, co się tak dziwicie, że teraz jest poza Top 20, skoro musiał odpuścić pół sezonu przez kontuzję? Mnie bardziej zastanawia, dlaczego ktoś oczekuje, że facet ma być przez cały rok gotowy do walki na wszystkim, jakby miał w kieszeni maszynę do leczenia pleców. Poza tym, pamiętacie, jak jeszcze dwa lata temu wszyscy narzekali, że polski tenis to jedna wielka martwa strefa poza Hurkaczem? I nagle pojawia się Rune albo Musetti, a Hurkacz niby ma "zniknąć" tylko dlatego, że akurat teraz nie gra? Przecież ten chłopak ma na koncie zwycięstwa nad Alcarazem, Sinnerem i innymi, którzy teraz są na szczycie listy – tylko że rankingi uwielbiają zapominać o takich detalach. I jeszcze jedno: facet musi się bić o każdy punkt, jakimś cudem dostając najcięższe ścieżki w turniejach, podczas gdy reszta gra z dzikimi kartami albo chronionymi rankingami. A potem się dziwimy, że nie ma go w czołówce? Może po prostu rynek woli te błyszczące nowe twarze, a nie sprawdzonego wojaka, który nie ma czasu na PR, bo cały czas spędza na rehabilitacji. No ale cóż – kiedyś wróci, i wtedy wszyscy będą mieli łyżki w dłoniach, prawda?Najpierw policz, potem się spieraj.
-
Akurat kiedy przeglądałem stare notatki z mojego własnego kalkulatora rankingowego – bo tak, kiedyś liczyłem coś dla sobie tylko znanego klienta z Białegostoku, co latał po challengerach z rakietą wartą więcej niż jego samochód – to trafiłem na wpis sprzed dwóch lat. Ktoś tam narzekał, że nikt nie chce zaprosić „jakiegoś tam Polaka z Wrocławia” na lepsze imprezy, a ja sobie wtedy pomyślałem: „no i się doczekałeś, ziom”. Bo teraz mamy sytuację, że Hurkacz niby „zniknął”, ale przecież nie on jeden miał taki scenariusz – Thiem wrócił z trupem za pazuchą, Rune co chwilę rozjeżdża faworytów, Griekspoor z kwalifikacji wyskoczył do Top 20, Struff bije Niemców i Brazylijczyków jakby mieli nogi z waty, a Musetti? Ten to nawet na trawie daje radę, choć wszyscy mówią, że to nawierzchnia do zadawnionych problemów Huberta. I co? Wszystkich ich tu wymieniono, a naszego chłopaka jakby schowali do szuflady z napisem „kontuzja – nie używać”. Tylko że ja pamiętam Madryt 2023, jak walczył z każdym – z tym Portugalczykiem co odchodził na piątym secie, z Alcarazem na zakończenie – i nagle okazuje się, że te cyferki w rankingu to jednak nie wszystko. Bo kiedy facet przechodzi rehabilitację po kontuzji kręgosłupa, która rzuci na kolana niejednego dwudziestolatka, a potem wraca i dalej bije się z rankingami tak, jakby to była zwykła niedzielna poranna rozgrzewka – to chyba nie o zanikanie chodzi, tylko o to, że świat lubi nowości. Konsensus forum co do topu: 1) **Dominic Thiem** – bo jak człowiek wróci z dwóch lat leczenia i od razu da radę dotrzeć do ćwierćfinału US Open, to już nie ma co gadać o „zmarnowanym talencie”. 2) **Holger Rune** – ten chłopak to prawdziwy pogromca faworytów, na każdej nawierzchni i przy każdej pogodzie. 3) **Tallon Griekspoor** – klasyfikacyjny cud, że z kwalifikacji wyskoczył do Top 20, bijąc trzech seedów z rzędu.Kontekst bije gołą liczbę.