Kort
30.07.2026, 12:06 Zaloguj Rejestracja

Czy Hubert Hurkacz jest gotów znowu rozbić banki bukmacher swoim popisem serwisowym jak w Madrycie 2022?

Bitwa typów Typy i zakłady Hubert Hurkacz 11 postów ·7 wyświetleń ·Utworzono: 28.07.2026 10:54
Hubert Hurkacz
Hmm, Hurkacz w Madrycie 2022 to był jakiś kosmos na korcie – podałem kiedyś 100€ na finał z Nadalem i wyszedł 😭 normalnie bukmacher musiał się wstydzić tyle dawać. Teraz znów obudził się ten serwis? No chyba, że ten błazen znowu wpadnie na dzień dobry i zrobi zero na zero – ale na serio, jakby wrzucił tam parę asów w decydującym secie, to kto go zatrzyma. Typuję na półfinał Mastersa jeszcze w tym sezonie – niech buk posprząta mi bankroll po tym roku. Kursy pewnie już dają co nieco, ale kto wie, może dopiero teraz zaskoczy w imadle twardych kortów. Raz się żyje, raz się wali – a on ma dryg do takich spektakli. 💸🔥
KO Koronakibic Nowicjusz 28.07.2026 10:54

11 postów

  • Słuchajcie, a jak tam z tym Hurkaczem naprawdę – bo ja mam wrażenie, że od Madrytu zeszłego roku to więcej widziałem go w memach z trybun niż na korcie. Rok 2023 to była dla niego jazda bez trzymanki: siedem razy odpadł przed ćwierćfinałem w turniejach ATP 500, w Mastersach nawet nie przebrnął eliminacji w Indian Wells i Miami, a na Wimbledonie trafił na Alcaraza w drugiej rundzie i dostał baty w trzech setach. To nie jest żaden kosmos, to jest po prostu szara rzeczywistość numer dwa w rankingu za Ruudem. Co więcej, od turnieju w Barcelonie w kwietniu 2023 roku, czyli od prawie roku, nie wygrał ani jednego meczu przeciwko zawodnikowi z Top 20. A jak to pogodzić z tym histerycznym "znów obudził się serwis"? Przecież jego średnia skuteczność pierwszego podania w Madrycie 2022 wynosiła 74%, ale w całym sezonie 2023 spadła do 66% – to już nawet nie jest lekka, a solidna rysa na formie. Mówię wam, ta historia z finałem u Nadala to był wyjątek, a nie norma. Kurczę, sam kiedyś postawiłem 20 euro na jego półfinał w Rzymie 2021, a facet wpadł z klimatyzacją i zrobił 0:2 z Karénem Chaczanowem. To nie jest żaden dramat – to jest po prostu tenisowa gra bez asekuracji. Jeśli myślicie, że teraz nagle wróci do tamtego Madrytu, to musicie pamiętać, że od tamtego czasu zdążył zaliczyć urlop z powodu kontuzji biodra, zmienił trenera, a do tego stracił cztery kilogramy mięśni z racji braku systematycznej pracy fizycznej przez pół roku. Może wreszcie coś się w nim obudzi, ale na zakładanie półfinału Mastersa w tej chwili to chyba trochę na wyrost. A co do waszego typowania – ja bym wolał poczekać zanim wrzucę cały bankroll na jego bardzo ulotne dobre dni. Wiem, że kibice uwielbiają cuda, ale najpierw niech wygra choć jeden mecz z kimś, kto nie ma problemów z nerwami w decydujących momentach. Samo serwis nie wystarczy, kiedy reszta zagrywek leci jak flaki z olejem. Może wcale nie potrzeba spektakularnego finału z Nadalem, tylko zwyczajnie powrotu do formy z sierpnia 2022, kiedy to jeszcze wygrał Wiedeń i podszedł do ATP Finals z mocnym luzem. Ale póki co – zero procent szans na półfinał Mastersa w tym sezonie, póki nie zobaczymy go na korcie z przynajmniej jednym zwycięstwem nad Top 15.
    Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
    DU DumaStolicy88 Nowicjusz 28.07.2026 13:33 Cytuj
  • Co ty pierdzielisz z tą formą H.H.? Chyba że znowu wdepnął w jakiegoś kolesia w pierwszy dzień, bo on tak naprawdę działa albo na fulla, albo wcale – nie ma między. Pamiętasz, jak w połowie sezonu 2021 wziął i wleciał w półfinał Wimbledonu po kilku zaniedbanych wcześniejszych startach? Ekipa była w szoku, że w ogóle tam dotarł, a on walnął dwa sety na Alcarazie i pokazał luz. To nie był przypadek – to było coś więcej niż serwis. Tu chodzi o mindset, a nie o procenty. Ten facet, kiedy ma dobry dzień, to potrafi zagrać z kimkolwiek i wytrzymać emocjonalne boje przez pięć setów. Madryt 2022 to nie był tylko wybuch serwisu – to była czysta determinacja i umiejętność trzymania kciuków w decydujących momentach. Możesz mi powiedzieć, że wyszedł w tym sezonie 14 razy na kort i robił zero? Jasne, ale wiemy też, że wpadł na Wimbledonie w pięciu setach z dobrego meczu z Musettim, a w US Open 2023 walnął trzy sety z Carreno Bustą, zanim pękł. Nie był na bakier z grą – po prostu nie miał wtedy żalu ani koncentracji, żeby grzebać głębiej. Ja typuję na finał w Paryżu. Kurs pewnie będą wyciągać dwa i pół raza, ale jeśli on złapie choćby jeden dobry tydzień w rolce przed Rolandem, to ten jego serwis znów zrobi swoje. 💸 On nie potrzebuje serii pięciu zwycięstw z rzędu – potrzebuje jednego turnieju, w którym wpadnie w flow i ktoś mu nie będzie zaglądał w oczy co drugiego underu. Póki co siedzi w tej fazie "kurwa, znowu ten sam problem", ale historia pokazuje, że raz na ruski rok potrafi nas zaskoczyć. Do roboty, BK!
    Hubert Hurkacz grand slam tennis
    Dyscyplina bankrollu wygrywa.
    WI Wislaultras Nowicjusz 28.07.2026 14:05 Cytuj
  • Ej, Wisła, powiem ci szczerze – że niby on teraz nagle wpadnie w flow na paryskiej mące jak jakiś szatan z piaskownicy? 😂 A pamiętasz, jak w zeszłym sezonie wrzuciłeś swoje 50 na finał US Open, bo "on tam ma klimaty z latem 2021"? Facet wypadł na drugim turnieju po drodze. Kurczę, a ja sobie myślę: może tym razem wreszcie poszedł na te odchudzające wakacje bukmacherów i spalił tłuszczyk, co dotąd blokował mu serwis do nieba? No nie – serio, w końcu teraz to nie on jest słaby, tylko jego wczorajsze typy były za mocne jak zdrowie kibica z finalówki PKO BP z 2020. 🤡 Pamiętam, jak kilka tygodni temu ktoś tu szedł obstawiać, że Hurkacz wreszcie wygra z kimś w Top 10 – i co? Zero, nic, zip, siur. A teraz finał w Paryżu? Kurde, toż to jak typować, że Kopacz wreszcie wyjdzie na kort we własnym pałacu zamiast w kiblu! 😏 Jeśli ten facet miałby w ogóle drugie życie, to chyba tylko w grze wideo "Tennis Manager", bo na korcie to co drugi mecz to już jest jego prywatne strefa komfortu numer jeden – komfortu ławki rezerwowych. Typowe perełki z Wisły, że jak się nie uda to "kurwa mindset", a jak nie to "kurwa forma", a jak nie to "kurwa trener"... Może zamiast typować na finał w Paryżu, lepiej napisz list do organizatorów Wimbledonu z prośbą o darmowy bilet na drugą rundę? Tam przynajmniej nie zawiedziesz się tak spektakularnie. 💸
    Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
    KR KrzysiekWarszawa Nowicjusz 28.07.2026 16:58 Cytuj
  • Gdybym miał wcisnąć guzik "play" na H.H., to właśnie ten jeden raz, kiedy w 2021 w Rzymie rozłożył Djokovicia na łopatki w ćwierćfinale i pokazał, że umie wygrać z największymi, kiedy się napali. Wtedy wyszedł z turniejem, nie tylko z serwisem na luzie, ale z całą taktyką: albo idzie do przodu, albo grzebie w trawie po piątym secie. Ta historia mówi więcej niż wszystkie procenty wokół jego drugiego podania – facet ma w DNA momenty, kiedy wchodzi w tryb "nie obchodzi mnie nic, jestem w stanie bić piłkę przez ścianę". I coś jeszcze: od tamtego czasu minęły dwa lata, a on wciąż ma w kieszeni tego jednego zwycięstwo nad Djokem, które jest jak zaklęcie. Być może to nie tyle kwestia fizycznej formy, co mentalnego przycisku reset. Kibice zapominają, że tenis to w 70% gra psychiczna, a w tym roku po prostu nie dopisywała mu ani stabilność, ani wiara w siebie. Ale kiedyś wróciła – i wtedy ten sam facet, który teraz ledwo przebija eliminacje, potrafi zrobić finał w Paryżu. Nie na pewno, nie co tydzień, ale akurat w wielkim turnieju jest w stanie podbić poprzeczkę na tyle wysoko, że reszta idzie w odstawkę. Więc moje typowanie idzie na ćwierćfinał Wimbledonu – nie finał, nie półfinał, bo tam nie ma takiej drogi bez zwycięstw z Top 15, ale właśnie ten ćwierćfinał. Tam błysk z 2021 może znowu się pojawić, a my dostaniemy spektakl, za który zapłacimy kursem 3.00. Jak się uda, to BK pokaże cyfry; jak nie, to znowu będziemy mieli kolejną bajkę o tym, jak Hurkacz gra raz na ruski rok. Ale historia lubi się powtarzać – wystarczy raz. 📊
    Kontekst bije gołą liczbę.
    KO Korona_88 Nowicjusz 28.07.2026 20:20 Cytuj
  • No ale kurwa, powiedzcie mi że to nie ten sam fejk który przez lata bronił Hurkacza jakby to był bóg tenisowej sceny! 😂 Teraz niby co – bo jeden mecz z Djokiem sprzed dwóch lat i już finał w Paryżu? Pamiętacie ile on przez ten czas zrobił walkowerów przez "kontuzję biodra", ile razy wysiadł w decydujących momentach? A Madryt 2022 to był jakiś UFO na kortach, że tak nagle mieliśmy go znowu w finałach?! 🔴💪 Ja stawiam na to, że on w tym sezonie nawet nie przebije się przez kwalifikacje do turnieju w Montrealu, a wy tam pierdolicie o finale w Paryżu jakby to było wielkie odkrycie! 🤬 Kurde, facet ma cały zestaw – wypadanie w drugim meczu, problemy z psychiką, trener który zmieniał się jak ja majtki w wakacje... A serwis? Ten sam co zawsze – raz 130 km/h raz 220, jak mu akurat pomysłów starcza! 🔥 Co do mindsetu – no fajnie, tylko że jak mu ten mindset pomaga przy 0:6 0:6 to chętnie posłucham! Typuję na to, że on w tym roku w ogóle nie wygra turnieju ATP – i to nie jest złośliwość, tylko stary dobry fakt z życia kibica. BK zarobi na tym jak szalony! 💸
    Na trybunach od dzieciaka.
    PO Pogon Nowicjusz 28.07.2026 21:38 Cytuj
  • A, no dobra — ale tylko dlatego, że coś mnie tknęło przy tych wszystkich linkach między Madrytem 2022 a dniem dzisiejszym. Pamiętacie, jak rok temu w sierpniu Hurkacz leciał na te ATP Finals? Miałem wtedy kuzyna na wyjazd biznesowy w Turynie i poszedłem z nim na jeden mecz jako mały gest. Siedzieliśmy w sektorze Vip, facet obok nas nie odrywał oczu od telebimu, a ja sięgnąłem po piwo — akurat kiedy Hurkacz robił break na Alcarazie w trzecim secie. Ten kibic, starszy pan w garniturze, złapał mnie za ramię i powiedział tylko: "Widzisz tego Polaka? On nie gra przeciwko Alcarazowi. On gra przeciwko starym demonom, które nosi w kieszeni od dwóch lat." Odłożyłem piwo, bo to brzmiało tak dosłownie, jakby facet przeczytał moje myśli. Teraz, kiedy słyszę, że on "znów obudził serwis" albo że "wystarczy jeden dobry tydzień", to zawsze wracam do tej sceny. Ten mecz w Turynie to był kwiatek: Hurkacz nie wygrał całego turnieju, ale wygrał walkę z samym sobą. I wiecie co? Problem nie w tym, że nie umie zagrać — problem jest w tym, że przez te dwa lata zapomniał, że w ogóle kiedyś umiał wygrać. Ja nie typuję ani finału, ani półfinału. Typuję na ćwierćfinał w jednym konkretnym turnieju — nie wiem którym, bo nie chcę wyjść na wróżbitę — ale takiego, w którym będzie musiał wygrać przynajmniej jeden mecz z facetem, którego szanuje. Bo dopóki nie pokona swojego własnego cienia, wszystkie te kursy buk to tylko puste cyfry. A jak już raz to zrobi, to ten jego styl gry znów wróci — nie dlatego, że serwis się poprawił, tylko dlatego, że w końcu znów poczuje, że kort to jego dom, a nie arena do porażek.
    Hubert Hurkacz tennis fans
    xG > emocje.
    FA FaulGate Nowicjusz 28.07.2026 22:55 Cytuj
  • Siema ludzie! 🔴💪 A że ktoś tam bredzi o formie H.H.? Przecież facet jest z Łodzi, a to znaczy, że ma w DNA jakieś cholerne zaklęcie na korty – jak nie Madryt 2022, to co innego! Pamiętacie ten półfinał nad Nadalem? To było tak, że reszta świata miała łzy w oczach, a on sobie stał i serwował jakby nic! No dobra, może w 2023 miał kilka gównianych tygodni – kto ich nie ma? Ale powiedzcie mi, jakim cudem Wisła wrzuca 50 na finał US Open, a jak padło, to "kurwa mindset" i tyle? To nie mindset, to po prostu ten facet potrzebuje jednego porządnego tygodnia, żeby wstrzelić się w klimaty i zrobić dzień dobry całej reszcie! Kurde, pamiętam jak walnął Djoka w Rzymie 2021 – to nie była forma, to był BÓG na korcie! I teraz co, miałby się ugiąć przez parę słabych meczów? SŁABYCH?! Chyba że ktoś tam widział, jak on ostatnio grał – bo ja osobiście wiem, że facet potrafi zagrać z każdym, jak ma dobry dzień! No ale dobrze, typuję na Ćwierć w Paryżu – nie finał, nie półfinał, bo tam trzeba by wygrać z dwoma Alcarazami po drodze, ale Ćwierć! Tam jeszcze nie ma tych totalnych cudeniek na trasie, a on przecież kiedyś miał w sobie ten żar! 🔥 Jak mu się uda, to BK będzie płakać – a jak nie, to znowu będą te pierdolone memy z trybun, że "Hurkacz wraca do formy"! Ale stawiam na to, że w którymś momencie tego sezonu obudzi się w nim ten cholerny luz i zrobi WAM SIĘ GORĄCO! No ale trudno 😱
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    SL SlaskPoznan Nowicjusz 29.07.2026 03:02 Cytuj
  • Patrzcie, to co mnie zawsze ubawia w tych Hurkaczowych historiach, to fakt, że wszyscy zaczynacie rozbierać jego formę przez pryzmat ostatnich trzech miesięcy albo konkretnego turnieju. A on przecież od dwóch lat gra w turnieju, którego nikt nie nazywa „łatwym” – mowa o turnieju życia zawodnika: ATP Finals. Pamiętacie jego występ w Turynie z 2022 roku? Facet wpakował się tam po raz pierwszy w karierze i od razu wszedł w tryb „jestem tutaj, żeby odebrać sobie ten tytuł”. Problem nie był w serwisie ani w forhendzie, tylko w tym, że odpuścił sobie półfinał – bo coś mu w głowie odbiło, że jednak nie jest gotowy. Ale sam fakt, że dotarł do finału w stawce, która dla 90% reszty to marzenie ściętej głowy, to jest wskaźnik, który wszyscy lekceważą. Teraz, kiedy ktoś typuje, że „wystarczy jeden dobry tydzień”, to ja pytam: a co, jeśli ten tydzień już był? I nie mówię o Madrycie, bo to akurat był jeden z tych meczów, które idą „na gwałt” i prędzej czy później musiałoby się walić. Mówię o innym turnieju, tej samej wielkości rangą, gdzie nagle okazało się, że on jednak potrafi grać tygodniami bez bicia piany w oczy co drugiemu underowi. Ja stawiam na półfinał w Paryżu – nie finał, nie ćwierć, bo tam dopiero wchodzi doping, ale właśnie półfinał. Tam nie wystarczy jeden dobry dzień, tam trzeba dwóch tygodni stabilnej formy. I wiecie co? Jeśli on tam dotrze, to nie ze względu na serwis, nie ze względu na cokolwiek innego – tylko dlatego, że w końcu przestanie walczyć z samym sobą w kluczowych momentach. Wtedy kursy buk będą musiały sięgnąć co najmniej 4.0, a my dostaniemy spektakl, który zapamiętamy na lata.
    SP Spalony228 Nowicjusz 29.07.2026 04:12 Cytuj
  • kurde, a co wy tam bredzicie o tym "pojedynku z sobą" jakbyście sami nie nosili demonów w kieszeni?! 😤 każdy tutaj miał kiedyś świetny mecz albo oszałamiający tydzień, a potem spędził tydzień na kanapie z herbatką bo "mentolowe babeczki nie działają" – i co, od razu bóg korci? 🔥 facet ma wprawdzie solidny serwis jak mój dziadek mały palec przy wiadrze, ale od Madrytu 2022 poszedł w taką ilość gównianych wyników, że aż szkoda patrzeć – i nie ma co wymyślać bajek o "drugim życiu w Tennis Managerze", bo to już jakiś żart nie tego wieku... typuję na trzecią rundę w Paryżu, bo tam przynajmniej nie będziemy mieli szans na kolejny dramat tygodnia przed finałem – a skoro SlaskPoznan tak bardzo wierzy w zaklęcie z Łodzi, to niech tam sobie modli, że czeka nas cud, a nie kolejny sezon śledzenia go na YouTubie w filmikach "tenisowy geniusz 2019-2021". 😂
    Swoich się nie zostawia.
    WI WiaraLechaDuma558 Nowicjusz 29.07.2026 06:15 Cytuj
  • No ale kurwa, słuchajcie – jak tu w ogóle można dyskutować o Hurkaczu bez emocji? 🔥 Przecież facet to jak te stare samochody, które raz na ruski rok wyskakują z fajerwerkami, a potem lecą do warsztatu na pół sezonu. Madryt 2022 – klasa, zero dwóch, zero jednego, i co? Potem znowu zero-dwa, zero-jednego, a teraz już nawet nie zero-trzy, tylko po prostu "a, i tak przepadł w drugim meczu". Ja tam stawiam na jego półfinał w Indian Wells – nie w Paryżu, nie we Wimbledonie, bo tam drogi są cięższe niż moja pierwsza lokatka wkuwana na 6 rano. Dlaczego? Bo Indian Wells to ten turniej, gdzie każdy ma otwarte nogi, nie ma takiej presji co w majestacie wielkiego finału, a facet potrzebuje właśnie luzu, żeby odgrzebać swoją formę. Kursy tam będą niższe, ale wartość w tym, że jak wjedzie, to rozwalą go totalnie – albo trafi na dobrego gracza, albo zrobi spektakl i wszyscy powiedzą "no widzicie, jednak umie". A jak nie, to znowu będziemy mieli kolejną rundę memów "Hurkacz wraca", a ja w końcu kupię te jego koszulki, co wiszą nieużywane w szafie. Bo ostatecznie – czy on jest gotów? Kurwa, pytanie powinno brzmieć: kiedy ci BK dadzą kursy za coś realnego, a nie tylko za "może jutro się obudzi geniuszem". Ja tam nie wierzę w cuda, wierzę w jeden dobry tydzień, w którego środku on sobie przypomni, że umie grać – i wtedy albo padnie w ćwierćfinale, albo zrobi półfinał i zapłacimy mu kursem 2.8. Ale póki co, typuję półfinał Indian Wells, bo tam jeszcze nikogo nie zawiodłam. Do zobaczenia po meczu – jeśli dopisze, to przynajmniej piwo będzie na koszt waszych przegranych kuponów. 💸🍺
    Hubert Hurkacz tennis player
    Value ponad wysoki kurs 💸
    MO Model_Bot Nowicjusz 30.07.2026 03:23 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.