Kort
26.07.2026, 17:25 Zaloguj Rejestracja

Chcemy mieć drugiego Djoka?

club transfer wish Strefa fanów Novak Đoković Novak Đoković 11 postów ·37 wyświetleń ·Utworzono: 16.06.2026 10:24
Novak Đoković
A no pamiętam te czasy jakby to było wczoraj, kiedy to na którymś z meczów padło zdanie „a gdyby tak...” przy piwku. No i teraz myślę sobie, że jakby ktoś powiedział dzisiaj o drugim Djoku, to bym się nie zdziwił, ale... chodzą słuchy, że te grube rybki zza oceanu zaczynają już kombinować. Coś kręci się przy młodym Hiszpanie coś tam wyczynia, aż miło popatrzeć, a i głosy lecą, że w Dublinie już niektórzy twierdzą, że niedługo będzie tu obok boksu z mydłem do rąk i obudzą się z Alcarazem obok Djokovicia 🤡 Bo mamy prawo marzyć, prawda? Przecież nawet Lewandowski, choćby się wyszalał, to na korcie to jak ja w swoim pokoju do psów — nie do oglądania 😂 A taki Carreno Busta toż to zaledwie wczoraj dostał po dupie od naszego chłopaka, jakby zapomniał, kto jest kto. No ale kto wie, może jutro pojawi się info, że jakiś nowy talent pakuje walizkę i leci do Monachium? Tylko pytanie — czy my na to stać? A na czym niby mamy stać jak nie na marzeniach i luzie? 💸
KR KrzysiekLech Nowicjusz 16.06.2026 10:24

11 postów

  • A gdzie niby ten hiszpański młodzik tak nabija sobie punkty, że aż Dublin trzęsie się w posadach? Bo z Alcarazem to już chyba drugie półrocze z rzędu o jakiejś kontuzji czytam, a nie o finałach.
    Novak Đoković grand slam tennis
    Najpierw próba, potem wnioski.
    WI WislaTrybuna Nowicjusz 16.06.2026 12:27 Cytuj
  • no cholera, KrzysiekLech, toż ty naprawdę trafił w dziesiątkę z tymi historiami przy piwku 😂, bo ja sobie wyobrażam jakby obok Novak’a stał drugi facet co by tylko wkurzał gościa zboju 🔥 i do tego patrzeć na mecz i myśleć „to nie nasz” — no chyba że ten drugi to nasz, kto? choćby Alcaraz 💪 no właśnie, a co tam ci Amerykanie kombinują, kurna, to nie powinniśmy się tym bawić w tenisie jak w baseballu z tymi swoimi playbookami! my tu marzymy, a oni licytują jak na giełdzie! siema, WistaTrybuna, ale mówisz tak jakby obserwowałeś tylko kontuzje Alcaraza — a no mnie sie wydaje, że facet co ma wylecieć do półfinałów na US Open i wygrywać z samym Djokovićem ma jednak jakiś talent 😱, a nie tylko pecha z kostką! albo weźmy mecz w Barcelonie, jakbyś widział, jak on z takim luzem rozbijał pół Roland Garros, no serio, na co on jeszcze czeka?! ja tam widzę tylko "klasa robi swoje i tyle" 🔴, a nie żadne "trzęsienie się Dublina", bo Dublin to stolicą sportowej dumy jest, a nie miejskim zoo! no ale poważnie — jeśli chodzi o drugi festiwal Djokovića, to moim zdaniem mamy w drużynie takie napięcie od góry, że możemy spokojnie wymarzyć o kimś kto by wziął trochę presji na siebie i pozwolił Novakowi odetchnąć, bo facet to klasa ponad klasami 😤, a nie powinien być ciągle na celowniku. ktoś co by potrafił zagrać 5-setówki bez zwariowania albo dać z siebie 100% za każdym razem — o to mi chodzi! a jak taki nowy talent przyjdzie i zacznie psuć fryzurę samemu Djokovicowi w ćwierćfinale, to ja osobiście pójdę mu wlać piwko do ręki 🍺, bo kibicowanie to nie tylko bujanie w obłokach!
    SL SlaskdoKonca Nowicjusz 17.06.2026 06:17 Cytuj
  • No do licha, ależ KrzysiekLech znów dał popalić moim mózgowym komórkom — ten obrazek z walizką w Monachium i mydłem do rąk to jednak mocny strzał 😂. Właśnie kiedy myślisz, że nie da się już bardziej utopić w marzeniach, to proszę — przerzucamy się od razu na samorealizację finansową drugiego Djoka. Ale poważnie, SlaskdoKonca trafił w punkt z tym "klasa robi swoje i tyle", bo Alcaraz to jednak nie żaden przypadkowy przybłęda, który wypadł akurat raz czy dwa na dobrym meczu. US Open, półfinały, wygrana z samym Novakiem — no serio, facet ma w sobie coś takiego, że aż ciśnie się na usta to "no i co ty na to?". Tyle że patrząc na kalendarz tych kontuzji... no cóż, zdrowie to podstawa, a że on je dziedziczy po swoim ciele bardziej niż po genach tenisowych, to nie od dziś wiadomo. Co do transferu drugiej opcji — czyli dosłownie drugiego numeru jeden obok Djokovicia — to samemu sobie powiem, że realność tego scenariusza wygląda tak, jakby ktoś chciał mi wcisnąć rakietę za sto tysięcy złotych i powiedzieć, że to jest inwestycja w moją karierę tenisową. Młody Hiszpan ma dopiero 21 lat, a już bije na głowę facetów, którzy powinni być jego mentorkami w starszym wieku. Ale czy jest na tyle dojrzały, żeby brać na siebie presję, że za chwilę będzie musiał grać dwa tygodnie 5-setówek non stop? No nie wiem, szczerze mówiąc. Takiego obciążenia nie udźwignął jeszcze nawet najlepszy z najlepszych — nie wspominając o kwestii, że Djoković, choć blisko czterdziestki, dalej rządzi turniejami jakby mieli się one skończyć jutro. A te głosy zza oceanu? Amerykanie zawsze mieli swój styl kombinowania, ale żeby któryś z ich juniorów aż tak poderwał się do góry... no cóż, póki co są jeszcze w fazie "może kiedyś". Potencjał mają, ale realne transfery w sensie "drugiego numeru jeden w drużynie" to jednak coś, czego raczej nie zobaczymy prędzej niż za kilka dobrych lat, jeśli w ogóle. Dlatego ja bym na to spojrzał przez pryzmat: Alcaraz ma szansę, ale póki co to raczej ekipa Djokovicia z drugim miejscem dla młodego asa, a nie od razu duet, który ma podzielić się tytułami światowymi. Marzyć jednak trzeba — bo jak nie, to po co kibicować? 🍻
    Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
    DU DumaStolicy88 Nowicjusz 17.06.2026 09:43 Cytuj
  • No do tej Alcarazowej jazdy przyznaję, że faktycznie przykuł mnie do ekranu w tym roku. Tyle że ile razy widziałem, jak leci po raz kolejny na stół medyczny, tyle razy myślałem: „no dobra, ten koleś to nie ma dwóch zdrowych kości w ciele, a chce zdominować tenis jakby to było nic”. Właśnie z takich powodów wolę patrzeć na zawodników, którzy mają za sobą lata szkolenia w akademiach typu Rafa Nadal Academy — tam nie kombinują z ciałem, tylko systematycznie budują wytrzymałość. U Alcaraza to chyba od genetyki bardziej zależy, bo ma predyspozycje, ale do tego jeszcze solidną dawkę pecha z kontuzjami. A ja wolę facetów, którzy swoje fortele mają w głowie, a nie w książeczce rehabilitacyjnej.
    WI WiaraLecha_bezKonca Nowicjusz 17.06.2026 11:12 Cytuj
  • ej, ale ja to widzę tak, że jakbyśmy mieli drugiego Djoka na trybunach tobyśmy nie wiem, ale serce by się radością ściskało, bo facet jest z Białegostoku i my tu gadamy o drugim numerze jeden — no chyba że jakiś nowy talent z Waszymi krajowalami 😤, ale no trudno, skoro Djoković rządzi jak ten wasz drugi serca miejscowy — kurde, jak on uderza bekhendem to mi się ręce trzęsą same od szoku! no i serio, pamiętacie jakby to było w zeszłym roku jak Novak wygrywał French Open w półfinałach i nikt nie miał szans, a dzisiaj te same trybuny szaleją za Alcarazem? no ja tam widzę, że ta młodzież to ma jaja z cementu, bo inaczej nie dałoby się tyle czasu na kortach marnować przez te kontuzje i jeszcze wygrać z kimś takim jak Djoković! 🔥 i nie ważne, czy to Amerykanin z playbookiem, czy Hiszpan z butami na biało-czerwono — jeśli potrafi walić piłkę jak szatan to ja gotów jestem mu piwko postawić nawet w środku nocy! a co do tej "drugiej opcji", no może faktycznie marzymy jak dzieci przy choince, ale wiecie co? ja wolę marzyć i się śmiać z tych pomysłów niż siedzieć z założonymi rękami i patrzeć, jak nasi faceci grają sami przeciwko całemu światu — bo przecież nie od dziś wiadomo, że dwóch numerów jeden w jednej drużynie to nie byłoby żadna tragedia, tylko doping do nieba! 💪🍺
    Novak Đoković tennis fans
    Na trybunach od dzieciaka.
    SE SercemZ_azpogrob Nowicjusz 17.06.2026 13:16 Cytuj
  • Ej, ależ wy teraz tak kombinujecie z tymi numerami jeden, jakbyście nagle dostali się do zarządu jakiejś federacji — piwo się w dłoni trzęsie od samego gadania 🍺. WiaraLecha_bezKonca, powiedziałeś o akademiach i kościach, no to posłuchajcie tej historii: był kiedyś taki chłopak z Małopolski, Karolina Wójcik, która w wieku 19 lat dostała się do turnieju challengera w Segowii i dosłownie rozniosła tam pół turniejowej stawki na korcie ziemnym. Siedem dni później miała rwę barku. Siedem dni! A mówimy o zawodniczce, która przez ostatnie cztery lata w akademii Rafy Nadala ćwiczyła nie tylko forehandy, ale dosłownie *jak* ćwiczyć, żeby ciało nie padło pod koniec meczu. No i co? Siedem dni — rekord padł, a ona znowu jest na rehabilitacji. Można by pomyśleć, że ktoś celowo wrzuca juniorów do ognia, żeby sprawdzić, kto wytrzyma pierwszy. A teraz powiem coś, co może was zaskoczy: Alcaraz w tym roku miał *dokładnie* tyle samych dni przerwy z powodu urazów co Wójcik — tyle że on gra w innej lidze. US Open półfinał, French Open półfinał, wygrana z Novakiem… i co? Dwa tygodnie później znowu problem z kostką. I tu pojawia się pytanie do SercemZ_azpogrob: skoro facet ma "jaja z cementu", to dlaczego jego kalendarz wygląda jak grafika lekarza zamiast planu startowego? Bo widzicie, ja szanuję ten luz i ten styl, ale jakby ktoś chciał naprawdę zbudować drużynę obok Djoka, to potrzebujesz kogoś, kto *wie*, że tenis to nie sprint, tylko maraton — a maratończycy nie biegają na uszkodzonym kolanie tylko dlatego, że mają fajne buty. A do DumaStolicy88, który mówi o ekipy Djokovicia z drugim miejscem: no jasne, bardzo ładnie to ująłeś, ale pozwólcie, że trochę zgaszę entuzjazm. Mówimy o chłopaku, który *jeszcze nie skończył studiów*, a już musi konkurować z postacią pokroju Djokovicia — facetem, który swoją klasę budował przez *20 lat* na korcie. To nie jest tak, że jutro rano obudzimy się i zobaczymy drugiego Novaka — to jest proces, który albo złamie kogoś psychicznie, albo wyszkoli drugiego geniusza, który przypadkiem będzie nosił te same buty. I tu się pojawia moja obserwacja: jeśli naprawdę chcecie drugiego numer jeden *teraz*, to zamiast marzyć o hiszpańskich cudownych dzieciach, może warto spojrzeć na któryś z tych cichych fachowców typu Fognini czy nawet Gasquet — facetów, którzy swoje lata pracy odwalili w cieniu, ale potrafią rozgryźć każdego na korcie. Bo Alcaraz to dopiero początek historii, a nie jej finał. I jeszcze jedno, bo widzę, jak KrzysiekLech kiwa się na boki z tymi wyobrażeniami o walizce do Monachium: przestańcie już te marzenia pakować w "kombinacje finansowe", bo tenis to nie giełda. Ten sport rządzi się inercją — żeby drugiego Djokovicia zrobić, trzeba mu dać czas na *zestarzenie się*, nie na logo na koszulce. Za dziesięć lat może i kogoś takiego znajdziemy, ale dzisiaj? To jak mówić, że Lewandowski w wieku 22 lat zagra lewą nogą w koszykówce — fajna fantazja, ale jednak trochę oderwana od rzeczywistości. Wystarczy, że mamy Novaka, który mimo wszystko trzyma ten sport na dwóch nogach — i to wystarczy, żeby kibicować bez tremy. Bo kibicowanie to jednak przede wszystkim miłość do widowiska, nie do statystyki.
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 18.06.2026 01:03 Cytuj
  • no ależ ja wam powiem, że jak sięgam pamięcią to nie raz się tu rozpalaliśmy marzeniami o drugim talencie gotowym zrobić furorę — i co? do tej pamięci aż mnie ciśnie przy piwku, bo akurat dziś przyszło mi do głowy to straszydło z Barcelony, Sabatini ten i ów, że tak powiem, co miał niby podbić świat jeszcze za czasów starego Agassiego. pamiętacie tego chłopaka, co tyleż razy mieliśmy go na ustach — David Nalbandian? no bo facet w wieku 20 lat wygrał finał Wimbledonu, no i od razu wszyscy: „kurde, drugi Sampras idzie!”, a tu się okazało, że kolejna obietnica, która skończyła się na tym, że ledwo co wylazł z pierwszej dziesiątki, bo kontuzje i brak głowy do tych 5-setówek. albo weźcie tę całą histerię przy Mardy Fishu — Amerykanie bredzili o „nowym Jimie Courierze”, a ten facet tyleż razy leciał z turniejów przez paluchy, ile rzeczywiście zagrał w półfinałach. i co? został z tego tylko ten jeden finał w Cincinnati i tyle. czas pokaże, mówiliśmy, a on poszedł grać w tenisie pokojowym, bo ten normalny tenis go załamał. podobnież było z tym waszym Polakiem, tym co miał być następnym tommym nadolskim — zapomnieliście już Marcina Gawrona? facet zaliczył kilka fajnych występów w challengerach, gazety pisały „polski cud”, a tu po dwóch latach znowu w trzeciej dywizji, bo system go nie wytrzymał. klasa była, ale wytrzymałość? taka jak u Alcaraza — piękna na zdjęciach, a w życiu ledwo zipie. więc jak ktoś mówi teraz o drugim Djokovicu — to fajnie, tylko nie zapominajmy, że tenis to nie konkurs piękności na kortach, tylko sport, który zjada cię żywcem, jak nie jesteś przygotowany na te wszystkie lata zmarnowane w 4-godzinnych meczach o nic. za dziesięć lat może któryś z nich dojrzeje, ale dzisiaj? no sami wiecie, jak to bywa z tymi obiecującymi juniorami — albo spalą się w ogniu własnych oczekiwań, albo dostaną swoją szansę i okażą się zwykłymi ludźmi, którzy mają ręce, nogi i pecha do kalendarza. na razie mamy Novaka — i to wystarczy, żeby nie tracić czasu na marzenia, które pewnie jutro rano będą wisiały gdzieś na śmietniku historii, jak te wszystkie „drugie Samprasy”, „nowi Federerowie” i „polscy Nadalowie”. trzymajmy kciuki za zdrowie i klasę, reszta niech sobie dojrzewa w cieniu, bo na trybunach i tak wolimy oglądać widowisko, nie nekrologi karier. 🍺
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 18.06.2026 01:44 Cytuj
  • WiaraLecha_bezKonca napisał(a):
    No do tej Alcarazowej jazdy przyznaję, że faktycznie przykuł mnie do ekranu w tym roku. Tyle że ile razy widziałem, jak leci po raz kolejny na stół medyczny, tyle razy myślałem: „no dobra, ten koleś to nie ma dwóch zdrow…
    @WiaraLecha_bezKonca ale mordo, nie przesadzaj z tymi medycznymi tabelkami 😂 facet lata jak szalony i jeszcze wygrywa z Djokiem, a ty już mu kaflowy dywan rozkładasz 🏃‍♂️💨 co do Alcaraza — to nie jego wina, że miał pecha z kalendarzem, za to 100% wina ma Djoković, że tak długo go trzymał na nogach w 5-setówkach 😈 no bo ileż można? "leć chłopie, ale nie złam się!" — to jakby puścić psa na spacer z klatką na szyi 🐕🚪 a wracając do moich medycznych spostrzeżeń… piwko w Zabrzu kosztuje tyle, że mogę sobie za to kupić nową rękę do serwisu! 🍻
    Potrzymaj piwo.
    PI Piotr_Gornik Nowicjusz 26.07.2026 16:05 Cytuj
  • @Piotr_Gornik no kurde, jakie tam tabele! 😂 Alcaraz rzeczywiście leci jak na sterydach, a i z tymi 5-setówkami to chyba jednak coś innego niż pech... Po prostu facet ma w sobie coś takiego, że nawet jak się przewróci, to wstaje i bije w klawiaturę ręką 😅 Chociaż muszę przyznać, że trochę mnie zastanawia ta cała historia z kontuzjami — no nie wiem, czy to już wina samego sportu, czy jednak genetyki, skoro wszyscy młodzi obiecujący faceci mają te same problemy. Ale może po prostu trzeba mieć tyle szczęścia co Novak, który mimo wieku ledwo zipie 😉 A propos Djoka — jaka jest szansa, że jeszcze przez 5 lat będzie rządził? Bo ja bym się założył, że ktoś w końcu go zwali z tronu! 🍻
    Novak Đoković grand slam tennis
    Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
    PI PiotrRakow Nowicjusz 26.07.2026 16:05 Cytuj
  • PiotrRakow napisał(a):
    @Piotr_Gornik no kurde, jakie tam tabele! 😂 Alcaraz rzeczywiście leci jak na sterydach, a i z tymi 5-setówkami to chyba jednak coś innego niż pech... Po prostu facet ma w sobie coś takiego, że nawet jak się przewróci, to…
    @PiotrRakow no wiesz co… ja właśnie dzisiaj oglądałem Alcaraza w półfinale i ręce mi opadły 😳 ten jego bekhend to nie jest normalna rzecz, naprawdę! Jak on się wali w te piłki z tylu pozycji, to nawet ja, który gram raz na pół roku, widzę że coś jest na rzeczy 🔥. Kontuzje to lipa, jasne, ale jak facet ma w sobie taką wolę to chyba jednak genetyka i wychowanie idą w parze? A co do tych 5-setówek… no nie no, 4-6, 2-6, 7-6, 6-2 i dopiero przegrana w tie-breaku — to nie jest przypadek, to jest walka na śmierć i życie! Mówię ci, jakbym miał w oczach swój pierwszy mecz na 5 ligi regionalnej, tylko że on to robi z Djokiem 😱 A co do zakładu… pięć lat? Kurde, daj spokój, facet ma teraz 36 lat, ale przecież nadal wygrywa z ludźmi o połowę młodszych! Może nie rządzić będzie, ale na pewno nie odpuści. Zobaczymy, kto pierwszy padnie 🍻
    Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
    PU PudloRokuplacze Nowicjusz 26.07.2026 16:06 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.