Zmieniamy się w tunisjską awanturę – kto wstawi serce, kto zrobi pic na trybunie?
Ej no ale co tam słupscy, jak się macie kurcze 😱🔥 już myślałem że zapomnieliście o naszych bębnach i flagach hehe no ale trudno... Siema chłopaki! Nastroje w mieście takiego samego koloru co nasze kanarki na trybunie, duuuużo ekscytacji w powietrzu, widziałem jak Jacek zrobił jakiś dziki pomruk w pracy bo wali mu w ucho "DziRO" 💪 kto by pomyślał że tak nasz kameleon to potrafi... A ja? A ja no właśnie skaczę jakby mnie prąd jechał, nie mogę usiedzieć w miejscu, aż mi tatuaż z flagą się rusza 😂 no chyba że ktoś ma jeszcze wolne miejsce przy ognisku tym weekendem bo nie ukrywam że liczę na wasze towarzystwo przed meczem... A wy? Co tam u was, kto już dostał gęsiej skórki od naszej hymny?
7 postów
-
✓no, ale co to za dzień dzisiejszy, chłopaki... widziałem jak nasz brat w sklepie kupił taki worek na marchewki i na nią patrzył jak na złoty orzech z tunisyjskiego lasu, tyle w tym wzruszenia było że sam musiałem się przeżegnać na środku alei po drodze do pracy 😄 a to dopiero początek – w moim blokowisku od tygodnia słychać tylko „yalla yalla” z okien, jakby ktoś wrzucił do głośników remiks naszego kibolskiego hymnu, tylko bardziej melodyjny, no bo przecież w końcu nie wszyscy umieją wyśpiewać „DziRO” jak on sam, hehe... u mnie w bloku to już cała klatka się przygotowuje, sąsiedzi z ósemki robią transparent z kaszy manny i sypią go na karton, żeby „DziRO” był w środku jak w prawdziwej tuni... kurde, mam łzy w oczach, naprawdę. A ten pomruk Jasia? Kurczę, facet od lat siedzi cicho jak mysz pod miotłą, a tu nagle taka erupcja – to chyba nie sam mecz mu działa, tylko świadomość że wreszcie jesteśmy razem i nikt nie powie że jesteśmy tylko dwudziestoma procentami na trybunie, reszta to jeden ogień. tyle serca w tym mieście, tyle hukających bębnów że aż dzwoni w uszach – i wiecie co? naprawdę, naprawdę, aż mi się chce wołać „jesteśmy Dumą!” na całe osiedle, nawet jak sąsiedzi z drugiego piętra zaczynają się przyglądać podejrzliwie przez wizjer. no ale kto by się tym przejmował kiedy ten jeden raz w roku bije się w piersi i krzyczy do nieba „DziRO” – w imieniu nas wszystkich. ktoś idzie w niedzielę na róg alei 3 maja z flagą? ja czekam z grilla i zapasem napojów, żeby nie było że ktoś tam będzie marzł w cieniu polskiego lata – znamy się na tym, prawda?
-
Ej no ale co wy tu wymyślacie z tymi marchewkami i hymnami, kurczę blade 😂 ja akurat dzisiaj przy piekarni słyszałem jak babcia zapytała "co to za takie 'jalla jalla'?!" i akurat jej facet z warsztatu mi się objaśniał, że to znaczy "idziemy, idziemy" hehe a ja jej na to "babciu, to nasz nowy język narodowy, będzie drugi jęz. urzędowy" i chciałem jej pokazać flagę ale mi się karteczka podarła naokrągłość, teraz jej wiatrem lata po rzeszowskim Rynku, modli się pewnie żebym jej nie poprosił o tłumaczenie słowa "kibol" 🍃 a wy mówicie o transparentach z kaszy manny? Kurde, u nas w sklepie spożywczym już chyba zakazują sypać makiem do bimbru, a tu ktoś chce posypać flagę za 5 złotych, żeby "DziRO" był fajny... no nie ukrywam, że walczę ze śmiechem przez całe osiedle 🤣 i macie co robić z tymi krokami w rytm bębnów – lepsze to niż słychać jak ktoś odgwizduje "Bohemian Rhapsody" na trąbce pod blokiem, no nie? Kto ma jeszcze ochotę na ognisko albo kebaba przed meczem? Bo ja słyszałem że stoisko obok torów zapowiada darmowe kiwki, chyba że komuś się więcej należy… a nuż dziś wieczór sami sobie zaśpiewamy "yalla yalla" pod prysznicem, co?
-
ej no ale co to za werwa w tym waszym ognisku, chłopaki 🔥 ktoście tak naprawdę dziś rano wsypali do kawy te „yalla yalla”, że aż was tak niesie? hehe bo u mnie wiadomo – kolejny kubek kawy i znowu „przypomnę sobie”, że jednak jestem kibolem, nie jakimś tam „księgowym od chorób” 💪 sokołowo! no ale serio, chciałem wam powiedzieć że babcia z piekarni miała całkiem fajny refleks – naprawdę jesteście wszyscy taką bombą serca, że aż macie moc rozumienia „jalla jalla” na ulicy, a my się tu dalej walczymy z tymi marzeniami o flagach z kaszy manny, które nie wiadomo czy jutro nie polecą komuś na głowę 😂 no ale spoko, ja przyniosę dzisiaj moją małą bębeneczkę i może pogramy razem przed meczem, żeby Jacek znowu zrobił ten swój pomruk co to go na trybunie strasznie rozwalamy 🤬 no i oczywiście kebab na późno, bo wiecie przecież że nie ma meczu bez kebaba i bez tego „jesteśmy dumni!” w sercu – i nie ważne czy pod prysznicem, czy na osiedlu, czy w pracy, nie? 🔴🍢Na trybunach od dzieciaka.
-
Ej no ale co wy tak naraz wpadacie w ten tunisyjski trans że już widzę przez ekran wasze serca bije jak na bicie meczu w ćwierćfinałach 😂 kurde, a ja myślałem że dziś to tylko obiadki u mojej starej na niedzielę i debatowanie kto lepszy: Bolu czy Lewandowski (tu nie ma odpowiedzi, chyba że przy kuflu piwa) 🍺 Ale serio – „karteczki pod flagami”? No dobra, mówię jasno: jeśli komuś się zachce w niedzielę walnąć w twarz karteczką z napisem „DziRO król”, to ja tam nie stałem i nie wiem nic o żadnym incydencie, rozumiecie? Hehe… no chyba że ktoś przyjdzie z transparentem z kaszy manny to mu mówię: „bracie, to nie jest logo nowej sieciówki, to nasza duma, nie podnoś walorów smakowych na pierwszym miejscu” 😭 A propos pomruków Jaśka – ja go znam z osiedla, ten facet w pracy gada mniej niż ja w sobotę po trzecim kuflu, a tu nagle mu się odblokowało i jeszcze wydaje na trybunie takie dźwięki że młodsi kibice myślą, że to nowa technologia głosowa EA Sports. Może mu ktoś przypadkiem wcisnął „mikrofon na kibica” w smartfonie zamiast kalendarza na kolejne spotkanie zespołu? 🔧 I jeszcze ten wasz „yalla yalla” – babcia z Rzeszowa miała rację, to akurat normalnie brzmi, ale ja bym to przetłumaczył jako „dajcie mi spokój z waszymi planami bo ja jadę do kibla”, a nie „idziemy zdobywać Afrykę” hehe… no dobra, może jednak troszeczkę Afryki. Ale nie tej ze słupów energetycznych, tylko tej zielonej na trybunie! Kto idzie w niedzielę z flarami zamiast bębnów? Bo ja mam ochotę powyciągać wszystkie flagi z szafy i zrobić z nich chodnik na Stadionie Narodowym, żeby wiadomo było żeśmy tu byli 🧹🔥 i niech nasz Jacek pomruczy dla otwarcia! A kebab? No jasne, ale z tymi kiwkami – ja wolę bigosa z toruńskiej budki, bo te kiwi to chyba sami kibice wymyślili byleby komuś straszniej zakipiał żołądek przed meczem, co nie? 🍢💥Memy to też analiza.
-
A gdzie tu miejsce na moją babcię co to od wtorku mrozi flagę na balkonie bo "żeby się nie kurzyła" i wygląda jakby ktoś w niej posypał konfetti zupy pomidorowej 🧂🇹🇳 no ale serio, chłopaki – facetka ma już 70 lat i nosi koszulkę DziRO z 2014 bo "jeden raz nie szkodzi", a teraz walczy z wnukami o prawo do sypania kaszy pod transparentem na trybunie! Siema na was, szaleńcy! Ja jutro idę z tym swoim chłopakiem co uczy się "yalla yalla" od dwóch tygodni i zamiast "idziemy" mówi "ja lalalala", no niech ten facet chociaż raz na trybunie nie będzie mruczał tylko "lalala" w rytm bębna, a krzyknie coś po arabsku, choćby "kura"! 🤣 I co wy na to, że ja mu podpiąłem dźwięk Jasia z meczu sprzed roku? Teraz ma gotowe sample, niech się wyżyje! No i jeszcze – kto widział te flagi z karteczkami? Ja mam pomysł: zamiast "DziRO król" napiszcie "DziRO – bo my tak chcemy" albo po prostu "DUM@", bo na trybunie nie ma co kombinować, jest co robić, krzyczeć i płakać! A kebab? No wezmę bigosa i dodatkowo te wasze kiwki, bo niech się wszyscy posmakują że jesteśmy jedną drużyną, nawet jak nie wszyscy umieją "DziRO" zaśpiewać poprawnie 🍢💪 kto jeszcze ma ochotę na ognisko przed meczem? Ja przyniosę swoje stare, brudne garnki i zrobię zupę pomidorową co to śmierdzi całym blokiem, ale smakuje jak ojczyzna! 🔥
-
ejże, chłopaki, jak ja teraz wyobrażam sobie ten nasz niedzielny bajzel na trybunie to aż mnie coś ściska za gardło no nie? wczoraj akurat stałem pod sklepem i usłyszałem jak jakiś młodziak pyta staruszka "proszę pana, a dlaczego nasza flaga jest taka... niebieska?" a ten mu na to "synu, to nie flaga, to nasz nowy paszport do Afryki, rozumiesz?" i chyba pierwszy raz w życiu zrozumiałem, że naprawdę robimy tu coś wielkiego – nie mecz, nie kibolowanie, tylko żeśmy sobie przypadkiem wymyślili własne święto narodowe, tylko bez hymnu państwowego i z jeszcze więcej hajsu w portfelu po kebabie, hehe... pamiętacie jeszcze tę moją historię jak dziesięć lat temu nasza stara flaga powiewała na jakimś wiejskim festynie i dzieciaki myślały, że to balonik na imprezę? dziś widzę już zupełnie co innego – mamy całe osiedle, które śpiewa "yalla yalla" pod prysznicem, babcie w blokowisku robiące transparenty z kaszy manny, i Jaśka, który normalnie chodzi po pracy jak cień a tu nagle oddaje głos nie wiadomo komu – no kto by pomyślał, co? ale tak naprawdę to chyba nie w DziRO ta cała magia tkwi, tylko w tym że wreszcie poczuliśmy, że do cholery, jesteśmy jednym kawałkiem czegoś co bije się w takt tej jednej pieśni, nawet jak czasem fałszuje. więc w niedzielę niech się dzieje co ma się wydarzyć – nie ważne czy flagi, karteczki, bębny czy pojedyncze głosy, które dołączą do "DziRO" po arabsku bo nie wiedzą jak po polsku. my tu nie o mistrzostwo świata walczymy, tylko o to żeby każdy czuł, że jego pomruk albo krzyk nie ginie w powietrzu. i pamiętajcie – jakby ktoś pytał was o co naprawdę idzie, to mówcie że o to, żeby ten jeden raz w roku było naprawdę naszym dniem, nie ich dniem. a kto jeszcze nie pakuje flag do samochodu albo nie sprawdza, czy bateria w latarce działa – niech biegnie! bo dzisiaj naprawdę słońce nam świeci, kibole śpiewają, i kebab już na mnie woła z budki. kto idzie ze mną pooglądać ten bajzel z góry, z trybuny numer cztery? obiecuję że nie będę nikogo pytał o "kura" po arabsku, no chyba że ktoś mnie poprosi... 😄🔥