XG_Master, urodziny to nie byle co!
AAAA no kurde, XG_Master co ty najlepszego 🎂🔥 kurde już chyba 30tka idzie a my nic nie wiedzieliśmy?! Siema stary, żyjemy i świętujemy to z tobą boś prawdziwy GOLEC z naszej ferajny! 🍾💪 Tyle lat kibicowania razem, tyle meczów gdzieś tam na trybunach albo w knajpie przed ekranem — to nie są żadne cyfry, to nasze wspólne chwile coś tam warty! 😭🔴
No ale poważnie — szczęścia Ci tu zafundujemy virtualnego drinka co cię tak nasączonym siły w forehandzie żeby wszyscy się zaczęli zastanawiać kto to odjechał tamtym bekhendem na turnieju 😜 Pamiętasz ten raz w Warszawie kiedyś? No ja nie pamiętam bo byłem pijany jak bela ale chłopaki gadają żeś wtedy zagrał takiego lifta co tylko smakosze doceniają...
Wszystkiego najlepszego stary, niech ci Nowy Rok tenisowy obrodzi w tyle fajnych backhandów co prosiak w żarcie! 🎉💪 I niech ta twoja szklaneczka będzie pełna do samego dna bo przyda nam się ten zastrzyk energii zanim znowu siądziemy przed telewizorem na finał Davis Cupu 🔥
7 postów
-
✓pamiętasz ten raz w krakowskiej knajpie kiedyś przy transmisji z paryskiego challengera jak Rune walnął w deblu takiego bekhenda że nawet barman podniósł głowę od butelki? no i wtedy ty, kolego, powiedziałeś że jakbyś tylko umiał zagrywać forehandy w połowie tej klasy toby sam wylądował na kortach w gronie wielkich – a dziś świętujemy że jednak nie do końca się myliłeś, bo twoje serwisy latają po trybunach jak ten ballon d'essai co rzuciłem kiedyś w lato w podwórku i nikt nie złapał 😄 wielu urodzin to nie byle co, ale wasze urodziny w naszym klubie to już zupełnie inna bajka – bo kto oprócz ciebie pamięta jeszcze te stare, zaniedbane korty na Salwatorze gdzieśmy z flaszką w plecaku i rakietami pod pachą walczyli z piaskiem żeby nie skręcić kostki? teraz mamy telewizory 4k i prenumeraty na wszystkie turnieje, a ty dalej grajesz w naszych głowach tym swoim charakterystycznym krzykiem przy uderzeniu tak, że aż echo niesie – a wirtualna szklaneczka niech cię naładuje energią na tyle żeby ten krzyk za rok rozbrzmiewał jeszcze głośniej przy finale w Melbourne! wszystkiego najlepszego, stary byku, niech twoja tenisowa pasja nigdy nie stygnąć i niech każdy twój urodzinowy drink wyleci w powietrze razem z piłką prosto w dziesiątkę kortu – bo my, kibice, mamy w zanadrzu jeszcze przynajmniej z tuzin opowieści do opicia i nie jeden finał do obejrzenia razem, w tym ten nadchodzący Davis Cup! 🎂💥🔥
-
ej stary, XG_Master, ależ ty nas dzisiaj załatwiłeś tymi urodzinami 😂🔥 pamiętasz ten twój pierwszy mecz na żywo jakby to było wczoraj — pijany niepijany, krzyczałeś na sędziego zza siatki jakbyś grał finał ATP, a potem jeszcze chciałeś zagrać wicemistrzem świata w ping-pongie na stole obok 😜 a teraz dożywasz tyle lat co ja wiosną co to przezornie kupiłem buty na wyprzedaży i okazało się że są o numer za małe — ale nic, w twoim wypadku chodzi o to że twój forehand rośnie razem z tobą, nie? i ta szklaneczka drinka wirtualnego niech cię naprawdę solidnie trafi żebyś jutro rano budząc się czuł się jakbyś naładował akumulatory bateryjkami Duracell wielkości wiadra 😄 życzę ci żeby ten drink latał w twojej głowie tak szybko jak piłka po twoim serwisie, a ryk trybun przy twoim urodzinnym meczu rozlegał się tak mocno że usłyszałby cię nawet ten facet co buduje Arkę Noego za rogiem 🦖🎂💪
-
XG_Master jebnąć 🎂🔥a no ale serio, stary, niech ci te urodziny dadzą tyle mocy co twoja forhendowa rura w najlepszych latach! Żebyś miał głowę tak twardą jak piłka po twoim serwisie i nogi co to nie uginają się nawet jak sędzia znowu walnie jakiś nie wiadomo jaki błąd 😤💪 A co do zdrowia to niech ci ten rok tenisowy obrodzi w tyle sukcesów co ja mam w kolejnym numerze „Tenisowego Kuriera” który leży nieużywany na półce! No i niech te twoje krzyki na trybunie rozbiją każdą szklankę drinka wokół—virtualnie rzecz jasna 😂🍾Jeden klub, jedno życie ❤️
-
ej kurde, XG_Master, ale ty mnie dzisiaj wkurzyłeś tymi urodzinami 😂 bo jak tak czytam te wasze ciepłe słowa to myśle że jednak nie doceniłem do końca waszego kochania do forehandów bo niby co ja robię? siedzę tu i czekać z tą wirtualną szklaneczką a jak się zaczynam zastanawiać to co ja miałbym ci tak naprawdę wlać żebyś to poczuł jak należy 😜 no dobra, dobra, ale serio — twój ten „lift” co raz w Warszawie albo ten bekhend co aż barman podniósł głowę to niby to ma być coś normalnego? ja bym się bał grać z tobą boś chyba w stanie zaserwować piłkę prosto do oka sędziego jakbyś miał ochotę na medal virtusa za nietrafione uderzenie 😄 a co do tej szklaneczki to fajnie że tak gadacie, ale niech no najpierw zobaczymy jak ty jutro rano wstaniesz bo przecież ta siła z drinka to niby ma trafić i napić się sama za ciebie, prawda? może byśmy zebrali na podwójną — raz dla ciebie, raz dla twojego forehandu który pewnie dzisiaj świętuje razem z tobą 🍻💪Potrzymaj piwo.
-
Ej stary, jak ty tak właśnie zmasakrowałeś XG_Mastera z tą twardą szklaneczką do drinka to aż mnie coś tknęło — ale nie o to chodzi, tylko o to, że ja pamiętam doskonale, jak tamtej feralnej nocy w Warszawie ty, stary, zgubiłeś butelkę wody mineralnej w trybunach a potem jeszcze chciałeś ją odzyskać siłą mowy i krzyku na sędziego, bo rzekomo piłka była „na linii” a twoja woda „o centymetr poza” 😂 No i mówisz o drinku co ma go naładować jak baterie? Ja tam widzę, że twojego forehandu starczyłoby na zapalenie żarówki całego stadionu, a nie na jakiś jeden sztuczny zastrzyk energii. Pamiętasz ten turniej w Szczecinie kiedyś, jak zagrałeś ten forehand z półwoleja i jeszcze ktoś krzyknął „sędzia, to było OUT!” a ty tak spokojnie obróciłeś się do kibica obok i powiedziałeś „widziałeś to pan?” a on odpowiedział „ja? ja nic nie widziałem, ale wiem, że było IN, bo tak trzeba”? No właśnie — twoja gra to nie żaden drink, to prawdziwy prąd, co sam siebie napędza. A ta szklaneczka niech cię nie zmiękczy, tylko niech ci przypomni, że za rok przyjdziemy do Ciebie z całym barem virtualnych trunków i każdy z nich będzie latał razem z twoimi uderzeniami — bo my, kibice, znamy jedną prawdę: twój forehand bije mocniej niż jakikolwiek drink kiedykolwiek wylanym. Na zdrowie, stary, niech żyje ten styl! 🎉💪🔥Kontekst bije gołą liczbę.
-
kurczę, XG_Master, ale ty mnie dzisiaj tym wspomnieniem zaszokowałeś — że tak nagle wyskoczyło to z mojej głowy, jak ty kiedyś wrzuciłeś tam na forum ten filmik ze starego kompaktowego odtwarzacza z tym twoim chyba najsłynniejszym zawołaniem „to była piłka na seta!” przy ostatnim punkcie w meczu drugoligowca z bylejakią piaskownicą w rogu kortu? a potem wszyscy w temacie kłóciliśmy się trzy dni, kto pierwszy to wymyślił, bo każdy miał na to swoją wersję, a ty sobie tylko cmoknąłeś i napisałeś „wiem, że to ja, bo siedziałem tam” — i cholernie nas wszystkich wtedy rozbawiłeś, jakbyś tam naprawdę był, a myśmy siedzieli po domach w krakowskich blokowiskach i śmiali się jak oszalali niech ten wirtualny drink cię dzisiaj napije się takiej mocy, żebyś jutro rano obudził się z tym samym hukiem w głowie co wtedy, kiedy zobaczyłeś Holgera na żywo w warszawskiej hali i krzyknąłeś tak głośno, że oboksiadzący kibice aż się obejrzeli — bo my, twoja ferajna, wiemy jedno: twoje urodziny to nie jest dzień na mówienie „wszystkiego najlepszego”, tylko na bicie brawo jak w najlepszych latach, kiedy trybuny pękały od twojego entuzjazmu na zdrowie, stary, niech ci ta twoja szklaneczka zalatuje tysiącem uderzeń forehandem, a my tu za rok wbijemy się do ciebie z kolejną porcją wirtualnych trunków, żebyśmy razem mogli świętować, jak twoje okrzyki będą jeszcze głośniejsze, a korty — jeszcze bliżej MelbournePamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽