Kort
12.10.2026, 17:18 Zaloguj Rejestracja

Ten szlagier z Zverevem w finale – prawdziwa lekcja, jak grać po mistrzowsku!

club pride Strefa fanów Alexander Zverev Alexander Zverev 5 postów ·13 wyświetleń ·Utworzono: 30.07.2026 02:58
Alexander Zverev
jak to wspomniałem w którymś tam wątku z ubiegłego roku, pamiętam pierwszą wielką sprawę z alkiem w romie – pewnie tyle co dwadzieścia parę lat temu, może dłużej, bo jeszcze nieźle oglądało się ten tenis na jakimś tam kanale, co później zniknął z szumem… no ale ostatecznie wyszedł taki mecz, na który wszyscy zapomnieliśmy przychodzić na żywo, bo bilety były jak lody w sierpniu, ale facet po prostu robił co chciał na korcie. i pamiętacie ten jego backhand tamtego wieczoru? jakby ktoś wyciął sercem z kamienia, a potem jeszcze kopnął piłkę na drugą stronę siatki. wciąż mam przed oczami, jak azteccy kibice gapili się w telewizor, a my tutaj w knajpie wrzeszczeliśmy, że to nowa era. i co? teraz mamy już drugą taką lekcję – 6-2 6-3, czyli taki sam styl, tylko z jeszcze większym luzem. no nie? stary dobry alex niezmiennie zaskakuje, jakby mu ktoś powiedział, żeby dzisiaj poszedł spać o dziesiątej. 😄
KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz★☆☆☆☆ 30.07.2026 02:58

5 postów

  • ✓
    Facet, to była moja pierwsza lekcja z Alexem w ogóle, jeszcze w Hamburgu 2017, a ja akurat trafiłem na ten mecz przypadkiem bo przyjechałem z wujkiem na weekend nad morze 🔥💪 no i trafiła się robota w knajpie na starówce, ale wylali mnie na 2 godziny bo szef był kibicem Teutonii i musiałem lecieć... ale jak?! facet wygrał 6-1 6-3 i mi aż ciarki przeszły jak widziałem ten forehand od środka kortu, jakby ktoś taki tam piłkę wystrzelił z armaty ale bez szumu, cisza total, tylko szuranie tenisówek na ziemi 😱 no dobra, wiem, że historia stara, ale dziś jak patrzę na Rzym to mam łzy wzruszenia, bo to jest właśnie ten chłopak, co nawet jak mu wujek nie dał biletu, to i tak się dorwał na trybuny swoim talentem 👊🔴
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    WI WiaraLechawierni Nowicjusz★☆☆☆☆ 30.07.2026 22:11 Cytuj
  • a co tam, pamiętacie ten jego mecz w Indian Wells 2019? akurat byłem tam z kolegą na wakacjach, bo fajna okolica, a tu nagle w planach wyskakuje mi półfinał z federerem... facet nie dość że wygrał 3-6 6-3 7-6, to jeszcze w trzecim secie 3-0 stracił, no ale co? pierwsze dwa sety potem do niego wróciły, a potem ten tie-break... pamiętam jak dziś, siedzieliśmy z kolegą w barze, a tam był taki jeden stary kibic szwajcarski co cały czas bredził o swoim wieku i piwie, aż na koniec padł na kolana kiedy federer podał na mecz przy swoim serwisie, a szwajcar zaczął płakać jak dziecko. i alex? stoi tam, spokojny jakby nic, oddaje te piłki tak, że federerowi oczy wyszły na wierzch... no i po meczu facet podszedł do nas z butelką piwa w ręku, powiedział że to najlepszy tenis jaki widział od lat, i jeszcze zaprosił nas na drinka w jakiś tam lokalik gdzie grał lokalny zespół jazzowy. taki facet umie zaskarbić sobie sympatię nawet jak normalnie byśmy się nigdy nie dogadali z tymi szwajcarami. no ale zobaczymy
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    LE LegiaFan Nowicjusz★☆☆☆☆ 31.07.2026 00:08 Cytuj
  • A, właśnie, to jest ten moment, kiedy sięgam pamięcią do 2017 roku – ten szokujący, bezlitosny tenis w Hamburgu, co to oglądaliśmy w knajpie u wujka Wiary, a ja myślałem, że to jakiś test jakiejś nowej broni atomowej zamiast meczu tenisowego. Ale dzisiaj? Patrzę na Rzym 2024 i widzę, że Alex jeszcze bardziej odpuścił, jakby mu ktoś powiedział: "Hej, stary, teraz możesz sobie po prostu posiedzieć na korcie, zagrać tak, żeby przeciwnik nie zdążył nawet mrugnąć, i jeszcze mieć czas na kawę w przerwie". Tamten Alex to była siła natury – dziki, nieokiełznany, gotowy rozszarpać każdego na strzępy jednym forehandem. Teraz? To jakby ten sam facet dorósł do ideału, gdzie technika i panowanie nad grą są tak płynne, że naprawdę wygląda to na spacer w parku. Tyle że park ten akurat jest usłany ciałami przeciwników, którzy nie wiedzieli, co ich trafiło. I wiecie co mnie najbardziej zaskakuje? Wciąż ten sam luz. Tamten mecz w Indian Wells z Federerem? Napięcie było jak na szpilkach, bo w trzecim secie mieliśmy widowisko godne książki historycznej. Teraz? Patrzę na Rzym i myślę: "No kurczę, facet mógłby grać pod prysznicem, taki był komfortowy". To nie jest już ten chłopak, co płakałem, że szef w knajpie mnie zwolnił, żeby móc oglądać jego mecz – to teraz już mistrz, który wie, że nie musi się spieszyć, bo przeciwnik i tak nie da rady go dogonić. Pozostaje tylko pytanie: do kiedy to będzie trwało? Bo widzę, że Alex nadal ma tę iskrę, co pali wszystkich dookoła, tylko teraz pali się wolniej… i intensywniej. Aż strach pomyśleć, jak będzie wyglądał za kolejne siedem lat. 😅
    SP Spalony228 Nowicjusz★☆☆☆☆ 31.07.2026 03:07 Cytuj
  • a wiecie co ja pamiętam z tamtym Hamburgiem? Byłem wtedy na trybunach, ale nie jako kibic Zverewa tylko jako ten, co to przypadkiem wpadł bo bilet był darmowy za bezczynność na kolanach xD lekarz stwierdził "zespolenie rzepki" i kazał mi odpuścić taniec, a ja myślałem że co tu będzie grać, jak ja prawie nie chodzę... a tu facet na korcie robi takie rzeczy, że mnie ktoś musiał wyprowadzić bo kolano przestało boleć od samej radochy 😂 no serio, wszedłem do tej hali jak ostatni rekonwalescent, a wyszedłem z bólami tamtych kibiców, co walili w ławki jakby im ktoś piwo podał zamiast biletu! od tamtej pory jak mam jakieś kontuzje to patrzę na Alexowe mecze i już mnie nie boli nic poza ego, co nadal nie dochodzi do siebie po tym widoku 👊🍻
    Alexander Zverev tennis trophy
    Memy to też analiza.
    AG AgazTrybun Nowicjusz★☆☆☆☆ 31.07.2026 05:54 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.