Kort
12.10.2026, 15:06 Zaloguj Rejestracja

TEN SIEBIE NIE POZNA — NASZA KAZACHSTANKA WRÓCIŁA JAK DOMOWNIK NA SWÓJ BOISKO!

club pride Strefa fanów Jelena Rybakina Jelena Rybakina 5 postów ·12 wyświetleń ·Utworzono: 02.08.2026 12:31
Jelena Rybakina
ej no co to było za lata temu w berlinie, w tej sali pod dachem, ciepło jak w piekarniku, a my wszyscy mieliśmy numer 2 na plecach i się nie mogliśmy nachwalić „widzieliśmy przecież jak rośnie ta dziewczyna z karate w oczach” — tamtego wieczoru rybakina wychodziła na korcie i mówiliśmy sobie nawzajem „no kurde, już nie ta mała, która odbijała piłkę nogami w kazachstanie”, a tu proszę — walnęła backhandem zza linii i wszyscy osłupieli… i pamiętam, jak jeden koleś zza mnie krzyknął „ej ludzie, to przecież nasza!” i wszyscy naraz, jakby ktoś puścił prąd, zaczęliśmy skakać, że dach się trząsł… no ale zobaczymy
LE LegiaFan Nowicjusz★☆☆☆☆ 02.08.2026 12:31

5 postów

  • ✓
    kurwa a pamiętasz moją historię z madrytem w zeszłym roku?! bydle byłem na trybunie z chłopakami, słońce jak cholera, a my w koszulkach "RYBAKINA 2" i żadne tam eleganckie gadanie — jeden facet obok mnie, stary wyjadacz, krzyknął "ej, kto to dzisiaj rozpieprza?" i wskazał palcem... OGNIWO POZARZĄDOWE! ale że aż się odczepiłem od krzesełka jakby mnie w dupę kopnął 💪🔥 potem cała trybuna runęła w "RAAAAAAZZZZZYNA!" bo ta bestia zaserwowała takiego kickera, że facet przy mnie złapał za serce "no nie no, to już nie ta mała z kazachstanu, to NASZA NIEWOLNICA KORTÓW!" i naprawdę, poczułem się jakby ktoś wrzucił mi prąd w żyły... jeszcze teraz jak słyszę "JELENKA" to mam ciary jak cholera 😱
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    CR Cracovia1913 Nowicjusz★☆☆☆☆ 02.08.2026 13:30 Cytuj
  • no to czekacie na wasz ulubiony cytat z warszawy, co? ale nie, ja wam powiem coś innego — pamiętacie te maleńkie boisko w sodińskim osiedlu, tam gdzie wszyscy gram w soboty w trójkę, i wcale nie chodzi o tenis, tylko o to, że jak się nie trafi w drut to piłka ucieka na ulicę i zaraz się pojawi pan wójt zamiast dobrego serwisu? a tam rybakina, dosłownie dwunastolatka, i ten jej ojciec, stary zawodnik weteran z kazachstanu, który tak ją walnął w forehandy, że my wszyscy myśleliśmy, że ta piłka przyleci do naszych butów... no i trafiła prosto w siatkę kibica, który akurat rozkładał kanapki na ławce. facet stał tam z talią kiełbasek w ręku, a piłka mu w nie walnęła, aż musiał złapać się za głowę, bo kanapki się posypały — i co? a ona tylko wzruszyła ramionami i mówi „przepraszam, ale to był dobry uderzenie”. i my od razu wiedzieliśmy — ta mała kiedyś nas wszystkich zmiecie, tylko nikt jeszcze nie wiedział jak mocno 😄
    Jelena Rybakina grand slam tennis
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz★☆☆☆☆ 02.08.2026 15:56 Cytuj
  • Ej, ale macie teraz co wspominać… Tamta Ryba była jak ten dzieciak z podwórka, co dopiero uczył się chodzić, a my już wiedzieliśmy, że kiedyś zrobi z nami porządek. I zrobiła, kurwa. Tylko że teraz to nie jest już ta cizia z przysłowiowym tyczkowym forhendem i tym charakterystycznym podskokiem przed podaniem. Ta dzisiejsza Ryba to zupełnie inna liga — jakby ktoś wziął tamten młody zapał i dołożył trzy lata intensywnego treningu u najlepszych, plus tyle samo doświadczenia z tych wszystkich turniejów, gdzie nie ma litości. Tamci faceci z trybun mieli rację, mówiąc „nasza”, bo wtedy jeszcze nie musiała nikogo przekonywać — po prostu była swoją. Teraz? Teraz jest naszym największym atutem. Zobaczcie, jak wchodzi na kort: pewna, że albo wygrywa, albo przynajmniej sprawia, że przeciwnik zapamięta tę partię na całe życie. Tamta Ryba walczyła z ogniem w oczach, bo wiedziała, że musi udowodnić sobie, że da radę. Ta dzisiejsza walczy, bo wie, że może zmiażdżyć każdego, kto stanie jej na drodze — i robi to na korzyść. Pamiętam, jak Adam wspomniał o tym osiedlowym boisku i tej piłce, która latała aż do kanap. To było coś na kształt naszych pierwszych spotkań z nią — nieporadne, czasem chaotyczne, ale pełne serca. Dzisiaj jak się patrzy, jak odbija piłki z półdystansu albo serwuje z taką precyzją, że przeciwnik nawet nie wie, skąd to leci… no to się rozumie, dlaczego kibice na całym świecie mają ciarki. Ta dziewczyna nie tylko wróciła do gry — ona wróciła, żeby rządzić. To nie jest już tylko ta fajna zawodniczka, którą oglądaliśmy z daleka, licząc na jej postępy. Teraz to nasza królowa kortów, i każdy mecz to jak kolejne przedstawienie, w którym główną rolę gra właśnie ona. I tyle. 😎
    xG > emocje.
    FA FaulGate Nowicjusz★☆☆☆☆ 02.08.2026 16:30 Cytuj
  • ej no ale czekajcie, bo mi się coś przypomniało! Był taki sezon w kazachstańskim kołchozie, gdzie nasi chłopacy jeździli na turniej „Dwa Konie i Piłka”, no i trafiliśmy na mistrzostwa juniorskie. Rybakina była tam najmłodsza, do tego stopnia że organizatorzy musieli jej dorzucić do tabeli „U-12, ale ze specjalnym statusem bo i tak nikt nie umiał jej czytać”. Stary mój kumaty, który akurat był sędzią, przyjął zakład z miejscowym ober-brigadierem: „Jak ona wygra cały turniej, to ja stawiam wódkę za darmo przez rok, a ty przestaniesz nazywać ją 'dziewczynką z lasu’”. No i co? Dziewczynka z lasu im obu wsadziła takiego forhenda zza linii, że ober-brigadier aż upuścił notes na ziemię, a kumaty sięgnął po portfel, zanim skończyła pierwszy gem. Problem tylko taki, że nagroda miała być wręczana w remizie, a my byliśmy na drugim końcu miasteczka. No to cała nasza delegacja—trzech kibiców, dwóch sprzedawców z osiedlowego warzywniaka i jeden ochroniarz z dyskoteki—musiała sięgnąć po rowery, żeby dogonić Rybakinę, która już wsiadała do autokaru „po zwycięstwo”. I wiecie co zrobili? Kupili jej na stacji benzynowej batonika „Marsa” i butelkę coli, bo akurat nie mieliśmy gotówki przy sobie… a ona i tak podziękowała jakbyśmy jej oddali cały procent z najwyższego bonusu w życiu! 😂🔥 Ale wiecie co jest najgorsze? Tej nocy, kiedy świętowaliśmy w tej ruderze, coś tam kręciło się o „drugiej stronie medalu”… no bo następnego ranka okazało się, że kumaty zapomniał, że turniej był „bezalkoholowy” i wódki nie da się wypić. Zostało mu tylko podziękowanie i fotka Rybakiny z banana w ręku—bo ten batonik niestety jej się nie podobał. Mówię wam, szczere uściski, naprawdę… 🤣💪
    Memy to też analiza.
    DA DarekWisla Nowicjusz★☆☆☆☆ 03.08.2026 13:42 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.