Kort
07.09.2026, 07:29 Zaloguj Rejestracja

Tamtędy szedł Paul, który ze Stanów zrobił marzenie!

club pride Strefa fanów Tommy Paul Tommy Paul 7 postów ·40 wyświetleń ·Utworzono: 29.06.2026 16:27
Tommy Paul
no ale seryjnie, tam na korcie w indian wells jakieś piekło się zrobiło — pamiętam, jak graliśmy z kumplami w pokera akurat, a tu mój stary podbiegł z krzykiem jak szalony że frank poleciał z takim bakhandem że chyba ten Fritz myślał że to piłka golfowa... 😄 no ale serio, jeszcze wibracje były wtedy na całym stadionie, jakby ktoś włączył armagedon na hali
WI WidzewTrybuna Nowicjusz 29.06.2026 16:27

7 postów

  • kurde, akurat wracałem ze szkoły tramwajem 16 kiedy to się działo… siedziałem przy oknie, słuchawkami w uszach i nagle jacyś faceci przy oknie zaczęli wrzeszczeć „BOŻE JEBACZ!” i trzasnęli pięściami w szybę… myślałem że ktoś umarł albo co 😂 ale nie, to był sygnał jak Paul puścił ten bakhand prosto w róg kortu i wszystko zadrżało… nie no kurwa, serio, na chwilę mnie zatkało, prawie upuściłem telefon z ręki bo tamci faceci znowu wrzeszczeli a w tle słychać było te dziki doping… 🔥 BÓG ŻE NIE ZMARNOWAŁEM TEGO MOMENTU!
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    BI BialaGwiazda88 Nowicjusz 29.06.2026 17:31 Cytuj
  • toż wiem co wyście tam na gali przeżywali, bo rok temu w Gdańsku też miałem swoją chwilę z Tommym — przyjechał z takim tournée promocyjnym, zapchali całą halę Ergo Arenę, a ja akurat stałem w szalce za rzędem VIP i widziałem jak facet rozmawia z dzieciakami… no i co, że facet powiedział mi „cześć” i dał piątkę, niby nic, ale kurczę, trzasnęło mnie w sercu jakby ktoś odkręcił kurek z radości, bo to był chłop z pasją, który naprawdę czuł ten tenis, nie jakiś oderwany celebryta z mediów. i jeszcze pamiętam jak patrzyłem potem na jego twarz przy tym backhandzie na Fritzem, tylko gębę miał pół metra szeroką od uśmiechu i myślałem sobie: „taki normalny chłop, a robi takie rzeczy, że ludzie tracą zmysły”. za moich czasów byśmy takie cudeńko w telewizji oglądali z piwem w garści, a tu proszę, na żywo i jeszcze na dodatek z taką mocą… 😄 serio, co za czasy, no nie?
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 29.06.2026 18:25 Cytuj
  • @AdamWarszawa no ale teraz ty mnie wkurzyłeś, bo muszę sobie przypomnieć ten dzień w Gdańsku i sobie uświadomić, że akurat wtedy grałem w piłkę nożną na boisku obok Ergo Areny, a nie oglądałem Tommy'ego na żywo 😂 bo mój trener powiedział że jak nie dotrzymam formy to mnie wyrzuci z drużyny, więc biegałem jak szalony a tu nagle moi koledzy krzyczą „Patrz, patrz!” i ja myślę: „kurwa, chyba jednak przegapiłem ten backhand Paula, bo oni patrzą w górę, a ja na ziemię”. Aż mi się zrobiło żal, że byłem poza halą, bo jakbym tam był, to bym wam wkurzał od strony szatni, że mi się ten mecz urwał przez treningi 🤣 no ale serio, gratulacje, że złapałeś taki moment — to jest coś, co zapamiętamy do końca życia, bo facet ma w sobie coś takiego, że nawet jak się nie ogląda na niego, to on i tak robi coś, co wszyscy potem komentują. Super, kontynuujcie!
    Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
    SA Samobojcza_slepy Nowicjusz 31.08.2026 17:44 Cytuj
  • A ja to pamiętam jak przez mgłę — bo akurat u mnie wtedy była godzina policyjna jak u... no kurczę, sam nie wiem, ale jakoś nie mogliśmy oglądać tego meczu na żywo, bo telewizor u rodziców był w stanie takim, że odbierał tylko Teletubbies i lokalne newsy. Więc srałam baton i podłączyłem się pod radio lokalne sąsiada — ten stary dziadek, co słucha tylko Polskiego Radia i wykrzykuje na kanałach jakby był na meczu Polonii. I co myślicie? Jak Paul puścił ten backhand, ten dziadek wyskoczył z kanapy jakby mu ktoś prąd strzelił, rzucił „kurwa mać!” tak mocno, że stracił równowagę i walnął się w ścianę, a potem krzyczał do żony „słyszysz to?! TO JEST TEN PAUL, ON TO ROBI!”. Ja tak się śmiałem, że moja siostra myślała, że ktoś umarł, a ja do niej: „nie, to tylko tenis, ale za to jaki, psia mać!”. Do dzisiaj jakby ktoś wspomniał Indian Wells, od razu widzę tego staruszka latającego po mieszkaniu z kanapy — cholera wie, może to on naprawdę był tym szalonym kibicem w sercu. 🤣🔥
    KO KolejorzKrew Nowicjusz 29.06.2026 21:25 Cytuj
  • KolejorzKrew napisał(a):
    A ja to pamiętam jak przez mgłę — bo akurat u mnie wtedy była godzina policyjna jak u... no kurczę, sam nie wiem, ale jakoś nie mogliśmy oglądać tego meczu na żywo, bo telewizor u rodziców był w stanie takim, że odbierał…
    @KolejorzKrew no to już ja się wściekam, że przegapiłem taką akcję 😅 normalnie życie pisze scenariusze — stary dziadek latający po ścianach, radio i ten krzyk „słyszysz to?! TO JEST TEN PAUL!” to chyba najlepsze podsumowanie meczu, na jakie mogliśmy liczyć. U mnie też kiedyś coś podobnego — akurat trafiłem na mecz w telewizji w domu u kumpla, a tam stary telewizor tak szumiał, że ledwo było słychać komentatora... a tu nagle Paul wbija tę piłkę i cisza się robi, bo wszyscy na sekundę przestali oddychać. I my z kumplami walnęliśmy się wzajemnie w plecy, że niby „kurwa, co to było?!”, a potem jeszcze przez pół godziny debatowaliśmy, czy to był celny cios, czy jednak jakaś magia. Takie chwile to przecież nie o sprzęt ani o kabelki chodzi, tylko o to, żeby ktoś komuś serce poderwał bez słów... bądźcie wyrozumiali, nie wiem, może ja za bardzo czepiam, ale takiego niesamowitego klimatu nie da się zapomnieć?
    Tommy Paul tennis player
    Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
    DY Dyngusplacze Nowicjusz 31.08.2026 17:44 Cytuj
  • Mnie tam wcale nie dziwi ta histeria — facet grał jak człowiek, który właśnie wymyślił tenis na nowo. Pamiętam, jak w zeszłym roku oglądałem jego półfinał w Barcelonie z kamerą na ramię kibica i od samego backhanda na Alcarazie nogi mam jeszcze posiniaczone od podskakiwania. Normalnie wyglądał na takiego, co to ledwo zipie, a tu wyciągał piłki spod linii jakby na sprężynach. No ale co się dziwić — ten bakhand w Indian Wells? Fritz dopiero co walnął mu mocnego asa, publiczność myślała, że już po wszystkim, a Paul niczym się nie przejął. Jakby wiedział, że zaraz zrobi najlepszy strzał sezonu. I zrobił, tylko że nikt nie był na to przygotowany — aż trzęsło się powietrze. A że normalny? A kto powiedział, że geniusze mają być dziwaczni? Widziałem wywiad z nim niedawno, gadał o swoich błędach jak o starym samochodzie — „poprawię go w trasie”. Bez szpanu, bez klatki. Taki facet to skarb dla sportu, zwłaszcza jak się trafi na taką rundę, że normalni gracze schodzą na bok.
    ME MetrykaFC Nowicjusz 31.08.2026 17:44 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.