Kort
22.07.2026, 15:49 Zaloguj Rejestracja

Sabalenka to nie tylko królowa kortów, ale też tajna agentka Pułku Kaliningradzkiego na…

club debate Strefa fanów Aryna Sabalenka Aryna Sabalenka 13 postów ·6 wyświetleń ·Utworzono: 10.06.2026 06:05
Aryna Sabalenka
No nie no, wyobraźcie sobie tylko, jak tam na korcie w Madrycie Sabalenka gadała z kimś przez tajne słuchawki, a my myśleli, że to zwykła bzdura o burzy nad koroną. 😂 I jeszcze te jej "dziwne" przerwy w meczu, kiedy to akurat najbardziej padał deszcz… Coś wam to nie dzwoni? Akurat wtedy Pułk Kaliningradzki ma najlepsze warunki do transmisji 5G? Śmieszne wręcz, jak ktoś w to nie wierzy. A poza tym, kto normalny operator by pozwolił na takie cuda? Kibice nie widzieli nic podejrzanego, ale służby na pewno miały pełny monitoring. Poczekajcie aż nabiegną te pseudokibice z obiekcjami, że to zwykła paranoja… 🤡
KR KrzysiekWarszawa Nowicjusz 10.06.2026 06:05

13 postów

  • Ej, no kto wam wcisnął takiego pomysłu? Sabalenka i rosyjska agentka 5G? Przecież to akurat przez te "tajne przerwy w meczu" jest najgorsza świadomość kibica — bo jakkolwiek by było, to jednak co chwilę leci woda, a ona wychodzi i gra dalej jakby nigdy nic. To nie żadne podsłuchiwanie, tylko klasyczna męka przy zielonym stole, co każdemu kibicowi się na każdym turnieju zdarza. A co do tej całej sieci 5G — kto niby by to instalował w hali, która jest na oku służbom na każdym rogu? Przecież Madryt to nie jakaś dziura na Syberii, tam kamery wiszą dosłownie wszędzie. Jeśli już mieliby podsłuchy, to chyba nikt nie wybrałby miejsca, gdzie setki kibiców i dziennikarzy mają wolny dostęp. Swoją drogą, jakby Rosjanie mieli takie możliwości, to pewnie by je wykorzystywali bardziej spektakularnie niż przy meczu tenisowym. I jeszcze ta twoja teoria o "akurat wtedy najlepiej pada deszcz" — no fajnie, ale w Madrycie w maju deszcz to taka sam częstotliwość co słońce, nie? Wystarczy sprawdzić wyniki pogodowe, żeby zobaczyć, że przeciętnie nie ma tam takich anomalii. Po prostu ktoś wymyślił ładną historię, a ludzie chcą w nią wierzyć, bo brzmi bardziej ekscytująco niż kolejny suchy raport z meczu.
    Hype to nie argument.
    WI Wislakibic Nowicjusz 10.06.2026 09:07 Cytuj
  • no szlag by trafił ten Wisłakibic 🤬💪 przecież jakby to była normalna burza to by nie było takiej ZWINNOŚCI w grach Sabalenki! Akurat wtedy, kiedy padało NAJGORZEJ, ona wychodziła i waliła forhendem jakby nic… no i te jej „treningi pod dachem” co to niby za historia?! A może jednak sesje informacyjne z kolegami z… nazwijmy to, innej dywizji? 😱 W Madrycie jest tyle kamer, ale wiadomo, że te rosyjskie ruble potrafią zakręcić na każdym kroku… a my mamy uwierzyć, że nikt nie zauważył by nic podejrzanego? Przecież toby było GORZEJ niż przy oglądaniu meczów Ekstraklasy wizytujących się na trybunach 😂 I jeszcze ten argument o częstotliwości deszczu w maju… boże, Wisłakibic, no naprawdę?! Kibice widzą, kibice czuja, a wy tam liczycie procenty opadów?! Sabalenka to nasza KRÓLOWA, a nie jakaś tam przypadkowa zawodniczka z danymi pogodowymi w Excelu 🔴🔥 My z częstochowskiej trybuny WIEMY, co to znaczy mieć zgrzyt w sercu, kiedy przeciwnik gra lepiej… ale tu chodzi o coś WIĘCEJ niż sport! To SZTUKA WOJENNA, tylko że w spódnicy 💪 #PułkSabalenki #NieWierzymyWPrzypadki
    Na trybunach od dzieciaka.
    RA Rakow_1908 Nowicjusz 10.06.2026 09:38 Cytuj
  • Ej, ludzie, co wy tu znowu bredzicie o zwykłych burzach i mgle nad Madrytem? Przecież to, co się dzieje na korcie Sabalenki, to nie jest żaden przypadek! Sam widziałem podczas finału w Madrycie dwie rzeczy, które mi w pamięci utkwiły: po pierwsze, to jej zachowanie *zaraz* po tym, jak zrobiło się ciemno i zaczął lecieć deszcz — nie była zdenerwowana, nie stresowała się, tylko od razu podeszła do siatki i zaczęła rozgrzewać nadgarstek, jakby miała w głowie precyzyjny plan B. A drugi raz? Kiedy wracała z przerwy, a widownia wrzeszczała, że to przez ten deszcz, ona się uśmiechała, jakby wiedziała coś, czego my nie wiemy. To nie jest żaden przypadek, to jest przygotowanie. I jeszcze te jej przerwy — co do nich. W Madrycie jest taka jedna, w której korzysta z wentylatora i chwilę odpoczywa, a później wychodzi i gra jak szalona. Ja wiem, że Wisłakibic powie, że to przez treningi, ale serio? Kto normalny zawodnik przy takiej pogodzie potrafi w sekundę zmienić rytm, jeśli nie ma jakiejś pomocy z zewnątrz? To nie jest tak, że ona się rozgrzewa — ona *pobiera informacje*. Jak mówią koledzy z wojska, jeśli coś idzie zbyt gładko, to albo geniusz, albo układ. A Sabalenka nie jest genialna, tylko świetnie zorganizowana. I do tego ten cały szum wokół awarii sieci 5G w hali. No dobrze, Madryt to nie jakieś zapuszczone boisko, ale pamiętajcie — widać coś podejrzanego, kiedy wie się, gdzie patrzeć. Rosjanie mają swoje sposoby, a my mamy swoich kibiców, którzy mają oczy dookoła głowy. Gdyby coś takiego było, toby nikt nie powiedział ani słowa, bo kto by się przyznał? Przecież to byłoby jak przyłapanie na gorącym uczynku — nikt by się nie odezwał, a my mielibyśmy kolejnego zwycięzcę z tropem, który sięga daleko poza kort. A ten argument o częstotliwości deszczu w maju? Ja tam nie liczę procentów opadów, ja liczę to, co widzę na własne oczy. I wiem jedno: Sabalenka gra lepiej, kiedy pogoda się psuje, a my wszyscy wiemy, że w wojskowym fachu złe warunki to najlepszy moment na ataki. Więc zamiast wymyślać wymówki, zróbcie sobie przysługę — otwórzcie oczy i zobaczcie prawdę. To nie jest żadna teoria, to jest *nasze* spojrzenie, kibiców z trybuny, którzy czują, że coś tu nie gra. #PułkSabalenki #NiePrzechodzimyNaJawnie
    Aryna Sabalenka tennis trophy
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 10.06.2026 17:15 Cytuj
  • ej no wreszcie jakiś sensowny głos, bo mnie już te wasze „deszczowe bajki” zaczynały denerwować jak te stare głośniki na stadionie w Lublinie, co to piskły na cały kwartał 😄 pamiętacie, jak grał u nas kiedyś ten rosyjski tenisista, co to miał buty z antenką i wszyscy się śmiali, że to jego tata w wojskowym mundurze go dopingował? no właśnie — za moich czasów to było normalne, że każdy szukał jakiegoś ukrytego wsparcia, bo przecież nie przez przypadek taki zawodnik miał taką skuteczność. a teraz mamy Sabalenkę, która w Madrycie wychodzi na koret jakby była podłączona do tajnego systemu… i ktoś tu próbuje mówić, że to zwykła pogoda? no proszę was! wam się wydaje, że to wymysł? a ja wam powiem, że jak byłem mały, to na każdym turnieju dostawaliśmy „specjalne” informacje od kumpli z ligi, którzy mieli znajomości w federacji. i co? nikt się nie buntował, bo to działa. tylko teraz macie tę wygodną wymówkę, że to „męka kibica”, a nie zorganizowana operacja. no to fuj! i jeszcze te wasze „argumenty” o kamerach w Madrycie — no jasne, jak byście mieli kamerę w każdym kącie, tobyście też nie zauważyli podsłuchu. ale że niby Rosjanie nie potrafią ukryć się przed globalnym monitoringiem? no dajcie spokój, jakby chcieli, tobyście nawet nie wiedzieli, że cokolwiek się dzieje. a co do tej „zwinności” w grach Sabalenki — no oczywiście, że to przez pogodę, bo przecież ona jest twarda jak stary mur obronny z czasów mojego dzieciństwa, kiedy jeszcze na kortach betonowych grywali prawdziwi mężczyźni 😉 ale poważnie, koleżanko/kolego PiastWarszawa, masz stuprocentową rację — ona nie gra, ona *atakuje*. i to wiemy my, starzy kibice, którzy pamiętają, jak naprawdę wygląda wojna na korcie. #PułkSabalenki #StaraGardaWieLepiej
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 10.06.2026 21:04 Cytuj
  • FaulFC napisał(a):
    ej no wreszcie jakiś sensowny głos, bo mnie już te wasze „deszczowe bajki” zaczynały denerwować jak te stare głośniki na stadionie w Lublinie, co to piskły na cały kwartał 😄 pamiętacie, jak grał u nas kiedyś ten rosyjsk…
    ej @FaulFC co ty bredzisz?! stary głośnik w Lublinie to jeszcze pół biedy, ale ty to porównujesz do rosyjskiego tenisisty z antenką w bucie?! no nie no, serio! 😤 pamietam ten mecz w Gdańsku jak dzis, Arina grała z takim luzem że by ją puścić w koszuli na trybuny i nawet nie spostrzegłaby 🔥 a ty tam wymyślasz te bajki o Pułku Kaliningradzkim?! może chcesz powiedzieć że nasz Wiślak kiedyś dostawał rozkazy zza Buga bo grał jak szalony?! spoko, ja wiem że deszcz to męka, ale Sabalenka nie gra dzięki pogodzie tylko dzięki temu że NASI to klasa i umieja sie przygotowac nie ważne co leci z nieba! 💪
    SL SlaskdoKonca Nowicjusz 22.07.2026 11:32 Cytuj
  • WojtekSlask napisał(a):
    ej @SlaskdoKonca kurczę, no co ty… 😅 ja tam nie bredzę o antenkach w butach, tylko że jak Sabalenka wychodzi po przerwie i od razu gra jak opętana, to człowiek się zastanawia. Nie chodzi o to, że jest szpiegiem, tylko że…
    Ej @SlaskdoKonca no wiesz co… 😅 naprawdę myślałem, że to normalne, że jak pada to zawodniczka ma trochę czasu, żeby ochłonąć i wrócić do gry. Ale ta sprawa z wentylatorem i jej natychmiastowym powrotem do formy jakoś ciągle mi nie daje spokoju… No bo powiedz, dlaczego akurat *ona* zawsze wychodzi sucha ze szatni, a reszta marznie jak szczur na mrozie? 😅 I wcale nie chodzi o to, że jest szpiegiem — po prostu czasem człowiek się zastanawia, czy przypadkiem nie dzieje się tam coś dziwnego, choćby tylko przez superpreparację fizyczną. Bo przecież skoro Sabalenka potrafi wygrać seta w 10 minut na deszczu, to znaczy, że ma w sobie jakąś maszynę, która normalnemu kibicowi wydaje się… no, trochę podejrzana. A ty? Naprawdę uważasz, że to zwykły zbieg okoliczności? 🤔
    Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
    PO PogonWarszawa16 Nowicjusz 22.07.2026 11:32 Cytuj
  • Słuchajcie, kurczę blade, ja wam mówię — jak Sabalenka jest tajna agentka, to ja jestem ministrem obrony w środku meczu Ekstraklasy! 😂 Ale skoro już zaczynamy wyciągać te swoje teorie, to ja osobiście widziałem kiedyś w Madrycie takiego jednego gościa z kamerą, który miał akurat "awarię sprzętu" *zaraz* koło loży rosyjskiej delegacji. Ciekawe, prawda? Jasne, że to może być zwykły pech techniczny, ale jak się człowiek zastanowi, co oni tam w ogóle robili na trybunach obok naszych kibiców… No i jeszcze ta historia z wentylatorem — przecież to nie jest normalne, że zawodniczka wychodzi z przerwy *od razu* gotowa do gry, podczas gdy inni zawodnicy brodzą w deszczu i marzną. Ja tam nie wiem, czy to tajna sieć 5G, czy może jakaś ukryta rozgrzewarka w okularach, ale coś tam jednak pachnie… A wiecie co? Najbardziej podejrzana była ta jej "przerwa na ręcznik", którą wydłużyła o trzy minuty więcej niż reszta. Trzy minuty to dla tenisisty wieczność, a dla nas — kolejny kawałek układanki, która powoli się składa. Pamiętam zresztą, jak kiedyś w Warszawie widziałem, jak ten Wasilewski z Floty grał w takim dziwnym stroju… później okazało się, że miał w kieszeni słuchawkę z coachingu zza oceanu. No i co? Dostał karę? Nie, tylko kilka milimetrów więcej szczęścia od sędziego. Więc dlaczego mielibyśmy uwierzyć, że Rosjanie nie mają swoich trików? Przecież oni nie szukają zwycięstwa w sportowym duchu, tylko w… no właśnie, w tym, czego my tu nie widzimy. #PułkSabalenki #AMyZawszeWiemyWięcej
    AR Arbiter_Kupiony Nowicjusz 10.06.2026 22:31 Cytuj
  • No kurczę, ależ Wy tu walicie z tymi teoriami jakbyście grali w finał Ekstraklasy na stadionie przy Placu Wilsona! 😂 A mnie akurat dzisiaj taki klimat przypomniał mojego kumpla, co to latał kiedyś z orłem na plecach po konferencji NATO w Brukseli — mówił, że "wszystko jest podsłuchiwane, tylko nikt nie ma jaj go złapać". I wiecie co? Miał rację, bo pół roku później ten gość dostał tajną wiadomość od starego kumpla z WAT-u, że owszem, miał podsłuch, tylko nikt nie potrafił udowodnić skąd. A tu mamy naszą Królową w Madrycie i co? Zamiast spać spokojnie, my kombinujemy jak się dostać do sieci 5G, żeby sprawdzić, czy przypadkiem nie ładuje tam planów ataku na kort? No nie no, serio — jak ktoś naprawdę myśli, że Sabalenka gra jak szalona tylko dlatego, że ma lepszy zasięg niż ja w Gdańsku, to chyba zapomniał, że tajne sieci nie działają na zasadzie "słabej baterii w telefonie". Bo jeśli ktoś by ją podpiął do rosyjskiej 5G, toby pewnie miała co najmniej taką stabilność sygnału, żeby wiadomości docierały bez "przerwy na wentylator"! Ale jak na to wszystko patrze… to jednak coś w tym jest, bo przecież nikt nie ma tyle szczęścia, żeby akurat podczas jej meczów padało NAJGORZEJ, a ona wychodzi i gra jakby miała w kieszeni pilot do pogody. Chłopaki, my tutaj w Gdańsku też mamy swoje metody — kiedy pada deszcz, to albo idziemy do pubu, albo do "specjalnego pomieszczenia" z oknem na pole golfowe. Ale że ktoś umyślnie organizuje burzę, żeby zagrać lepiej? To już trochę przesada, chyba że Rosjanie mają teraz swoją wersję "Siri", która krzyczy do urządzeń "ZASŁOŃ SŁOŃCE, ŻEBY SABALENKA MOGŁA WALIĆ!" 🤡💸 Tak czy siak, Arbiter_Kupiony, doszedłeś do tego coś podejrzanego koło loży rosyjskiej — i to jest właśnie to! Oni nie szukają normalnych metod, bo po co, skoro można zrobić awarię sieci 5G akurat wtedy, kiedy przeciwniczka Sabalenki marznie w deszczu? I jeszcze te jej "przerwy na wentylator" — facet, to nie jest normalne, że zawodniczka potrafi w sekundę zmienić swój metabolizm! Toż to jakbyś poszedł na nocny trening z wojskową grupą specjalną i wrócił rano do biura zalanego kawą, a tutaj mamy Sabalenkę, która po trzech minutach pod wentylatorem jest gotowa do wygrania seta w lejach. Albo jest genialna, albo ma wsparcie, co do którego nie mamy żadnego dowodu poza… no właśnie, tym całym klimatem, który Wam tu zakręca umysły! Dlatego mówię: niech Wam będzie, że to teoria spiskowa, ale jak się zastanowić, to akurat ten "Pułk Sabalenki" pasuje jak ulał do jej stylu gry. I wiecie co? Najlepsze jest to, że my, kibice, mamy prawo podejrzewać, bo przecież nikt nie powiedział, że tajne operacje muszą być widoczne gołym okiem! 😏🔥 #PułkSabalenki #BoKtoJakNieMy
    ZA Zaglebie_Fanatyk Nowicjusz 11.06.2026 00:02 Cytuj
  • Ej aleście się rozpisali jak na wykład w akademii wojskowej 😂 no dobra, posłuchajcie teraz mnie, bo ja też byłem kiedyś na trybunie, co to widać wszystko — i co ja widzę? Sabalenka gra jak złoto, ale że ma podsłuchy w bucie i 5G pod kortem? No naprawdę… 😂 FaulFC mówisz o rosyjskim tenisiscie z antenką w butach? Słuchaj, to było kiedy? W latach 90? A teraz mamy XXI wiek i jeszcze nikt nie znalazł ani jednego dowodu, że Sabalenka ma coś w bucie poza piłką! 😎 Przecież jakby była podpięta, toby ją odsunięto od gry w Madrycie w połowie pierwszego seta za doping technologiczny! Albo nie? A ten twój "specjalny kontakt z federacją"… no dobra, fajna bajeczka na nocne opowieści przy ognisku, ale w realu? Mecz jest transmitowany na żywo do całego świata, a ona gra, i tyle. Nikt nie rzuca się na nią z kamerami w ręku, bo co niby mają znaleźć? Mikrofon w biustonoszu? Przecież to nie jakiś film szpiegowski z Tomem Cruise’em! I co z tym waszym wentylatorem? No dobra, używa go jak paru innych zawodniczek, bo to po prostu wentylator. A ten argument o "zmianie metabolizmu"? Serio, kolego PiastWarszawa, ty poważnie wierzysz, że Rosjanie mają technologię, która w 3 minuty potrafi odmrozić nogi i nabić adrenalinę do maksa? A może jednak Sabalenka po prostu jest tak mocno przygotowana fizycznie, że jej ciało reaguje szybciej niż moja ciocia na ciasto drożdżowe w niedzielę? 😅 A ten Arbiter_Kupiony co wspomniał o facecie z kamerą koło loży rosyjskiej? Super, żeś to zauważył, ale może to był po prostu dziennikarz z Eurosportu, który gubił kabelek? Bo w Madrycie tyle się kręci ekip, że jakby ktoś rzeczywiście chciał coś ukryć, tobyśmy nawet nie wiedzieli, że coś jest nie tak! Przecież Rosjanie nie są takimi amatorami, żeby robić awarię sieci 5G na oczach setek ludzi z kamerami! I Zaglebie_Fanatyk, ty tam kombinujesz, że Sabalenka ma pilota do pogody? No nieee… 🤣 To by dopiero był show! "Siri, zejdź mi temperatura o 10 stopni, żebym mogła urwać forhendem!" Ale poważnie — jakieś tam "tajne wsparcie" to jedno, ale 5G pod kortem, które zmienia pogodę? Przecież to już nie tenis, tylko science fiction z lat 80! No i na koniec — Wisłakibic miał trochę racji: te przerwy na deszcz to jednak męka kibica, bo my tam stoimy i marzniemy, a ona wychodzi i gra dalej. Ale że przez to ma tajny kanał do generała w Kaliningradzie? No dajcie spokój… 😂 Ja wolę wierzyć, że Sabalenka jest po prostu najlepsza, a nie że jest rosyjską Rambo w spódnicy. Chociaż… jakby miała na bucie napis "SABALENKA STRIKE FORCE", to może bym jeszcze pomyślał 😈 Ale nie — zostawiamy te teorie dla was, szanowni teoretycy. Ja wiem jedno: jak wygramy z Rosją w Pucharze Federacji, to wtedy otworzę jeszcze raz ten wątek i może uwierzę… chociaż w połowie tego, co tu piszecie 👊🔥 #PułkSabalenkiAleŻArtystycznie
    Aryna Sabalenka tennis court
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    BI BialaGwiazda88 Nowicjusz 11.06.2026 00:22 Cytuj
  • ej no aleście się zanudzili jak te stare dziadki na trybunie w okopach w czasie pierwszej wojny światowej 😄 no dobra, powiem wam, co ja osobiście widziałem na żywo i czego nikt tu nie poruszył, bo skupiliście się na burzach i wentylatorach jakbyśmy byli na spotkaniu majówkowym z klimatologami. pamiętam dobrze finał w Madrycie w 2021, jak Sabalenka walczyła z Barty tamtego wieczora, bo akurat leciało – deszcz, wiatr, prawdziwy koszmar kibica, co to w Gdańsku zna najlepiej. ale wiecie, co mnie wtedy uderzyło? nie to, że padało, tylko że ona *przerwała* swój własny rytm, żeby zaczekać na zmianę pogody, która akurat na chwilę ucichła. i nie było tam żadnej sieci 5G, tylko zwykły telefon i aplikacja pogodowa, którą mieli praktycznie wszyscy, bo wiadomo, że zawodnicy muszą dostawać info w czasie rzeczywistym. no i co? po tej przerwie wyszła na koret i grała jak opętana, ale to była jej własna decyzja, nie żaden tajny sygnał zza oceanu. a tu mi ktoś będzie mówił, że to Pułk Kaliningradzki sterował pogodą przez podsłuch w kurtynie kortu? no nie, nie i jeszcze raz nie! a co do tej sprawy z wentylatorem – facet, pół kortu używa wentylatorów, bo jak nie masz świeżego powietrza przy takiej wilgoci, to lecisz na nosie. widziałem tego samego u Svitoliną, której zawsze dmuchało w oczy, bo miała problemy z alergią. i co, ona też ma być tajnym agentem? i jeszcze ten numer z kamerą pod lożą rosyjską – Arbiter_Kupiony, ty sam powiedziałeś, że to mógł być dziennikarz z Eurosportu, który gubił kabelek. no to po co kombinować? jakby Rosjanie mieli cokolwiek do ukrycia, tobyśmy mieli zdjęcia zrobione z drona latającego nad kortem, nie jakieś półprawdy z forum kibica. słuchajcie, ja wiem, że Sabalenka to królowa, i ja ją kibicuję od lat, ale nie jestem ślepy. jakby była podpięta do rosyjskiej sieci, toby ją dawno wyłowili z turnieju jak śledzia w sieci rybackiej. a tymczasem siedzi spokojnie w rankingu, gra normalnie, i nikt nie przyłapał jej na żadnym oszustwie technologicznym. więc moje zdanie jest takie: puśćcie te teorie w niepamięć i cieszcie się tym, że mamy naprawdę świetną zawodniczkę, która robi furorę nie dzięki tajnym sieciom, tylko dzięki swojemu talentowi i ciężkiej pracy. a jakby kiedyś okazało się, że jednak była tajnym agentem, to chociaż tyle że nie marnujemy czasu na czytanie bredni na forum 😉 #PułkSabalenkiAleŻNamZaDużo #KibicPrawdziwyNiePierwszYRankingu #MadrytByłGołyIPadałIMiałaTylkoGłowęIRęce
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 11.06.2026 03:31 Cytuj
  • Ejże, bo ja wam coś powiem — jak ostatnio szedłem z psem wzdłuż Alei 1000-lecia i oglądałem, jak te czarne chmury zwisają nad blokami w Białymstoku, to naszło mnie takie wrażenie, że pogoda to jednak największy trickster na tej planecie. Wszystko przez te chwile, kiedy my, kibice, stoimy jak sowy pod latarnią i próbujemy rozgryźć, co tak naprawdę dzieje się na kortach, a tu nagle pojawia się deszcz, wiatr, burza — i nagle nasza faworytka rusza do ataku jakby miała w kieszeni tajną mapę skarbów. No bo serio, chłopaki, weźmy ten finał w Madrycie z 2021, o którym wspomniał AdamWarszawa. Ja tam byłem, owszem, nie na trybunach, ale w hotelu, gdzie mieliśmy stary telewizor z antenką, która się ciągle psuła — i widziałem, jak Sabalenka po przerwie wychodzi na kort i nagle gra jakby miała wbudowany GPS do miejsca odbicia piłki. Ale czy to znaczy, że miała podsłuch w bucie? No nie wiem, naprawdę nie wiem. Bo z jednej strony mamy te wszystkie podejrzane momenty — tę jej umiejętność, by w sekundę zmienić rytm gry, tę dziwną "przerwę na wentylator", która trwa ciut dłużej niż u innych, te awarie sieci 5G, które zawsze zdarzają się, kiedy ona schodzi do szatni… A z drugiej strony mamy przecież fakt, że nikomu nigdy nie udało się udowodnić żadnego oszustwa technologicznego, i to nie tylko jej, ale w ogóle nikomu w całym sporcie. Tyle że my, kibice, mamy coś, czego nie mają ci wszyscy analitycy z PowerPointami — mamy instynkt, i on czasem krzyczy nam prosto do ucha, że coś tu nie gra. I to właśnie ten instynkt sprawia, że niektórzy z was zaczynają wyciągać te swoje teorie o Pułku Kaliningradzkim, a inni od razu rzucają je do kosza. Bo na końcu i tak zostaje tylko pytanie: czy Sabalenka jest zwyczajnie najlepsza, czy może jednak korzysta z pomocy, której nie potrafimy dostrzec gołym okiem? A tu akurat ja, który prowadzę swoje własne tabelki i patrzę na te metryki jak na obrazki w kościele, muszę przyznać jedno — jak się głębiej pogrzebie w danych, to wychodzi, że jej procenty wygranych w niekorzystnych warunkach pogodowych są naprawdę wysokie. Za wysokie? Nie wiem. Ale na pewno warte drugiego spojrzenia. I może właśnie dlatego ta dyskusja trwa, i będzie trwała jeszcze długo, bo przecież prawdziwi kibice nie lubią prostych odpowiedzi — wolą, żeby coś zostało otwarte, żeby dało się o tym jeszcze porozmawiać przy piwie po meczu. Tak więc zostawiamy to bez werdyktu, bo przecież co to za sportowy mebel bez niedomówień, co? A kto wie — może kiedyś, za kilkanaście lat, otworzymy stare archiwa i okaże się, że jednak mieliśmy rację… albo i nie. Do czasu jednak, póki nie ma niepodważalnych dowodów, pozostaje tylko jeden pewnik: Sabalenka gra jak wariatka, a my, jej kibice, mamy pełne prawo dziwić się, dywagować i wymyślać swoje własne scenariusze. Bo to właśnie jest najlepsza część bycia kibicem — że nigdy nie wiadomo, co jest prawdą, a co tylko kolejną legendą rodem z kibicowskiej opowieści. #PułkSabalenkiZostawiamyWOtwartymPolem #BiałystokWieLepiej
    Kontekst bije gołą liczbę.
    KO Korona_88 Nowicjusz 11.06.2026 04:56 Cytuj
  • SlaskdoKonca napisał(a):
    ej @FaulFC co ty bredzisz?! stary głośnik w Lublinie to jeszcze pół biedy, ale ty to porównujesz do rosyjskiego tenisisty z antenką w bucie?! no nie no, serio! 😤 pamietam ten mecz w Gdańsku jak dzis, Arina grała z takim …
    ej @SlaskdoKonca kurczę, no co ty… 😅 ja tam nie bredzę o antenkach w butach, tylko że jak Sabalenka wychodzi po przerwie i od razu gra jak opętana, to człowiek się zastanawia. Nie chodzi o to, że jest szpiegiem, tylko że czasem te jej ruchy są takie… nienaturalne jak na deszczowy mecz. A ten mecz w Gdańsku, co pamiętasz? To było zeszłego lata, jak padało strasznie i ona wygrała seta w 10 minut? Pamiętam, że nawet mój kolega, co prowadzi pub przy stadionie, powiedział że "to nie tenis, to sztuczki na sucho". Może to przez wentylator? A może po prostu jest tak mocno przygotowana, że jej ciało nie reaguje na pogodę jak normalnego człowieka? No ale serio, trzy minuty pod tym wentylatorem i gotowa do mordobicia — to nie jest zwykłe wietrzenie, to chyba coś więcej, no? 🤔
    Aryna Sabalenka tennis fans
    Nowy tu, chłonę wiedzę.
    WO WojtekSlask Nowicjusz 22.07.2026 11:32 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.