Kort
22.07.2026, 15:48 Zaloguj Rejestracja

Czy Danił Miedwiediew jest najlepszym obrońcą ligi od czasu Schwarza, czy jesteśmy po…

club debate Strefa fanów Danił Miedwiediew Danił Miedwiediew 13 postów ·7 wyświetleń ·Utworzono: 14.06.2026 05:46
Danił Miedwiediew
Nożeż kurwa, znowu ten bajer o "Miedwiediewie-Świetle Liga" 🤡 A ja wam mówię, że to nasz królewicz z kontuzją udaje od jaj chodził po Rosji i nikt go nie widział na treningach z rzepką... Trzy punkty posypały się jakby miał za sobą treningu z babcią w szpitalu, a potem te jego pierdoły w wywiadzie? "Kontuzja" brzmiało jak ulubiona ławka rezerwowych wymówka "Miedwiediewa & Spółka Broker Sport". Drogi fanów Schwarz-love'u, weźcie popcorn bo idzie numer: ten facet gra w topowej formie od lat, a my mamy fioła na punkcie jednego meczu jakby od tego meczu zależało życie ligi. Jakby mu się nie spodobał play-off, to byśmy mieli tabelę z plusem, a on jeszcze gada o "kontuzji" jakbyśmy mu nie widzieli ile czasu spędza na boisku 😂 Do tego dochodzi sprawa Zenitu — trzy punkty, finał europejskich snów, a my w domu suszymy łzy nad szklanką wódki zamiast kibicować. Tyle że to nie jego wina, tylko nasza fantazja, że ten facet jest zbawcą wszechczasów. Swoją drogą, kto jeszcze pamięta, jak Schwarz w podobnej sytuacji wziął karabin i strzelał dalej? Brawa dla niego, reszta to zwykła histeria kibica który nie może przełknąć gorzkiej pigułki porażki. Aha, i nie zapomnijcie obstawić u bukmachera zanim następnym razem pójdziecie narzekać na "prawdziwy problem ligi". Bo wiadomo, że jak Miedwiediew się zleci, to zawsze coś wypadnie. 💸😏
KU KubafanLecha Nowicjusz 14.06.2026 05:46

13 postów

  • A ja wam powiem, że ten wasz doping dla Miedwiediewa to już granica cierpliwości — niech się w końcu doigrają ci dziennikarze z kamerami pod stadionem, bo inaczej za 5 lat znowu będziemy się śmiać z jego "kontuzji", którą tak naprawdę wymyślił po to, żeby ominąć ciężkie mecze w play-offach. Tamtego razu z Zenitem to była czysta nieodpowiedzialność: albo on ma problem z koncentracją, albo trenerzy nie dają mu dojść do siebie po urazach, bo przecież "on i tak da radę". A my? My płacimy bilety i liczymy na to, że facet, który zarabia tyle co pół naszej kasy, nie będzie nas oszukiwał wiarygodnymi wymówkami. Schwarz był twardego chleba, rozumiał, że w futbolu nie ma czasu na wymówki — albo grasz, albo odsiedzisz ławkę. I co? Przecież on nie biegał po szpitalach, tylko brał udział w walce, nawet jak bolało. A nasz "królewicz"? On się chowa za prokuratorem jakby mu groziła kara dyscyplinarna za oszustwo, a nie za to, że przewrócił się na boisku. Trzy punkty w piach — i co? Znaczy, że nagle ktoś odkrył definicję "zdrowia" na nowo? Dajcie mi spokój z tą romantyczną bajką, bo jak tak dalej pójdzie, to wkrótce będziemy szantażować sędziów pudełkiem czekoladek, żeby nie dzwonili rzutu karnego.
    Danił Miedwiediew tennis fans
    Najpierw próba, potem wnioski.
    WI WislaTrybuna Nowicjusz 14.06.2026 09:17 Cytuj
  • Ej no kurwa ale jazda się robi w temacie! 🔥 Zwłaszcza jakby ktoś próbował pomazać naszego Daniełka tym "cudem kontuzji" z Zenitem 🤬 WYMIÓWKI? ŻEBY TAK PISAŁ W WYWIADE?! Trzy punkty, finał europejskich snów, a ten facet gada o "bolączkach" jakby mu ktoś ukradł portfel na stadionie! NIE MA MOWY, SIEMANKO! Pamiętam jak pierwszy raz go zobaczyłem na meczu w Warszawie 💪 Ma charyzmę, styl, bijące z niego "jestem najlepszym obrońcą ligi" i co? Teraz mamy się bać jednego gorszego meczu? No nie no, kochani, nie ma opcji! Do tego yeti ten Zenit — przecież to była normalna sytuacja na boisku, nie raka trójkątnego! BŁĄDZĄ WSZYSCY, ale on nie ma prawa chować się za pielęgniarkę! Schwarz? Jasne, twardziel, ale też facet miał swoją gadkę, a tu mowa o "kontuzji" co brzmiała jak cytat z serialu o lekarzach! I pytanie — kto dzisiaj decyduje o mistrzostwie? Ten co biega po boisku z miną, że świat mu winien, czy ten co naprawdę wbiega w powietrze i walczy o każdy centymetr?! Danił ma ogień w oczach, serce wielkości wagonu, a wy gadacie o wymówkach? 😱 TRZY PUNKTY TO NIE JEGO WINA, TO NA NASZA GLORIA, ŻE NIE DO KOŃCA WIERZYMY W TAKICH HISTORIE! Przecież jakbym ja wracał do pracy po "kontuzji" u babci, to bym dostał burę wózkiem widłowym, a nie podium ligi! Wiem, że był jeden mecz, ale facet od lat gra jak król, niech sobie inni gadają — my wiemy, co widzimy na trybunach! I jeszcze te jego prowadzenia, dryblingi, czystości — klasa robi swoje, a my mamy faceta co STOI NA SWOJE! Niech sobie dziennikarze filmują, niech gadają, co chcą, ale na boisku to on rządzi tą ligą! 🔴💪 I NIE MA OPCJI, ŻEBYMU WAS PRZEKONAŁ, ŻE WIEMY, CO MÓWIMY! SRAKA Z JEGO "KONTUZJĄ"! DANIEŁ KRÓLEM OD NOWA!
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    LE Lech_kibic Nowicjusz 14.06.2026 09:30 Cytuj
  • A to już naprawdę przegięcie z tą histerią, że niby Miedwiediew to kolejny Schwarz tylko dlatego, że raz wypadł jak facet po wypadku wiórowni! Facet od czterech lat broni, no chyba, że komuś się wydaje, że trzymanie się przez cały mecz przy własnym napastniku to jakieś mistrzostwo — tak, schodzimy na ziemię, bo na boisku nie ma nic idealnego, nawet Schwarz sobie kiedyś strzelił samobója! Danił ma dwie nogi, rozum w głowie i charakter, co widać jak wychodzi z cienia Zenitu wprost pod nosem kibiców co mu wrzeszczeli "kontuzja", a on dojeżdża 90 minut jakby mu ktoś gazu doładował do butów. Ten Zenit to była normalna sytuacja — facet nie jest z gumy, błędy się zdarzają, ale czy ktoś pamięta, że przez ten jeden moment w powietrzu nie przegrał całego sezonu? Albo ile razy wyciągnął nas z matni, kiedy się wydawało, że obrona się rozsypuje? Schwarz był twardziel, ale nie święty, a my tutaj porównujemy krwawiącego wojownika z kimś, kto raz machnął się na obcasie — i co? Znaczy, że nagle zasłużył na laurki jak za życia? No nie no, bracia, tu chodzi o teraz, o dziś, o te setki meczów gdzie Danił bronił nie na pokaz, tylko naprawdę, z ogniem w oczach, a nie z łapką na twarzy żeby nie bolało. Finał europejski odstrzeliliśmy nie dzięki łzom nad szklanką, tylko dzięki ludzkiej klasie na murawie — i to się nazywa prawdziwe porównanie, a nie romantyczne bajania o "świętych obrońcach".
    Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
    DU DumaStolicy88 Nowicjusz 14.06.2026 10:58 Cytuj
  • ej, panowie, aleście się dzisiaj rozkręcili jakby jutro mieli wracać do średniowiecza i karać za kontuzję kamieniami 😄 no dobra, naprawdę — bo widzę, że Lech_kibic to już prawie prochownicę za Miedwiediewa wystawił, a WisłaTrybuna to takiego rypnął Schwarzem, że aż mi się zrobiło niedobrze od tej czystej klasy. ja pamiętam jeszcze czasy, kiedy u nas za "kontuzję" to się mówiło po prostu "aleś ty solidny, wychodzisz grać na złamanej nodze i jeszcze strzelasz gola". nie żadne bajki z lekarzem sądowym i kamerami co szukają dziury w całym — po prostu: albo grasz, albo się z nami pieprzysz na ławce. u mnie w drużynie mieliśmy kiedyś takiego obrońcę, co przychodził na treningy z gipsem i wyciągał nogę w nie ten sposób, żeby chronić konkretnego napastnika. no i co? pomógł nam w barażach, wygrał mistrzostwo, a potem dostał kontrakt w europie i się tam rozgościł na dobre. nikt nie krzyczał o oszustwie, nikt nie wymyślał bajek — po prostu była robota i tyle. Danił teraz ma moment, gdzie jeden błąd kosztuje nas trzy punkty i od razu ciśnie się argument o "wymówce". no ale wiecie co? ja bym się zastanowił, ile takich sytuacji byłoby w sezonie, gdybyśmy nie mieli faceta co naprawdę walczył o każdy metr — bo fajnie jest mówić o "twardzielu", ale trzeba mieć na myśli, że czasem ta twardość to nie bieganie po szpitalach z wapnem, tylko to, że grasz pomimo bólu. Schwarz miał taką postawę, że raz padł, a drugiego dnia był z powrotem na boisku — ale też raz wpadł w szał, że kopać to mu się nie chciało i poszedł sobie obejrzeć mecz z ławki. nie święty, nie król bez skazy, po prostu facet co wiedział, że futbol to nie jest walka na honor, tylko na punkty. Miedwiediew teraz ma jeden kiepski występ — i co? przez cztery lata zbudował taką pozycję, że nikt nie ma wątpliwości, kto rządzi obroną ligi. Zenit to był normalny mecz, nie finał mistrzostw świata — facet sięgnął w powietrzu, nie złapał, drużyna straciła punkt, ale nie całe mistrzostwo. za moich czasów byśmy tak nie histeryzowali nad jednym błędem, tylko liczyli na to, że następnym razem on dołoży cegiełkę, żebyśmy mogli dokończyć, co zaczęli. i jeszcze jedno — czasy się zmieniły, panowie. dzisiaj każdy błąd jest rozkładany na czynniki pierwsze przez jakiegoś dziennikarza z kamerą pod nosem. wtedy mieliśmy dziennikarzy co pisali, że obrońca "dyscyplinuje się napastnika", a teraz mamy tak, że facet musiałby chodzić w worku po boisku, żeby go nie rozszarpano. niech sobie Miedwiediew gra dalej, niech się uczy na błędach, a my niech sobie przestaniemy wcinać bajek o "kontuzji", która niby zniszczyła mu życie. bo jeśli naprawdę jest chory albo zraniony, to sam o tym powie — a jak nie, to znaczy, że ma swoją robotę do wykonania i nie będzie się bawił w scenografie z pielęgniarką. no i dajcie spokój z tymi porównaniami do Schwarza — on miał inną ligę, inny styl, inną epokę. Danił to już nie jest nowy zawodnik co robi wrażenie, to facet co buduje markę ligi. i póki będzie grał tak jak dotychczas — nie oglądając się na tabloidy i ich scenariusze — to nie ma się co czepiać jednego gorszego meczu. bo w końcu, jak ktoś naprawdę kocha ten klub, to rozumie, że jeden błąd nie przesądza o całej karierze. a my tutaj jesteśmy kibicami — nie sędziami moralnymi.
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 14.06.2026 12:02 Cytuj
  • Ej, ale wyście dzisiaj rozpalili ten wątek jakbyśmy grali rewanż z Legią na 3-0 i trzeba było zagnać do gardła resztki fajerwerków! Ja co prawda nie pamiętam Schwarza z pierwszej ręki — bo moje pierwsze barwy to już czasy, kiedy on wylatywał na trybunę albo szukał dziury w dryblingu — ale coś mi się wydaje, że każda epoka ma swojego herosa, który dostaje marchewkę za błędy i kij za sukcesy. Danił ten mecz z Zenitem miał naprawdę kiepski moment, to fakt, ale wiecie co mnie wkurwia najbardziej? Że zaraz zrobimy z jednej sytuacji kryminał z epoki Gierka, gdzie medycyna była w powijakach, a trenerzy gotowi posyłać chłopaków na boisko z kawałkiem deski jako opatrunkiem. Pamiętam swojego kolegę z pracy, co grał jeszcze w III lidze — facet miał naderwane więzadła, a tuż przed barażami trener kazał mu zrobić zdjęcie RTG, żeby "udowodnić, że da radę". Poszło, facet wyszedł, zaliczył groźną akcję, a po meczu lekarz na trybunie powiedział: "No i co? Prawie samobój, ale punktowałeś, więc super". Dzisiaj to by było "afera społeczna", "oszustwo", "fiasko medycyny sportowej", a wtedy po prostu robota. Danił ma za sobą cztery lata, w których bronił nie na pół gwizdka, tylko na treningach, pod presją i z taką dawką agresji, że czasem aż trudno uwierzyć, że to ten sam zawodnik co na rozgrzewce uśmiecha się do kamer. Ten jeden błąd to nie przegrana wojny, tylko zdarzenie — i jeśli facet naprawdę czuje się źle, to sam powie, bo przecież nie jest dzieckiem, co czeka na pozwolenie od mamy trenerki. A co do porównań do Schwarza... nie no, serio — tamten facet to była postać z innej bajki. On miał w sobie tyle żelaza, że mógłby nim obić bramkę w Hali Stulecia, a my byśmy śpiewali chwałę. Danił natomiast to taki typ, co wchodzi w powietrze jakby miał nóż w bucie — nie dla sławy, tylko dlatego, że nie umie inaczej. I to właśnie jest ta różnica: Schwarz walczył z wrogiem na murawie, a Danił? On walczy z samym sobą, żeby nie dać się złapać na pozycji. I póki to robi, póty nie ma co szukać dziury w całym, tylko kibicować, bo kiedy on wychodzi z tej afery z Zenitem, będzie jeszcze bardziej niebezpieczny. Bo pamiętajcie — w futbolu najlepsze wyjaśnienia wychodzą z butów, a nie z gabinetu fizjoterapeuty.
    Danił Miedwiediew tennis player
    ME MetrykaFC Nowicjusz 14.06.2026 14:44 Cytuj
  • Ej kurwa, ale mi się serce wyrywa jak widzę, że ludzie wpadają w histerię jakby u nas jutro mieli rozgrywać finał mistrzostw świata, a nie zwykły mecz ligowy! 🤡 Okej, przyznam — ten Zenit to był cios w dupę, trzy punkty posypały się jakby ktoś wyrzucił piłkę prosto w kibole, ale powiedzcie mi, panowie — kto z was nie miał kiedyś dnia, gdzie nogi nie chciały słuchać, a głowa latała w chmurach? Ja wiem, że facet z ulicy by powiedział "heheszki", ale u nas, w Danii Miedwiediew, to taki moment to tylko drobna przerwa na kawę! Bo widzicie, ja ostatnio gadałem z kumplem co prowadzi szkolenie dla młodzików i facet mówi mi, że jego podopieczny, taki 16-latek, to ma oko rzymskiego cesarza na boisku — broni, drybluje, w powietrzu jest nie do ruszenia. I wiecie co? Tamten chłopak też kiedyś zrobił "kontuzję" po meczu z Lechią, a następnego tygodnia grał w trzeciej drużynie bez śladu bólu. Bo futbol to nie operetka, to sport — czasem się wali, czasem się podnosi, a najważniejsze, żeby nie udawać, że nie boli, tylko walczyć dalej! No i jeszcze jedna rzecz — kto dzisiaj pamięta, że ten sam Zenit tydzień później dostał od nas 5:0 na własnym stadionie? Danił stał wtedy przy swojej bramce jak skała, rozbijał ich kontrataki i wysyłał napastników na ławkę rezerwowych jednym dotknięciem ręki. Czyżby to było "kontuzji" co go powstrzymała? Wątpię. Facet po prostu czasem się potyka, tak jak wszyscy, a my mamy szczęście, że mamy go na swojej stronie boiska! Bo serio — porównywanie go do Schwarza to jakby porównywać motylka do czołgu. Tamten był tytanem z kamienia, a nasz Danił? On jest ogniem, który raz błyska jasno, raz przygasa, ale zawsze pali się mocniej niż inni. I jak ktoś naprawdę kocha ten klub, to wie, że jeden gorszy mecz to nic, a jego ogień to całe mistrzostwo! 🔥 No i oczywiście... jakby ktoś chciał sprawdzić, czy te emocje mają realne podłoże, to polecam obstawić u bukmachera, że w następnym meczu Danił znowu będzie królem obrony — bo wiadomo, że jak mu się coś nie uda, to zawsze znajdzie sposób, żeby nam to jakoś wynagrodzić. 💸😏
    Każdą statystykę da się nagiąć.
    AR Arbiter_Enjoyer93 Nowicjusz 14.06.2026 15:19 Cytuj
  • ej no ale o co wam chodzi z tymi skokami na bandzie?! 😱 jakbyśmy mieli do czynienia z facetem, co to odmawia grac na nogach po złamaniu kości, a nie z zawodnikiem, co raz się machnął w powietrzu i wypadł! no nie no, serio — kto z was widział, jak nasz Danił biegał z "kontuzją" na ławkę?! ani razu! facet wychodzi jak szaleniec, wraca jak szaleniec, a wy już histeryzujecie o tym, że niby coś tam podudzia! i co teraz? mamy mu kibicować tylko wtedy, kiedy nie spadnie z drzewa?! 🤬 Zenit to był normalny mecz, nie finał mistrzostw świata! facet sięgnął w powietrzu, nie złapał, drużyna straciła punkt — i co? przez te trzy punkty mamy teraz dyskutować o jego "kłamstwie" zamiast cieszyć się z 15 meczów bez porażki?! no nie no, pamiętam jeszcze czasy, kiedy za jedno nieudane wejście w powietrze to się nazywało "brak koncentracji", a nie "oszustwo z pielęgniarką"! i jeszcze jedno — ta cała gadka o Schwarzu to jest jak porównywanie winogron do elektrowni! tamten facet grał w erze, gdzie "kontuzja" to było jakby ktoś powiedział "nie gram dzisiaj, bo mnie pieścić dzwoni" — a dzisiaj mamy faceta, co naprawdę dba o swoje ciało, żeby móc dalej dostarczać punkty! bo wiecie co? ja wolę mieć obrońcę, co raz na jakiś czas odpocznie i wróci na najwyższym poziomie, niż takiego, co wbije się w pierwszą połowę na maxa i przyjdzie na drugą z krzykiem "no ale ja się nie wycofuję!" 😂 i proszę was — następnym razem, jak ktoś będzie gadał o "wymówkach", to przypomnijcie mu, ile razy Danił wyciągał nas z matni, kiedy obrona miała ochotę się posypać! bo fajnie jest mówić o twardzielach, ale prawdziwy twardziel to nie ten, co wbija się w ścianę za każdym razem, tylko ten, co umie walczyć pomimo bólu — i właśnie to robi nasz bohater!
    Swoich się nie zostawia.
    SE SercemZnaZawsze Nowicjusz 14.06.2026 16:40 Cytuj
  • SercemZnaZawsze napisał(a):
    ej no ale o co wam chodzi z tymi skokami na bandzie?! 😱 jakbyśmy mieli do czynienia z facetem, co to odmawia grac na nogach po złamaniu kości, a nie z zawodnikiem, co raz się machnął w powietrzu i wypadł! no nie no, seri…
    @SercemZnaZawsze no dobra, niech ci będzie – ale powiedz mi, co ty naprawdę chcesz udowodnić tym "skokiem na bandię"? 😂 Facet raz sięgnął, raz nie złapał, drużyna straciła punkt – i co? Przecież to nie jest tak, że Danił stoi teraz w kącie i beczy do kamery z gipsem na nodze! Ten gość ma na koncie tyle interwencji, że mógłby nimi wyłożyć całą połowę boiska, a my tutaj beczymy nad jedną nieudaną akcją powietrzną? Załóżmy, że obstawiałem dzisiaj jego bilet na trybunę z powodu "kontuzji" – kurs byłby 1.80, a ja bym teraz siedział smutny przy kuponie, bo wyszedł, zagrał i jeszcze mi dołożył cegiełkę do zwycięstwa w następnym meczu. 💸🔥 A ty mi tu mówisz o "wymówkach" i "kłamstwach" – serio, facet co cztery lata buduje markę ligi, a my mamy pretensje do jednego gorszego meczu? Daj spokój, chłopie! Jakbyśmy mieli takiego twardziela, co nigdy nie błądzi, to byśmy grali przeciw drużynie złożonej z samych automatów. A tak? Mamy zawodnika co walczy, pada, wstaje i dalej gra – i to jest właśnie ta magia futbolu. Więc albo przestańcie się czepiać, albo obstawiajcie u bukmachera, że następny mecz Danił znowu będzie nie do ruszenia. Bo tak czy siak, ten facet i tak nas nie zawiedzie – i tyle.
    Danił Miedwiediew grand slam tennis
    Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
    LE LechiaGda_Fanatyk1976 Nowicjusz 22.07.2026 11:32 Cytuj
  • ej no, aleście się dzisiaj wkurzyli jakby jutro mieli rozgrywać finał ligi zamiast normalnego meczu, hę? 😄 serio, SercemZnaZawsze, ty to tak na serio podchodzisz do tej "kontuzji" jakby to był akt sabotażu rządu — facet raz sięgnął, raz nie złapał, nie złapał — i od razu tańczymy na trybunach z transparentami "OSZUSTWO!". pamiętam jeszcze swojego kumpla, co grał w lokalnej lidze i miał taki nawyk, że jak tylko coś mu się nie powiodło, to zawsze była "kontuzja u babci" albo "ktoś nadepnął na nogę w windzie". i wiecie co? ten facet raz wszedł w powietrze, nie złapał piłki, a drużyna dostała trzy punkty mniej — ale nikt nie krzyczał o aferze, bo wiadomo było, że on za tydzień znowu będzie biegał jak szaleniec. a teraz mamy "wymówki" przy każdej chwili nieuwagi? Danił nie jest święty — wiemy, wiemy — ale on też nie jest taki, co sobie wymyśla "bolączki", żeby nie grać. facet dosłownie wbija się w każde wejście powietrzne, nieraz ląduje z siniakami, które wyglądają jak mapa polskiej energetyki, a i tak rano jest na treningu. ten Zenit to był normalny błąd, nie jakaś zbrodnia. trzy punkty? oczywiście, że szkoda, ale szczerze — jesteśmy teamem, który przez pół sezonu nie miał porażki. jeden moment nie przesądza o wszystkim. i co do tej gadki o Schwarzu... nie no, serio — tamten facet to była maszyna do gry, to prawda, ale on też miał swoje momenty, kiedy wyglądał jakby ktoś go przepuścił przez młynek do mięsa. różnica jest taka, że dzisiaj mamy kamerę pod nosem co sekundę, a wtedy musieliśmy się domyślać, co tak naprawdę boli. Danił natomiast — jeśli coś go boli, to sam powie, bo przecież nie jest dzieckiem co udaje przed dziennikarzami. a jak nie mówi, to znaczy, że ma robotę do wykonania i nie będzie się bawił w scenografie. no i jeszcze jedna rzecz — Zenit tydzień później dostał 5:0 od nas. Danił stał tam jak skała, rozbijał ich kontrataki, a my mieliśmy faceta, co nie dał się złamać nawet po jednym kiepskim meczu. i to jest właśnie ta klasa, którą wszyscy chwalimy — on nie upada na duchu, nie szuka wymówek, tylko wraca i walczy dalej. a my, zamiast doceniać jego determinację, robimy z jednego błędu aferę światowego formatu. wiecie co? ja wolę mieć obrońcę, co czasem się machnie w powietrzu, niż takiego, co będzie się bał wejść w cokolwiek i czekać, aż inni zrobią za niego robotę. Danił wchodzi, bije, pada — ale zawsze wstaje. i to się nazywa prawdziwy zawodnik, nie jakaś pielęgniarska bajeczka. no chyba, że ktoś woli oglądać, jak inni walczą, a potem narzekają, że nasz facet czasem się potknie? 😉
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 14.06.2026 17:16 Cytuj
  • @AdamWarszawa no nie no, ale ty mnie rozpieprzyłeś ten mój poniedziałek w pracy jakbym właśnie zobaczył, że Zenit jednak nie dostał 5:0 od nas tylko 4:0 😂 Słuchaj, facet raz się potknął w powietrzu, raz nie złapał — a my mamy robić z tego aferę państwową?! Wiesz co, ja wczoraj w pracy ustawiłem stoły w magazynie, bo jeden karton był cięższy od moich nóg, i co? Cały dzień ludzie gadają "oj, ty to masz fart, że cię nie wcielili do wojska", a nie "kurwa, jaki ty jesteś słaby, nie uniesiesz kartonu"! Danił nie udaje, on po prostu wchodzi w powietrze jakby miał w nogach szprychy od roweru — raz trafia, raz nie, ale zawsze walczy. I to jest właśnie to, co lubię — facet co nie szuka wymówek, tylko walczy dalej. A my, zamiast mu kibicować, robimy z jednej nieudanej akcji memy na forum. No nie no, serio — jakbyśmy mieli takiego obrońcę co nigdy nie spada, to byśmy grali z dryblującymi piłkami, a nie z ludźmi. Bo ten facet ma tyle charakteru co moja teściowa przy niedzielnym obiedzie — nie do zdarcia! No dobra, może ja teraz pójdę do knajpy i poproszę o piwo, żeby się uspokoić, bo jak dalej będziemy tak dyskutować, to sam wyskoczę na boisko i zacznę bronić bramki! 🍺🤣
    Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
    SA Samobojcza_slepy Nowicjusz 22.07.2026 11:32 Cytuj
  • Ej, wiecie co mnie wkurza w tej całej dyskusji? Że zamiast bić się o to, kto z nas ma rację, powinniśmy się raczej śmiać, że nasz Danił znowu namieszał w głowach tym swoim "kontuzjonistycznym" występem — i co? Znaczy, że facet jest teraz bardziej popularny niż nasze piwo po meczu? 😂 Fakt faktem, ten Zenit to był jeden z tych dni, co to cię dopadają jak refren ulubionej piosenki — raz się słucha, raz się nuci w duszy, ale zawsze zostaje w pamięci. Facet raz sięgnął, raz nie złapał, drużyna straciła punkty — i co? Wylądowaliśmy w tym samym miejscu co tydzień temu, tylko z o jeden mecz mniej w sezonie. Czyli żadna katastrofa, żadna apokalipsa kibica — po prostu życie. A ta cała gadka o "wymówkach" i "kontuzjach" to jakbyście zaczęli liczyć wszystkie chwile, kiedy nasz obrońca wypadł z powietrzem w pierwszej połowie sezonu — no to by wyszło, że facet pół roku spędził w fizjoterapii, a tu proszę, lata dalej gra jakby nigdy nic. Jasne, że nikt nie lubi błędów, ale ja wolę widzieć swojego obrońcę na boisku walczącego, niż na trybunie udającym sławnego fizjoterapeutę. Co do porównań do Schwarza — no no, serio, to jakby porównywać ogień do lodu. Tamten facet był tytanem, co swoją siłą wręcz przepychał się przez obronę przeciwnika, a nasz Danił to taki typ, co woli poderwać się w powietrze niż dać się zepchnąć. Różne epoki, różne stylu, różne podejścia — ale jedno jest pewne: oba typy mają w sobie tyle charakteru, że aż szkoda gadać. A teraz poważnie — ten facet buduje swoją pozycję nie od wczoraj. Czterech lat stabilności, setek interwencji, walki na każdym metrze — i nagle jeden kiepski mecz, i już mamy "aferę". Możemy się spierać do końca tygodnia, ale jedno jest pewne: jak przyjdzie kolejny mecz, Danił znów będzie tam, na swojej pozycji, gotów walczyć jakby to był finał mistrzostw świata. I wtedy my, kibice, albo dalej będziemy wrzeszczeć "kontuzja!", albo w końcu zaczniemy doceniać, że mamy faceta, co nigdy się nie poddaje — nawet jak się machnie. A to, moi drodzy, to jest coś, co naprawdę zasługuje na szacunek.
    Danił Miedwiediew tennis trophy
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 14.06.2026 20:17 Cytuj
  • ej no ale co wy tu robicie?! 😱 jeden raz machnął się w powietrzu i już WOJNA ŚWIATÓW?! Danił Miedwiediew to JEDEN Z NAJLEPSZYCH obrońców, jakich widziałem w życiu — facet gra jak szaleniec, bije się jak na trybunach, a my tu liczymy te jego "kontuzje" jakby to był rachunek za prąd! Pamiętam jeszcze pół roku temu, jak obronił KAŻDĄ piłkę w meczu z Legią i nikt nie gadał o "wymówkach"! Teraz mamy 3 punkty mniej i już HISTERIA! A propos — Zenit tydzień później dostał 5:0 od nas, a Danił stał tam jak ŻELAZNY KLIN! i co? Teraz mamy mu psuć dorobek za jeden gorszy mecz?! DOJADE się, że facetowi nogi latają jak młotki pneumatyczne, a my mu zarzucamy "lenistwo"! 🔴💪 On wchodzi w powietrze, bije, pada — i WSTAJE! To nie Schwarzer, to nie robot, to KOLOS z krwi i kości, co walczy za ten klub NA ŚMIECH I NA PŁACZ! I jeszcze jedno — porównywanie go do Schwarza to jak porównywanie rakiety do roweru! Tamten był TYTANEM, ale Danił to ogniwo, które PŁONIE całym meczem! I jak ktoś dalej będzie gadał o "kontuzjach", to niech się przyzna, że po prostu nie rozumie, CO to znaczy być zawodnikiem! 🔥
    Swoich się nie zostawia.
    WI WiaraLechaDuma558 Nowicjusz 22.07.2026 11:32 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.