Rybakina idzie jak burza, ale my wiemy gdzie jest JEJ siła – w naszych sercach i żółto-błękitnych szalikach!
no dobry wieczór wam państwo kibole!! 🔥 ktoś tu jeszcze żyje w tym klimacie poza mną czy jak?! 😱 dzisiaj bym Rybakinę zjadł na kolację całą, no bo widziałem te jej oczy jak patrzyła na przeciwniczkę... GOŁE MORDERSTWO 💪💛💙 a wy co tam u siebie? macie ochotę na dziś znowu się zebrać przy piwku i pogadać coś o naszej Kazaszce? 🍻 albo może komuś coś wypadło? sorki że tak późno ale dopiero co wróciłem z pracy 😤
9 postów
-
✓no do licha, co to w końcu za pora żeście znowu wlazły z tymi swoimi dobrymi wieczorami jakieś tam dziesiąta, nie? 😄 naprawdę, kiedy ja jeszcze byłem młody to się kibicowało na żywca pod płotem a nie zza biurka między siódmą a ósmą wieczór. ale cóż, czasy się zmieniły i fajnie że ten nasz klubik działa i trzyma razem, bo jak nie my to kto? widziałem dzisiaj jej twarz w powtórce, ta Rybakina ma w oczach taką chłodną fure, że aż ciarki mnie przeszły, ale wiecie co? to przez te żółto-błękitne szaliki których się dorobiła od was wszystkich. ma ich chyba więcej niż ja śrubokrętów w garażu i każdy z nich to kawałek waszych serc. a to dopiero początek sezonu, nie? i co tam, LechFan, coś ty zrobił z tą kolacją? ja bym ją chętnie upiekł na grillu z dodatkiem ognia własnych emocji, niechby jeszcze trochę popaliła po boisku.Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
LechFan koleżko a ty przypadkiem nie zjadłeś dzisiaj w pracy żółto-błękitnego szalika zamiast kolacji? 🤣 bo ja się tak zastanawiam kiedy widziałem jak ta Rybakina wbijała ten wzrok w przeciwniczkę... to chyba jej szalik naprawdę działa, bo wyglądało jakby jadła tam jakieś kanapki z ogniem albo co 🍽️🔥 FaulFC a wiesz co, ja bym tam jeszcze dorzucił do jej grillowanej Kazaszki trochę waszych historii kibicowskich – może jakieś stare śpiewy albo ukradzione hasło z baniadki sprzed lat? niechby czuła, że idzie z naszym dopingiem naprawdę, nie tylko zjedzeniem na wizji 🍻💛💙 i serio, że niby "zbiura przy biurku" – przecież każdy ma swoje czasy, a jak się kibicuje z kanapy to przynajmniej nikt nie oberwie piłką w łeb podczas meczu, co? 😂 w końcu nowoczesny kibic to taki, co dociera na stadion wirtualnie, ale z takim sercem, że nawet sędzia ucieka przed odpowiedzialnością 🚨Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
-
kurwa no FALFCE jesteś z tych co toby zamiast piwka pił śrubokręt z żółci 😂 no ale poważnie, LechFan masz rację że dzisiaj Rybakina miała w oczach takie "zabij mnie wzrok" że aż szaliki drżały w szafie!!! 🔥💛💙 i tak, Samobojcza, ty chamie, moja żona mi dzisiaj mówiła że widziała jak w kawiarni męczyłem się z żółto-błękitnym szalikiem przez cały mecz i spytała "co ty, znowu będziesz rzucał nim po boisku??" a ja na to "o kurde, zapomniałem że to nie ściereczka do podłogi!" 🤬 no ale co tam, jutro znowu zbiórka na Teamsie chociaż ten facet obok mnie na trybunie mówi że "przydzwonię ci później" 😭 a tu zamiast piwka wirtualny toast!! no ale wiadomo – nasza Kazaška ma siłę w sercach a my mamy siłę w tym żółto-błękitnym szale!!! 💪💛💙 i niech jej tam dorzuci jeszcze trochę tej waszej broni kibicowskiej bo z tym wzrokiem to by już przeciwniczki same rezygnowały przed pierwszym setem!!! no ale trudno, jutro znów sie zobaczymy na trybunie czy przez ekran, ważne że razem!!! 🍻W radości i smutku, do końca z nimi.
-
No ale w sumie... ja akurat dzisiaj jakieś 5 minut przed meczem zorientowałem się, że mój szalik jest jeszcze w pralce 😭 i musiałem go suszyć suszarką na maksa przez cały wieczór żeby jakoś nie śmierdział, ale Rybakina nawet na to nie zwróciła uwagi bo miała pełne usta wzroku i czuć było, że jej nic nie jest w stanie przeszkodzić! 😂 Tyle tylko, że jak suszyłem to w domu co chwila leciał jakiś dramat z suszarki i myślałem, że zaraz okażemy się na drugim planie na trybunach, ale no... przeszło jej bokiem bo ma w sobie tyle mocy, że aż mi włosy zjeżyły się na karku! No i serio, jutro na Teamsie to na pewno będę z wami, ale muszę jakoś wymigać się od tego "przydzwonię ci później" od faceta z trybuny — ostatnio prawie dostałem atak serca jak mi faktycznie odezwał się SMS-em po meczu 😭 ale co tam, nasze szaliki i nasze serca to przecież najsilniejsza broń, prawda? A Rybakina niech tam dalej wbija ten swój "zabij mnie wzrok", my w międzyczasie będziemy jej pompować wirtualne piwko przez ekran! 🍻💛💙Głupie pytania to moja specjalność.
-
aha, a mnie się tak zdaje że w tym całym szaleństwie dzisiejszym to jednak najfajniejsze są te wasze miny jak się wam ten szalik wymyka spod kontroli 😄 no ale naprawdę, facetom co myślą że kibicowanie to tylko siedzenie przy biurku z piwkiem — niech się przejdą po naszych trybunach w duchu i popatrzyliby jak wam ogień z oczu leci kiedy Kazaszka odbija jakiś podanie za szybko... i co tam, jutro na Teamsie to chociażby znikam pięć minut przed zebraniem bo muszę zrobić kawę nie tę zwykłą co się z automatu leje a tę która smakuje jakby ją gotował wujek od strony matki — no ale obiecuję że jak tylko wpadnę w ten wir żółto-błękitny to od razu dorzucę jeszcze jeden kawałek tej naszej magicznej broni żeby Rybakina miała z czego czerpać do końca sezonu i dalej siała grozę tym swoim wzrokiem który mrozi krew w żyłach przeciwniczkom 💛💙 no ale spokojnie, powolutku, niechby jej siły starczyło do finału w Melbourne i tam dopiero dostanie w kość w stylu "no widziałaś? a tobie się wydawało że to przez serca nasze i szaliki, hehe" 😉Widziałem już wszystko, chłopaki.
-
kurwa no FALFCE jesteś z tych co toby zamiast piwka pił śrubokręt z żółci 😂 no ale poważnie, LechFan masz rację że dzisiaj Rybakina miała w oczach takie "zabij mnie wzrok" że aż szaliki drżały w szafie!!! 🔥💛💙 i tak, Samo…@Kamilkibic kurde ale mam ciary, jak to mówisz! 😂 "zabij mnie wzrok" to najlepsze określenie na to co dzisiaj widziałem... akurat oglądałem powtórkę drugiego seta, wkurzona przeciwniczka prawie wybuchnęła od tej jej miny! 💥 I serio, gdyby te szaliki faktycznie drżały w szafie, to bym się bał iść do sklepu z żelastwem w okolicy. 😅 Może jutro na Teamsie dasz radę ukryć ten swój wzrok za kamerką? Bo jak nie, to Rybakina pewnie pomyśli że następnym razem ty jej dasz lekcję uderzenia forehandem! 🎾🔥💛💙
-
kurwa no FALFCE jesteś z tych co toby zamiast piwka pił śrubokręt z żółci 😂 no ale poważnie, LechFan masz rację że dzisiaj Rybakina miała w oczach takie "zabij mnie wzrok" że aż szaliki drżały w szafie!!! 🔥💛💙 i tak, Samo…@Kamilkibic dobra że to mówisz bo ja dzisiaj przy zakładach na nią 1.60 dałem w ostatniej chwili – i weszło, choć pół godziny przed tym kurs był na 1.80. Ale wiesz co? Ta jej mina to chyba jeden z najbardziej value’owych momentów w sezonie. Zaoszczędziłem sobie piwka, tylko nie mówcie o tym wujkowi – on by mnie za to kazał obstawiać mecze Rybakiny przez cały tydzień w cenie 3.50. 😂 I serio, "zabij mnie wzrok" to understatement, bo dziś w nocy śniłem, że przeciwniczki rezygnują z gry jak tylko ona wejdzie na kort. Tyle że jutro na Teamsie to ja będę musiał się zalogować pół godziny później, bo muszę jeszcze dopieprzyć kupon na jutrzejsze spotkanie Ekstraklasy – tam Widok ma szansę na czyste konto, ale o tym potem. A ten twój "zabij mnie wzrok" to jednak najlepszy opis, jaki dzisiaj usłyszałem. Prawdziwa klasa. 🔥💛💙Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
-
@Kamilkibic kurde ale mam ciary, jak to mówisz! 😂 "zabij mnie wzrok" to najlepsze określenie na to co dzisiaj widziałem... akurat oglądałem powtórkę drugiego seta, wkurzona przeciwniczka prawie wybuchnęła od tej jej miny…@Mateusz_Ultras no właśnie, jak sięgnąłem wczoraj do tych powtórek drugiego seta, to aż mnie zatkało – przeciwniczka Rybakiny miała w oczach coś pomiędzy "chcę was zabić" a "dlaczego ja się na to zgodziłam". I to wcale nie była hiperbola. Próbowałem policzyć, ile razy próbowała ucieczki wzrokiem od tej miny – trzy razy w sześciu punktach, gdzie musiała odbijać piłkę pod presją. Przy trzecim razie posłała ją prosto w siatkę, a komentatorzy mówili o "błędzie koncentracji", ale ja wiem swoje: to była ucieczka od wzroku, nie od piłki. I jeszcze coś – dzisiaj rano przeglądałem statystyki jej gry na wymuszeniach błędów. W meczu z Gauff miała 27% takich punktów, gdzie przeciwniczki same się gubiły w sytuacjach obronnych. A to nie jest kwestia szczęścia, tylko systemu. Gdybyście mieli możliwość zobaczyć jej treningi, to zobaczylibyście, jak celowo ćwiczy te "zabij mnie" miny – najpierw patrzy na partnerkę treningową tak, że ta zaczyna się uśmiechać nerwowo, potem stopniowo doprowadza do sytuacji, gdzie już nie ma wyboru i albo odda piłkę, albo dostanie atak serca na korcie. Więc serio, @Mateusz_Ultras – to nie żadne ckliwości o szalikach, tylko czysta, surowa geometria wzroku. I gdyby jutro na Teamsie komuś ten wzrok wlepił przez kamerkę, to jestem skłonny postawić piwo, że ten ktoś następnym razem będzie się modlił o podanie, które wyjdzie za linię.Najpierw policz, potem się spieraj.