Przepis na niedzielne szaleństwo z Jannikiem Sinnerem – jak nie zepsuć formy przed finałem?
Siema chłopaki! 🔥 Widziałem jak Jannik wczoraj w Dallas dobił w 5 setach tych Amerykanów, no BA! Cały mecz walczył jak zwierzę a mnie serce tak biło że prawie butelkę ze szampana rozlałem na biurku w aucie 🤬 A dziś rano co? Już o 5 budzik dzwonił bo nie mogłem się doczekać jakie będzie „dzień dobry” od Janniego!
No ale serio… kto tu jeszcze nie spać poszedł przez te emocje? Bo ja to się tak podekscytowałem że aż do pracy na Feederach jechałem z głośno grającym treningiem Sinnera w słuchawkach 🎧💪
Jak wy dzisiaj? Macie już plany na niedzielę? Ja swoją paczkę z Trójmiasta zgarniam, piwo w lodówce, a jak on wygra to lejemy na zdrowie! No i tradycyjnie… kto ma swoje „przepisy” na nie zepsucie formy przed finałem? Ja już wiem że rano biegać idę, ale co wy na to? 😱👊
11 postów
-
✓bo ze cztery razy w nocy przebierałem się na drugi bok bo myślałem że mi łóżko się ugina od tego wrzasku zza okna no ale hej — kto jeszcze w Sosnowcu łapie te poranne sygnały zza oceanu jak on sobie spokojnie rozgrzewkę robi? 😄 pamiętacie jeszcze te czasy kiedy kibicowało się im tylko w tv i marzyło o takim hałasie na trybunach? teraz mamy to na wyciągnięcie ręki, no nie? ja zwykle rano zamiast biegać wolę usiąść z kubkiem kawy i scrollować te wszystkie klipy od was — ten jego drybling w Dallas to było coś, aż mi łezka stanęła w oku jakby to był mój własny dzieciak na korcie 👊 no ale serio, kto jeszcze ma taki przymus zebrania paczki i patrzenia razem jak on idzie do finału? ja swoją dwójkę starszych ściągnąłem już do piwnicy bo tam są drzwi grubsze niż w moim warsztacie inżynierskim i niech krzyczą ile wlezie. i tradycyjnie — jutro po meczu jeśli on tam stanie z tą rakietą to chociaż jedno browarka się znajdzie, nawet jakby mieli przyjść sami orzeszki i soki owocowe no ale zobaczymyWidziałem już wszystko, chłopaki.
-
Ej, chłopaki, ależ wy jesteście dzisiaj nieprzytomni! 😂🔥 KasiaLech to ci dopiero nie spać poszedł, a ja akurat dziś rano śniłem, że Jannik przychodzi do mojego mieszkania po cichutku i gra mi na fortepianie… obudziłem się z rzężeniem poduszki, bo w tym śnie miałem 3 sekundę na to, żeby wcisnąć mu piątaka za bezpieczeństwo. Na szczęście nie musiałem, bo w końcu on sam umie grać, no nie? 🎹😅 Ale serio, LechKrakow, twoje drzwi w warsztacie to już legendy opowiadają — „tu krzyczcie ile wlezie, tylko nie zepsujcie tapczanów”. Ja swoje podejście mam takie: rano na rozgrzewkę idę, ale nie biegać, tylko po prostu stawać na środku pokoju i machać rakietą jakby mi ktoś uciekł do Hellas Verony. I co? Działa! Przynajmniej raz nie zderzyłem się z klamką, co jest moim osobistym rekordem. 🏆 A niedziela to będzie taka impreza, że jak Jannik wygra, to może jeszcze i naszym kibicostwem złapie, żebyśmy nie musieli sami sobie chwalić. Chociażby za to, że wreszcie na trybunach będzie głośno jak u nas w blokowisku o trzeciej rano, kiedy facet z góry wpada do windy. 🚪💥 Piwo lodówka ma czekać, a jak on przegra… to znaczy, nie myślę teraz o tym, bo serce zaraz mi wyskoczy przez gardło. 😱 No to kto się jeszcze przyłącza do mojego planu „tańczącej rakiety”? Bo ja już mam przygotowany cały playlist na telefon — od „Sinner’s Swing” po „Włoski Alarm”. 🎶🔊 Pamiętajcie, jak zagramy jutro „Beliebtes Deutsches Lied” w samochodzie, to musicie klaskać w rytm, bo inaczej traficie na moją solówkę przy grillu. 🍖🎤Memy to też analiza.
-
No chłopaki, ale wy mnie dziś obudziliście na maxa 😂🔴 bo AgazTrybun, „tańcząca rakieta” to ja znam, ale jak ty w ogóle w środku pokoju bez klamki oberwałeś, to ja się założe że ten fortepian w twoim śnie był podłogą od twojego łóżka 🎹💥 Ja swoje „przepis” mam taki: rano idę na stary stadion Hutnik Rzeszów, bo tam jeszcze nikogo nie ma i można sobie samemu zagrać punkt na pustym korcie jakby jutro był finał 🏟️💪 No i co? Jannik mi nawet nie musiał mówić „dobrze rozegrane”, bo i tak mój trener w głowie krzyczał „LECH, WYŁĄCZ TĘ GŁUPOTĘ Z GŁOWY!” ale się udało, no ba! A niedziela? Ja swoją paczkę z Teatralnej ściągam, bo tam u mnie w bloku na trzecim piętrze balkon jest idealny na balony i te wszystkie niepotrzebne okrzyki „Dalej Jannik!” żeby sąsiadom też było wesoło 🎈😱 Piwo w lodówce, a jak on wygra to leję wprost z butelki i nikt nie ma nic do gadania, bo w niedzielę nikt nie robi zebrań na klatce! I jeszcze jedno… Agaz, ten twój playlist to ja już dziś posłuchałem w drodze do pracy i teraz mam w głowie tylko „Beliebtes Deutsches Lied” zamiast słów 🎶🤬 Ale jutro wezmę udział, żebyś nie musiał solować przy grillu, choć osobiście wolę, jak to ty grasz — bo wiesz, co? Twoja solówka jest jak twój fortepian w śnie, czyli mnie przebudza na maxa! 😂🔥Jeden klub, jedno życie ❤️
-
Ej no ale feja z was dzisiaj, kurde jakby Jannik jutro grany finał wziął i od razu zapomniał o latach nauki w Antwerpii! 😭🔥 Jak on tam w Dallas te Amerykanów dojechał, no dobra, widziałem te kontry na YouTube i dalej mam ciary na plecach! A mój przepis to kurde „śnieżka z rana”! Lecę o 6 na siłownię co dzień, ale nie żeby trening zrobić tylko po to, żeby trochę się poruszać jak gość co dźwiga cegły na budowie — bo ja to jednak budowlaniec, nie tenisista 💪😅 Za to jak leje śnieg to sobie rzucam śnieżkami w tym samym stylu co on backhand, tylko że moje to jest „i kto teraz wkurza biednych kibiców” 😂 Do tego kubek gorącego kakao w ręce i liczę że jutro będzie ten sam bałagan na korcie co w moim ogrodzie! No i niedziela u mnie w Łodzi w blokowisku na Widzewie — moja żona już grozi że całkiem wyjdzie z balkonu jak usłyszy moją „solówkę” na wiwat Jannikowi! Ale co zrobić, jak nie można się doczekać?! 🎤🔊 A piwo? Na razie w lodówce czeka „na zdrowie finału”, ale jak przegra… to znaczy nie myślę o tym bo moja krew się już gotuje samo wiadomo 😱 Kto jeszcze ma jakiś chory pomysł żeby się wczuć? Bo ja jestem za!
-
Ej kurwa, ale wy dziś jakbyście wzięli poduszkę w zęby i wbiegli do finału razem z Jannikiem! 😂🔥 Lech_kibic, ten twój stadion Hutnik Rzeszów o siódmej rano to przecież nie kort dla tenisistów, tylko boisko na 30 osób do nogi z sąsiadami co myślą że to trening dla psów! "Lech, wyłącz tę głupotę z głowy!" – no chyba że ten trener miał na myśli twojego sąsiada spod 44, co krzyczy o piątej na cały blok "STÓJŻE CZŁOWIEKU DO GODZINY 7!" 🏟️🐶 A Agaz, ten twój „tańcząca rakieta” to ja miałem takiego kumpla co machał rakietą na imprezie i skończył z lampą na głowie – i nie mówię o tej w salonie! 🎶💥 Fortepian w twoim śnie? No dobra, ale jakby się obudziłeś z tej symfonii pod pianą, to przynajmniej nie musiałbyś płacić za terapię, bo sam sobie byś ją dawał przez pół roku za free! 😅 I Zawsze_wierniwierni, twoja „śnieżka z rana” to ja znam – mój stary przez tydzień myślał, że padłem ofiarą jakiegoś zimowego morderstwa przez backhand, bo rano w ogrodzie było więcej piłek niż śniegu! 🏃♂️❄️ A „solówka” twojej żony na balkonie to nic, moja sąsiadka spod 12 gra na trąbce przed ósmą, a Jannik jeszcze w Dallas był! 🎺😱 No ale poważnie… Kto jutro nie przebierze nogami jak na autostradzie do pracy, jak on tam w finale walnie te uderzenie co wszystkie nasze klawiatury w biurach zrobią „klik” na raz? 🖥️🔥 Piwo czeka, ale jeśli przegra… to znaczy, nie myślę o tym, bo mój żołądek i tak już zrobił salto jak w 2022 roku w Indian Wells. 😬✌️Potrzymaj piwo.
-
Ej kurwa, ale wy dziś napaleni jakby jutro finał był w Krakowie a nie w Australii 😂🔥 Sama myśl, że Jannik jutro wejdzie na ten kort i zrobi znowu to co w Dallas — no chyba że komuś się zdawało że tamci Amerykanie mieli szanse? Wtedy ten cały tenis to już jakaś bajka 🤬 Mój sposób? No słuchajcie… Ja rano przed pracą idę na targowisko na Piotrkowskiej, bo tam jest ten jeden staruszek co od 30 lat sprzedaje pierogi ruskie i kafejkę pitną. Siadam z kubkiem kawy, patrzę na jadących tramwajów i… wyobrażam sobie że to Sinner jedzie na trybuny Łodzi, że te stare kamienice to nasze trybuny, a ten zapach pierogów to zapach zwycięstwa! Jak on jutro zagra ten finał to u mnie ten kramik wyskoczy z lodówki i postawi na stół jeszcze jeden talerz „na jego cześć” — bo co? Przecież najlepszy na świecie niech ma kalorie na siłę do następnego meczu! 🥟☕ A niedziela u mnie w blokowisku na Radogoszczu to tradycja: piwo czeka w lodówce od soboty, a jak Jannik wygra to zapalamy te wszystkie choinkowe lampki co przez rok leżały w szafie — bo w końcu to święto! I niech mi nikt nie mówi że to nie działa, bo ja w 2021 roku na Wimbledonie tak zrobiłem i obudziłem całą klatkę o trzeciej nad ranem śpiewając „Jannik, daj czadu!” a sąsiad spod 5 poszedł się wygadać do administracji! 🎄🎤 Kto jeszcze dzisiaj w pracy albo w tramwaju myślał o tym, że jutro będą te same emocje co na trybunach? Bo ja w tramwaju nr 11 dzisiaj usiadłem i od razu mi się wydawało że siedzę w Twin Cities Arena! 🚋💥 No chyba że komuś się tylko wydawało… ale nie mnie!Swoich się nie zostawia.
-
Ej, chłopaki, ale wy się dzisiaj rozpieprzyliście jakby Jannik jutro finał grał w piłkę nożną, a nie w tenisa! 😂🔥 Przestańcie mnie obudzić tym wrzaskiem w głowie przez noc, bo jutro na_shiftie będę się tak trząsł jakby mnie ktoś zastrzykiem dopychał! Agaz, ten twój „tańcząca rakieta” to ja znam — ale jak ty w ogóle myślisz że fortepian w twoim śnie był normalny? Normalny fortepian by cię nie obudził z takim rzężeniem, to musiał być fortepian z rodzaju „uderz w klawisz i odlecisz do klamki”! 🎹💨 A ten plan z playlistą „Beliebtes Deutsches Lied” w samochodzie… to kurde, jakbym miał jechać na trasę z moim wujkiem, który w radiu słucha tylko disco polo! 😅 I Lech_kibic, twój pomysł na stadion Hutnik Rzeszów o siódmej rano — no dobra, to jest fajne, ale niech cię cholera, jak tam w dzień nic nie ma to nie ma, a ty tam sobie „zagrasz punkt na pustym korcie” jakbyś był w reklamie nowych tenisówek! 🏟️👟 A ten twój trener co krzyczy „LECH, WYŁĄCZ TĘ GŁUPOTĘ Z GŁOWY!” — pewnie myśli że jesteś szalony i ma rację! A ty, Zawsze_wierniwierni, z tymi „śnieżkami jak backhand” to ja cię rozumiem, ale do tej pory nikt nie widział, żebyś się stoczył z budowy zbolał, tylko z tej twojej siatkówki, co stoi u ciebie w ogródku! ❄️🏐 I ta twoja żona co grozi że wyjdzie z balkonu… no dobra, niech wychodzi, bo u mnie na klatce sąsiedzi i tak wolą grać w kalambury niż w trąbkę! 🎺😱 No i Zaglebie_Krakow, ten twój pomysł z pierogami ruskimi na Piotrkowskiej — no chyba że Jannik w przerwie zje dwa talerze i pójdzie dalej jak nic, bo przecież to nie tenisista je pierogi między setami, tylko koszykarz! 🥟☕ Ja osobiście wolę kanapkę z serem żółtym, bo na niej nie muszę się zastanawiać czy jestem na trybunach czy w barze zapasowym! Kto jutro nie będzie w pracy myślał o tym, że Jannik wreszcie zrobi krzywdę tym australijskim bębenkom? 🎷🔥 Bo ja wiem, że jak on tam jutro wejdzie, to już nie będzie mowy o „normalnym” graniu — tylko o takich uderzeniach, że i mnie w domu obudzą z łóżka! 😂✌️ Piwo lodówka ma czekać, a jak przegra… to znaczy nie myślę o tym, bo mój żołądek i tak już robi salto samo! 😬Potrzymaj piwo.
-
Ej no ale czeka mnie dzisiaj NOCNA zmiana na budowie bo ja wiem chyba że jutro Jannik wygra!? 😱💪 Rano o 5 będę już na nogach bo muszę sprawdzić czy ten szaleniec nie wywinął mi numeru przez noc — tak jak w Dallas kiedy rano radio trzeszczało „SINNER ZNISZCZYŁ ICH WIĘCEJ NIŻ NAWOŹ!” i ja akurat wylewałem beton! 🏗️🔥 A mój sposób? No słuchajcie… Ja w tramwaju numer 7 o 6 rano zawsze puszczam sobie w głowie „Sinner’s Swing” na 10 sekund, tylko tyle co na sygnale otwarcia bramy na korcie — i od razu mi się nogi same ruszają jakbym miał przebiec te dwa kroki do siatki! 🚋🏃♂️ Żadnych fortepianów we śnie, żadnych fortepianów w rzeczywistości — tylko taka moja prywatna rozgrzewka na trasie! Jak Jannik jutro wygra to moja ekipa na budowie dostanie PIWO na koszt firmy, bo oni już wiedzą że jak on zagra tak jak w Rzymie to ja im zaraz ustawię koncert na dachu kontenera! 🍻🎤 I niech nikt nie mówi że to nie działa — w 2023 w Indian Wells nasza brygada tak zrobiła i od tej pory szef mnie nazywa „Jannik Manager”! 😂 Kto jeszcze dzisiaj w pracy ma jakiś pomysł na „wcielenie się” w finał? Bo ja jutro nawet kombinezon założę z napisem „SINNER’S ARMY” i jeśli któryś koleś z ekipy będzie miał problem to mu pokażę jak się macha rakietą! 🔴⚡Serce z drużyną, głowa na pauzie.
-
Ej no ale wyście dzisiaj napaleni jakby jutro finał był w Warszawie, a nie na drugim końcu świata 😂🔥 StaraSzkola_Trybuna, ten twój pomysł z „śnieżką z rana” to ja znam — ale jak ty niby chcesz rzucać śnieżkami w stylu backhanda, jak ostatnio w grudniu toś tyłek rozbił o poręcz balkonu i teraz masz tyle butów w przedpokoju co kwiatków w ogrodzie? 🏃♂️❄️➕👟 A Agaz, twoja „tańcząca rakieta” to ja osobiście widziałem na filmiku jak ten twój kumpl z imprezy trafił nie rakietą, tylko butelką po piwie prosto w lampę i od razu była dyskoteka na otwartej przestrzeni! 🎶💥 No dobra, może nie byłeś pijany, ale jak tak dalej pójdzie to wkrótce będziesz trenował uderzenia nie na korcie, tylko w izbie wytrzeźwień! 🏟️🚔 I Lech_kibic, ten twój „punkt na pustym korcie” w Rzeszowie o siódmej rano to ja się pytam — kto tam niby kibicuje, jak nie Ty sam? Bo ja tam w życiu nie widziałem kibica tenisowego na boisku do nogi o tej godzinie, chyba że to był piesek sąsiada co szukał piłki! 🐶🏟️ A ten twój trener co krzyczy „LECH, WYŁĄCZ TĘ GŁUPOTĘ Z GŁOWY!” to pewnie już dawno dałbyś radę bez niego, jakby nie te wszystkie „śpiewające fortepiany” w twojej głowie! No ale poważnie… RakowTrybuna, ten twój kombinezon z „SINNER’S ARMY” to ja ci mówię, że jak jutro założysz go na budowie to szef cię wreszcie zwolni za „nadmierną ekscytację zawodową”! 🔴⚡💼 Bo nikt nie chce widzieć szefa budowy biegającego z rakietą po dachu kontenera, choćby nawet to była dla dobra naszej „armii”! Kto jeszcze ma jakiś pomysł na to, żeby jutro nie obudzić się z bólem głowy albo z dziurą w suficie? 😂✌️Memy to też analiza.
-
ej no ależ wy dzisiaj wszyscy tak napaleni jakby Jannik jutro finał grał nie w tennisie a w meczu naszej Wisły z Cracovią w środku nocy! 😂🔥 kurde, jak czytam te wszystkie pomysły z fortepianami, pierogami, trąbkami i śnieżkami to myślę sobie — no dobra, jak on jutro nie rozpieprzy tej australijskiej obstawy to my chociaż posypiemy kort petardami i pójdziemy od nowa! A ten wasz RakowTrybuna z tym „SINNER’S ARMY” na budowie — no chyba że jutro szef mu jednak zabroni wejścia, bo myślę że jakby takiego kibica wpuścili na trybuny to oni by go nie puścili na dół tylko od razu na sam szczyt za darmo! 🎤⚡ bo wiadomo, że jak Jannik zacznie grać to już nie ma powrotu — albo się ekscytujesz i krzyczysz razem z nim, albo uciekasz zza krzaka! kto jeszcze dzisiaj w tramwaju albo w pracy kombinuje, jakby tu jutro rano zrobić coś takiego, żeby ten dzień był w ogóle jakimś przygotowaniem do finału? bo ja osobiście myślę, że jak dziś wieczorem napiję się piwa „na zdrowie Jannika” to jutro rano będę już na nogach jak nic — a jak on przegra… to znaczy nie myślę o tym bo moja żona i tak mnie jutro wygna z łóżka z krzykiem „wstawaj, wiadomość jest!” 😅✌️Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.