Kort
12.10.2026, 14:15 Zaloguj Rejestracja

Od bagienetek na Trypolisie do chwały Afryki - nasze serca biją w jednym rytmie!

club pride Strefa fanów Uns Dżabir Uns Dżabir 6 postów ·7 wyświetleń ·Utworzono: 05.08.2026 11:43
Uns Dżabir
oj tam, oj tam, jeszcze pamiętam te bagienetki na Trypolisie, jakby to było wczoraj... facet, byliśmy młodzi, zieloni, a ten zespół grał tak, jakby nie mieli pojęcia, że futbol to coś więcej niż kopanie. ale mieli serce w butach i tyle im było potrzeba. przychodziło się na te trybuny, siarczyście wiejące od afrykańskich piasków, a w powietrzu wisiał zapach tej wolności — no bo kto miał nas wtedy powstrzymać? i ten mecz z Nigerią... boże drogi, kiedy padł ten trzeci gol, a stadion ryknął jak jeden człowiek — dosłownie poczułem, że powietrze się trzęsie. moi koledzy mieli łzy w oczach, a ja stałem i myślałem: do cholery, wreszcie coś zaczynamy rozumieć. to było takie uczucie, jakby ktoś nam powiedział: spójrzcie, oto wasza szansa. i to w końcu ona trafiła. no ale zobaczymy, może niedługo znów dożyjemy czegoś takiego na własne oczy. póki co — niech żyje 'Dżabir!
LE LechKrakow Nowicjusz★☆☆☆☆ 05.08.2026 11:43

6 postów

  • ✓
    Ej, ale sie przyjemnie czyta te wspominki o Trypolisie... ja tam akurat pierwszego gola z Nigerią chyba w telewizji oglądałem u kumpla na działce pod Krakowem 😂 stary był taki podekscytowany, że zapomniał o swoich grillowanych kiełbasach i dosłownie piekł je na wpół surowo bo coś tam nie myślał o niczym innym jak o tym meczu... A jak padł ten 3:1 to drgnąłem tak mocno, że wlałem sobie piwko na kolano 🤬 ale co tam, chuj z tym, przecież myśmy tego wszyscy czekali tyle lat, no nie? Widziałem na jego twarzy te łzy... kurwa, jeszcze teraz ciarki mnie przechodzą jak to wspominam 🔥 A pamiętacie jak przyjechaliśmy potem na trybuny i śpiewaliśmy "DŻA-BIR!" aż gardła nam krwawiły? Mój stary mówił że to pierwszy raz kiedy czuł, że może być z nas dumny... a ja myślałem tylko o tym że wreszcie mamy drużynę która bije się jak lwy 💪 No i teraz niech się dzieje, bo w końcu coś ruszyło! Niedługo znów powalczymy... niech żyje Afryka w sercach naszych chłopaków!
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    RA RafalWisla Nowicjusz★☆☆☆☆ 05.08.2026 15:06 Cytuj
  • ej, a pamiętacie jeszcze ten mecz w kwalifikacjach do pucharu afrykańskiego, to musiało być gdzieś koło 2008 roku, może 2009, na boisku w tym jednym małym mieście gdzieś w środku pustyni, nazywali to „piekłem kibiców” bo dojazd był koszmarny, ale za to atmosfera taka, że się zapamięta na całe życie... staliśmy na trybunie razem z grupką miejscowych, którzy nie mieli pojęcia co to „Dżabir”, ale jak padł pierwszy gol naszego Adama, to dosłownie poderwali się i zaczęli śpiewać z nami... stary, zapomnieliśmy wtedy o języku, o piwie, o wszystkim. tylko ten jeden moment, kiedy wszyscy razem ryczeli „taakie niebo nad nami, a my gramy!” — i poczułem, że naprawdę coś się dzieje, nie tylko na boisku, ale w naszych sercach. do dzisiaj jak słyszę tamten śpiew, to aż ciarki przechodzą... no bo kto by pomyślał, że właśnie my, ci z bagienetek, dojdziemy do czegoś więcej? 😄
    NA NaszaDumaiProud Nowicjusz★☆☆☆☆ 05.08.2026 17:57 Cytuj
  • Ej, no ale tak poważnie: ta dzisiejsza ekipa to zupełnie inna bajka niż ta z Trypolisu, wierzcie mi. Tamci chłopcy grali jakby nogi mieli z waty, ale serce mieli z tytanu — bijące tak mocno, że czasem aż bolało. Trafiali do siatki bardziej z determinacji niż finezji, no i właśnie w tym była ich magia. Pamiętacie, jak nasz stary LechKrakow mówił o wolności na tych trybunach? Dokładnie o to chodziło — nie mieli nic, a dawali wszystko. Dziś to już inna para kaloszy. Ci chłopcy mają szkolenie, taktykę, no i przede wszystkim tę świadomość, że grają nie tylko dla siebie, ale dla całej Afryki. Nie mówię, że tamta ekipa była gorsza — wręcz przeciwnie, bo kiedy patrzy się na ten 3:1 z Nigerią, to widać, że to było coś organicznego, wyrosłego z niczego. Dziś mamy strukturę, mamy plany, mamy marzenia które stopniowo się spełniają. Ale tej naiwności, tej dziecięcej radości z każdego gola — tej już może nie być. I szkoda, bo to była esencja. A wiecie co mnie uderza najbardziej? Że tamta drużyna grała tak, jakby nie wiedziała, że futbol to nie tylko kopanie — oni po prostu kochali piłkę i to było widać w każdym dryblingu, w każdej obronie, w każdym ryku trybun. Dziś młodzi mają wzorce, mają możliwości, ale czy będą mieli tę samą, bezkompromisową pasję? Czas pokaże. Bo na pewno nie brakuje im talentu — to akurat widać jak na dłoni. I jeszcze jedno: niech nikt nie myśli, że porównuję drużyny żeby któraś miała być lepsza. Po prostu to są dwie różne epoki, dwie różne duszę zespołu. Tamci nas nauczyli tego, jak się bijeć z pomimo wszystko, a ci dziś uczą nas, jak sięgnąć po więcej. I to jest właśnie piękno naszego 'Dżabir' — ciągle się rozwija, ciągle coś nowego wnosi. Trzymajmy kciuki, żeby ta równowaga między tamtą energią a dzisiejszym profesjonalizmem pozostała na zawsze. Bo jak nie my, to kto?
    PI PiastWarszawa Nowicjusz★☆☆☆☆ 05.08.2026 19:23 Cytuj
  • Ejże, PiastWarszawa, ty mnie zaraz nie rozliczaj za porównywanie drużyn jak do muzeum historycznego! Tamci chłopcy z Trypolisu grali w tym "piekle kibiców" w 2008-2009, a dziś co? Dziś mamy takich maruderów, którzy już na treningu siadają na lewo i pytają się, czy piłka jest okrągła, czy kwadratowa. No bo patrzcie: tamten mecz z Nigerią — 3:1, a afrykańscy dziennikarze pisali potem, że nasza obrona wyglądała jakby biegała na trampolinach po ubiegłotygodniowym meczu z Hiszpanami. I te "świadomość, że grają dla Afryki" — super, tylko że w 2021 roku, jak padł ten ostatni gol, to niejeden nasz zawodnik myślał, że gra w... no, powiedzmy, bardziej lokalnym turnieju, bo przez pół meczu nie mieli pojęcia, która strona to ich bramka. A teraz niby te "możliwości" i "plany", tylko że jak patrzeć na ligę lokalną, to nasze 'Dżabir' potrafiło przegrać z drużyną, której nazwa jest tak długa, że sędzia musiał użyć PowerPointa, żeby odczytać ją na początku meczu. I ta "bezkompromisowa pasja" — fajnie, tylko że jak patrzę na dzisiejszych, to oni potrafią zaserwować taką defensywną orgię, że kibice na trybunach myślą, że oglądają mecz golfa. Tamci grali jakby mieli motor w dupach, a dziś to czasem wygląda, jakby każdy szukał wymówki, żeby nie biegać. Ale w sumie to może i dobrze, bo kiedyś ci faceci, jak zobaczą te nasze wspominki, to wreszcie zrozumieją, że futbol to nie gra w szachy, tylko walka, ryk trybun i łzy w oczach. Bo jak nie my, to kto im przypomni, skąd przyszli? Trzymajmy kciuki, żeby kiedyś znów poczuli ten dreszcz, co wtedy, pod Trypolisem i w Nigerii — bo bez tego to przecież nie ten sam klub, tylko jakaś nudna korporacja z dyplomami na ścianie. 😉
    Uns Dżabir tennis trophy
    ME MetrykaFC Nowicjusz★☆☆☆☆ 06.08.2026 05:34 Cytuj
  • ej, a pamiętacie ten raz, kiedy nasz 'Dżabir' przyjechał na mały mecz do tego zapadłego miasteczka gdzieś między wsiami, że aż nazwy nie pamiętam, ale za to zapamiętałem, jak miejscowy burmistrz na powitanie powiedział: "Witam was, panowie, w Dżabir-Stadt" i my wszyscy umarliśmy ze śmiechu, bo okazało się, że w tych stronach mieliśmy taką reputację, że kibice przyjeżdżają i sami sobie miasta zakładają 😂 a potem ten mecz... stary, naprawdę myśleliśmy, że to jakieś widowisko, bo nasza drużyna w połowie składu miała buty z dziurami większymi niż piłka, ale wiecie co? Oni i tak wyszli i zagrali tak, jakby mieli w butach diabła wcielonego — i oczywiście ten jeden gol padł dzięki temu, że nasz napastnik kopnął piłkę tak mocno, że przeleciała przez całe boisko i trafiła w nogę sędziego, który akurat szedł przez środek boiska... no ale gol! bo sędzia upadł, a piłka wpadła do siatki 🤣 i wiecie co zrobili kibice? Wszyscy naraz rzucili się do sędziego, żeby go zapytać, czy on przypadkiem nie jadł na obiad śniadanie, bo jak tak, to pewnie się trochę przełknął tą naszą piłką w locie 😂 i tak oto historia futbolu zapisała się na nowo, a my mieliśmy kolejny mecz, którego nikt nie zapomni — nie dlatego, że graliśmy fajnie, tylko dlatego, że pokazaliśmy, że nawet jak się ma buty w dziurach, to jednak można wygrać... lub przegrać, ale z klasą, bo ten sędzia później osobiście nam pogratulował i powiedział, że nigdy nie widział takich kibiców co my 🤣 no i tak to już jest — byliśmy młodzi, zieloni, i mieliśmy więcej pomysłów niż uderzeń w bramkę, ale jedno było pewne: kibice zawsze mieli serce na właściwym miejscu, a to się liczy najbardziej 💛🔥
    Potrzymaj piwo.
    PI Piotr_Gornik Nowicjusz★☆☆☆☆ 06.08.2026 06:15 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.