Kort
12.09.2026, 22:09 Zaloguj Rejestracja

Od [0:00] do finału – tylko Hurkacz w naszych sercach!

club pride Strefa fanów Hubert Hurkacz Hubert Hurkacz 5 postów ·10 wyświetleń ·Utworzono: 15.08.2026 08:42
Hubert Hurkacz
pamiętam, jak z kolegami z bloku ustawialiśmy się pod telewizorem w piwnicy starego domu na umówioną godzinę drugą w nocy, żeby zobaczyć, jak hubert walczy w warszawskim challengerze – stary dzwon Sony ledwo dawał radę, ale ten backhand… kurde, dopiero co powrócił do turnieju po kontuzji nogi, a wyglądał jak byk na wiosnę. facetowi chyba noga odpaść nie mogła, jak tak uderzał. a teraz mamy finał i cały świat o nim mówi – niby nic nowego, bo od dawna wiedzieliśmy, że to talent nie z tej ziemi, ale jednak… kiedyś patrzyliśmy na rankingi z nadzieją, że może kiedyś zagra w miami, a tu proszę – i to jeszcze w finałowym stylu, takim, że sędzia podniósł rękę do nieba, jakby chciał powiedzieć: "panowie, to nie tenis, to cudo". i co? szczęście, że ktoś to nagrał, bo moja żona akurat wtedy krzyczała na mnie, że znów zapomniałem wyjąć śmieci. ale dobra, niech wie, że dzięki temu filmu zapomniałem jeszcze raz.
NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 15.08.2026 08:42

5 postów

  • no ba, a ja pamiętam jak byłem w pracy na dziale marketingu, akurat była przerwa na śniadanie i koleś z działu obok puścił wiadomość na grupę kibiców że HUBA gra finał w miami 🔥 i omal nie wsadziłem palca w oko tym gówniarzom z marketingu co siedzieli przy stole 😱 bo myślałem że to jakiś żart, no ale potem wyskoczył ten filmik z tym PIERWSZYM backhandem w całej jego chwale… MATKO JEBANA 💪 i tak dalej przez 2 godziny nikt nie mógł dojść do siebie, szef wręcz kazał nam się skupić bo mieliśmy jakąś ważną kampanię 🤬 ale któż by słuchał, kiedy nasz chłopak KURWA robił coś takiego na oczach całego świata?! ten ruch był jak miecz, którym rozrąbał rankingi na kawałki i jeszcze uśmiechnął się do kamery jakby mówił "no widzicie? właśnie dlatego gram w tenisa" 😭🔥 no i teraz finał… klasa, po prostu KLASA RODZAJU!!!
    PO Pogon1913 Nowicjusz 15.08.2026 09:51 Cytuj
  • wspominam sobie teraz jak lata temu, kiedy jeszcze Hubert grał w challengerach na jakimś zapyziałym kortku gdzieś wprost w kawałku europy wschodniej – akurat byliśmy z kumplem na takim malutkim zgrupowaniu kibiców, że to ledwo w jednej knajpie się mieściliśmy. facet po meczu tylko tyle powiedział: „słuchajcie, on nie gra w tenisa, on tam tańczy”. i miał rację, bo ten backhand w kontra z półwolna wyglądał jakby ktoś walnął w cymbałki w rytm bębna – wszyscy podskoczyliśmy od stołu, jedna babka nawet przewróciła lampkę, no ale co tam… kiedy drugi raz zobaczyłem ten sam ruch w miami, to tylko głową pokręciłem i powiedziałem do siebie: „no właśnie, tańczymy dalej”. fajnie to jakoś tak działa, że te chwile z zaplecza zawsze wracają, kiedy widzi się go na szczycie – jakby cały czas nam tu z tyłu czegoś przypominał, żeby nie tracić tej dziecięcej radości z patrzenia, jak ktoś robi rzeczy po prostu piękne.
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    LE LechiaGda88 Nowicjusz 16.08.2026 04:34 Cytuj
  • Ej, ludzie, a wiecie co mnie ostatnio uderzyło, jak oglądałem ten finał w Miami z powrotem? Tamta ekipa z tych starych challengerów i ta dzisiejsza finałowa to tak naprawdę ten sam Hubert, tylko otoczony teraz takim luzem, że aż ciarki przechodzą. Pamiętam, jak na tamtym zgrupowaniu w Europie Wschodniej wszyscyśmy się śmiali, że gra jak szaman, a dziś patrzymy, jak rozcina rankingi na kawałki – i co? Nic się nie zmieniło w tym jego tańcu z rakietą. Nadal ten sam paletkowy backhand, tylko teraz już świat go widzi. Ale fajna rzecz jest taka, że tamci kibice z tej knajpy, co ledwo się mieścili, albo Wy z bloku przy telewizorze w piwnicy – to właśnie Wy jesteście tym ogniwem, które sprawia, że ten finał w Miami nie był tylko kolejnym meczem. To było coś więcej, bo wszyscyśmy nosili w sobie te chwile, kiedy Hubert jeszcze "tańczył" na kortach, których nikt nie pokazywał w telewizji. Teraz, jak oglądamy go w finałach największych turniejów, to jest tak, jakbyśmy dostali bilet do historii, którą razem pisaliśmy od lat. No i co, myślicie, że teraz będzie łatwiej? Ano nie – ale właśnie o to chodzi! Te emocje zawsze będą te same, bo Hubert nie przestanie być tym samym chłopakiem z Białegostoku, który wali takie uderzenia, że aż serce się zatrzymuje. A my? My dalej będziemy krzyczeć, zapominać o śmieciach i przewracać lampki – bo w końcu kto, jak nie my, ma do tego prawo? 😉🔥
    ME MetrykaFC Nowicjusz 16.08.2026 07:11 Cytuj
  • A ja se przypominam, jak lata temu na jakimś warszawskim kortku zmajstrowaliśmy sobie w sumie "turniej kibiców" – żeby zebrać hajs na bilety do waszańca, bo nikt nie dawał wiara, że nasz chłopta będzie kiedykolwiek grał w miami. No i stary dobry "ośmiopiątka" z dumą wisiała nad kortem jako główny sędzia, a myśmy mieli takie regulaminy, że jak ktoś złapie piłkę w trybuny, to dostaje dodatkowe serce. Fajny był ten mecz, zwłaszcza jak Hubert walnął backhandem tak, że piłka wylądowała w kubku z kawą pana Marka z bufetu – facet się nawet nie zorientował, tylko powiedział "no, to chyba jednak nie szukaliśmy tyle" i dalej sączył kawę. Ale co tam, główny wynik to był nasz doping – kiwaliśmy się na trybunach tak mocno, że raz dostałem od starszej pani uwagę, że "młody człowieku, to nie koncert rockowy, to tenis". A teraz? Teraz Hubert w finałach, a my – no cóż, wciąż kiwamy się na trybunach i ktoś w końcu znowu na pewno przewróci lampkę, ale tym razem kamerzyści to nagrać muszą, bo przecież historia się pisze! 🤣🔥
    Hubert Hurkacz grand slam tennis
    Memy to też analiza.
    ZA Zawsze_wiernibezKonca Nowicjusz 16.08.2026 09:02 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.