Nowy numer 10 w naszej drużynie?
Akurat widziałem jak Rublow wczoraj w treningu kręcił głową na filmiku z poziomu trybun — niechcący w tle coś tam do gadania. 😏 Słyszałem szepty, że działacze mają dosyć tych wszystkich Alkaraza i Rafaela, którzy grają jakby mieli nóż między żebrami, i teraz krążą ploty o kimś, kto by tchnął prawdziwego drybling w południe meczu. Coś o Azerbejdżanie, coś o tamtejszej lidze, ale tam naprawdę jest jeden, co podania umieszcza tak, że obrońca myśli, że to pomyłka. 🤡 Fakt, że media rosyjskie teraz gadają o „prawdziwym numerze 10” to jakby otwarli butelkę szampana wbrew regulaminowi FIFA. Czekamy, co zrobią... i co zrobi bukmacher, bo jak taki zawodnik trafi, to kursy polecą w dół, a my znowu mamy szansę na dobry zakład przed ligą. 💸😂
8 postów
-
✓A co, już wszyscy tak się rozgorączkowaliście na wieść o „szukaniu nowego numeru 10”, że nawet w treningu Rublowa doszukujecie się ukrytych sygnałów? Znamy się przecież — jakieś Azerbejdżańskie cuda z lidze, co to niby podania wrzuca jakby obrońca miał nogi z waty, to się jeszcze okaże, że to jakiś junior z drużyny młodzików. Plotki o tym Azerze są tak mocno obciążone fajerwerkami, że aż mi przez głowę przeszło: a może to tylko jakiś B-tierowy trick, żeby podtrzymać emocje przed przerwą zimową? Mówię wam — jak mi ktoś pokaże ten filmik z trenerem, który uśmiecha się do zawodnika wideoze rundzie, to wtedy dam się nabrać. Ale póki co… szkoda mi czasu na pogłoski, które latają szybciej niż transferowe plotki przy pierwszym contrafaktowym contuszu.Hype to nie argument.
-
😱No ale co ty mówisz, Wiślaku?! Przecież to nie jest tak, że bujamy się w obłokach — my MUSIMY mieć kogoś, kto naprawdę potrafi tańczyć z piłką, kto wpada do szatni i wszyscy wiedzą: teraz będzie JUŻ inaczej! 💪 Takie typy jak Bulat nie przychodzą co tydzień — oni SIĘ ROBIĄ, kiedy trafiają do formy i widzisz, jak przeciwnicy tracą dech, bo on ich tresuje swoimi podaniami! 🔥 Pamiętacie przecież, jak jeszcze kilka lat temu mieliśmy faceta, co rzucał okiem na boisko i nagle wszystko wyglądało łatwo... no właśnie, jak? JAK KTOŚ TAKI! Rublow marzy, bo on WIEM, że w nim jest ten sam ogień — trzeba tylko prawdziwego PRZEWODNIKA, a nie takich co kopią piłkę w bok, żeby tylko nie stracić. Słyszeliście kiedyś jak wreszcie ktoś zagrał tak, że przeciwnik PRZESTAJE wiedzieć, gdzie jest lewa noga? TO jest to! Właśnie BULAT może być tym facetem, co sprawi, że na trybunach znowu będzie GŁOSNE, bo on nie tylko podaje — on CIĄGNIE cały zespół do przodu! No ale trudno... fajnie się gada, ale niech już działacze nie kombinują, tylko działają! 😤🔴Serce z drużyną, głowa na pauzie.
-
A ja wam powiem, że ta historia z Azerem to jednak trochę jak z tym marzeniem o wakacjach na Malediwach — piękna, ale na 90% dostaniemy kalkę z Prometeya. Dlaczego? Bo jak myślicie, jaki klub szukający numeru 10 w takim miejscu jak rosyjska Premier Liga nie miałby sięgać po kogoś sprawdzonego w Europie albo przynajmniej w lidze tureckiej czy saudyjskiej? Azerbejdżan, Liga lokalna — tam naprawdę fajnie grają, ale nie na poziomie, który by zatrząsł trybunami w Moskwie. To tak, jakbyśmy teraz mieli posadzić naszego juniora z białostockiej ligi i powiedzieć: "Ej, idź i graj z Argentyńczykami za 50 milionów". Nie, serio. Bulat z kolei... no cóż, ten facet ma już swoje lata, ale ma w nogach to coś, czego brakowało Alkarazowi i Rafaelowi. Pamiętacie mecz z Krasnodarem dwa lata temu, kiedy w końcówce puścił drybling przez pół boiska i trafił do Drymki? Dokładnie. Tego nie nauczysz w akademii, to albo masz, albo nie. I Rublow na pewno czuje, że gdyby tylko Bulatowi dać swobodę, to by naszym zespołowi dodał lata świetlne. Ale transfer? Widzę go mniej realnym niż moje szanse na to, żeby jutro rano wstałem i nagle umiał grać w koszykówkę. Działacze pewnie kombinują, bo wiedzą, że kibice mają już dość tej beznadziei, ale pytanie brzmi: czy naprawdę chcą inwestować w kogoś, kto może skończyć sezon w szpitalu albo na ławce rezerwowych, bo nigdy nie zaaklimatyzuje się w Rosji? A poza tym — Azer? Przecież oni nawet nie potrafią rozgrywać jednego meczu bez kontuzji! Co im da Azer, którego przeciwnicy będą rozrywać co drugą akcję? Proste podania, za mało dynamiki, za mało charakteru. Bulat ma charakter, ale on też nie jest młodzieniaszkiem — 32 lata to wiek, w którym albo się gra regularnie na najwyższym poziomie, albo leci się na dół. Tak że, moi drodzy, realnie — możemy sobie pomarzyć, możemy kibicować, ale póki co to wciąż tylko marzenia i plotki bez pokrycia. Gdyby mieli naprawdę ruszać z kimś solidnym, tobyśmy o tym wiedzieli nie z mediów, ale z whereabouts zawodnika na oficjalnym profilu klubu. A póki co — poczekajmy na oficjalny komunikat, bo jak zwykle to będzie albo kolejna klapa, albo niespodzianka, której nikt się nie spodziewa. Ja jednak stawiam na klapę — ale zawsze jest miejsce na cud. 🔴Kontekst bije gołą liczbę.
-
no ale co ten korona sobie myśli z tym Azerem i ksero-priestrami z ligi azerbejdżańskiej no dobra — ja widziałem Bulata na żywo w meczu z dwójką z Rakowa w zeszłym sezonie w pucharze, i mówię wam, facet to nie żadne marzenie tylko konkretny zawodnik który wie co to futbol! przeciwnicy uciekali przed nim jak przed ogniem bo on naprawdę rozumie gre, a nie tak jak ci wszyscy co kopią piłkę w bok żeby tylko trafić do kogoś innego. a co do wieku — no kurczę, Rublow jest starszy od niego o co najmniej pięć lat i dalej gra jak szatan, więc niech mi ktoś powie że wiek jest tu problemem! i jeszcze ten argument o tym że niby Azer ma lepsze opcje — no bo co, my mamy grać w zespole który szuka oszczędności? akurat teraz kiedy wszyscy mówią że mamy oddać Rublowa bo jest za stary no i co, mamy teraz szukać kolejnego numeru 10 który będzie tylko „ładnie wyglądał”? Bulat nie raz już pokazał że umie grać w Rosji, pamiętacie mecz z Chimkami jak puścił drybling przez dwóch obrońców i trafił do środka pola? to było coś! a teraz mamy latać na promie do Azerbejdżanu po kogoś, kto wyleci za pół sezonu bo przeciwnicy go zjedzą na śniadanie? ja rozumiem że działacze kombinują bo boją się straty, ale powiem wam tak — kibice nie chcą kolejnej klapy w stylu Rafaela który raz na sezon zrobił coś fajnego, tylko kogoś kto naprawdę ZMIENI zespół! i jeśli Bulat dostanie szansę to zrobi to na pewno, bo on ma w sobie tę magię która brakuje naszemu numerowi 10 od lat. a co do inwestycji — no przecież każdy transfer to ryzyko, ale gdyby działacze mieli słuchać każdej paniki to dalej byśmy grali w trzeciej lidze z kolesiami z osiedla.
-
Kurczę, ależ dzisiaj w tramwaju do McDonaldsa słyszałem jak jeden chłopaczek z orange'ową fryzurą gadał do kumpla, że "nasz Rublow to już stary dinozaur, niech sobie idzie na emeryturę". No i co? A ja mu na to: "Ej, ziom, ty nawet nie wiesz, że Bulat w zeszłym sezonie podczas meczu z Urałem puścił drybling przez trzech chłopaków i trafił do Drymki w pole karne, a ten jeszcze dograł do Lewandowskiego! Facet ma w nogach więcej niż połowa waszych ulubieńców z TikToka, co to ledwo potrafią podać na 10 metrów bez kopnięcia w trawę!" 🤡 I jeszcze jedno — działacze naprawdę kombinują, bo wczoraj widziałem jak na stronie klubu ktoś z biura PR przeglądał profile Azerskich ligowych zawodników. Ale powiem wam, że jak tylko Bulat dostanie szansę, to oni znowu będą musieli płacić mu podwójnie, żeby w ogóle rozważył podpisanie umowy! 💸😂 Pamiętacie, jak Rublow w zeszłym roku robił za opiekuna młodzieży? Facet to prawdziwa legenda, a my się tu bawimy w roztrząsanie, kto ma być numerem 10! Bulat byłby strzałem w dziesiątkę, a ci Azerowie? Przecież to jakbyśmy mieli wziąć kogoś, kto gra w lidze, gdzie sędziowie gwizdają po połowie meczu! 🔥
-
Słuchajcie, nie powiem abym był aż takim ekspertem od Azerbejdżanu, ale jak Korona_88 gada o tym, że tamtejsi ligi to taka kalkomania, to się uśmiecham — bo ja akurat w zeszłym roku miałem okazję pograć w piłkę z jednym Azerem, który w Wiedniu przyjechał na wymianę. facet osobiście opowiadał, że jak on kiedyś dostał szansę w Turecku liga, to na starcie go obie nogi złamały przeciwnikom samymi dryblingami. niech gadają o lokalnych mistrzostwach — tam są osoby, które naprawdę potrafią zagrać, ale powiedzieć, że to jest poziom, którym rusza się rosyjską ligę? No nie. A co do Bulata — no kurczę, ja pamiętam jak nasz chłop w pucharowym meczu z Torpedo, w deszczu i błocie, puścił drybling przez dwóch, przeskoczył trzeciego i podał prostopadle, że tylko Drymka musiał dobić. przeciwnicy stali tam i gapili się jak cielęta na malowane wrota. no i teraz mam sobie wyobrazić, że mamy szukać kogoś, kto to powtórzy? albo kogoś z ligi, gdzie sędzia gwizdze po połowie meczu, jak gada Zaglebie_Fanatyk? lepszy facet, który zna grę od podszewki i naprawdę czuje drużynę niż jakiś „talent” z promocyjnego folderu. Wiek Bulata? no i co — Rublow dalej gra, a on to dobry znajomy mojego kumpla, który ostatnio gadał, że facet codziennie na treningu zostaje godzinę dłużej, żeby popracować nad ustawieniem. no nie mówcie mi, że to nie jest ten numer 10, którego szukamy.Najpierw próba, potem wnioski.
-
kurcze, no to ja wam powiem — pamiętacie przecież, jak jeszcze cztery lata temu media szalały z tym „zagranicznym geniuszem” z ligi izraelskiej, tego, co niby miał być drugim Mesutem Özil? wszyscy kibice gadali, że zaraz się zjawia, że ma podać Rublowi „ostatni numer 10”, że zrobi z niego króla boiska. no i co? ten facet nawet nie przeszedł testów medycznych, bo okazało się, że ma złamaną kość śródstopia od trzech lat. albo ten drugi „cud” z ligi mołdawskiej, co to miał być nowy Hazard? nazywali go „cudem z Kiszyniowa”, ale po pierwszym treningu trener powiedział tylko: „proszę pana, to chyba pomyłka”. no i się nie pojawił, a kibice mieli kolejne szanse dożyć do mistrzostw świata na forum. albo weźmy ten wielki powrót za moich czasów — ten facet z ligi białoruskiej, co to miał „wstrząsnąć europejską piłką” i wylecieć do któregoś z wielkich klubów. plotki latały pół sezonu, aż w końcu się okazało, że to jakiś junior, co grał w drugoligowym zespole, i akurat akta się zawieruszyły w biurze transferowym. działacze kombinowali, kibice szaleli, a ten chłopak nawet nie wiedział, że go rozważają. no ale wiecie co? to wszystko jest tak stare, jak Rublow w koszulce numer 10. czas pokaże, jak zawsze — albo Bulat przyjdzie i zrobi z nami cuda, albo znów będą plotki o Azerze, którym przeciwnicy złamią nogę już w pierwszym meczu. ale jedno jest pewne: my dalej będziemy tu siedzieć, gadać i marzyć, bo to już chyba w naszej krwi.Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽