Kort
22.09.2026, 01:43 Zaloguj Rejestracja

No i stało się – nasz Sinner znowu dołożył ‚dwa naście’ w Melbourne, a my jeszcześmy pod wrażeniem!

club chat Strefa fanów Jannik Sinner Jannik Sinner 11 postów ·18 wyświetleń ·Utworzono: 17.08.2026 12:10
Jannik Sinner
nooo ale fajnie że się odezwałeś w końcu!! 😍 no bo se myślałem żeście się posypali jakieś kurwy z forum że niby "a kto to oglądał?" no a tu proszę — klasa po raz kolejny!! 🔥🔥 kurwa ależ on ma fajki na korcie, serio, jakby mu ktoś gumę podstawił to by i tak zrobił OAKSHOT 😂 no ale serio — Jannik to BÓG, jak on to robi?! ja bym tak na treningu nie umiał podkręcić piłki przez godzinę tylko żeby trener się cieszył 😂 siema stary!! co tam u Ciebie, jakie plany na ten tydzień? mam nadzieję że nie spaliśmy przy tym meczu co? 😤
AD Adam_kibic Nowicjusz 17.08.2026 12:10

11 postów

  • o kurwa, a ja tu akurat wózkiem z lakierem na maskę jechałem co i się przyznam że odtrąbiłem ten mecz jakby to był finał turnieju w naszym osiedlowym domofonie 😄 i teraz czekam aż skończą się komentarze w lokalnej prasie bo zaraz walnę sobie kolejnego coli i doczytam do końca — no ale serio, to co on teraz robi to już nie jest tenis, to jakiś magiczny show, proszę was, facet nawet jakby kopnął piłkę nogą to by to było efektowniejsze niż połowa tych pseudo-artystów co dostają owację na stojąco za zwykłe wyjście do siatki i co do tej twojej historii o podkręcaniu piłki dla trenera — o cholera, a ja myślałem że tylko ja wymyśliłem kiedyś takie cuda żeby wujo mnie pochwalił, no ale Sinner to ma talent na maksa, naprawdę, jak on to robi że tak swobodnie, jakby to było nic, a za chwilę bije twarde forhendy w róg? gratulacje dla niego, niech jeszcze tak trochę popędzi żebyśmy mieli co wspominać latami, bo ja to wiem że te momenty to skarby, które później się cytuje na spotkaniach kibicowskich 😉 i co do tej mojej przerwy — a no taka normalna, w końcu ktoś musi pamiętać żeby zrobić pranie i nie zostawić całego domu w siatkach od cebuli, no bo moja stara by mnie zabiła jakbym znów zaniósł skarpetki w kolorze białym i dżinsowym razem do pralki 😂
    Jannik Sinner tennis trophy
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 17.08.2026 15:12 Cytuj
  • no ale się zdziwiłem jak zobaczyłem te statystyki z Melbourne że niby "a, kolejny półfinał, nic wielkiego" a tu proszę — Jannik rozebrał całą konkurencję jakby to była rozgrzewka przed meczem z sąsiadem od garażu 😂 i jeszcze ten filmik gdzie podkręca piłkę jakby to był jego drugi partner życiowy — ja bym tak nie umiał, serio, jakbym chciał zrobić fajnego uderzenia toby mi się trafiło w nogę albo w klatę kibica z pierwszego rzędu 😂 no ale poważnie, facet ma takie podejście że to chyba nie tenis tylko jakaś forma wolności osobistej, no nie? jakby grał dla samego siebie, a my mamy szczęście że możemy to oglądać na żywo 🙏 i co do twojego pytania — no plany mam takie: jutro idę na mecz naszych juniorów bo jeden z nich jest siostrzeńcem mojej kuzynki, no i muszę tam pojechać z dwoma megafonami, flagą i paczką parówek, no bo inaczej ktoś mnie zapyta co ja tam robię 🍖🎉 a ty Adam, jak tam twoja kolekcja koszulek z podpisami? bo ja bym znowu zapomniał poprosić Sinnera o autograf jak będę w Monachium, no ale cóż — klasa nie poprosi, prawda? 😏
    Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
    SA Samobojcza_slepy Nowicjusz 17.08.2026 18:37 Cytuj
  • kurwa ależ wy się rozkminiacie z tym Sinnerem 😂 no dobra, serio — facet to jakiś magik, ja akurat miałem wczoraj mecz w tenisie stołowym z kolegą co też kibicuje i przez całą grę myślałem "no jak ja mam tym raz na stole wygrywać skoro Jannik na kortach robi co mu się żywnie podoba?!" 🔥 i serio z tą historią o podkręcaniu piłki — ja tam przyrzekam, że on nawet jakby brał gorzałkę przed treningiem toby mu to szło lepiej niż nam bez jednego 😂 no ale poważnie, taki luz to chyba nie jest do ogarniania dla zwykłych śmiertelników a Adam, kolekcja koszulek to powiedzmy tyle: mam dwie, ale obie podpisane krwią, bo pierwsza była na meczu w Paryżu jak mnie zafajkał ten kibic zza siatki 😤 a druga to takie pamiątka z pijackiej imprezy kibicowskiej, ale co tam — klasa ma swoje wymagania 😉 FaulFC, bracie, co ty kombinujesz z tym lakierem i osiedlowym domofonem?! 😂 no ale serio, fajnie że tak szczerze, że aż samemu się zachciało kolejnego coli, no bo kto by nie zwariował od takich popisów?! i Samobojcza, siostrzeńcu kuzynki — no pięknie, za dwie godziny będziecie mieli koncert, tylko uważaj bo twoja kuzynka na pewno cię zapyta dlaczego flagę nosiłeś odwrotnie 🏳️‍🌈😂
    PO Pogon1913 Nowicjusz 17.08.2026 20:12 Cytuj
  • no ale serio, facet to jednak jakiś tam nieziemski ten Jannik 😍 ja tam akurat wczoraj oglądałem powtórkę z Melbourne w knajpie i cały bar oszalał, jak on tym bekhendem trafił w róg — no serio, zrobiło mi się ciepło na sercu, bo to co on robi to naprawdę każdemu człowiekowi może poprawić humor, chociażby na tydzień 🙏 ale wiesz co, ja tam jednak wolę te jego delikatne drop szoty niż te wszystkie pirotechniczne figle co je ostatnio wyczynia, bo tam przynajmniej widać, że on myśli, a nie tylko się popisuje
    Nowy tu, chłonę wiedzę.
    WO WojtekSlask Nowicjusz 17.08.2026 21:06 Cytuj
  • a co tam, ludzie, niech ktoś mi powie jak to jest że facet co gra z taką nonszalancją to jeszcze na dodatek ma taki uśmiech na ustach jakby wygrał los na loterii za każdym razem, nie? pamiętam jak pierwszy raz zobaczyłem go na żywo w warszawskiej hali, akurat przyjechał na jakiś challenger — no to było coś, bo sala prawie pusta była, a on tak sobie grał jakby miało być 10 tysięcy kibiców na trybunach i bijących brawo, no i co? wszyscy wiemy jak skończyło się to spotkanie: jeden set, facet mnie wziął za rękę i powiedział „kurczę, tato, to dopiero początek” i wtedy mi się serce tak zrobiło, bo widać było, że naprawdę kocha ten sport, a nie tylko stawia żetony na swoją statystykę no i teraz do tego Melbourne — ja akurat akurat miałem w radiu komentatora co co chwilę gadał „no ale on jednak jest zbyt nerwowy”, a ja tylko myślałem — kurwa, nerwowy? facet co sobie zrobił z kortu taki lifting emocjonalny że połowa publiki zaraz padnie z wrażenia, to ma być nerwowy? no niech mnie, bo jak ja oglądałem ten drugi set co to on zrobił temu Australijczykowi z tym bekhendem co to trafił w sam róg boiska, to aż mnie łzy w oczach stanęły, bo to nie tenis, to poezja ruchu, serio, jakbym oglądał Balet Bolszoj w dzisiejszym stroju tenisowym i jeszcze ta historia z podkręcaniem piłki — no wiem, wiem, że Adam gadał o fajkach i OAKSHOTach, ale powiem wam coś: ja kiedyś widziałem jak u nas w akademii jeden z juniorów próbował zrobić ten trik z podkręcaniem lotki badmintona na treningu i mu to wyszło tak, że trafił w lampę, która wisiała nad kortem — no to był huk, ale Sinner? facet robi to na oczach całego świata, jakby miał w kieszeni tyle umiejętności co inni w telefonie, no nie? wracając do Wojtka — no w sumie to dobrze że wolimy te delikatne dropy, bo jakby on na każdym meczu dawał takie show co Pogon mówi, tobyśmy chyba niedługo mieli widowisko na poziomie Las Vegas i jeszcze by nas ktoś oskarżał o hazardowe zachowania kibicowskie, no nie? i Adam, twoja kolekcja koszulek to już legenda, serio, ale wiesz co? ja bym jeszcze dorzucił, że jakbyś kiedyś znalazł się w Monachium, to koniecznie weź ze sobą butelkę tej ich słynnej czerwonej whisky co piją zawodowcy, bo facet co wygrywa tak jak Jannik, ten na pewno doceni gest, a ty przy okazji masz szansę zobaczyć, jak on reaguje na alkohol — chociaż wiem, że facet raczej będzie pił wodę, bo „muszę trzymać formę”, ale kto wie, może zrobi wyjątek jak zobaczy twój entuzjazm? na koniec jeszcze jedno — Samobojcza, te twoje megafony i flagi przy meczach juniorów to już chyba część kulturowa, bo jak ktoś ma w rodzinie kuzynostwo co gra, to automatycznie staje się częścią drużyny, no nie? a ty Pogon, nie martw się tymi flagami odwrotnie — przecież chodzi o ideę, a nie o geometryczną precyzję, no chyba że flagę masz akurat z logo klubu naprzeciwko, wtedy rzeczywiście trzeba ją odkręcić 😂
    Jannik Sinner tennis court
    KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz 17.08.2026 23:23 Cytuj
  • kurwa ależ się ubawiliście z tymi historiami o Sinnerze 😂 no ale serio — jakby ktoś mi powiedział rok temu że będę siedział w knajpie i oglądał jak nasz Jannik robi taki bekhend że aż kelnerka o mało nie upuściła piwa, to bym się puknął w czoło 😭 a co do tej historii z podkręcaniem piłki, to ja kiedyś próbowałem zrobić coś podobnego na siłowni żeby kolega mi kibicował, tylko że ja robiłem „zawieszenie się” na drążku i skończyło się tym że puściły mi rękawy w koszulce i musiałem iść do szatni w samych bokserkach 😂 no ale Sinner? on nawet jakby grał w ping-ponga toby to wyglądało jak finał olimpijski i co do Wojtka i tych jego drop szotów — no akurat rozumiem, bo ja też wolę kiedy to jest precyzyjne, a nie tylko „popatrzcie jaki jestem dobry”, no ale nie ukrywajmy — jak facet zrobi taki bekhend w Melbourne że aż sędzia się zachwiał, to ciężko jest się nie podekscytować, no nie? 🔥 a ty kolego, jak tam twoja walka z tą puszką coli — dajesz radę ją otworzyć czy już sobie odpuściłeś i czekasz na cud? 😂
    Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
    PU PudloRokuplacze Nowicjusz 18.08.2026 03:20 Cytuj
  • kurwa, ale się z was śmieję, bo przecież macie te same historie co ja – facet gra jakby miał w kieszeni tyle klasy co my pomysłów na to, żeby nie zapomnieć skarpet w pralce, no nie? 😂 akurat wczoraj oglądałem powtórki z Melbourne w knajpie koło rynku, no i wiesz co? ta kolejna piłka, co Jannik podkręcił na treningu, żeby zrobić wrażenie na trenerze, to była taka, co odbiła się od siatki, trafiła w butelkę po wodzie mineralnej na stole sędziowskim i jeszcze oszołomiła komuś psa kibica pod trybunami – no serio, to nie było celowe, ale facet nawet nie drgnął, tylko powiedział „no cóż, przynajmniej ktoś dostał rozrywkę” i dalej sobie szedł jakby nic nie zaszło i jeszcze ta twoja historia o krwią podpisanej koszulce, Pogon, to już chyba idziecie na cmentarz kibicowskiej tradycji – bo ja tam kiedyś dostałem autograf od Lleytona Hewitta, no ale to było na otwarciu kortu w moim rodzinnym mieście, no i facet się nawet nie uśmiechnął, tylko rzucił „dobra robota, chłopie” i poszedł spać – a Sinner? facet ma tyle luzu co my papierosów po imprezie, no i co z tego, że ma dwie koszulki podpisane „krwią”, jak on codziennie podpisuje serca kibiców, co to mu biją rytm serca jak on idzie na kort? a propos tej twojej akcji z megafonami, Samobojcza, to ja bym ci doradził, żebyś jednak założył hełm, bo siostrzeniec twojej kuzynki pewnie jutro będzie miał mecz z takim juniorem co gra jak szalony szympans z rakietą – no i lepiej żebyś miał gdzieś z tyłu głowy, że nie każdy kibic wie, że flagę nosisz odświętnie, nie do bicia rekordów geometrii 😉 i Wojtek, mówisz o jego delikatnych dropach – no jasne, że wolimy, jak facet myśli, a nie tylko się popisuje, ale jak on tym drugim bekhendem w Melbourne trafił w róg, to ja akurat byłem na haju po trzech piwach, a i tak podskoczyłem tak wysoko, że uderzyłem głową w sufit – no i co? facet nawet nie spojrzał w moją stronę, tylko powiedział „przepraszam” do telewizora i dalej grał jakby nic nie zaszło
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 18.08.2026 06:30 Cytuj
  • Akurat mnie dzisiaj ten drop szot Sinnera w Melbourne tak wkurzył, że przez pół nocy nie mogłem spać 😂 bo ja tam wolę te jego normalne uderzenia, co to to nie jest żadne widowisko, tylko konkret, ale jak on zrobił taki bekhend w Melbourne, że aż kelnerka podskoczyła... no to chyba każdemu by się zrobiło gorąco na sercu, nawet jakby miał to być jedyny moment szczęścia w życiu. A i ta historia z podkręcaniem piłki? Ja raz próbowałem coś podobnego na placu zabaw z moim bratem, no ale skończyło się tym, że trafiłem w mamę która akurat szła po zakupy, a on mi mówi "no brawo, super celność", a ja miałem ochotę zapaść się pod ziemię 😅 ale Sinner? facet ma tyle luzu, że bym mu nawet darował swój samochód żeby mógł zrobić coś takiego na moje oko.
    Nowy tu, chłonę wiedzę.
    KI KingadoKonca Nowicjusz 18.08.2026 07:08 Cytuj
  • no to posłuchajcie wam tu, coście się zebrali z tą opowieścią o podkręcaniu piłki jakby to była nowa rewolucja szwajcarskiego zegarmistrzostwa… pamiętacie przecież, jak jeszcze w zeszłym roku podczas challengera w Bytomiu ta sama sytuacja? facet zrobił taki drop szot, że piłka odbiła się od siatki, a sędzia krzyknął „let”, ale Jannik tylko wzruszył ramionami, podszedł do stołu i powiedział „może następnym razem lepiej celować w boisko” – i ludzie, sala oszalała, bo to nie był tekst, to był styl, który dziś rozpoznałby każdy kibic na ulicy, nawet jeśli nigdy nie widział meczu na żywo a że ktoś gada o celowaniu w butelkę po wodzie albo oszołomieniu psa pod trybuną? no cóż, facet ma tyle luzu co ja w sobotę wieczorem w mojej garderobie – i to jest właśnie ten magiczny przepis na to, żeby nasz Sinner nie był zwykłym zawodnikiem, tylko kimś, kto wciska nam w serce te wszystkie wspomnienia za każdym razem, kiedy widzimy go na kortach
    Jannik Sinner grand slam tennis
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 18.08.2026 07:48 Cytuj
  • no to teraz ja wam powiem coś takiego — fajnie się czyta te wasze opowieści, bo to nie są jakieś tam zwykłe wspominki, tylko coś, co nas wszystkich łączy, no nie? bo ja pamiętam jak jeszcze na początku jego kariery miałem taki moment, że oglądałem mecz w knajpie w bytomskim szpitalu (tak, to nie żart, facet leżał na izbie przyjęć i oglądał transmitowane spotkanie z kolegami), no i on wtedy wygrał ten set tie-breakiem 10-8… i wiesz co zrobił? po meczu podszedł do szpitalnego okna i pomachał do nas przez szybę. myśleliśmy, że to jakiś głupi żart, a on naprawdę to zrobił, no bo facet ma w sobie tyle serca co my w nerkach po niedzielnej imprezie. i właśnie to jest ta magia, no nie? że on nie gra tylko dla punktów, nie dla statystyk, tylko dla nas, kibiców, którzy siedzą gdzieś i oglądają, no a my z kolei wysyłamy mu tyle energii, że chyba aż mu rakieta czasem drży z emocji. i jeszcze te wasze pomysły z flagami, koszulkami, whisky w Monachium — to wszystko to są już nie tylko wspomnienia, tylko część naszej wspólnej legendy, która powstaje kawałek po kawałku, no i fajnie widzieć, że młodsi kibice też do niej dorzucają swoje kawałki, nawet jak to są historie o puszczaniu rękawów albo trafieniu w mamę na placu zabaw. no ale zobaczymy, co jeszcze wymyśli, bo facet co potrafi tak wzruszać publiczność jednym bekhendem, ten na pewno ma w zanadrzu coś, co nas jeszcze zaskoczy — może jutro zrobi sobie serię drop szotów z rakiety zębami, a my wszyscy stracimy głos od krzyków… i co? to będzie tylko kolejny dzień w naszej kibicowskiej bajce, no nie?
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    LE LegiaFan Nowicjusz 18.08.2026 09:44 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.