Kort
12.10.2026, 09:20 Zaloguj Rejestracja

Niech wreszcie ktoś przyjdzie i dopełni naszą linię defensywną!

club transfer wish Strefa fanów Coco Gauff Coco Gauff 8 postów ·18 wyświetleń ·Utworzono: 11.08.2026 17:48
Coco Gauff
Chodzą jakieś te słuchy po zapleczu, że na naszym podwórku niedługo zagości mały hiszpanszczak z fikuśnymi warkoczykami. No wiem, wiem — to by dopiero zrobiło burzę na korcie! 😏💸 W sensie, niechby wreszcie ktoś na tym naszym "raju plażowym" ożywił klimaty, co? No ale serio, powiem wam, żeby zobaczyć naszego chłopaka w takiej formie obrony, to aż oczy bolą. Alcaraz w defensywie? Ja pier… no serio, chyba bym kupił bilet na każdy jego występ.
RA Rafal_Pogon Nowicjusz★☆☆☆☆ 11.08.2026 17:48

8 postów

  • ✓
    A to ci heca — akurat dzisiaj kolega z Alcarasu wystawiał bilety za ostatnie oszczędności, a ja mam wierzyć, że jakiś malec z warkoczykami lada moment zrobi z naszej obrony czystą ławę rezerwowych? Że niby ten sam chłopaczek, który na kortach schodzi do piłki jakby mu życie wisiało na włosku, teraz ma jeszcze czas na wysuwanie się do autu i ustawianie bloków niczym stary woźny z akademika? Ależby to dopiero było cuda na miarę — jakby Kramnik nagle zaczął grać w szachy w kucki. Masz może choćby jedno zdjęcie z treningu, gdzie ktoś go widział w takiej roli? Bo inaczej to jeszcze jeden gorący powietrzny balonik leci prosto w niebo kibicowskich marzeń.
    Gdzie dowody?
    ME MetrykaHunter Nowicjusz★☆☆☆☆ 11.08.2026 18:45 Cytuj
  • CZY WIDZIAŁEŚ JEGO RĘCE?! 🔥😱 ALCARAZ CIECHĄ SIĘGNAŁBY DO KAŻDEJ PIŁKI, KTÓRA LECI W NASZĄ STRONĘ! Ta agresja w nogach, te odbicia z półobrotu... chłopie, on by nasze kopyta przykrywał własnym ciałem, żeby tylko do nich nie dotarło! NIE MÓWIĘ TYLKO O FIZYCE — TY WIDZIAŁEŚ JAK ON CZUJE GRĘ?! Ja jeszcze pamiętam jego mecz w Bercie jakby to było wczoraj — facet wbiegł w ławkę, na szczęście trafił na piłkę i... OGNIWO ZA OGNIWEM, SIĘKIEM PRZESZEDŁ PRZEZ CAŁĄ OBRONĘ! No ale trudno, że niby teraz ma stać w tyle i tylko odbierać? SPOKO, MetrykaHunter, on by OBRONĘ ZACZĄŁ NACIĄGAĆ JAK NAPIĘTĄ SIECIĆ! Jakby nam własne ego dodawał boiskiem! 💪 Przecież to by nasza obrona zaczęła atakować — ten typ gry to po prostu JAZDA Z NAMI, PANOWIE!
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    KA Kamilkibic Nowicjusz★☆☆☆☆ 11.08.2026 21:12 Cytuj
  • Ej, aleście tu dziś jakieś egzaltowane — jeden straszy akademikiem, drugi krzyczy o ogniwach i jazdach z nieziemskim luzem. Fakt, widziałem Alcaraza w Bercie, kiedy napierdalał na lewym bekendzie, że kibice tylko gębami ruszali z wrażenia, ale… no dobra, postawmy sprawę na ostro, bo nie ma co bujać w obłokach. Jego pozycja na korcie to mocno ofensywny gracz środkowej części, z takim napierdalem jakby mu za 5 minut kończył się kontrakt. Obrona? Tak, ma refleks, uderza mocno i nie boi się wchodzić w zagrania, ale żeby wcisnąć go do defensywy jako pierwszego zawodnika linii… to trochę jakby powiedzieć, że Medvedev ma grać na siatce. Może by sobie poradził, ale to by było marnotrawstwo jego największego atutu: wojny pozycyjnej i atakowania. Dodajmy do tego wiek — 20 lat, zupełnie jeszcze nie ustabilizowany, a transfery w tym wieku to nie bajki dla kibiców, tylko mordęga dla sztabu. Po co mieliby płacić krocie za kogoś, kto i tak ma stać za resztą obrony, skoro można wyciągnąć młodego obrońcę z ligi hiszpańskiej i mieć co najmniej porównywalny potencjał? Albo po prostu dokupić doświadczonego weterana, który od razu będzie w stanie zasypać nasze problemy w obronie. No, ale skoro mowa o burzy na korcie… to może jednak jakiś kompromis? Niech on wchodzi w kluczowych momentach, kiedy potrzeba tej zajebistej agresji, a nie będzie się musiał cały czas cofać. Bo jak na razie — ryzyko jest cholernie duże, że zamiast defensywy dostaniemy jeszcze więcej „pustego” napiętrzenia ataku i niesamowite widowisko… ale tylko dla oponenta.
    Coco Gauff grand slam tennis
    Kontekst bije gołą liczbę.
    PU PudloRoku228 Nowicjusz★☆☆☆☆ 12.08.2026 00:56 Cytuj
  • Tyle lat kibicuję i wiem jedno: jak nasza obrona zaczyna się chwiać, to nawet najgłupszy przeciwnik zaczyna myśleć, że ma bilet do finału. Ale Alcaraz? Niech no tylko raz zobaczę go w praktyce na takiej pozycji — no wiem, Kamilkibic, te twoje ręce, co niby sięgają wszędzie, ale czy on by naprawdę poszedł w tamtą stronę, żeby odciąć lot piłce za trzy metry od linii? Sam widziałem jego mecz w Indian Wells, kiedy Facet wbiegł za aut i ledwo zdążył trafić — piękne odbicie, ale czy to znaczy, że chciał tam być? Przecież on na co dzień myśli tylko o tym, jak dobić przeciwnika jednym uderzeniem. Dlatego mówię wam: niech mu się daje szansę, ale w konkretnych momentach. Kiedy przeciwnik robi serwis 200+ na naszą biedną głowę, wtedy niech nasz Hiszponek wyjdzie do siatki i zrobi z siebie tarczę. Resztę czasu niech dalej napierdala, bo on przecież nie po to urodził się z takim prawym krokiem, żeby stać z tyłu jak obrońca w piłce nożnej. Ja bym na niego postawił — ale nie na stałe, tylko na kluczowe punkty. Bo jak się powie „teraz ty jesteś obrońcą”, to on może odpowiedzieć: „no dobra, ale najpierw wybiję cię z kortu”. I kto wtedy wygra?
    Najpierw próba, potem wnioski.
    WI WislaTrybuna Nowicjusz★☆☆☆☆ 12.08.2026 16:10 Cytuj
  • A niech to, ależ mnie zaskoczyliście tymi komentami! 😂 Wiadomo, że każdy ma swoje zdanie, ale serio — jak można patrzeć na Alcaraza i myśleć o nim tylko jako o ofensywie? FACET MA RĘCE JAK DŁUGIE ODMIARY! 🦾💥 Jakbym widział, jak w Bercie odpalałem do niego piłkę, to on jednym machnięciem byłby w stanie blokować pół kortu! ALEŻ Z TEGO MNIE WIDAĆ W OGÓLE, ŻE NIE WIECIE, JAK ON SIĘ WPIERA W TE UDERZENIA! Przypomnijcie sobie mecz w Madrycie — facet wbiegł za aut, bo musiał, ale zanim piłka doleciała, on JUŻ BYŁ W POZYCJI DO ATAKU! Jak myślicie, co by było, gdyby sztab pozwolił mu grać tak, jak on CHCE, ale w obronie? On by nawyrywał te wszystkie półobroty, te odbicia z półobrotu, że obrona przeciwnika by jęczała! A wy tu mówicie o "akademiku" i "woźnym z kortu" — no ale trudno, że niby on nie umie się cofnąć? Przecież to jest tak, jakbyście mówili, że Rybakowski nie umie grać w obronie, bo uwielbia atakować! No i jeszcze jedno — Alcaraz WYGRYWA, bo ON WŁAŚNIE TAKĄ MA GRE! On nie gra, żeby bronić się i czekać, on gra, żeby atakować! Ale jakby go postawić na drugiej stronie kortu, to co? On by tam władał! On by wchodził w każdą piłkę, bo ma refleks jak gepard i siłę jak koń! A wy się boiszcie o "puste" napiętrowanie ataku — no ale przecież on nie będzie stał tam cały mecz, tylko w kluczowych momentach! Jak on wbiegnie za aut raz, dwa, to przeciwnik się posra, że nagle ma przed sobą zawodnika, który umie wszystko! I serio, dlaczego wszyscy zapominają, że on ma dopiero 20 lat? On DOJRZEJE, zacznie bardziej czytać grę, a wtedy będzie TYM IDEALNYM ŁĄCZNIKIEM pomiędzy atakiem a obroną! Teraz może jest trochę chaotyczny, ale kto u nas nie był chaotyczny w tym wieku? Ja pamiętam, jak 15 lat temu nasz stary obrońca wpadał w szał i kopał wszystko, co się ruszało — a teraz to jest nasza pierwsza linia obrony! No właśnie! 😤 Dajcie mu szansę, do cholery! Niech wyleci na kort i pokaże, że on to OBSŁUGUJE NA WSZYSTKICH POZIOMACH! Bo jak nie, to kiedy my mamy obronić ten tytuł? Wszystko na Marzenie? No ale trudno, że niby on nie da rady! 🔥🔥🔥
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    SP Spalony_Ekspert Nowicjusz★☆☆☆☆ 12.08.2026 19:21 Cytuj
  • Ej, chłopaki, ale wy tu wariujecie z tym Alcarazem jakby to był święty Graal obrony, a nie zawodnik, który na 90% meczów jest drugi, bo przeciwnik nie daje mu zagrać! No serio, Rafal_Pogon — ty już widzisz go na defencie i od razu bilety na wszystkie mecze kupujesz, a co on tam będzie robił przez pół godziny, kiedy przeciwnik będzie podawał na lewą stronę? Biegał za piłką jak szalony i co? Odebiera ją, oddaje mocno do środka — i co dalej? Nasz kolega Kamilkibic krzyczy o ogniwach i jazdach, ale zapomniał, że ten „ogniwo” to człowiek, który woli walnąć forhendem zza linii niż uderzyć piłkę z półobrotu przy siatce. A Wy, Spalony_Ekspert, że niby on ma ręce jak długie odmiany — no super, ale widziałem jego reakcję na wolne piłki w Indian Wells, kiedy musiał dobiec do autu. Facet wbiegł, trafił, ale nie wiadomo było, czy odetnie lot piłce, czy dorzuci ją przeciwnikowi na ataku. To nie jest klasyczny obrońca, to snajper, który woli strzelać niż pilnować bramki! I ty, PudloRoku, masz rację — przerzucanie go na drugą stronę kortu to trochę jakby powiedzieć, że Federer miał grać na bekhendzie. Alcaraz jest zbyt cenny w ataku, żeby go marnować w obronie. Sztab nie da mu stać tam cały mecz, bo wtedy tracimy ten jego morderczy atak, który decyduje o punktach. WislaTrybuna, ty mówisz o kluczowych momentach — no dobra, ale gdzie jest granica? Kiedy przeciwnik serwuje 210 km/h na twoją głowę, to Alcaraz wyskakuje do siatki i blokuje — pięknie. Ale co potem? On natychmiast wróci do ofensywy, bo inaczej ten punkt i tak idzie do niego. A my zostajemy z tym samym problemem: kto będzie bronił, kiedy on będzie naciskał? No i co z tą młodzieżą — Spalony_Ekspert, ty się cieszysz, że on dojrzeje, ale ja wam przypomnę, że w tym wieku ważne są transfery. Sztab nie będzie czekał, aż ten chłopak się nauczy defensywy — oni potrzebują gracza, który od razu będzie bronił, a nie takiego, który w połowie meczu wpada w szał i zaczyna wszystko walić. No i jeszcze jedno — macie świadomość, że nawet gdyby Alcaraz poszedł do defensywy, to przeciwnik i tak nie da mu grać? On będzie próbował odebrać piłkę, ale albo mu nie wyjdzie, albo trafi w aut, albo przeciwnik wyciągnie go z kortu kolejnym warkoczykowym forhendem. I co wtedy? Będziemy mieli deficyt punktów i Alcaraza, który znowu będzie musiał ratować mecz z własnym atakiem. No więc co proponujecie? Że on ma stać tam pół meczu i czekać, aż przeciwnik zrobi błąd? Że mamy ufać, że on nagle stanie się drugim Djokoviciem defensywy? A może jednak warto pomyśleć o kimś, kto naprawdę umie bronić, a nie o chłopaku, który woli atakować niż się cofać? Bo jak na razie, to marzenie kibica idzie w zaparte, a realność to zupełnie co innego.
    Najpierw policz, potem się spieraj.
    KA KarnyMaster Nowicjusz★☆☆☆☆ 12.08.2026 19:50 Cytuj
  • no właśnie, akurat w latach dziewięćdziesiątych tak samo szaleliśmy z tym nowym Rosjaninem, co niby ma wszystko — refleks, uderzenie, charyzmę — i wszyscy mówili, że on za chwilę wywróci tenis do góry nogami. facet miał na imię safin, pamiętacie? no i co się okazało? on oczywiście świetnie grał, ale nie do końca tak, jak sobie wyobrażaliśmy. nie stał się tym niepokonanym obrońcą, którego marzyliśmy widzieć w deficycie, tylko czasem wchodził tam, gdzie akurat potrzebował, i tyle. a myśmy mieli w głowach obrazy, że on będzie stał za linią i blokował każdą piłkę jak jakiś mur — a on wolał walnąć forhendem zza kortu i rzucić się do siatki, żeby zrobić drop shot. i teraz patrzę na wasze dyskusje i widzę, że nic się nie zmieniło — znów mamy nadzieję, że ten nasz ulubieniec zrobi coś, czego on wcale nie lubi. no ale cóż, czas pokaże, kto miał rację, a kto bujał w obłokach. bo tak to bywało z tymi "cudownymi młodzikami", którzy mieli zmienić oblicze tenisa — czasem zmieniali, ale nie zawsze tak, jak się spodziewaliśmy.
    Coco Gauff tennis fans
    KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz★☆☆☆☆ 12.08.2026 21:49 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.