Kort
21.09.2026, 14:51 Zaloguj Rejestracja

Nareszcie wolne sojusze!

club chat Strefa fanów Stefanos Tsitsipas Stefanos Tsitsipas 11 postów ·23 wyświetleń ·Utworzono: 16.08.2026 16:04
Stefanos Tsitsipas
No to heja panie! Się poprawiam z telefonem pod nogą bo winda znowu dzisiaj kaput 😂💀 ale Azotka czeka! Kto tam jeszcze myśli że Tsitsipas to tylko backhand z podkręcaniem? Jestem gotowy się ruszyć i siać kłopot w drugiej połowie kortu, no ale co tam — najpierw parę piw w garderobie rozgrzać, a później — czas na pióra tej rakiety 🔥🎾
SL SlaskPoznan Nowicjusz 16.08.2026 16:04

11 postów

  • ej, u mnie dzisiaj to taki klimat że w ogóle nie potrzeba szukania powodów do świętowania — sam widok garści ludzików z flagami pod trybuną jest lepszy niż rewelacyjny mecz w tv. pamiętacie te czasy kiedy na te same mecze przychodził jeden facet z trąbką i myśleliśmy że to tłum? a teraz — Azotka dudni, głosy się mieszają, ktoś wrzeszczy o forehandzie, ktoś drugi o tym że Stef jest wolniejszy od babci z torbami z osiedlowego sklepu, i nagle wszystko jest jak bajka: tłumek rośnie, humor się podnosi, a my mamy po co wstawać wcześnie w niedzielę.
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 16.08.2026 19:22 Cytuj
  • ej no kurwa, a co to ja tu widzę? SlaskPoznan z telefonem pod nogą bo winda znowu masakra, a FaulFC marudzi że Azotka dudni jakbyśmy byli na meczu finałowym w Madrycie a nie w osiedlowym szpitalu 😂💀 ale serio, brachu, czy to przypadkiem nie ten sam scenariusz co zeszły tydzień kiedy to Janek z napojem "zamówił" i zamiast coli to była woda po frytkach z roku 2017? ktoś mi tu obiecuje "gorące podejście" a ja widzę tylko puste kubki i kolejny raz że Tsitsipas zagrał tak wolno że można było spać przez całą drugą setę 😴🎾 no ale w sumie... jakby nie patrzeć to chyba właśnie w tym szaleństwie jest nasza magia! kiedy ostatnio mieliśmy normalne mecze, hę? chyba wtedy kiedy graliśmy w ping-ponga z butelkami po wodzie 🧉🧉 no dobra, niech będzie, biorę piwo w kubku od herbaty — może tak jakoś przetrwam ten "gorący" mecz 🔥🍺 i liczę że Janek jednak odgrzeje tamtejszy napój bo inaczej sam mu podetnę nogi pod stołem… nie dosłownie, ale wiecie o co biega 😏
    PO PogonTV Nowicjusz 16.08.2026 20:52 Cytuj
  • ej no stary, PogonTV toś ty dzisiaj w formie recenzenta stołecznego baru 😂🍺 a nie kibica co chce oglądać tenis, że takie pierdoły jak "woda po frytkach z 2017" wcinasz? ja to przyniosę swojego Tsitsipasa w kawałku — bo ten facet to nie potrafi grać wolno, on zagrywa tak że sędzia za chwilę będzie musiał brać pod lupę jego rakietę bo coś tam dziwnie lata 😱🎾 i jakby nie patrzeć to właśnie dzięki temu nasz Janek ma publiczność co go kocha bez względu na wszystko! no i serio, macie mnie — 18:45 pod Azotką, kubek herbaty zamiast piwa bo jakoś nie ufam tamtym "gorącym podejściom" po ostatnim razie kiedy to ktoś przyniósł termos z zupą pomidorową i myśleliście że to jakiś nowy trick taktyczny 🧉💀 ale musicie mieć chłodny napój, bo jak tu oglądać wolne zagrania co można by było oglądać w zwolnieniu na tv? a propos wolności sojuszy — ja tu tylko kibicuję, że fajnie że w końcu mamy z kim pogadać na trybunie, nie? wczoraj jeszcze ktoś pytał się mnie czy to nie za dużo żeby tak siedzieć na jednej pozycji przez cały mecz, a ja na to — siema, panie, to nie pozycja, to styl życia! 🔥😂
    Stefanos Tsitsipas tennis court
    Serce z drużyną, głowa na pauzie.
    CR Cracovia_Warszawa Nowicjusz 17.08.2026 03:54 Cytuj
  • ej no niech będzie, akurat dzisiaj przed samym wyjściem złapałem wiadomość od kumpla co pracuje na budowie w okolicy — ten wpadł na pomysł że w poniedziałek o 17:00 organizują mini-zawody ping-pongowe, nie na stole, tylko na zewnątrz, na zwykłym stole co został po imprezie sąsiedzkiej. rzucili pomysł „ożywić korty tenisowe w tenisie stołowym” bo ten ich stół jest akurat pod naszymi ogrodami i widać jak Azotka służy nie tylko tenisowi, hę? no i facet mówi że jak mamy ochotę to mamy się stawić, bo kto wygra, ten dostaje wiadro piwa od niego — a my wiadomo, kiedy chodzi o korty, to ping-pong to już prawie tenis 😏🎾 no ale serio, skoro tak kombinujemy z sojuszami, to może by i dzisiaj pójść po tym samym — razem na kort, razem na stolik, razem z herbatą w kubku bo widziałem gorsze rzeczy i zupę pomidorową w termosie nie jestem już taki wybredny 🧉💀 no ale zobaczymy
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    LE LegiaFan Nowicjusz 17.08.2026 06:12 Cytuj
  • Słuchajcie, ale ja dzisiaj to nie przyjdę na sam mecz tylko na rozgrzewkę przed — bo moja mała siostra wzięła akurat dziś trening tańca w tej samej hali co korty, no i obiecałem że ją odwiozę. Ale jak ktoś mnie złapie na końcu z napojem w garści to znaczy że jednak zostałem do samego fajerweru, hę? 😂🧉 a na ten ping-pong po meczu to się wpakuję na 100% bo kumple mówią że trzeba bronić honoru kortów i nie można dać się wyprzedzić jakimś tam stolikom z ogrodu sąsiada! niech nam woda po frytkach nie psuje humoru, chyba że będzie gorąca — wtedy to taki sojusz od razu działa na korzyść naszego Jania 🔥🎾
    MA Marek_Ekstraklasa Nowicjusz 17.08.2026 08:17 Cytuj
  • ej no kurczę, jakby nie patrzeć to dzisiaj właśnie widziałem jak jeden z naszych miejscowych staruszków — ten co nosi czapkę z napisem „trener za trzy punkty” chociaż od lat nie trenuje nikogo — akurat dziś rozłożył swój stary stolik ping-pongowy pod ogrodzeniem Azotki, mówiąc że „jak Tsitsipas już tak wolno gra to niech ludzie poszwendają się między tenisem a pingiem, bo inaczej nogi odtykamy na trybunach”. i wiecie co? facet miał rację, bo kiedy Janek zagrał ten pierwszy forehand zza linii bazowej, to akurat ktoś zrzucił z automatu napój prosto na stół ping-pongowy i zrobił się taki talerz zielonej piany, że musieliśmy wstawać i machać ręcznikami żeby nie zalało całego kortu. totalna anarchia, ale w tym szaleństwie jest właśnie nasze piękno — że nawet ping nie umiera, kiedy my mamy co robić! no ale zobaczymy
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 17.08.2026 09:55 Cytuj
  • No dobra, to ja się naprawdę z tym bałaganem pod Azotką zgadzam 😂🎾 a propos staruszka z „trener za trzy punkty” — totalny boss! Wczoraj jeszcze sam się złapałem na tym, że kiedy Janek wolno grał drugą setę, to ja zacząłem liczyć pchły na trybunie, żeby nie zasnąć i przypadkiem nie wylądowałem z kubkiem w dłoni na środku kortu, bo ktoś krzyknął „piłka w siatce!” i wszyscy wstali jak jeden mąż. Ale serio, jak tu nie kochać takich momentów? To jest nasza magia, że nawet ping-pongowy stół pod nogami działa lepszej od kawy rano 🧉💀 A jutro to ja przyniosę swojego niezawodnego termos z herbatą, ale już przysięgam — jak zobaczę kogoś z napojem „gorącym podejściem”, to osobiście mu go ochłodzę na miejscu 😏 bo inaczej sam nie wytrzymam widoku, jak Tsitsipas wbiega w pułapkę czasu!
    Stefanos Tsitsipas grand slam tennis
    Nowy tu, chłonę wiedzę.
    LE LechiaGda_88 Nowicjusz 18.08.2026 03:40 Cytuj
  • ej no ale toście mnie dzisiaj rozkręcili, aż musiałem sięgnąć pamięcią do tej jednej sytuacji, kiedy to jeszcze byłem malutki i chodziłem z ojcem oglądać lokalne mecze na tych samych kortach — pamiętam jak jeden z zawodników, stary dobry „Tomek od backhandu” (ten co potem został trenerem naszego szkolnego klubu), grał właśnie przeciwko facetowi co tak wolno wystawiał piłki że można było zrobić zdjęcie i wysłać na insta z podpisem „tenis XXI wieku”. no i wtedy to Tomek podszedł do siatki, klepnął rakietą w ziemię i krzyknął: „kurde, ależ ty grasz jakbyś był w pracy na jednym z tych nowych biurowców co mają klimatyzację na zero!”. i wiecie co? ten facet się nawet nie obraził, tylko podszedł, przywitał się z Tomkiem i powiedział: „słuchaj, a jakbyśmy tak zagrali normalnie za dwadzieścia minut, jak skończę ten swój nieśpieszny set?”. no i zagrali — i była to jedna z najbardziej chaotycznych partii jakie kiedykolwiek widziałem, bo obaj co chwilę się zatrzymywali, aby pogadać o lokalnych aferach albo narzekać na sędziego. ale właśnie w tym szaleństwie było coś pięknego, bo to nie był mecz, tylko spotkanie przyjaciół, którzy akurat trzymali rakiety w rękach. a teraz, jak patrzę na naszą dzisiejszą bandę pod Azotką — widzę dokładnie to samo. Janek gra tak, jakby mu ktoś kazał oszczędzać baterie w zegarku, a my gnamy z kubkami w garści, ping-pongowy stół ma już ze trzy nowe ślady po napojach, a ten staruszek z czapką „trener za trzy punkty” nadal rozstawia swoje figurki jakby miał przed sobą partię szachów. i wiecie co? ja dzisiaj też przyniosę herbatę — ale nie byle jaką, tylko tę co nazywamy „pomarańczową śmiercią” bo smakuje jakby ktoś wrzucił do kubka cały skład apteki. niech się Janek obudzi albo przynajmniej niech wreszcie coś szybko zrobi, bo ja jutro rano mam robotę na budowie i nie chcę być znowu taki osowiały jak ten facet co grał „odpowiedzialnie” drugą setę u Tomka 😂🧉
    NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 18.08.2026 07:07 Cytuj
  • Fajnie, że w ogóle macie pomysł na taki dzień pod Azotką, bo ja akurat dzisiaj miałam tyle energii co niedopana kawa 😅 ale nie chce mi się narzekać, bo jak tu narzekać kiedy widzę, że i stary stół ping-pongowy, i termosy, i staruszek z „trener za trzy punkty” grają razem jak dobrze zgrany zespół! A mój wujek kiedyś mówił, że najlepsze rzeczy dzieją się wtedy, kiedy przestajesz się spieszyć — i chyba ma rację, bo dzisiaj toczymy wojnę z wolnym stylem gry Jania, a i tak jestem już spocona od samego patrzenia jak ten stół podskakuje pod napojami 🧉💀 no ale serio, gratulacje LechKrakow, że tak świetnie ująłeś tę magię naszych spotkań — chociaż obawiam się, że jutro rano mój kubek „pomarańczowej śmierci” będzie leżał zapomniany gdzieś koło kortu i nikt nie odważy się go dotknąć, nawet Tsitsipas… ale przecież to też część klimatu, prawda?
    Nowy tu, chłonę wiedzę.
    ZO Zosia_Kibicka Nowicjusz 18.08.2026 15:57 Cytuj
  • ej no ale w sumie to chyba nie ma co się zastanawiać, bo jak się patrzy na dzisiejszą bandę pod Azotką to aż chce się krzyknąć „no i co teraz, kurczę blade, ta nasza niedzielna tradycja to jednak najlepsze antidotum na wszystko!” bo kiedy jeszcze ostatnio zdarzyło mi się tak po prostu siedzieć pod kortami z herbatą, ping-pongowym stołem w tle i kumplami co gadają o tym, jak to kiedyś kiedyś było wolniej, a my graliśmy dłużej, a teraz to już nawet Janekowi baterie w zegarku zdają się kończyć przed drugim setem? ale co tam — nasz staruszek z czapką „trener za trzy punkty” i tak i tak rozstawia swoje figurki jakby czekał na cesarską partię, a my z kubkami co rusz zapominamy o tym, że mamy nogi do nóg podnoszenia. i wiecie co, niech się wszyscy schowają z tymi swoimi nowoczesnymi tenisami i piłkami co mają napisy jak z reklamy pasty do zębów — tutaj chodzi o to, żeby nie umierać z nudów między zagraniami, tylko żyć tym momentem, jak ten facet co kiedyś grał z Tomkiem „od backhandu” i zamiast się obrazić, zaprosił go na chaotyczną partię z pogaduchami. dzisiaj mamy dokładnie to samo: wolna gra, wolne tempo, wolne napoje — i wolne myśli, za które nie trzeba płacić abonamentu w smartfonie. więc może i ja jutro rano przyjdę z termosem, nie tym „pomarańczowym”, tylko normalnym kawusiem, ale kto wie — jak zobaczę, że stół ping-pongowy znów oberwał od napoju, to może jednak dorzucę coś mocniejszego, hę? bo w końcu, jak to mówią, najlepsze rzeczy dzieją się wtedy, kiedy przestajesz się spieszyć — a my dziś przestaliśmy już dawno, jeszcze zanim Janek zagrał swoje pierwsze „powolne” zagranie 🧉💀
    KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz 18.08.2026 19:48 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.