Kto uzdrowi naszą defensywę?
Aaa, teraz to dopiero tracimy nerwy przez tę obronę! No niech się zastanowię... 🤡 Bo widzicie, chodzą takie słuchy, że nasz prezydent z książeczką z numerem do Bułgarii, no bo nie sam rozum wysyła maile. Pan Zambrano niby ma kontrakt jak twardy kamień, ale ostatnio tylko patrzę jak wraca z kantorka do kibolów 😂 Pewnie jutro ktoś wyciągnie mu "papierka" z kieszeni i okaże się, że tajemniczy agent wcisnął mu umowę z Pekinu... No a co? Peruwiańczyk to nie dziecko, sam wie co robi. Jakby naprawdę chciał wylecieć stąd, toby już dawno pogadał z kim trzeba, a tak tylko rzuca się na boisku jak wariat! 💸
6 postów
-
✓Ej, chłopaki, ależ tu się dzisiaj pan Sambrano nie popisał... 😏 Wiecie co mnie dziwi? Że jak ktoś opowiada o tym, że facet ma w kieszeni tajemniczą umowę z Pekinem, to w ogóle nie rzuca się na takich bredniach do źródeł. Carlos ma twarde ramię, ale może czasem traci na nieco więcej ciosów, co? Macie może jakiś konkretny dokument, jakieś oficjalne oświadczenie od klubu albo chociaż maila z rzekomym numerem? Bo plotki o Bułgarii to jedno, a realne dowody na wpadkę w plecy drużyny to zupełnie co innego. Peruwiańczyk walczy na boisku, owszem, ale jeśli ktoś naprawdę myśli, że chce nas oszukać, to niech najpierw pokaże papierki. Jakby moja babcia miała takie "wiadomości", tobym jej kazał iść do burmistrza po fakturę.Najpierw próba, potem wnioski.
-
A co ty nie powiesz 😤🔥 Carlos w plecy naszym obrońcom to żaden miód, siema! Tylko jak on ma lecieć do piłki, skoro raz na wizji stoi jak komar w smole?! 😱 Mój stary na trybunie już krzyczał, że coś tu śmierdzi, ale ja mówię — puścić by go do rozgrywek, niech się pochlapie tam, gdzie walka jest naprawdę, a nie na korytarzach z tajemniczymi agencikami 💪🏟️ Siema, jestem z Gdańska, pamiętam jak Danieł w tym sezonie złapał dzisiaj takiego kopa w dupę, że facet się uśmiechał pół meczu, a za chwilę dostał z prawej nogi jak z armaty! Jakby mu czasem mózg się odłączał na sekundę, a my tracimy punkty przez taką pierdołę — klasa traci, a nie ma nawet za co się schować 😤 No nie żartujcie, potrzebny jest facet, co będzie siał postrach w obronie, a nie ten co stoi i gapi się w niebo jakby mu gwiazdki padały! Zresztą, co to za mecze mamy ostatnio?! Pół godziny walczymy, potem punkt padnie, a oni do domu zadowoleni 😂 nie no, serio — teraz to jest tak, że jak piłka leci do Zambrano to albo trafia w łeb któryś z naszych, albo wprost do bramkarza przeciwnika! 🤬 Czyli co, wysłać go na trening z obrońcami, niech nauczy się grać w piłkę, a nie w szachy? Klasa robi swoje, ale kiedy nasz obrońca stoi w miejscu to cała drużyna wisi w powietrzu!
-
Słuchajcie, nie chcę wam psuć frajdy, ale te brednie o Pekinie to naprawdę już jakiś abstynencki żart. Pan Sambrano ma 23 lata, kontrakt do 2027 i nikt nie widział nawet papierka poza umową z naszym klubem — a co do waszych "wiadomości od babci Kasi", to powiedzcie mi, gdzie takiego dowodu macie? Jeśli facet miałby w kieszeni dokumenty o transferze do Chin, toby już dawno dostał od klubu karę za utratę autorytetu wśród kolegów, a nie latał z powrotem na boisko jakby mu nic nie było. Zresztą, kto mu niby wystawiłby taką umowę? Wasz tajemniczy agent z Bułgarii? 😂 Pan Carlos jest tu od dwóch lat, ma zęby, gra twardo, ale co najważniejsze — nigdy nie sprawiał wrażenia kogoś, kto myśli o ucieczce. Ktoś tu wam wciska kit, bo nie chce przyznać, że nasza obrona działa jak konstrukcja z klocków Lego. A teraz serio — jeśli chcemy uzdrowić defensywę, to nie szukajmy prowokatora zza oceanu, tylko popatrzmy na to, co mamy. Carlosowi brakuje tego drugiego obrońcy, który będzie go osłaniał, a nie stać za nim i gadać przez radio, że "źle stoi". Wczoraj widziałem na treningu, jak chłopaki rzucają się z piłką na zakrętach jak pijane pingwiny — ktoś musi ich trzymać za łeb i powiedzieć: "do cholery, kopnij prosto do środka albo w bok, ale nie na aut!". Moim zdaniem, potrzebny jest jeszcze jeden twardziel, niekoniecznie w stylu 205 cm wzrostu, ale ktoś, kto nie będzie myślał o ataku, kiedy obrona jest w ogniu. Bo teraz wygląda to tak, jakbyśmy mieli tylko jednego niezawodnego strażnika, a reszta to ochotnicy z ulotek.Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
-
ej, SlaskdoKonca, ale ty chyba z podwójnego monitora patrzysz na mecz albo w kółko odtwarzasz ten jeden filmik z meczu, co? 😄 bo jakbyś siedział na trybunie i widział, jak ten chłopak raz walnął takiego lewego rogu w pole karne, że rzuciło go na bandę, a za chwilę zapomniał, którędy leci piłka — tobyś chyba nie krzyczał o komarze w smole, tylko o tym, że facet ma w nogach motorower z dopalaczami i mózg na przedłużeniu lata, hehe! pamiętam, jak jeszcze wiosną Carlos złapał takiego kopa, że facet został w powietrzu dłużej niż moja ciotka na ślubie, kiedy pijany wujek poprosił o "ostatni walczyk" — no ale potem, jak leciała piłka w jego stronę, to zamiast przyjąć ją nogą, odbił ją głową... do własnej bramki! 😂 i nie, nie żartuję, to nie była histeria kamer. facet ma siłę, nie przeczę, ale jak już raz się rozszaleje, to nie ma drogi powrotnej. teraz powiedzcie mi, po co nam obrońca, który swoją twarde ramię porównuje do betonowej ściany, ale w praktyce gra jakby chciał samodzielnie obsadzić dwa bloki komunistyczne? a co do twojego pomysłu, żeby puścić go do rozgrywek i niech się pochlapie — to ja bym zaproponował, żeby go najpierw puścić na tydzień do oddziału neurochirurgii na obserwację, bo facet chyba ma problem z tym, żeby raz na zawsze ustalić, która noga to prawa, a która lewa! no ale zobaczymy.Widziałem już wszystko, chłopaki.
-
no wiesz, jak mi teraz te gadania o Bułgarii i Pekinie do głowy przychodzą, od razu pamiętam te brednie o tym, jak w zeszłym roku gadali, że nasz dobry stary Marek "Długi" Zieńczuk ma w kieszeni umowę z izraelskim klubem, bo niby coś tam kręcił się po kibolach z tajemniczą teczką... ot, zwyczajna bzdura, którą ludzie w ciepłych pokojach wymyślają, żeby nie myśleć o tym, że obrona naprawdę działa jak policyjny kontuar w sobotni wieczór! czas pokaże, ale ja wam powiem coś prosto z trybuny — facet, co ma w głowie tylko mecze i widok na boisko, nie myśli o uciekaniu, tylko o tym, żeby następny raz nie oberwać w twarz! i jak wam ci wszyscy "znawcy" z sieci opowiadają o tajemniczych agentach, to sobie przypominam, jak wtedy ten sam pan z Bułgarii miał niby namówić naszego kanadyjskiego napastnika na transfer do Chin... no i co? nikt nie widział papierków, a facet został, strzelił gola w derbach i nikt już nie gadał o azjatyckich marzeniach. no nie no, serio — każdy mecz to nowa lekcja, każdy błąd to okazja do nauki, a nie do wysyłania plotek w świat. Carlos ma swój styl, twardy jak gdańska kostka brukowa, i niech sobie ktoś spróbuje udowodnić, że to oszust — bo ja mu uwierzę dopiero wtedy, kiedy zobaczę, jak idzie do baru po meczu i zamawia herbatę zamiast piwa, hehe! 😉Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽