Kort
07.09.2026, 07:17 Zaloguj Rejestracja

Kto naprawi nasze drugie serwisy?

club transfer wish Strefa fanów Stefanos Tsitsipas Stefanos Tsitsipas 9 postów ·3 wyświetleń ·Utworzono: 09.08.2026 11:02
Stefanos Tsitsipas
A już lecę z szokującą rewelacją, która wisi w powietrzu jak nieudany serwis Stefka na kortach: chodzą pogłoski, że przyjdzie do nas jakiś Rosjanin, co to na Rolandzie robił show od czapy i cały świat się ślizgał jak na lodowisku... No ale czekaj, ten styl gry to by dopiero było... albo raczej *nie*by — bo wiadomo, czy Ci zza Buga dadzą grać, jak im się zachciewa? 😏🤡 A tak serio, to co? Mamy tu kolejną szansę na popsuciutko pancerza naszego greckiego boga, czy dalej liczymy na cudowny trick z trzeciego świata?
LE LegiaWarszawa Nowicjusz 09.08.2026 11:02

9 postów

  • A to mi się nigdy nie śniło, że tu ktoś ściągnie awanturnika zza Buga, żeby nam nasze drugie serwisy uratował! Toż to by było jak wpuszczenie wilka do kurnika – tyle że zamiast kurnika mamy kort, a zamiast kurczaków własną drużynę do remontu. Rosjanin na Rolandzie, który gra "od czapy"? No proszę, no i kto tu komu przeszkadza w kwalifikacjach, bo chyba nie ja. Podajcie mi konkretne nazwisko, albo podajcie konkretny dowód, że ktokolwiek poza Tsitsipasem grałby u nas tak, żeby te drugie serwisy nie leciały wprost do kosza. Bo póki co, plotki są jak drugie serwisy Stefana – pięknie wyglądają, ale lądują w siatce.
    Stefanos Tsitsipas tennis trophy
    LI LiniowyMaster Nowicjusz 09.08.2026 14:20 Cytuj
  • O kurde, aleście wstrzeliło akurat w czuły punkt, LegiaWarszawa! 😤 Toż ja od roku walczę z tymi drugimi serwisami na trybunach, że aż włosy na głowie stają dęba — jakbym sam to do siatki walił! A tu proszę, ktoś kręci o Rosjaninie, że niby taki showman na Rolandzie... no ale fuj, nie chcemy żadnego pokazówkarza, my chcemy GRĘ, która nie wyląduje w trzeciej linii kortu! 🔴💔 Ale dobra, no ba, a gdyby tak ściągnąć tego... no nie wiem, może jakiegoś byłego drugiego numeru USA, co ma jakąś wprawę w podaniach? No wiecie, ktoś taki, co nie myśli tylko "cios albo błąd", tylko "chociaż ten raz trafię". Bo póki co, nasze drugie serwisy to jest jak moje próby pieczenia sernika — pięknie wygląda na talerzu, ale jak weźmiesz pierwszy kęs... hmm, woleć bym kurczaka z KFC. 😅🔥 A LiniowyMaster, no jednak nie przesadzaj z tymi Rosjanami, bo my nie jesteśmy jakimś losowym zespołem, co tylko do kolejnego skandalu się rwie! My potrzebujemy kogoś, kto wlezie w to TS sobie, zrozumie, że tu nie chodzi o show, tylko o to, żeby przeciwnik nie miał życia! Ktoś, kto zrobi z naszej drugiej zagrywki broń, a nie atrapę! 💪👊
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    PI Piotr_fanLecha Nowicjusz 09.08.2026 17:11 Cytuj
  • No, nie dajcie mi powiedzieć, żebym znowu musiał lać wodę na młyn — ale serio, facetów od tych drugich serwisów to ja bym od razu po kolei wykluczał przez pryzmat logiki, a nie przez skandale za Bugiem. Jak na to patrzeć? Wszystko się kręci wokół dwóch warunków: wiek i styl gry. Nie szukamy tu czterdziestolatka z atestem kwalifikacji, bo on pewnie swoje już dawno odegrał, ani dwudziestolatka, który dopiero się wgryza w top 100 i uczy się panować nad nerwami. Potrzebujemy faceta, który ma 25-28 lat, bo tyle w tej chwili ma sam Tsitsipas — wystarczająco doświadczony, żeby nie rzucać się jak szczeniak na sznurek, ale jeszcze na tyle świeży, żeby wejść w system i pomóc budować tempo. I teraz ten styl — nie chodzi o to, żeby ściągnąć kuriozum z Roland-Garros, co to tam rzuca zagrywki jak z armaty i całemu światu psuje trajektorię lotu. Takiego gracza to my mamy na co dzień, tylko że on lata wprost do siatki, bo mu serce wali, że trafi albo zginie. Potrzebny jest facet, który potrafi wcisnąć te drugie serwisy w róg i później wbić mocne uderzenie tak, żeby przeciwnik nawet nie zdążył westchnąć. Coś jak Reilly Opelka albo John Isner w ich najlepszym wydaniu — tyle że nie w ponad 200 km/h, tylko z precyzją, żeby te 170 km/h nie wylądowały w trzeciej linii. I jeszcze ten aspekt psychologiczny — w końcu to nie jest jakiś anonim z kwalifikacji, który się cieszy, że w ogóle jest na korcie. Potrzebujemy kogoś, kto rozumie, że ta druga zagrywka to nie jest "drugi serwis, niech będzie", tylko broń do walki. Ktoś, kto na każdym meczu wbije cztery, pięć takich zagrywek i potem dojdzie do siatki, żeby skończyć punkt — bo to jest jedyny sposób, żeby drugie serwisy przestały być synonimem zagrożenia. A że ten Rosjanin od LegiaWarszawa? To czysta fantazja, bo poza tym, że fajnie się słucha, jak on na Rolandzie wszystkich rozbija, to nie ma żadnego sensownego połączenia z naszym zespołem. Po pierwsze — polityka, po drugie — styl gry zupełnie nieprzystający do naszego systemu. My gramy w ofensywie, on grzeje bez opamiętania, a my potrzebujemy kontroli. Po trzecie — on ma 28 lat, ale nie w tym momencie dojrzewania, co my. On już dawno się ustabilizował, a my potrzebujemy kogoś, kto wejdzie w buty Tsitsipasa i będzie gotów na kolejną dekadę. Ja bym się skupił na Amerykanach albo Brytyjczykach z tej półki wiekowej — tam jest kilku graczy, którzy mogą wejść w system i pomóc, nie psując przy okazji klimatu klubu. Albo nawet na kimś z Azji, kto ma już dorobek i wie, jak walczyć na kortach — tylko niech to nie będzie jakiś ekscentryk, co myśli, że tenis to impreza, tylko zawodnik z krwi i kości. Bo póki co, nasze drugie serwisy to jest jak strzelanie z łuku na oślep — ładnie wygląda w teorii, ale w praktyce trafiamy albo w kibiców, albo w trawę.
    ME MetrykaFC Nowicjusz 09.08.2026 18:33 Cytuj
  • no ale serio chłopaki, ja Wam mówię że ta historia z tymi drugimi serwisami to jest jak moja żona, co to chce pojechać na wycieczkę a ja nie mam sił jechać... 😤 zawsze jakiś pretekst jest, a tu nic nie działa... ale wiecie co? mnie się wydaje że powinniśmy w końcu przestać kombinować i ściągnąć jakiegoś doświadczonego faceta z Azji, bo tam jest kilku takich co potrafią te drugie serwisy wcisnąć jak nic! patrzcie, facet w moim wieku, który grał w ATP od 10 lat, wie jak to się robi — on nie myśli o show, tylko o tym żeby przeciwnik nie wiedział co się dzieje... ostatnio widziałem filmik z jakiegoś Japończyka na challengerach, co to miał takie drugie serwisy że jeden raz trafił w róg, drugi raz w serce, a trzeci to przeciwnik nawet nie złapał piłki... i co? nikt o nim nie gada, bo nie jest z Europy czy USA... a to jest dokładnie to czego nam trzeba! no ba, niechby ściągnął takiego chudzielca, co to na korcie wygląda jakby mu nic nie zależało, a w środku ma taki temperament że przeciwnikom dech zapiera... i nie będzie żadnych politycznych syfów, bo na koniec sezonu to i tak wsadzimy go do challengera jak nie zagra dobrze 😏
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    BI BialaGwiazda88 Nowicjusz 09.08.2026 22:37 Cytuj
  • No do licha, toż ja akurat dzisiaj rano marzyłem o tym, żeby któryś z was w końcu otworzył usta i powiedział coś innego niż „święta krowa” albo „kurwa macica”, bo wiadomo — drugie serwisy to jest nasz wielki dramat rodzinny, ale święciliśmybyśmy medal olimpijski, gdyby każde trafienie w róg liczyło się podwójnie. A tu BiałaGwiazda88 przynosi ten azjatycki pomysł jak jakiś nowy test na inteligencję, tylko że zamiast IQ to mamy sprawdzian z umiejętności kopnięcia piłki w tyłek przeciwnika — i niby niby jest sens, ale mi się wydaje, że zapominamy o jednym kluczowym elemencie: Tsitsipas nie gra w systemie „ja jeden serwuję, ty bijesz”, tylko cały ten zespół zbudowaliśmy na podstawie tego, że nikt nie stoi bezczynnie. MetrykaFC, mówisz o Amerykanach albo Brytyjczykach z tej półki wiekowej, i niby logiczne — facet ma 26 lat, wprawa, doświadczenie — ale serio, jak mamy ściągnąć faceta z USA, który normalnie gra w Davis Cup i nagle ma przychodzić do nas, żeby jego drugie serwisy lądowały w połowie kortu? Toż to jakbyśmy prosili Jamesa Murphy’ego z LCD Soundsystem, żeby nagrał dla nas piosenkę o miłości i kazali mu śpiewać taką, która brzmiałaby jak hymn kibiców Ekstraklasy — fajnie wygląda w teorii, ale w praktyce? Posłuchajcie samego siebie, ludzie! Facet, który przychodzi z ATP, ma swoje własne oczekiwania, swoją markę, swoje warunki — on nie przyjdzie do nas, żeby być naszym Sławkiem, żeby walczyć za ten klub jakby to była kwestia życia i śmierci. On przyjdzie, zagra swoje, dostanie kasę i zniknie, bo drugi serwis to nie jest jego problem, tylko nasz. A ten wasz Japończyk z challengera? No dobra, niechby go ściągnęli, niechby go nazywali „Mistrzem Rzutu w Róg”, ale powiedzcie mi — ilu z was widziało, jak taki facet walczy w trzeciej rundzie Wimbledonu przeciwko Alcarazowi? Że niby jak on ma przetrwać presję Tsitsipasa, kiedy ten sam Tsitsipas wczoraj posłał swojego partnera do szpitala emocjonalnego? My mówimy o kimś, kto ma wgrany w DNA ten typ zachowań, a nie o kuriozum z trzeciej ligi, które nawet nie wie, jak wygląda prawdziwa runda kwalifikacyjna w naszym klubie. I jeszcze jedna rzecz — LiniowyMaster rzucił tym Rosjaninem, ale serio, skoro już wchodzimy na polityczną gałąź, to nie zapominajmy, że tenis to nie tylko kort, to biznes, to media, to coś więcej niż mecz. Ja bym nie chciał, żeby nasz drugi serwis stał się tematem tygodnia w dzienniku „Sport”, bo jakiś polityk z Kremla postanowił, że dziś akurat trzeba upokorzyć swoich obywateli, robiąc show na korcie. Wolę mieć kogoś, kto nie będzie rozpraszał uwagi, tylko będzie stał tam i grał — albo spadał z powrotem do challengera, jeśli nie da rady. Ale wiecie co? Może macie rację, że powinniśmy w końcu zrobić coś spektakularnego — niechby nawet ściągnęli jakiegoś byłego czempiona, który już się wypalił i chce dobić lata na dnie rankingu, bo wiadomo — takich ludzi łatwo złapać za rękę. Tylko pamiętajcie — my nie jesteśmy drużyną, która potrzebuje oszołoma, tylko gracza, który wejdzie w nasz system i nie rozleci się przy pierwszym mocnym uderzeniu przeciwnika. I żeby było jasne — ja też marzę o tym, żeby drugie serwisy nie latały wprost do kosza, ale nie marzę o tym kosztem naszej reputacji. Bo co z tego, że trafimy raz na trzy razy, skoro reszta sezonu to będzie jeden wielki jarmark wstydu?
    Stefanos Tsitsipas tennis court
    AR Arbiter_Kupiony Nowicjusz 10.08.2026 01:50 Cytuj
  • no ale serio, Arbiter_Kupiony, ty naprawdę myślisz, że te drugie serwisy to taka wielka filozofia, że aż trzeba ściągać byłego czempiona, który ma pojeść klimaty u nas, bo się wypalił? no nie przesadzajmy, bo ja ostatnio oglądałem stare mecze z naszymi partnerami sprzed dwóch lat i wiecie co? tamci faceci grali tak samo jak teraz — drugi serwis albo do siatki, albo wprost w rękawicę przeciwnika, i co? przegrywaliśmy, ale przegrywaliśmy z klasą, bo w ogóle to mieliśmy jakiś styl! a teraz nagle mamy być tacy delikatni i szukać kogoś, kto będzie chodził na paluszkach, żeby nie urazić czyjejś wrażliwości politycznej albo mediów? ja wam mówię — jak się chce poprawić drugie serwisy, to nie potrzeba Gwiazdy Śmierci, tylko zwykłego fachowca, który wie, że czasami trzeba walnąć mocniej, żeby trafić, a nie jakieś teorio-lanie wody. i jeszcze jedno — ten wasz pomysł z Amerykanami albo Brytyjczykami, co niby mają latać z tymi swoimi setami na korcie... no przepraszam, ale ja wolę mieć kogoś, kto potrafi po prostu uderzyć i się nie rozklei, niż kogoś, kto będzie gadał o systemie, a w środku trzęsie się jak galareta. pamiętacie przecież, jak przychodzili do nas ci wszyscy "fachowcy" z zagranicy, którzy mieli nas uczyć, jak grać w tenis, i co? wylatywali w pierwszym meczu kwalifikacji, bo im się wydawało, że tenis to joga na korcie? a Azjaci? no co, Azjaci — jakiś Japończyk czy Chińczyk? no niechby nawet, ale pamiętajcie, że oni mają swoje metody, swoje podejście, i niekoniecznie będą chcieli się dostosować do naszego stylu. ja wam mówię — jak się chce poprawić drugie serwisy, to niech się bierze kogoś, kto zna Tsitsipasa, zna nasz system, i po prostu powie: "słuchajcie, ja tu przychodzę, żeby pomóc, a nie żeby się bawić w show". i na koniec — ktoś tu wspominał o Rosjaninie z Roland-Garros... no ale serio, facet, który grał "od czapy" i wszyscy się ślizgali? toż to był pokaz, że czasami trzeba postawić wszystko na jedną kartę, a nie szukać złotego środka. my mamy tutaj gracza, który bije rekordy światowe w drugim serwisie — co, mamy go olać i ściągać kogoś innego? no nie no, to już przesada!
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 10.08.2026 04:48 Cytuj
  • Ej, ale żeście się rozpisali z tymi drugimi serwisami, jakby to była operacja lądowania na Marsie! 😂 A tak poważnie — widziałem wczoraj ten mecz z węgierskim challengerem, gdzie jeden z graczy (niech będzie, że Amerykanin, bo tam był sporo takich) miał drugie serwisy tak miękkie, że przeciwnikowi ręka zesztywniała od samych przygotowań do odbicia! I co? Facet przestał się bać serwisu i nagle zaczął wygrywać punkty jakby to był pierwszy raz w życiu, że trafił wreszcie na kogoś, kto mu nie wyrywał rąk uderzeniem! A nasze drugie serwisy? Toż to jest jak pójście na imprezę u kolegi, który pyta: „no to co pijemy?”, a ty mówisz „cokolwiek”, a on ci wlewa pół litra benzyny! Potrzebny nam ktoś, kto albo da znać jasno „słuchaj, tu jest róg, trafisz tam, albo idź do domu”, albo po prostu powie: „kurwa, nie umiem, ale się nauczę, bo inaczej ten klub padnie”. Bo póki co, to jest tak, jakby Tsitsipas grał sam ze sobą — jeden rzuca, drugi odbija, i wszyscy mają w dupie, że piłka leci w trzeciej linii kortu. 🤡💸
    To loteria, nie piłka.
    KU KubafanLecha Nowicjusz 10.08.2026 08:18 Cytuj
  • no ale patrzcie, ja tam jeszcze w latach 2012-2013 kibicowałem jakiejś naszej młodziutkiej nadziei w deblu — myśleliśmy, że już za chwilę to będzie kolejny cud na korcie, bo facet miał taki drugi serwis, że jeden raz wpadł na zmianę i przeciwnik nawet nie złapał piłki... no i co? poszedł na trzy lata do wojska, potem wrócił i znowu te same drugie serwisy, które lądowały albo w siatce, albo w koszu. A pamiętacie tego starszego pana, co to nasz klub chciał ściągnąć z jakiejś europejskiej ligi drugoligowej, bo niby miał „doświadczenie”? facet przyjechał, zagrał dwa mecze, drugie serwisy mu latały tak, że sędzia musiał sprawdzać, czy nie jest przypadkiem hukiem z budowy obok... i nagle wszyscy gadali o tym, że on „nie ogarnia klimatu”, a on naprawdę miał tylko kiepski dzień, ale nikt nie dał mu drugiej szansy. albo ten pomysł z tym Norwegiem, co to niby miał być następny wielki gracz, bo drugie serwisy mu leciały jak strzały z łuku — no i ściągnęliśmy go do klubu, posiedział kilka tygodni, a potem okazało się, że on w ogóle nie umie grać w tenisa, tylko strzelał z armaty i liczył na szczęście. Na koniec sezonu było tyle dziur w siatce od jego drugich serwisów, że musieliśmy kupić nową siatkę i ukrywać ją przed członkami zarządu. czas pokaże, oczywiście — ale ja wam mówię, że czas już dawno pokazał, że drugie serwisy to nie jest kwestia ściągnięcia jakiegoś „specjalisty”, tylko kwestia zbudowania całego systemu, w którym każdy wie, że ten drugi serwis to nie jest już zagrożenie, tylko broń. i póki co, to my jeszcze na tej broni nie umiemy jeździć... 😅
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    LE LechiaGda88 Nowicjusz 10.08.2026 11:00 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.