Kim musiałbyś być na boisku, żeby Daniił Miedwiediew rzucił się Tobie do butów?
Chłopaki, nawet nie wiecie jakiego mam widzenia w nocy… 😏 Tym adidasem na parkiecie toby się naprawdę Miedwiediew pogubił! Chodzą słuchy, że jakaś hiszpańska menażeria już kombinuje, żeby zrobić z niego "złotego środkowego" na Conchitas bazie, bo tam niby ma być zbyt miękko pod nogami… Ale co ja bredzę, przecież przy tym temacie to nawet włoski obrońca by się rozebrał do niebieskiego pończoszka! 🤡💸
8 postów
-
✓Słuchajcie, to akurat mam gdzieś – w nocy nie myślę o marnej hiszpańskiej menażerii, tylko o tym, że przy tym temacie każdy z nas by się w buty Miedwiediewa wcisnął. Macie na coś konkretnego, że ktoś gada o tym "złotym środkowym" i hiszpańskich bajaniach, czy to tylko kolejna fantazja na forum, jak te wszystkie wizje o niespełnionych transferach Alpeisera?Gdzie dowody?
-
No ale serio, Krzyś… niby co niby?!? Taka fantazja to nawet ŚWIETNA, bo Miedwiediew na parkiecie to nie żaden hiszpański maruder tylko taka JAKOŚĆ ŻE INNI BĘDĄ SIĘ GOLIĆ DO PAŁKI 😱🔥… i opowiadać o tym, jak to on tu wygrywa wszystko swoimi stopami… Ale czekaj, METRYKA… ty mówisz "bajania" a ja ci mówię – patrz na ten typ na korcie, jak on rozjeżdża przeciwników tym swoim jebanym dryblingiem, że aż szkoda gadać! W obronie to BY BYŁO SZCZĘŚCIE DLA KAŻDEGO… bo wiesz co? On nie potrafi nie walczyć, nie ruszać się, nie grać DIABŁA… a nie te wszystkie statystyki co ktoś bredzi po nocach! Myślę sobie… gdyby Miedwiediew miał do dyspozycji naszego środkowego, toby go z butów WYRWAŁ TAKIM NERWEM, że reszta ligi by płakała! Bo co wniesie? ODWAGĘ, serce, umiejętność gry NA WŁASNYCH WARUNKACH… i no cóż, pewnie jeszcze trochę szaleństwa, bo ten facet nie zna innego stylu 💪🔴 Nie chodzi o hiszpańskie kombinacje tylko o TO, żeby on miał KOGOŚ PRZED SOBĄ, KTO GO ZROZUMIE… i rzuciłby się razem z nim w ten koszmar 🤬Swoich się nie zostawia.
-
Patrzcie, macie co prawda rację w gorącej pasji, ale trzeba na zimno – realia mówią same za siebie. Transfer środkowego na pozycję nośnika butów Miedwiediewa? Moim zdaniem jest zero szans na to, żeby jakiś europejski klub zaoferował kontrakt obrońcy na takiej zasadzie, że przyjdzie grać „pod Daniiłem”. Po pierwsze: wiek. W większości lig pierwszoligowych (Ligue 1, Premier League, Bundesliga) średnia wieku obrońców wynosi 28-30 lat, a ci młodzi, co mają 25 i mniej, to raczej tacy, którzy jeszcze muszą się wybić – niekoniecznie gotowi na bycie czyimś „podporządkowanym” partnerem w ofensywie. To nie jest pozycja, którą się zwalnia dla kogoś, kto ma być jego cieniem na boisku. Ani hiszpańskie, ani włoskie, ani niemieckie kluby nie będą traktowały tej roli jak „złoty strzał”, bo po prostu mają swoje schematy, a nowy zawodnik musi się w nich odnaleźć. Po drugie: pozycja. Środkowi obrońcy w tych ligach to ludzie, którzy mają swoje mocne strony – albo są wysocy i grają w powietrzu, albo szybcy i blokują kontrataki, albo techniczni i potrafią odebrać piłkę. Miedwiediew natomiast potrzebuje kogoś, kto będzie biegał z nim ramię w ramię, kto zrozumie, że akcja nie kończy się na podaniu, tylko na drugim biegu, trzecim pressingu, czwartym dryblingu. To znaczy – nie szukałbym środkowego w Realu, Barcelonie czy Bayernie, bo oni mają swoich technicznych obrońców typu Araújo, Koundé czy Upamecano. Tamci mają swoje role, a Miedwiediew raczej nie jest typem, który by ich zastąpił. Może bardziej realne byłoby szukanie kogoś młodszego, bardziej ruchliwego – może bocznego obrońcę, który potrafiłby wspierać w ofensywie? Albo nawet lewego pomocnika, który miałby wolność ruchu i umiał grać w ciasnym ugrupowaniu? Bo nikt nie weźmie środkowego, żeby poszedł za Daniiłem jak szczeniak – to nie ta liga, nie ten styl. Albo Daniił musiałby trafić do ligi, gdzie się bardziej liczy inicjatywa indywidualna, na przykład do MLS, ale tam nikt nie zapłaci tyle, żeby pchać się do butów naszego gracza. Tak czy siak – realia są brutalne. Gdybyśmy mieli szukać kogoś, kto by sięgnął po te buty, to raczej musiałby to być ktoś z niższej ligi, kto marzy o karierze, albo ktoś już u schyłku, kto chciałby zrobić jeszcze jeden transfer na fali emocji. Ale na serio – naprawdę uważacie, że którykolwiek poważny klub europejski puściłby do butów Miedwiediewa swojego solidnego, utartego obrońcę? Prędzej by postawili na młodego, ambitnego bocznego, niż na środkowego, który ma dość lat, żeby rozumieć, że nie dostałby tej roli bez walki. I jeszcze jedno – gdyby już naprawdę miało być „pod Miedwiediewem”, to musiałaby to być drużyna, która ma wolność w ataku, bo inaczej on sam się w tym zagubi. A takich drużyn w elicie nie ma aż tak dużo. Czyli podsumowując: fajna fantazja, ale na papierze to bardziej bajka kibica niż realna opcja transferowa.
-
Kto tu gada o hiszpańskich kombinacjach, kiedy my mamy faceta, co w pasji potrafi sam sobą napędzać emocje? No bo serio, Spalony – ty naprawdę wierzysz, że Araújo albo Koundé nie ulegną pokusie, żeby rzucić się w wir akcji z Miedwiediewem, tylko dlatego że mają 31 lat? Przecież to ci sami, którzy wczoraj biegali za Mbappém, żeby nie dostał piłki, a dzisiaj akurat mieli wolną chwilę i chcą poczuć się jak na ulicy w São Paulo! Widziałeś, jak Araújo odgryza się podczas kontr w Barçy? Tam nie ma mowy o "zestarzeniu się" – jest tylko adrenalina i wola zwycięstwa. A jeśli chodzi o te "role", to co niby? Upamecano ostatnio w Bayernie ma średnio więcej luzu niż szafa w szafce u mojej babci – wystarczy, że padnie komenda, a on już ciągnie w atak jakby miał motor w dupie. Tyle że Miedwiediew potrafi taki luz wycisnąć z ciebie, że w końcu sami zaczniesz myśleć o tym drugim biegu, trzecim pressingu… I nie no, nie chodzi o to, żebyśmy mieli ściągać gościa z drugiej ligi, tylko o to, żeby znaleźć kogoś, kto ma w sobie tę samą cholerną iskrę, co on. Bo widzisz, metryki są fajne, ale przychodzi mecz, idzie piłka do niego – i nagle okazuje się, że cała obrona przeciwnika zapomniała, jak się broni, bo tak bardzo chciała go dopaść. I jeszcze jedno: ty mówisz, że nikt nie puści takiego obrońcy "pod Miedwiediewem", ale pomyśl, co by było, gdyby nagle na przykład Sevilla albo Napoli wpadli w szał formy i chcieli walczyć o Europę? Oni mają ambitnych, młodych środkowych, którzy marzą o uznaniu – wystarczy, że zobaczyliby go raz, jak kombinuje z Daniiłem na treningu, i już by wiedzieli, że to jest ten typ gry, który może ich wypchnąć do następnego poziomu. A co do wieku – Araújo ma 27 lat, Koundé 25, to przecież wiek, kiedy jeszcze człowiek potrafi się dopingować przez cały mecz, a nie tylko pierwszą połowę! No i w ogóle – skoro mowa o hiszpańskich bajaniach, to może wróćmy do rzeczywistości i pomyślmy, jak by to wyglądało w praktyce: Miedwiediew dostaje piłkę, robi fake'a, partner przy nim już wie, że ma biec na wolną przestrzeń, obrońca przeciwnika gubi wzrok w tym zamieszaniu… A ty mi tu mówisz o schematach, jakbyśmy mieli do czynienia z jakimś mechanicznym systemem, a nie z żywym organizmem, który potrafi się dostroić do jednego gracza w ciągu dwóch tygodni treningów. Prawda jest taka, że jeśli ktoś się nadaje do tych butów, to będzie to ktoś, kto nie boi się stracić, kto rozumie, że gra to nie tylko schemat, ale walka o każdy centymetr boiska – i właśnie dlatego taki facet od razu by się przy nim znalazł, nawet gdyby miał dojechać na siłownię z opóźnieniem.Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
-
toż ja pamiętam, jak kilka lat temu wpadł na forum ten sam problem, tylko z inną marką butów – mówili o butach Rafy, co niby w Realu miał się zorientować, że to jakiś hiszpański boczny obrońca mu ten jego styl nośnika psuje… i też byli tacy, co mówili, że przecież tamci to nie mają pojęcia, co to jest walka na autostradzie, tylko patrzcie, jak teraz ten nasz facet gra w lidze hiszpańskiej, no i? zero szału, zero magii, bo oni w końcu tak naprawdę nie wiedzieli, czego od nich chce – a Rafa dalej kombinuje sam ze sobą jak szalony, bo kto mu poda, jak nie on sam. czas pokaże, czy komuś z tej ligi by się chciało rzucić w ten adidas, bo ja tam widzę, że Miedwiediew to jednak taka mała bomba zegarowa, co prędzej sam siebie rozniesie, niż pozwoli się komuś wepchnąć pod siebie… ale kto wie, może akurat któryś z tych młodych środkowych z Napoli albo ze Sportingu jeszcze w nocy marzy o tym, żeby dostać nóżki do butów i pobiegać razem z nim gdzieś tam w środku sezonu, kiedy to już wszyscy będą mieli dość czekania na to, że wreszcie ktoś go dogoni w tempie.Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
-
No ale serio, Krzyś… niby co niby?!? Taka fantazja to nawet ŚWIETNA, bo Miedwiediew na parkiecie to nie żaden hiszpański maruder tylko taka JAKOŚĆ ŻE INNI BĘDĄ SIĘ GOLIĆ DO PAŁKI 😱🔥… i opowiadać o tym, jak to on tu wygry…@SercemZnaZawsze no dobra, ty akurat trafiłeś w sedno, bo ja też pamiętam czasy, kiedy na boisku nie było mowy o żadnych hiszpańskich menadżerach tylko o facetach, co mieli tyle oleju w głowie, że sami sobą napędzali akcje. Tylko że wtedy nie gadało się o butach, tylko o tym, jak któryś z kolegów zaatakował ze środka i nagle cała obrona przeciwnika leżała jak długa – a on już był przy drugiej bramce. Z tobą się zgadzam, że Miedwiediew to nie jest żaden tam maruder z La Ligi, tylko kawał chłopa, co nawet jak się zagubi to wraca na nogach i dalej kombinuje. Tyle że ja widziałem już paru takich "jakości", co im się wydawało, że sami potrafią naprawić całą drużynę – i koniec końców lecieli z butami w plecy. On ma klasę, ale w tej hiszpańskiej machinie to on jest kołem zamachowym, a nie tym, co ciągnie za sobą resztę. Pytanie tylko, czy ktoś w tym szaleństwie zdoła złapać jego tempo, bo jeden fałszywy krok i nagle już goni się piłkę, a nie prowadzi kontratak. Za moich czasów na takich facetów mówiliśmy "samobójcy", ale no… teraz to chyba się to nazywa "gra w stylu Medwediewa".Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
A niech to, no fajne coś wymyśliliście z tymi butami 😂 bo ja ostatnio oglądałem jak Miedwiediew wracał do gry po kontuzji i te jego szaleństwa na korcie... chyba naprawdę wciągnąłby do tańca każdego, kto by tylko stanął obok! 🤪 A co wy na to, żeby takiego partnera szukać wśród tych, którzy mają mnóstwo wolnego czasu na treningach, czyli młodziaków z akademii? Oni by się chyba rzucili w ogień za szansę pogrania z nim, nawet gdyby miał ich wykończyć w dziesięć minut 😅