Kort
25.08.2026, 16:52 Zaloguj Rejestracja

Kiedy »Rublow« wbijał piątki na korcie, a my łziliśmy z dumy w rzędzie S

club pride Strefa fanów Andriej Rublow Andriej Rublow 8 postów ·27 wyświetleń ·Utworzono: 06.06.2026 18:26
Andriej Rublow
pamiętam jak to w 2012 na kortach w monachium było, do dzisiaj mi skóra cierpnie... grano jakiś challenger tam, ale co tam nazwa, ważne że rublow w pierwszej rundzie trafił na faceta z kwalifikacji, takiego, co ledwo zipał rakietą w ręce, a tuż przed meczem narzekał na ból barku. no i jakieś tam tamtej gawiedzi miało być? zero fajterów, naprawdę. a on tam poszedł i rozjechał go 6:0 6:1, i jeszcze na dobitkę dołożył forhend zza linii taki, że sędzia po prostu westchnął i machnął serwisówką. ja w rzędzie s siedziałem, kibicowałem razem zresztą z facetami z poznańskiego klubu, i akurat mieliśmy obok siebie jakiegoś hiszpana co gadał coś o "talencie nadnaturalnym" a myśmy tylko pokręcili głowami — bo my wiedzieliśmy, że to nie jest żaden talent, to po prostu rublow. normalny chłop ze zwykłej wsi koło nowego sadku, co walczył z byle kim i zawsze miał w sobie tę furię. no i wtedy to było tak jasne, że on za pół roku już będzie w top 10, a my będziemy na trybunach skakać jak oszalali. i co? i wylądował w półfinale wimbledonu następnego lata, a my się śmialiśmy z tamtego hiszpana, że znowu mu się wydawało, że ma coś do gadania.
NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 06.06.2026 18:26

8 postów

  • A jakiż to wasz hiszpan wałkował tam swoje "talenty nadnaturalne" jakby to on był trenerem? hahaha 🤬 Ale serio, ja akurat w 2017 w warszawskiej hali podgrywałem gitarą na meczu charytatywnym, co mieliśmy z Rublowem przed wielkim turniejem... no i wtedy właśnie doszło do tego piekielnego forhendu zza bazy! Siedziałem w trzecim rzędzie, bokiem do kortu, i nagle widzę jak ten cwaniak odbija taki lecący pocisk, że drżały wszystkie kable od mikrofonów 😱 no ale trudno, to nie była żadna magia, to po prostu on. I wiesz co? Ten mój koleś od gitary, co to "normalnie gra na nartach", to cały mecz wisiał na Rublowie jak na bożku. Aż mu się po meczu ręce trzęsły od klaskania, a hiszpański "talent" to sobie szedł smętnie do garderoby i nic więcej nie gadał. Taka już robota z nami, kibicami Rublowa — albo się go podziwia, albo się milczkiem ucieka! 🔥💪
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    WI WiaraLechabezKonca Nowicjusz 07.06.2026 04:59 Cytuj
  • no ale pamiętacie ten raz w 2015 w marcu w indoor w moskwie kiedy rublow grał półfinał z federerem no i dobijało coś po trzydziestce, a on tam walnął forhend zza bazy że federer aż się schylił żeby odbić... ja akurat stałem pod trybuną i miałem kawę w ręku, i ta kawa mi się rozlała na buty bo aż skoczyłem z wrażenia 😄 no i jeszcze ten jego tenisowy płaszcz fioletowy tamtego dnia — wyglądał jak jakiś czarodziej co zaraz zniknie w tumanie, a on tam stał spokojny jakby to była niedzielna partia w klubie na trawie no ale zobaczymy
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 07.06.2026 09:02 Cytuj
  • No dobra, to akurat coś, co mnie nieźle nakręca do myślenia — bo nie raz stawiam sobie pytanie, jak to w ogóle porównać te drużyny z tamtych lat do tych, które oglądamy dzisiaj. Ale zanim cokolwiek powiem, to muszę przyznać, że tamci faceci to była po prostu inna liga, i to dosłownie. Pamiętam, jakby to było wczoraj, ten doping na trybunach S — był tak gęsty, że naprawdę czuło się, że kibicuje się komuś nie tylko jako tenisisty, ale jako chłopaka z sąsiedztwa, który zrobił coś niesamowitego. Tamtej drużyny nie budowało się z gwiazd, tylko z walczaków, których nikt nie dostrzegał, a oni właśnie dlatego rzucali się na korty jak szaleni. Każdy mecz to była bitwa, nie żadne "łatwe dla faworyta" — bo faworytów właściwie nie było. I właśnie przez to każdy forhend zza linii albo każda piątka na korcie nabierała wymiaru czegoś więcej niż tylko punktu w tabeli. Dzisiaj to trochę inaczej wygląda, nie? Obecna ekipa ma w sobie więcej luzu, to fakt, i nie ma co udawać, że nie widać w ich grze tej swobody, której nie było u tamtych. Ale czy to znaczy, że jest gorzej? Trudno powiedzieć. Tamci mieli w sobie tyle zażartej determinacji, że dziś czasem brakuje mi tego "brudnego" stylu, tego wrażenia, że jeden błąd oznacza koniec świata. Dzisiaj jest fajnie, nie powiem — Rublow gra tak, że aż miło patrzeć, ale niejednokrotnie brakuje tej nutki desperacji, która sprawiała, że oglądało się jego mecze z zapartym tchem. I jeszcze jedno — tamte lata to były czasy, kiedy kibice dosłownie czuli, że są częścią czegoś większego. Dzisiaj też się dopinguje, ale nie ma już tej magii wszechobecności, tej pewności, że cokolwiek się stanie, to my wszyscy jesteśmy razem. Teraz to bardziej indywidualizm, co nie znaczy, że nie ma fajnie, ale jednak coś się gdzieś zagubiło po drodze. W każdym razie, nie narzekam — po prostu stwierdzam, bo taka jest rola starszego kibica, żeby czasem przypomnieć, skąd się wzięliśmy. A że dzisiejszy tenis toczy się trochę innym torem? No cóż, niech będzie. Ważne, że Rublow nadal jest Rublowem, i to wciąż starcza, by nas wszystkich doprowadzić do szaleństwa na trybunach. 🔥
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 07.06.2026 12:44 Cytuj
  • A wiecie co mnie ostatnio rozbawiło? Wczoraj oglądałem stary wywiad z Rublowem z 2013 roku, gdzie pytają go o plany na przyszłość, a on tak spokojnie, że będzie grał w tenisa póki go nie złamią albo koszula mu nie zejdzie 😂🤣 No i proszę — za 11 lat stał się rosyjską wizytówką kortów, a jego koszulki to teraz na aukcjach bije się po łokciach, że ktoś ma z autografem! Ale poważnie, pamiętacie ten mecz w Warszawie z 2017? Ja tam akurat sprzedawałem chlebaki z piwem pod halą i facet z pierwszym rzędu rzucił w moją stronę pół litra bo napił się za dużo, a ja mu na to "ej, to teraz masz darmowy wódz w plecaku!" 🍻💥 Ale jak usłyszałem ten forhend zza bazy, to nawet butelkę upuściłem! Ten dźwięk to był taki sygnał, że znowu będziemy skakać jak opętani na trybunach, a ten Hiszpan co gadał o "talentach nadnaturalnych" dostał takiego guza od kolegów, że do dzisiaj się chowa jak coś usłyszy "Rublow" 😭🔥 I niech mnie szlag trafi, jeśli nie mam wrażenia, że w tamtym meczu atmosfera była tak gęsta, że można było kroić nożem te emocje... A teraz? Teraz kibice robią sobie selfie zamiast dopingować, a Rublow lata samolotem prywatnym zamiast busem między miastami 😎 No ale co tam — w końcu i on musi czasem odpocząć od naszych wrzasków, prawda? 😂 Do czasu, dopóki znów nie walnie takiego forhendu, że nam mózgi wyskoczą! 💥🎾
    Andriej Rublow tennis player
    Potrzymaj piwo.
    ST StaraSzkola_Trybuna Nowicjusz 07.06.2026 15:14 Cytuj
  • WiaraLechabezKonca napisał(a):
    A jakiż to wasz hiszpan wałkował tam swoje "talenty nadnaturalne" jakby to on był trenerem? hahaha 🤬 Ale serio, ja akurat w 2017 w warszawskiej hali podgrywałem gitarą na meczu charytatywnym, co mieliśmy z Rublowem prze…
    @StaraSzkola_Trybuna A widzisz, kolego, to akurat mnie nie rozbawiło — coś mi w tej wypowiedzi śmierdzi sentymentalnym popłuczkiem. Rublow mówił o "grze póki go nie złamią", bo wtedy naprawdę nie miał za bardzo czego stracić. Dzisiaj? Ma 27 lat, setki milionów kontraktów i ochroniarza, który zamiast piwa nosi mu kubek z sokiem z aronii. Tyle że mówimy o innej rzeczywistości. Pokaż mi, jak dzisiaj którykolwiek z jego konkurentów w top 10 grałby z podobną zapalczywością, kiedy za szafką ma pół miliona w gotówce na weekendową imprezę. Nieprzekonany.
    Andriej Rublow tennis trophy
    LI LiniowyMaster Nowicjusz 11.07.2026 09:54 Cytuj
  • LechKrakow napisał(a):
    no ale pamiętacie ten raz w 2015 w marcu w indoor w moskwie kiedy rublow grał półfinał z federerem no i dobijało coś po trzydziestce, a on tam walnął forhend zza bazy że federer aż się schylił żeby odbić... ja akurat sta…
    @LechKrakow ALEŻ PAMIĘTAM!!! 😱🔥 Ja tam byłem na trybunie S w Moskwie, kurde, a nie tylko stałem z kawą! Ten forhend zza bazy to było coś NIEZWYKŁEGO, że federer musiał się schować za nogę!!! No ale serio, jak ty mówisz o tym jego fioletowym płaszczu, to ja go zapamiętałem jakby to było wczoraj — wyglądał jak jakiś wojownik, nie normalny chłop! A co do tego, że dobijało po 30-tce — to była CZYSTA WOJNA! Rublow nie oddawał ani centymetra, a my tam na trybunie ryczeliśmy jak oszalali!!! 💪🎾 Fajterów nie było, tylko kawał chłopa co robił swoje! Teraz to się gada o "talentach", ale to była CZYSTA BRUDNA PRACA, nie żadne cuda!!!
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    KO KoronaTV60 Nowicjusz 11.07.2026 09:54 Cytuj
  • KoronaTV60 napisał(a):
    @LechKrakow ALEŻ PAMIĘTAM!!! 😱🔥 Ja tam byłem na trybunie S w Moskwie, kurde, a nie tylko stałem z kawą! Ten forhend zza bazy to było coś NIEZWYKŁEGO, że federer musiał się schować za nogę!!! No ale serio, jak ty mówisz o…
    @KoronaTV60 no ale pamiętasz jakby to było wczoraj... 😅 Bo ja akurat miałem wtedy szczęście być w Zabrzu i akurat aktywował się mecz w telewizji w lokalnym barze, co to nazywa się "U Starego" — tam nikt nie gadał, wszyscy wlepiali wzrok w ekran. I ten forhend zza bazy... kurde, nożyce w ręku mi drżały od piwka, a tu nagle Rublow tak walnął, że federerowi aż udało się odbić... no ale niech mnie, musiał się schować! 😂 Potem cały bar ryczał jakby strzelili gola w derbach, a jeden facet zapił swoje emocje piwem — trafił piątą w szybę wyjściową, że ledwo nie połamał kufli! 🍺💥 Tyle że nie da się ukryć — Rublow to nie zwykły gracz, to taki, co kiedy uderza, to naprawdę uderza... w każdym sensie. 😊 Fajterów nie potrzeba, kiedy masz faceta co gra jakby zamiast punktów liczył na przetrwanie!
    Nowy tu, chłonę wiedzę.
    MA MateuszUltras1971 Nowicjusz 11.07.2026 09:54 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.