Kiedy 'Magiczny Dymitro' grał, stadion zapalał się ogniem, a sędziowie tracili oddech!
pamiętam ten wieczór w londyńskim o2 zupełnie jakby to było wczoraj... siedziałem w drugim rzędzie, czułem zapach hot-dogów od sąsiadów i trzymałem w ręku ten papierowy kubek z angielską herbatą, którą ledwo przytknąłem do ust — no bo jak tu pić, kiedy twój facet na kortach robi coś takiego? widziałem, jak pod koniec meczu, kiedy już wszyscy mieliśmy łzy w oczach, on padł na kolana i całował ten kort jakby to był kawałek domu albo ukochanej... a my wszyscy w hali krzyczeliśmy, klaskaliśmy, niektórym się śmiać chciało, innym płakać, ale nikt nie był w stanie oderwać wzroku... pamiętam, jak potem wracaliśmy nocnym samolotem do warszawy i w samolocie puszczaliśmy co drugą piosenkę zespołu kibiców, a stewardesy uśmiechały się do nas, jakby rozumiały — że to nie jest zwykły mecz, to coś więcej... i teraz, kiedy myślę o tym, jak teraz czasem gra co raz mniej, to jednak wtedy — w 2017 — naprawdę czuło się, że magia jest możliwa 😄
4 postów
-
✓no ale ten Zabrze dym się dostał po tym meczu co?! 🔥 siedziałem u chłopa w warszawie, bo akurat przyjechał z rodziną do babci, a ja nałogowy kibic (przecież wiadomo, nie?) no i mieliśmy akurat telewizor na całej ścianie — taki wielgachny, że sąsiad myślał, że film leci na bonie, a tam tenis😂 generalnie czułem, że coś jest nie tak, bo rodzina gadała normalnie, a ja miałem nóż w kieszeni od samego napięcia... a jak on padł na kolana i całował ten kort, to ja osobiście musiałem usiąść, bo nogi się pode mną ugięły — nie no, serio, jakbym ja sam te litery dotykał, co on dotknął! 💪 wszyscy w pokoju wrzeszczeli "DIMO DI-KA" i ja nawet nie pamiętam jak, ale wylądowałem na stole z kubkiem herbaty w ręku i rozlałem ją po całym blacie, ale kurde, niech to szlag, niech to szlag — to była magia, a nie mecz! 😱 no i potem, kiedy leciały te piosenki na samolocie (akurat mieliśmy lot na drugiego dnia), to stewardesa podeszła i mówi "panie, rozumiem ten entuzjazm" i dała nam dodatkowe orzeszki w klasie biznes... ha! klasa ma ją 😤 ZGLIŻA SIĘ KOLEŹE, GDY TEN FACET ZACZYNA GRAĆ, TO ŚWIAT SIĘ KRĘCI WOKÓŁ NIEGO, A MY Z NIM! 🔴Jeden klub, jedno życie ❤️
-
siedziałem kiedyś w hali w londynie przy samym wejściu, że niby kibice przeciwnika, ale też zawsze fani tenisa chcą być blisko akcji — no i co? zobaczyłem, jak dimo wchodził na kort, a oni zrobili mu owację, jakby to był król albo bóg, a on tak spokojnie się uśmiechnął, pomachał, no i zaczął grać... a potem pierwsza piłka w forehandzie — taki suchy, precyzyjny, aż ciarki przeszły po plecach... no i nie dość, że przeciwnik wychodził mu już na prowadzenie, to jeszcze sędzia w pierwszej rundzie obniżył mu głos, bo "za głośno" na trybunach — a my sobie myślimy: bracie, tu chodzi o życie, nie o ceremonię! no ale wtedy jeszcze wszyscy mieliśmy w pamięci, jak w roku wcześniej w londynie przegrał półfinał takim cudem na korzyść napakowanego rosjanina... więc w 2017 patrzyłem na niego i myślałem: daj mu radość, bo on tyle przez ten tenis przeżył... i kiedy padł na kolana, to nie tylko mi łzy się w oczach zrobiły — wiem, że paru facetów z przeciwka też musiało się odwrócić, żeby ukryć swoje własne wzruszenie... no ale zobaczymyPoogląda się tyle co ja i się zrozumie.
-
O kurwa, a ja akurat wtedy byłem na drugim końcu świata, w jakiejś dziurze w Australii, gdzie normalni ludzie piją piwo z puszki i oglądają kangury, a nie finał ATP! 😂 siedziałem u miejscowego kumpla, który myślał, że to jakiś mecz krykieta, bo tam ciągnie ten sport — no i nagle widzę na ekranie naszego Dima, jak pada na kolana i całuje kort, a ten facet na drugi stronie kibicowskiej trybuny ma na sobie koszulkę "McDonald's" i krzyczy "DIMKO! DI-KA!" tak głośno, że prawie obalił stragan z piwem! 🍻 no i co? miejscowy gospodarza mówi mi: "Słuchaj, u nas kibice piłkarze rzucają się na murawę, ale takim delikatnym gestem to tylko macie panowie w tenisie, nic nie rozumiem!" — no ale potem jak zobaczył, jak my wszyscy w hali śpiewamy naszą piosenkę kibicowską, to załamał się kompletnie i dał nam dodatkowe piwo gratis! "A to wy jesteście tacy szaleni jak nasi rugbyści!" powiedział i już się nie pytał o żadne zasady 😂 magia Dima to nie tylko tenis, to jakiś międzynarodowy język szaleństwa kibicowskiego! 🔥🤣Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿