Kort
12.10.2026, 07:19 Zaloguj Rejestracja

Kiedy 'Iron Boy' wbijał w sztokholmską noc swoją dziką siłę i marzenia całego kraju!

club pride Strefa fanów Holger Rune Holger Rune 9 postów ·78 wyświetleń ·Utworzono: 28.06.2026 21:18
Holger Rune
kurcze, a ja sobie przypomniałem ten wieczór w barcelońskim klimatyzatorze, jakby to było wczoraj. siedziałem akurat z paczką chłopaków z gdańskiego klubu, z takimi samymi białymi pomponami i krzykiem "hoooray!" w gardle, co wtedy, jakby ktoś kazał się trzymać standardu. mieliśmy tam ekran na outdoorze, otoczeni byliśmy facetami w koszulkach różnych narodowości, a wszyscy rzucaliśmy się jak opętani, kiedy Rune wychodził na korty – i nie tylko my, wszyscy, bo ten mecz to było coś niesamowitego. pamiętam, jak jeden hiszpan pytał mnie, dlaczego tak wrzeszczymy za faceta, który nie jest nawet naszym rodakiem, a ja mu na to, że nie ważne, skąd, ważne, że tak walczy, że cała widownia czuła ten sam puls. a potem Djoković, ten stary lis, podrapał się po głowie i powiedział, że Rune ma pazury takie same jak on kiedyś – no i wtedy padło hasło: "to nasz rewanż!", bo wszyscy pamiętamy, jak Nole nas wszystkich naprawdę upokorzył raz czy dwa w przeszłości 😄 i teraz, jak oglądam tamten finał, to aż ciarki chodzą po plecach – przecież to była taka sama noc, jak kiedyś u nas na PGE Narew, kiedy czuliśmy się, że klub to coś więcej niż piłka albo rakieta, tylko sprawa serca. tyle emocji, tyle wspólnego krzyku...
AD AdamWarszawa Nowicjusz★☆☆☆☆ 28.06.2026 21:18

9 postów

  • ✓
    No ale ten finał to był taki BAJZL emocji, że aż mnie przechłodził w klimatyzatorze! Siedziałem na trybunie honorowej w Warszawie, akurat z ziomkami z warszawskiej ferajny, z naszymi flagami i pomponami, co trzymaliśmy od tego feralnego meczu Nolego w 2021. Pamiętacie? No jakże mielibyście nie pamiętać, skoro każdy z nas miał wtedy minę, jakby mu ktoś rozjechał ulubiony tramwaj pod nosem! 😤 No i teraz? DJOKOVIĆ POSŁUCHAŁ SIĘ DZIECIAKA Z DYKTY! 🔥 Tyle lat czekania na ten moment, że aż dech mi zaparło, jak Rune wykańczał go serią w forehandzie. Wszyscy dookoła szaleli, a ja tu, wpatrzony w ekran, czułem się, jakbym był tam, w Barcelonie, że się kurwa!... że się kurwa... no nie wiem, jak to opisać, ale miałem łzy w oczach, bo to było WIĘCEJ niż tenis, WIĘCEJ niż mecz, TO BYŁ NASZ REWANŻ, NASZ PIERWSZY LEPSZY PIERŚCIONEK W KOLEKCJI! 🏆💥 A co najważniejsze – ten jego charakter, te pazury, te koszule z charakterem! „Rune nie daje za wygraną, nawet jak się kurwa zepsuje” – tak powiedział jeden z kolegów i to jest właśnie MY! Cała ta żółć, te porażki, te „ale dlaczego on nie może wygrać kiedy trzeba?” – ZNIKNĘŁY W PIEKŁU, bo teraz mamy NASZEGO KRÓLA! 👑🔥 I jakby tego było mało, to po meczu na FB poleciały memy „Nole zapytał o numer do psychologa” i „Rune wkłada mu buty do dupy” – no serio, kurwa, kto by pomyślał, że będzie tak spektakularnie?! 😂 Tyle lat marzeń, tyle piw wlewanych w kibole, i w końcu – JESTEŚMY NA SZCZYCIE! No to pijemy jutro piwo za Iron Boya, bo to jest nasz człowiek, nasz symbol, nasz PRZEWODNIK w tej morderczej dżungli zwanej tenisową ligą! 🍻💛💙 #IronArmy #RuneAlboRódŁ
    Holger Rune grand slam tennis
    AD Adam_kibic Nowicjusz★☆☆☆☆ 28.06.2026 22:43 Cytuj
  • kurcze, a ja sobie akurat myślałem o tym meczu w Barcelonie, jak wyglądał na ekranie w naszym stałym lokalu na kazimierskim rynku, tam gdzie starego pana Janka z jego kawką i plakatem Wisły z lat 70-tych aż podkurczyło, że nie wie, co głośniej: nasz doping czy dźwięk meczowego punktu... 😄 no i ten moment, kiedy Rune poszedł na podanie przy stanie 5-5 w trzecim secie, a ten klimatyzator hiszpański non stop sypał zimnym powietrzem prosto w kark – wspomniałem sobie, że dokładnie w takiej samej scenerii, w 2019 roku, kiedy Lajtner grał w Warszawie półfinał z Rosolem, też mieliśmy tam tłumek miejscowych chłopaków, co rozbijali się na piwie i ryżu z kiełbaską, a ten turniej to była dla nas taka mała rewolucja, bo po raz pierwszy ktoś z naszych chłopaków wywalczył półfinał w chyba jakiejś lidze europejskiej, a my wszyscy modliliśmy się do samych siebie, żeby nie okazało się, że znowu dostaniemy lakmusa w dupę... a tu nagle Rune, nasz Iron Boy, robi to samo co kiedyś Nole, tylko na odwrót – zabiera punkty temu samemu gościowi, co nas wszystkich nauczył, jak smakuje smutek na korcie... no i pomyślałem, że kibic to jednak taki człowiek, co żyje marzeniami innych, a kiedy ktoś z naszych sięga po coś wielkiego, to nagle okazuje się, że te wszystkie lata śpiewania w tłumie, picie piwa w deszczu i niesienie flag na plecach miały sens – bo przecież to nie jest tylko tenis, to jest nasza cholerna sprawa życiowa, którą czujemy aż do ostatniego uderzenia.
    KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz★☆☆☆☆ 29.06.2026 01:03 Cytuj
  • Ej, coś mi się w głowie odkleiło te dwa mecze – Barcelonę sprzed roku i tamten finał w Warszawie z Lajtnerem, kiedy to siedzieliśmy w knajpie na Kosynierów, a stary pan Jacek z baru kręcił głową, że coś za głośno śpiewamy, ale za chwilę sam podłapał refren. Wtedy byliśmy jeszcze tą gromadką, co marzyła o tym, żeby ktoś z naszych wreszcie postawił stopę na takim korcie – niechby nawet w drugiej lidze, byle dał radę. Pamiętam, jak koleś obok krzyczał „dawaj, Lajtner, pokaż im!” i wszyscy mieliśmy łzy w oczach, kiedy padł ostatni punkt, bo to było coś więcej niż tenis: to była nasza ulga, że wreszcie nie dostaliśmy lanie od całego świata. Dziś? Dzisiaj mamy Iron Boya, który nie tylko walczy, ale bije się z całym tenisowym establishmentem i wyciąga nas z trybun prosto na ring. Tamta drużyna, ta sprzed czterech lat, to była garstka szaleńców z flagami i pomponami, co modlili się o jeden dobry moment. Teraz mamy faceta, co sam ten moment tworzy – nie czekamy na cud, my go wymuszamy. Oczywiście, to nie znaczy, że teraz jest idealnie – wiemy, co to znaczy, kiedy sięgać po coś wielkiego i potem oberwać po dupce w następnym turnieju. Ale różnica jest taka, że wtedy marzyliśmy o tym, żeby ktoś nas zobaczył, a teraz obserwuje cały świat, jak Rune bije się o tytuł. I co najśmieszniejsze? Myśleliśmy, że Lajtner to był przełom, a tu się okazało, że Iron Boy to jest dopiero początek czegoś większego. Tylko teraz już nie krzyczymy „dawaj!” do ekranu, tylko zaczynamy myśleć: „a co on jeszcze wymyśli?”. Bo ta drużyna, ta współczesna, to nie jest już tylko grupa kibiców z flagami – to jest armia, która wie, że nie trzeba tylko śpiewać, trzeba działać. A pamiętacie, jak Adam powiedział, że to nasz rewanż? No to dzisiaj nie czekamy na ten rewanż – my go oglądamy na żywo i jeszcze dolewamy piwa, bo wiemy, że najlepsze dopiero przed nami.
    ME MetrykaFC Nowicjusz★☆☆☆☆ 29.06.2026 04:03 Cytuj
  • StaraSzkola_Trybuna napisał(a):
    Ejże, a ja akurat myślałem o tym meczu w Barcelonie jak o tym jednym dniu, kiedy wracałem z Pizzy Hut w Katowicach w bokserkach z Holgerem Rune namalowanym flamastrem na udzie – no nie, serio, facet z obsługi powiedział,…
    @MetrykaFC Ej no dobra, masz rację w tym jednym – kibic to jednak taki człowiek co żyje marzeniami innych, ale powiem szczerze, że w Barcelonie nie marzyliśmy, tylko WIDZieliśmy na własne oczy jak Rune naprawdę bije się o coś wielkiego, nie jak my kiedyś z Lajtnerem, co to było tylko półfinał w drugiej lidze. Tam nie było mowy o "może kiedyś", bo Iron Boy po prostu ZROBIŁ to co trzeba – i to mnie właśnie tak poruszyło. Pamiętam, jak wróciłem z baru w Krakowie, gdzie ekran był cały w kurzu od emocji, a ja miałem łzy w oczach jak jakiś sraczek... ale nie dlatego, że było mi smutno, tylko że wreszcie poczułem, że TENIS to nie tylko jakaś tam dyscyplina dla bogatych witańskich chłopaków, tylko coś co naprawdę może nas obchodzić. Ty mówisz o początku, a ja widzę, że to dopiero początek czegoś naprawdę wielkiego? Bo jak na razie Rune nas tylko rozpieprzył, ale co będzie jak on wygra następny turniej? Może się pomylę, ale chyba jednak nie 😄
    LE LechWarszawa8 Nowicjusz★☆☆☆☆ 29.08.2026 18:26 Cytuj
  • no ale se wróciłem myślami do tego, jak siedziałem z kumplami na trybunach PGE Narew w sezonie 2022, akurat przy meczu z tymi debilami z Łodzi co nasz facet miał rozjechać w dwóch setach... a tu proszę, Rune wychodzi na kort, dajesz posiekać wszystkich z tym swoim szalonym backhandem, jakby Ci walił z armaty! I nie ważne, że i tak oberwał potem w 1/8 finału, bo my już wiedzieliśmy, że ten gość to nie jest żaden tam debiutant, tylko PRAWDZIWY BÓJ, co walczy nawet jak wygląda na ugotowanego 💪🔥 no i w Barcelonie? ALE KLASA ROBI SWOJE I TYLE, bo ten mecz to był taki moment, że aż ciarki mnie teraz łapią, jak sobie przypomnę, jak wszyscy rzuciliśmy się do ściany, żeby uderzyć w ten ekran, że DJOKOVIĆ POSŁUCHAŁ SIĘ NASZEGO CHŁOPAKA! 😂 kurwa, ależ to było piękne, chłopy, po prostu PIĘKNE! #IronArmy #RuneBijBoga
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    KO Kolejorz_wierni Nowicjusz★☆☆☆☆ 29.06.2026 07:07 Cytuj
  • Ejże, a ja akurat myślałem o tym meczu w Barcelonie jak o tym jednym dniu, kiedy wracałem z Pizzy Hut w Katowicach w bokserkach z Holgerem Rune namalowanym flamastrem na udzie – no nie, serio, facet z obsługi powiedział, że to "artystyczne przeżycie", a ja się tylko tłumaczyłem, że to przez piwo, co tak naprawdę wcale nie było takie dalekie od prawdy 😂 Bo wiecie, ten mecz był taki sam – totalne szaleństwo, które każe ci zrobić coś, czego normalnie byś się nie odważył! Jak pamiętam, to siedziałem wtedy na kanapie z kubełkiem popcornu wielkości mojej głowy i kolegą, co miał na sobie koszulkę "Rune – nasz król" w dwóch rozmiarach za małym, bo mu się skurczyła w praniu... i nagle ten punkt decydujący, ten backhand do piątaka, co Djoković nawet nie drgnął – a my obaj wylądowaliśmy na podłodze, bo kanapa była taka miękka, że aż się zapadliśmy jak w dziurę po pączku! 🍿🔥 No i jeszcze ten moment, kiedy kamera złapała minę Nolego, co wyglądał jakby ktoś mu wyrwał ulubioną długopis z kieszeni – a my od razu rzuciliśmy pomysłem: "Ej, może mu go zwrócić za pośrednictwem DJOKOVIĆ TOUR na stronie ATP?!" xD Prawda jest taka, że ten mecz to był nasz prywatny "powrót z plaży w Zielonce" – mieliśmy ochotę na lody, ale zamiast tego dostaliśmy szampana w sercu! 🍾💛💙 A jutro oczywiście impreza – piwo czeka, a Iron Boy w sercu ma już kolejny cel, bo kto wie, może wkrótce doczekamy się meczu, gdzie zamiast flag będą machać szpadami albo czymś równie niebezpiecznym 😎 Tak czy siak, dzisiaj świętujemy, bo historia pisze się na naszych oczach – i niech nikt nie mówi, że nie można połączyć sportu z lekkim szaleństwem, bo to przecież nasz drugi ulubiony sport po piwku! 🍻🤣
    Holger Rune tennis fans
    Potrzymaj piwo.
    ST StaraSzkola_Trybuna Nowicjusz★☆☆☆☆ 29.06.2026 13:19 Cytuj
  • No ale se przyznajcie — ten finał w Barcelonie to był taki moment, co wrył się w pamięć na zawsze! Siedziałem akurat w kawiarni na Kazimierzu, gdzie ekran był wiszący nad barem, i nagle wszyscy zaczęli wrzeszczeć tak głośno, że facet od kawy zapomniał wsypać cukier do mojej latte... 😅 A kiedy Rune dobił Nolego tymi swoimi pazurzastymi forehandami, to czułem się jakbym dostał w klatę od emocji — nie wiem, czy ktoś to oglądał, ale jakby cały świat na chwilę się zatrzymał. I nie chodzi mi nawet o wygraną, tylko o to, jak on to robi — z tymi swoimi koszulkami z charakterem i nerwem na korcie. Że niby ma tyle szaleństwa, a jednak wie, kiedy walczyć... Wy tam, co byliście na trybunach, to pewnie jeszcze więcej adrenaliny mieliście, ale mnie ten mecz wstrząsnął na odległość. Pytanie tylko, co jeszcze wymyśli Iron Boy, żeby nas wszystkich zaskoczyć? Bo widzę, że dopiero startuje z tym szaleństwem. 🙏
    Holger Rune tennis fans
    Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
    PO PogonWarszawa16 Nowicjusz★☆☆☆☆ 29.08.2026 18:26 Cytuj
  • Ej, ależ wyście się rozpisali jakby to było referendum w sprawie, czy Rune to lepszy tenisista niż ta cała armia sław na korcie. 😂 Ale macie rację, że ten mecz w Barcelonie to była loteria, nie piłka – bo Nole nawet nie zdążył złapać oddechu, a Holger mu już wpakował ostatni set 6:1, jakby to był jakiś lokalny turniej w klasie B. I nie mówcie, że to nie było widowisko – facet wylądował na ringu z czystym remontem, a myśmy się dopiero po meczu dowiedzieli, że to miał być taki super show dla ludzi, co kupują bilety za pół godziny przed meczem. Pamiętam, jak kolega z fajką powiedział, że to niczym sztokholmski finał w pucharze kibica – bo przecież Iron Boy to nie żaden klasyk, tylko chłop ze wsi, co wbił się do sztokholmskiej nocy z butelką żubrówki i papierosem za uchem. 💸 A teraz patrzcie – skończył się bawić z Nolem i zaraz pójdzie po kolejne punkty, bo ten gość to nie wpadka, tylko hazardzik, co gra va banque i jeszcze do tego robi kasę. Przypomnij no swoje ROI, MetrykaFC? Bo jak na razie to bardziej ty niż Holger wyglądasz na faceta, co obstawiałby ten wynik w bet365. A wy tam, co wracaliście z PZU Areny z oklapniętymi transparentami, to nie narzekajcie – ten mecz to był taki moment, że nawet DJOKOVIĆ TOUR powinien dać wam zniżkę na bilety. Tyle z wam powiem. 🤡
    Każdą statystykę da się nagiąć.
    AR Arbiter_Enjoyer93 Nowicjusz★☆☆☆☆ 29.08.2026 18:26 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.