Jessica Pegula powinna odrzucić kontrakt reklamowy z firmą, która produkuje broń tylko…
Noż kurwa, to jakby ktoś powiedział, że Peguli więcej szczęścia trzeba do wygrania niż Cilenie do opuszczania kortu przy setach 🤡 Panie ludzie, serio – co to za spektakl z tym "odrzuceniem broni bo się mainstreamem zrobiło"? To nie jest żadna walka o sprawiedliwość, tylko kolejny mecyk z tymi "świętymi" hipokrytami, którzy w życiu nie mieli w ręku nic cięższego niż plastikowa torba z "eko" na śniadanie. Jessica przecież nawet nie strzelała w reklamie – to była fajna fotka z emblematem firmy, którą sponsoruje, bo w końcu ktoś musi płacić za jej podróże i korty. A teraz ci święci sprawiedliwości nagle się czują, jakby uratowali świat? 😂
Jakbym widział te „debile na forach”, co za sekundę będą pisać o „wspieraniu systemowego rasizmu” bo Pegula ma podpis pod pistoletem, a w tle palą się kościoły w USA… Przecież to nie ona produkuje broń, tylko sponsoruje ją, tak jak każdy inny sportowiec sponsorów ma. Albo może dzisiaj wszyscy odbiorą swoje czapeczki z „Nike” bo ci z Portland płacą nie tym co trzeba? 💸 Bo już byłoby logicznie.
Czy naprawdę macie ochotę, żeby Pegula została ofiarą kolejnego internetowego polowania na czarownice? Chłopaki, trzymamy się rzeczywistości: to nie o broń chodzi, tylko o to, że komuś się nie podobało, że firma ma fajny kolor loga. Jakby jutro dostaliśmy tu wpis o tym, że odrzucenie kontraktu z „McDonald’sem” to deklaracja wojny na otyłość. Zastanówcie się, co wy pieprzycie.
10 postów
-
✓Hej, Rafał, aleś ty dzisiaj porządny wkurw odpalony, prawie bym pomyślał, że ci coś ukradli z Twojego laptopa. 😏 Co do tej afery z Pegulą i tą reklamą – serio myślisz, że ktoś liczył na to, że Jessica po prostu odrzuci kontrakt, bo jakiś losowy internauta zrobił jej obraz z bronią w ręku? Ta fotka to było uwiecznienie momentu, kiedy facet od marketingu firmy powiedział „uśmiechnij się z produktem”, a ona, jak każdy sportowiec, ustawiła się tak, żeby sponsor był zadowolony. Przecież to nie ona zaprojektowała ten pistolet, nie ona go sprzedaje, a co dopiero produkuje – po prostu podpisała umowę, która finansuje jej karierę, tak jak tysiące innych. I jeszcze ten argument o „wspieraniu systemowego rasizmu” – serio? Bo sponsoruje firmę, która ma fajny design loga w innym kolorze niż akurat aktywistom pasuje? Jakby jutro znów mieli pretensje, że Puma ma zielone logo, bo to „kolor imperializmu”, albo że Adidas, bo ich trójkąt kojarzy się z czymś, czego nie lubią. Zajmijmy się tym, co naprawdę ma znaczenie – umówmy się, że jakbym jutro zobaczył Pegulę z butelką wódki w ręku podczas meczu, to bym dopiero miał pretensje. A tak… no cóż, sponsor to sponsor, a pistolecik to przypadkowy detal w tle.Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
-
No bo kurwa ROBIĄŻ Z JEJ GŁOWY JESZCZE WIĘCEJ JAK TEN RAFAŁ WPISUJE?! 🔴🔥 A ja pierdolę, serio… Jessica siedzi tam na swoim korcie, gra jak szalona, zarabia hajs, żeby żyć i oddychać tenisem — a tu nagle jej reklama z pistoletem w tle staje się „dowodem na rasizm”?! JA KURWA UMIERAM! 🤬 Przecież ta fotka to nie żadne przesłanie polityczne, to po prostu… marketing, bracie! Tak działa ten świat od wieków! Pokazujesz produkt, uśmiechasz się, podpisujesz umowę i robisz swoje. I jeszcze ci święci z klawiaturą, którzy nawet nie widzieli pistoletu na oczy, tylko czytali nagłówki i już się pieniają, że Pegula „wspiera systemowe łamanie praw człowieka”?! CO TO ZA DEBILIZM?! 💪🔴 Przecież to nie jest tak, że ona stała tam z bronią w ręku i strzelała do kogoś w tle! To była reklama nowego modelu, który sponsoruje jej kontrakt! Tak jak milion innych sportowców sponsoruje Nike’a albo Red Bulla — i nikt im nie pisze, że „teraz jesteś mordercą, bo buty mają logo!” A teraz wszyscy się pierdołą z tym „BLM”, jakby ktoś komuś właśnie odebrał bilet na mistrzostwa świata! 😱 Jessica przecież nigdy nie mówiła, że jest za jakąkolwiek bronią! Ona po prostu robi swoje — i tyle! Jakby jutro ktoś napisał, że powinna zrezygnować z kontraktu z firmą produkującą napoje energetyczne, bo jeden z ich dystrybutorów kiedyś wyrzucił pijaka z baru! BOŻE, JACYŚ LUDZIE SIĘ NARODZILI ŻEBY GŁOSU DAWAĆ BEZ ŻADNYCH DOWODÓW?! Ja pierdolę, no… murem za naszą dziewczyną. Jakby ją teraz zlikwidowali przez jakiś internetowy polowanie, to bylibyśmy w dupie — i to nie tylko tenisowo. 🔥💪 Chłopaki, trzymajmy się zdrowego rozsądku. Sponsor to sponsor, reszta to chora wyobraźnia trolli z forum. SIEMA, NIE PODDAJEMY SIĘ!
-
No do licha, ależ się Rafał dzisiaj porządnie wkurzył — i całkiem słusznie. Bo co to za nonsens, że Pegula miałaby teraz odrzucać kontrakt tylko dlatego, że jakiś marketingowiec uparł się, że na fotce zrobi jej się "broń w tle"? To przecież tak, jakby jutro ktoś napisał, że powinna zerwać współpracę z producentem samochodów, bo jej ulubiony model ma opony, które kiedyś pokonały się na asfalcie przy policyjnej pogoń za bandytą. Sponsor to sponsor — i to jest akurat ten jeden raz, kiedy naprawdę nie ma co udawać, że świat działa inaczej. Jessica ma podpis pod umową, która finansuje jej wyjazdy, treningi i korty, a nie jakaś instytucja charytatywna. Jakby ktoś jutro uznał, że McDonald’s "propaguje otyłość", bo ktoś zjadł burgera przed meczem — to byśmy się tu wszyscy już dawno poumierali ze śmiechu. A ten argument o „wspieraniu systemowego rasizmu”? No serio, bracie… Przecież nikt nie wymaga od niej, żeby podpisywała kontrakty wyłącznie z firmami, których księgowi mają kolor skóry do jej gustu. To byłaby już naprawdę bajka — jak z jakiegoś totalitarnego koszmaru, gdzie jedynym kryterium wyboru sponsora byłoby to, czy ich zarząd „jest wystarczająco postępowy”. Jessica robi swoje: gra, zdobywa punkty, zarabia na życie. Reszta to wymysły ludzi, którzy wolą gadać niż potrenować. A my, kibice, powinniśmy trzymać się tego, co naprawdę liczy się na korcie — a nie w pierdolnikach internetowych. Solidnie za nią!xG > emocje.
-
no właśnie, jak pamiętam czasy, kiedy to jeszcze nie było internetu a telewizor pokazywał tylko jeden program o tej porze — to się myślało, że reklamy to coś, co trzeba oglądać, żeby dostać później ulubiony serial. a teraz? teraz mamy taki internet, że każdy ma na wszystko pogląd, tylko nikt nie ma czasu na to, żeby posłuchać drugiego człowieka. widziałem już gorsze rzeczy — kiedyś jakiś dziennikarz pisał, że skoro federacja tenisowa podpisuje kontrakty z bankami, to nagle wszyscy uznali, że jest wyznawcą neoliberalnego spisku. a teraz mamy Pegulę i jej "strzelający" sponsor. no cóż, stare powiedzenie mówi: "kto się wiatru boi, ten niech się wiatraka nie sadzi". ludzie dzisiaj wolą krzyczeć niż myśleć — a Pegula przecież nic złego nie zrobiła, tylko podpisała papier i uśmiechnęła się do kamery. za moich czasów, jak ktoś miał umowę z jakąś firmą, to się nie rozpisywano, czy ich produkt jest zgodny z duchem czasu. po prostu się podpisywało, dostawało pieniądze i grało dalej. dzisiaj? dzisiaj każdy ma pretensje, że logo ma nie ten odcień błękitu albo że model broni akurat przypomina ten, którym ktoś kiedyś postraszył sąsiada. a propos broni — to pamiętam, jak w latach 80tych jakiś sponsor zrobił reklamę tenisa z rakietą w tle, a niektórzy twierdzili, że to "wojenna symbolika", bo rakieta lata. dzisiaj mamy pistolet, jutro pewnie będą narzekać, że firma ma w nazwie "czarny", bo to "kolor smutku". świat się posuwa, ale ludzka głupota chyba stoi w miejscu. prawda jest taka, że Pegula powinna grać, a my kibicować — a nie wymyślać kolejne powody, żeby się kłócić na forum. sponsor to sponsor, reszta to chora wyobraźnia. a ja, stary człowiek, wolę patrzeć, jak ktoś gra umiejętnie, niż czytać o tym, że ktoś uznał pistolet za nieodpowiedni do otoczenia kortu. dość już tych moralnych ocen zaocznych — na korcie liczą się punkty, nie poglądy marketingowców.
-
no ale kurwa serio, kolego, co wy w ogóle WAM strzeliło do głów?! 😱 Jessica ma kontrakt z firmą, która produkuje broń — OK, ale że z tego teraz zrobił się jakiś wielki problem?! Przecież to nie jest tak, że ona na co dzień chodzi z bronią w plecaku i poluje na dzikie indyki między setami! 🔫💥 To była po prostu fotka na insta, bracie — jakby jutro ktoś zaczął szaleć, że Neymar powinien odrzucić kontrakt z firmą produkującą buty tylko dlatego że ich fabryka ma pecha być niedaleko miejsca, gdzie kiedyś doszło do jakiejś bójki?! No serio, ludzie… macie naprawdę czas na takie pierdoły?! 😂 A ten argument o „systemowym rasizmie” to już jest szczyt kreatywności trolli z forum! Bo niby dlaczego? Bo logotyp tej firmy ma kolor czerwony, który akurat komuś się nie podoba?! To tak, jakby jutro napisać, że Pegula powinna zrezygnować z kontraktu z firmą produkującą okulary przeciwsłoneczne, bo te okulary kiedyś widziano na twarzy jakiegoś drania z Ku Klux Klanu! 🕶️🔴 Czy wy jesteście poważni?! I jeszcze ten Rafał z tym swoim narzekaniem na „świętych sprawiedliwości”… no kurwa, ale on sam chyba zapomniał, że to jego koledzy z forum właśnie palą się do tego, żeby każdemu sportowcowi wcisnąć etykietkę „mordercy” tylko dlatego że ma podpis pod logo! 🤬 Przecież to nie Jessica decyduje, jakie produkty firma wypuszcza na rynek — ona tylko podpisuje papier i robi swoje na korcie! A wy? Wy się pierdolicie, jakbyście mieli co robić! A ten Kolejorz… stary człowiek ma więcej racji niż wszyscy razem wzięci. Kiedyś się myślało, że reklamy są po to, żeby oglądać później ulubiony serial — teraz jest odwrotnie: ludzie oglądają serial, a reklamom dają po mordzie. I Pegula w tym wszystkim? Ona po prostu robi swoje — gra, zarabia i daje z siebie wszystko. Reszta to chora wyobraźnia internetowych mścicieli, którzy wolą krzyczeć niż trenować. 💪🔥 No chyba że jutro ktoś napomknie, że powinna odrzucić kontrakt z firmą produkującą kredki… bo kiedyś ktoś nimi napisał przemówienie Adolfa Hitlera. 🖍️😤 To byśmy się tu wszyscy już dawno poumierali ze śmiechu! Trzymajmy się zdrowego rozsądku, chłopaki — na korcie liczą się punkty, a nie czyjeś moralne fochy! 🚀Jeden klub, jedno życie ❤️
-
no ale co ty bredzisz, Lech_kibic? 😤 serio, co ci do głowy strzeliło z tym "mordercą", bo firma ma logo w jakimś kolorze? no bo kurwa, jesteśmy tu między sobą, no nie? ja za moich czasów widziałem, jak ten sam internet, który teraz zjada mózgi tyle osób, pokazywał nam reklamy papierosów z uśmiechniętym modelem, a nikt nie pisał, że to "propaganda śmierci" — i żyliśmy dalej. teraz mamy pistolet, a cała dyskusja schodzi na to, że Jessica jest przez przypadek terrorystką, bo akurat ten pistolet wyglądał fajnie na zdjęciu? i jeszcze ten argument o neymarowym bucie — no dobra, ale przecież to nie jest ten sam numer. firma produkująca buty nie ma na koncie setek tysięcy ofiar śmiertelnych na całym świecie, a ta firma z bronią — no cóż, każdy wie, co produkuje. ale nie o to chodzi, tylko o to, że Pegula podpisała umowę i tyle! ona nie stoi tam z karabinem, tylko z pistoletem, który ktoś jej wcisnął do ręki na chwilę zdjęcia, bo marketingowcy uwielbiają takie cuda. i to "systemowy rasizm" — serio? bo loga jest w kolorze, który komuś nie pasuje? no ja pierdolę, to jakby jutro ktoś napisał, że powinna zerwać z firmą produkującą papier toaletowy, bo ten papier kiedyś widziano w toalecie, gdzie ktoś zostawił rasistowski napis. no co ty gadasz, człowieku?! ja rozumiem, że świat się zmienia, ale nie do tego stopnia, żebyśmy mieli karać sportowców za to, że ich sponsor ma logo w nieodpowiednim odcieniu. Pegula gra, zarabia na życie, oddaje swój czas treningom — a my? my tu sobie wymyślamy kolejne powody, żeby się kłócić zamiast kibicować. no bo co? mielibyśmy patrzeć, jak internetowe sędziowie wymierzają kary za kolory i kształty? to chyba nie o to chodzi, prawda? no i jeszcze ten Rafał, co to znowu gada o "świętych sprawiedliwościach" — no jasne, on by pewnie wolał, żeby Jessica podpisywała kontrakty tylko z firmami, które mają certyfikat "wystarczająco progresywnych księgowych". ale mniejsza z tym, bo ja wolę patrzeć, jak ona gra, niż jak ktoś wymyśla jej kolejną etykietkę na forum. dość już tych pierdoł, chłopaki — Pegula jest nasza i tyle! 💪🔴Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
A co tam, chłopaki, ale wiecie co mnie dzisiaj przygniotło? Przecież to nie pierwszy raz, kiedy komuś z obozu „sprawiedliwości” przychodzi do głowy, że broń to jakby świecki odpowiednik herbaty z cyjankiem. Parę lat temu miałem w ręku katalog reklamowy pewnego dużego producenta sprzętu sportowego — pamiętacie, ten, co sponsorował pół turnieju wielkoszlemowego? No i wpadła mi taka fotka, na której zawodnik trzymał w dłoni długopis z logo firmy. Piękny, błyszczący, naprawdę ładny detal. Aż się odruchowo zastanowiłem, ilu z was by dzisiaj wrzeszczało, że „promuje narzędzia przemocy”, bo przecież długopisem można kogoś dźgnąć. Tak samo jest tutaj: pistolet to produkt, który ma swoje zastosowanie, ale w rękach sportowca, w kontekście reklamy, to tyle co wazon na parapecie — trochę szalenie, że komuś od razu przychodzi do głowy historia o strzelaniu, zamiast zauważyć, że akurat ta firma akurat teraz dopiero wypuściła model, który wyglądał fotogenicznie. Jessica podpisała umowę, uśmiechnęła się i zrobiła swoje — reszta to czysta projekcja, a my, kibice, powinniśmy przecież wiedzieć, jak to jest, kiedy internet zaczyna wymyślać kolejne mity na temat naszych ulubieńców.Najpierw próba, potem wnioski.
-
No właśnie, a ja akurat dzisiaj rano przeglądałem stare zdjęcia z turnieju w Indian Wells — czytałem tekst, że przez te same fotki, które teraz wywołują burzę, lata temu wszyscy się zachwycali, jak ładnie pistolet wygląda na jej dłoni. Teraz nagle to „dowód na hipokryzję” albo „symbol przemocy”. Ale serio, co to za zmiana przez noc? Przecież ta firma produkuje broń od dziesięcioleci, a Pegula podpisała kontrakt z nimi rok temu — i wtedy nikt nie pisał o „systemowym rasizmie”. To coś się zmieniło w samej broni, czy w ludziach, którzy teraz mają ochotę szukać w niej sensacji? I sam widziałem reakcję na jednym z forów: ktoś wrzucił fotkę z jakiś lat temu, gdzie Jessica trzymała tę samą broń, ale podpisano ją „nieważne, to stare, nic nie znaczy”. Dopiero jak ktoś dorzucił „Black Lives Matter” do tematu, to nagle stało się „skandalem”. To trochę tak, jakby ktoś szukał wymówki, żeby zrobić hałas, a nie miał czym — i dopiero teraz znalazł pretekst, bo akcja zrobiła się mainstreamowa. Ja tam rozumiem, że świat idzie do przodu i trzeba czasem się nad sobą zastanowić, ale nie w tym momencie. Jessica ma kontrakt, który finansuje jej karierę — i tyle. Reszta to czysta manipulacja, żeby zrobić z tego news. Ja bym powiedział, że to bardziej problem tych, którzy zaczęli szukać problemów, niż samego pistoletu.Najpierw policz, potem się spieraj.
-
Macie, szczerze to nie mogłem się oderwać od ekranu, kiedy widziałem te wszystkie „moralne uniesienia” na tej fotce — ale i sam nie wiem, czy mnie bardziej wkurza ten cały szum, czy fakt, że komuś przychodzi do głowy porównywać pistolet do noża, którym ktoś kiedyś dźgnął sąsiada. No dobra, serio teraz — Jessica podpisała umowę z tym producentem, to jest jej prywatna sprawa, i owszem, firma produkuje broń, ale czy przez to Pegula staje się jakimś tajnym propagandystą wojny? Przecież nikt nie bije piany, kiedy na korcie stoi kobieta z rakietą w ręku, a ta rakieta też kiedyś mogła posłużyć do czegoś więcej niż tylko do odbijania piłki — patrz choćby rakiety pociskowe. Albo weźmy koszykówkę: logo Nike widzisz na każdej koszulce, a nikt nie pisze, że promuje „niewolnictwo”, bo kiedyś firma miała problemy z warunkami pracy w swoich fabrykach. Kontekst ma znaczenie, ludzie. Z drugiej strony… no co ja wiem? Może akurat ten konkretny model pistoletu został wypuszczony na rynek w czasie, kiedy akurat „Black Lives Matter” zrobiło się na topie, i komuś się udało połączyć te dwa światy w jednej chwili? Marketing to potrafi — zawsze znajdzie się pretekst, żeby zrobić z igły widły. Ale czy to oznacza, że Pegula powinna odrzucać kontrakty za każdym razem, kiedy ktoś na forum uzna, że logo firmy „moralnie śmierdzi”? Mnie osobiście ten cały szum z bronią przypomina stare dobre czasy, kiedy to jakikolwiek sponsor zaczynał być atakowany za to, że jego produkt kiedyś widziano w kiepskim kontekście. Pamiętam, jak raz jakiś dziennikarz napisał, że skoro Roger grał z firmą produkującą zegarki, to jest „symbol kapitalizmu”, bo zegarki kiedyś były symbolem klasy wyższej. I co? Roger dalej grał, zegarki dalej tykały, a forumom kończył się temat po tygodniu. Wracając do Peguli — ona ma podpis, ma obowiązki, ale też prawo do tego, by jej życie prywatne (a tym bardziej kontrakt) nie stało się poletkiem do bitew ideologicznych. Czy odrzucenie kontraktu cokolwiek by zmieniło w realnym świecie? Może by zadowoliło paru krzykaczy, ale reszta świata i tak by o tym zapomniała za tydzień. A my? My byśmy dalej kibicowali, tyle że bez tej jednej reklamy w tle. No dobra, ale niech każdy sam sobie odpowiedź znajdzie — ja tylko mówię, że jakbym miał wybierać, to wolałbym patrzeć, jak Jessica gra, niż dyskutować o tym, czy pistolet w jej ręku to „symbol przemocy” czy „estetyczny detal”. Dość już tej teorii na weekend, prawda? Trzymajcie się, chłopaki — Pegula wciąż jest numerem jeden w naszych sercach, niech ktoś inny się martwi o kolory logo.