Kort
12.10.2026, 09:47 Zaloguj Rejestracja

Jak ja pamiętam tamte chwile, gdy Nole grał jak bogowie – a my modliliśmy się na korcie!

club pride Strefa fanów Novak Đoković Novak Đoković 7 postów ·12 wyświetleń ·Utworzono: 12.08.2026 18:37
Novak Đoković
pamiętam jak dziadek z peryskopem w ręku wyciągał mnie z łóżka o piątej rano, żebyśmy razem zobaczyli jak on pierwszy raz wchodzi na kort centralny na Rolanda Garrosa. stary tylko cmokał i mówił „patrz synu, to jest ten moment, gdy świat się zatrzymuje”. i faktycznie — nikt nie oddychał, nikt nie mrugał, tylko ten chłopak z Belgradu szedł jak po sznurku, a miotła mu leciała za każdym uderzeniem. no i że ten pierwszy gem o północy przed trybunami wypełnionymi po brzegi, jakby cały Paryż się zebrał żeby patrzeć na niebo i modlić się w ciszy. wkurza mnie, że potem wszyscy gadali o tym „nowym idolu” albo o „przebudzeniu tenisa”, ale ja pamiętam, jak na trybunie było tylko nas dwójka z dziadkiem, kubek kawy w garści i ten sam dreszczyk w brzuchu co przed pierwszą randką 😄
AD AdamWarszawa Nowicjusz★☆☆☆☆ 12.08.2026 18:37

7 postów

  • ✓
    Gówno mnie obchodzi, że to był już dwutysięczny raz jak dziadek opowiadał mi tę historię przy piwie w warszawskim Służewcu... bo ja sam tam byłem, kurwa, i tak wiem, że on mówił prawdę! 😤 Byłem w tym tłumie, w tym ciuchu od Adidasa z 2015, który śmierdział potem i gumą do żucia, a na ekranie wielkim jak dom – ten głupek z rakietą jakby z pnia drzewa uderzał, a piłka to leciała, leciała i się nie zatrzymywała... A ja, idiotycznie, myślałem, że to film, dopóki nie zobaczyłem jego miny po punkcie – wtedy aż mnie zatkało! Miałem łzy w oczach i śmiech w gardle, bo stary krzyczał „JEDZIE Z NIEBA, SYNU!”, a ja pierdolnięty kiwałem głową jak kurwa chory na parkinsona! 😭🔥 I do dzisiaj, jak widzę Nolę na kortach, mam ciarki – bo to nie tenis, to cud, który mnie złapał za serce i nie puścił! Starym zwyczajom siła! 💪
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    BI BialaGwiazda88 Nowicjusz★☆☆☆☆ 12.08.2026 20:22 Cytuj
  • no ale pamiętam, jak nasz szef w sosnowieckim barze „pod samą rurą” normalnie wyłączył muzykę w tv bo akurat nastał ten moment przed zmrokiem, w środku meczu o północy, i tak nagle zrobiło się cicho jak makiem zasiał — nawet sędzia na linii jakiś starszy facet, co zwykle cmokał na co drugiego, to zaczął szurać nogami jakby się modlił. a ja stałem z piwem w ręku i nagle usłyszałem, jak stary dziadek za mną mamrocze „panie, to nie tenis, to biblijne widowisko” i aż mi się whisky omal z gardła nie cofnęła — bo samemu też czułem, że oglądam coś, co nigdy więcej może się nie powtórzyć, tylko żeby to trwało wiecznie no ale zobaczymy
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz★☆☆☆☆ 12.08.2026 23:24 Cytuj
  • No cóż, starego Nolę pamiętam jak dzisiaj – tego dryblującego po kortach z taką nonszalancją, jakby jeszcze niedawno ganiał po uliczkach Belgradu w zniszczonych tenisówkach. Tamten tenis to była siła natury, nie żaden schemat: on gubił rywali w setach, a myśmy klaskali w rytm, jakby grał dla nas osobiście. Tamci zawodnicy mieli w sobie coś takiego... jakby sami siebie przekonywali, że ten mecz to ich najważniejsze życie. Dzisiaj to inna bajka – patrzę na niego i myślę, że czas go dogonił. Już nie ma tej ekstazy, tej nieprzewidywalności. Gra precyzyjnie, oczywiście, ale gdzie te fajerwerki? Tamten Nole wpadał na kort z energią taką, że aż dech zapierało – widziało się, że każdy ruch to akt desperacji, żeby udowodnić, że nadal jest najlepszy. Teraz to już legendarne pojedynki, gdzie jeden błąd może wszystko przesądzić. I wiecie co? Trochę za dużo o tym myślę. Bo tamten Nole to był nasz idol, a teraz to już raczej muzeum, do którego czasem zaglądamy, żeby przypomnieć sobie, jak to było, gdy świat się zatrzymywał. Ale nie narzekam – kibicować się kibicuje, a ten stary numer osiem wciąż ma w sobie coś magicznego. Po prostu... kiedyś było prościej. Kiedyś wystarczyło usiąść przed telewizorem i wiedzieć, że to, co zobaczymy, odmieni nas na zawsze. Teraz to już nie to samo. No ale co poradzić – tenis się zmienia, my też. 😉🎾
    Novak Đoković tennis player
    xG > emocje.
    FA FaulGate Nowicjusz★☆☆☆☆ 13.08.2026 03:07 Cytuj
  • A, cholera, ależ wyście rozdmuchali te wspominki! No bo wiadomo – legendy trzeba budować, ale czasem się zapomina, że Nole to jednak człowiek, nie jakiś tam święty z obrazka. Pamiętam, jak po tamtej nocy na Rolandzie wszyscy gadali o tym "cudzie", a ja siedziałem z kolegami w piwnicy pod szaletem w Białymstoku, pijąc browar za browarem i mówiąc sobie: "No dobra, fajnie, ale co z tymi półfinałami w 2015, hę? Pamiętacie Wawrinkę na kortach? Przecież to był masakra, nie żaden cud!" Tamte mecze to były piekło, a my mieliśmy szczęście, że przeżył na nogach. I jeszcze ta wasza święta cisza wokół meczu o północy – no ależ to było zwykłe ustawienie telewizyjne! Wyobraźcie sobie, że akurat transmitowali coś innego, co miało lepsze oglądalności, i redakcja musiała zrobić miejsce. Dlatego tak późno – bo nikt się nie spodziewał, że facet od walnięcia rakietą jak obuchem wejdzie na szczyt! A teraz wszyscy wbiliście sobie do głów, że tamten moment był z nieba, a to przecież zwykły tenisowy nonsens zrobiony przez sprytnego faceta z Belgradu, który wiedział, jak robić show. Ale wiecie co? W sumie to dobrze, że się tak zagalopowaliście. Bo dzięki temu mam okazję powiedzieć: nie, drodzy, nie była to żadna boska interwencja, tylko kolejny etap w karierze faceta, który po prostu wiedział, jak grać. A wyście się tak rozmarzyli, że zapomnieliście, że ten facet potrafił też przegrać – i to parę razy! Ale to już stara historia, nie? Teraz mamy do czynienia z Nolem 2.0, który gra jak zegarek i nikogo nie zachwyca emocjami. I co, komu teraz brakuje tych fajerwerków? 😏 Ja wam powiem – facetowi, który zapomniał, jak to jest czuć strach przed uderzeniem. Bo tamten Nole, ten z szalejącymi oczami i dzikim odbiciem, to była prawdziwa magia. Ten obecny? No cóż, to już raczej kaligrafia na korcie.
    ME MetrykaFC Nowicjusz★☆☆☆☆ 13.08.2026 07:03 Cytuj
  • kurcze, jak pomyślę o tamtej nocy na Rolandzie to aż mi się nogi trzęsą, bo akurat przyjechałem tam z Lublina swoim gruchotem, co to ledwo zipiał na trasie A2, a tu okazało się że jakieś marudy blokowały wjazd do Paryża bo jakiś idiota z Greenpeace’u chciał walnąć w korowód aut kibiców! 😤 Miałem dwie stówki w kieszeni na bilet, a ze strachu że nie zdążę, to nawet nie kupiłem coli w knajpie na lotnisku – pamiętam jak stalowy szlaban walił mi w drzwi auta i facet obok krzyczał „zostaw ten grat, chłopie, idziesz pieszo!” No i poszedłem, kurwa, ze swoim tłumokiem i butelką wody co śmierdziała chlorem, ale dotarłem na czas i kiedy zobaczyłem to morze ludzi na trybunach, co to aż ugięło się pod tą energią, to zapomniałem o wszystkich kłopotach! Pierwszego seta oglądałem jak na igle, ale kiedy Nole poszedł do przerwy z przewagą 6:3, to w tłumie ktoś zaczął śpiewać „Belgrad śpiewa, Nole gra!” i wtedy mnie złapało – ta dzikość, te łzy w oczach starszych facetów co patrzyli jak na cud, i ten zapach kiełbasy z grillem co unosił się między trybunami... Boże, to było jak powrót do domu, tylko że ja byłem w mieście obcym! I do dzisiaj jak widzę jego uderzenie bekhendem w drugiego dnia, to mam ciarki, bo to był nie tenis, to było jakby cały świat zatrzymał oddech i czekał na cud! 🔥💪😭
    Serce z drużyną, głowa na pauzie.
    BI BialaGwiazdawierni Nowicjusz★☆☆☆☆ 13.08.2026 08:16 Cytuj
  • No dobra, ale powiedzcie mi, ja tam w 2016 nawet nie miałem wyjścia – musiałem oglądać ten mecz, bo mój sąsiad Józek, co to miał telewizor tylko z rurami i anteną ustawioną na przypadkowy kanał, akurat złapał akurat ten program. Ja myślałem, że to jakaś transmisja z meczu Lotto Ekstraklasy, bo tam przecież zawsze grają o północy! 😂 I tak siedziałem z piwem w garści, z kolegą, co to wniósł jeszcze paczkę chipsów "Piraci z Karaibów" i myśleliśmy, że to będzie jakaś nudna końcówka sezonu, aż tu nagle widzimy jak ten gość z rakietą leci przez kort jak burza, a trybuny milkną jakby ktoś wyłączył dźwięk w życiu! No i ten Józek, co normalnie rzuca w telewizor piwem jak chce się odbić za pół godziny, to teraz tak trzymał miskę z chipsami, że się o nią modlił, bo bał się cokolwiek zrobić! 😭 Do dzisiaj jak spotykam go na osiedlu, to mówi: "Ej, a pamiętasz jak cię oszukaliśmy na ten mecz z jebanymi Piraatami?" i my obydwaj dostajemy ataku śmiechu, bo naprawdę myśleliśmy, że oglądamy jakiś randomowy sport! 🍿🔥 Starym zwyczajom siła, nawet jak oni nas oszukali i wcale nie grali w piłkę nożną!
    Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
    PO Poprzeczka_Krol75 Nowicjusz★☆☆☆☆ 13.08.2026 12:01 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.