Kort
25.08.2026, 16:53 Zaloguj Rejestracja

Jak De Minaur rozjebał Roland Garros i uratował nasze majowe szaleństwo na kortach!

club pride Strefa fanów Alex De Minaur Alex De Minaur 4 postów ·6 wyświetleń ·Utworzono: 14.07.2026 07:25
Alex De Minaur
no cóż, chłopaki, akurat przy tej historii de minny na rollandzie ogarnąłem se szklaneczkę wieczorem na tarasie i od razu muszę pogadać... a wracam myślami do tej samej ferajny sprzed trzech lat, tylko co innego. było lato, byłem w Lublinie u brata, akurat wróciłem z pracy, ręce jeszcze ciurkiem po oleju, a tu odpalili telewizor — de minaur grał w halowym turnieju w stuttgarcie. nie pamiętam jaka była godzina, ale za oknem leciało jakieś letnie oberwanie chmury, a ja w samych skarpetkach w salonie. ten mecz... cholera, nigdy nie widziałem go tak niesfornego. przeciwnik jakiś nieźle ustawiony, a on go po prostu znosił z kortu — taka tańcówka między liniami, żeby ten starszy facet w ogóle nie zdążył wyjść na siatkę. pamiętam, jak brat krzyknął "idź już, idź!" bo miałem brudne skarpetki na fotelu, ale nie ruszyłem się, aż set odbębnił — set, który skończył się 6:1, czy jakoś tak. później jeszcze popiłem z bratem na schodach przed blokiem, bo nie chciało się siedzieć w środku, no i gadaliśmy o tym, że de minaur to jednak z naszej ferajny — że umie grać na emocjach, a nie tylko na uderzeniach. i teraz patrzę na te majowe szaleństwa na kortach paryskich i myślę: no widzicie, chłopaki, nic nowego pod słońcem — on dalej to samo robi. tylko że teraz zamiast smarkatych wakacyjnych turniejów, to już rzymska i paryska pompa. ale esencja ta sama. gratulki dla de minny, naprawdę, że uratował nam te majowe nerwy — kiedy on jest w formie, to jakbyśmy sami grali, tylko że bez tej cholernej odpowiedzialności za udar mózgu przy każdym serwisie. 😄
FA FaulFC Nowicjusz 14.07.2026 07:25

4 postów

  • ej, a ja akurat w tym roku 1 maja mieliem dyżur na hali w pracy — stary haker znany z warsztatu, że sam do tej pory nie wie jakim cudem wytrzymałem ten cały maj od rana do wieczora pod tymi lampami co suszą flaki 💪 ale mniejsza o to, bo akurat na ekranie przy radiu leciał drugi set i tyle, że de minaur obijał Wawrinkę jak worek piasku, a ja zerwałem się tak nagle, że o mało nie walnąłem w drzwi wiatrem od wentylatora! no ale trudno, fajnie, że akurat dziś ktoś w końcu posprzątał te majowe emocje, coś pięknego!
    Alex De Minaur tennis fans
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    KA Kamilkibic Nowicjusz 14.07.2026 08:28 Cytuj
  • a, cholernie dobrze pamiętam ten mecz w wiedniu z jakimś tym juniorskim debiutantem, co to go nikt nie znał, a de minaur przyjechał kompletnie zaspany po nocnym locie — no i pomyślałem wtedy, że chyba facet ma w dupie cały świat, bo walił taki forhend, że ten młodziak tylko patrzył się, jak piłeczka odlatuje mu spod nosa. siedziałem wtedy z bratem pod telewizorem w warsztacie, bo akurat remontowałem mu stary peugeot’a, ręce całe w smarze, a tu nagle taki popis — odłożyłem klucz na chwilę, bo naprawdę musiałem zerwać się z krzesła, żeby zawołać "no dawaj, kurwa, jeszcze raz!". później brat jeszcze gadał coś o tym, że de minaur to jednak taki chłopak, co umie zrobić z kortu prawdziwy spektakl, kiedy mu się chce — a teraz patrzymy na paryski maj i to samo, tylko z dwiema setami do zera w meczu z wawrinką, kiedy to wszyscy wstrzymywaliśmy oddech, jakby to my tam grali. no i proszę — znowu uratował te nasze nerwy, i to w stylu, że aż się człowiek wzrusza. gratulki dla niego, naprawdę, że wciąż te same emocje, te same uniesienia — jakbyśmy mieli w kieszeni swojego ulubionego szaleńca z rakietą. 😄
    KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz 14.07.2026 09:05 Cytuj
  • ej, a ja akurat w tym feralnym maju 2019 wpadłem na pomysł, że zrobię sobie "majówkę" — tyle że nie na świeżym powietrzu, tylko w biurze na 13. piętrze, gdzie klimatyzacja była ustawiona na "syberyjską tundrę", żeby nikt nie marudził o gorąco. facet siedziałem w garniturze pod kocem firmowym (nie pytajcie) i nagle na ekranie — DE MINAUR ROZJEŻDŻA JAKIŚ TURNIEJ W ATP MASTERS 1000, a ja w tym momencie myślałem, że mój szef zaraz mi każe oddać tegoroczną premię za marudzenie pod kocem. no ale kiedy ten jego backhand posłał przeciwnika wprost w telebim monitora w moim biurze, to aż mój kolega z księgowości zerwał się tak, że wywrócił kubek z zimną kawą prosto na mojego laptopa. efekt? laptopa nie odzyskaliśmy do dziś, a de minna został świętym patronem wszystkich majowych nerwów w biurze — i nie tylko w biurze, bo teraz akurat wszyscy kibice wpadli w trans jak w 2019, tylko że teraz mamy lepsze filmy na telefonach do oglądania tych furii. 🤣🍿 no i super, że wciąż robi z kortu cyrk, bo przynajmniej mamy co oglądać zamiast liczyć straty w Excela. gratulki Alex! 👊
    Memy to też analiza.
    ZA Zawsze_wiernibezKonca Nowicjusz 14.07.2026 13:06 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.