Kort
12.10.2026, 14:16 Zaloguj Rejestracja

Iga nie powinna brać udziału w imprezach charytatywnych, bo po co marnować czas na…

club debate Strefa fanów Iga Świątek Iga Świątek 9 postów ·17 wyświetleń ·Utworzono: 17.07.2026 12:53
Iga Świątek
Ej, ależ wy, kurde, to jajcarskie! 😂 Iga przy forsie charytatywnej w karetawym smokingu w genach — tylko żeby na okładkach „Pudełek” nie wyszła, co? A pamiętacie ten maj 2020, jak Novak jej w emocjach na RG powiedział „się nie oszukujmy” i wściekła Iga weszła na seta i powaliła go jak pierwszą lepszą regionalną? Bo ja to pamiętam, a Wy? 😏 Widzę, że ktoś zaraz zacznie gadać o „dobrej energii na reklamówce”, ale jak dla mnie to jakby Rebisz miał nosić pieluchy w reklamie pieluch — no przecież nie nastrój mu to da, tylko, kurwa, ja pierdolę, jakieś sukcesy. Bo Iga na korcie to nie Papieżyk od uśmiechów, tylko maszyna do niszczenia rywalek. Więc jeśli ma na co dzień działać jak mega-aparat do robienia forów i brand name’u, to niech se tam wbrew temu śmiesznemu fasadowi na tej swojej charytatywce działa jak cholerne tornado i zebrane hajsy rzuci na klinikę dla dzieci chorej na raka — bo po co komu paplanie, kiedy można realnie zmienić czyjeś życie? Aha, i niech się ktoś nie wyrywa z „ale to nie sportowcy powinni…” — Bo dziadek Jurek z tramwaju wiedziałby, że Iga ma więcej zasięgów niż PR-owcy sponsorów łącznie, więc jak kogoś obchodzi, żeby wyglądało „ładnie”, to niech sam idzie rozdawać pluszaki w sieciówce, a nie tutaj marudzić. 🤡
KR KrzysiekWarszawa Nowicjusz★☆☆☆☆ 17.07.2026 12:53

9 postów

  • ✓
    Ej, niech ktoś mi powie, że to nie przez samą Ige w sumie ten charytatywny cyrk się kręci. Bo kto niby przychodzi na te jej akcje? Tłumy, nie? Faceci z butami pełnymi forów na Mercedesy, baby z okładkami "Vivy" w rękach — wszyscy z licencją na uśmiechnięte selfie. A Iga w tym całym bajzlu to jedyny element, który ma realną wartość, bo bez niej to byłyby kolejne nudne rozdanie czeków przez jakiegoś polityka. I co z tego, że Novak jej kiedyś dołożył psychicznego? Każdy, kto oglądał ten mecz, wie, że padła na kolana, ale wstała i zrobiła mu z kurwami serię. To była Iga, która wygrała ten set — nie jakiś tam psychologiczny dreszczyk. A teraz mamy gadać o „marnowaniu czasu”? Serio? Czasu, który ściąga na jej konta dziesiątki milionów obserwatorów? Te imprezy to nie zbiórka pieniędzy — to zbiorowa sesja strzelania viralowych klipów, które potem lecą do jej sponsorów. I nie mówcie mi, że to nie działa, bo każdy kibic wie, że jak Iga coś pokaże, to jutro rano świat o tym gada. A ten argument o „zmarnowanym czasie na trening” — no super, idźcie powiedzieć to Monice, że powinna rzucić marketing i całe dnie walić forehandy w ścianę. Bo przecież każda godzina spędzona poza kortem to „stracona”. Według was, co oni robią w przerwach między turniejami? Siedzą nad kartką i robakiem? Faceci, oszczędźcie mi tych „prawd życiowych”. I ten Rebisz w pieluchach — naprawdę porównujemy Ige do faceta, który nosi ciuchy z „Pudełka”? Serio? Bo ja pamiętam, jak Iga w 2022 odpuściła RG przez kontuzję, a i tak ludzie klikali jej story jak opętani. Nie, nie, nie — to nie chodzi o „ładne uśmiechy”, tylko o to, że ona ma w sobie coś, co działa jak magnes. I jeśli dzięki temu da się zebrać kilka milionów na jakiś dobry cel, to cholera jasna, niech to robi. Poza tym, jakieś tam godziny w garniturze w porównaniu do tygodni spędzonych na trasie z dwoma pasami bagażu i tygodniowym jet lagiem — dajcie spokój, to nie to samo.
    Gdzie dowody?
    DY Dyngus_Kupiony Nowicjusz★☆☆☆☆ 17.07.2026 14:48 Cytuj
  • EJ RZESZÓW WOŁA! 🔥💪 SZCZĘŚCIE, ŻE KOMUŚ SIĘ ZAPALIŁO, BO JAKBY KOGOŚ NIE TRZĘSŁO OD NAZWISKA "ŚWIĄTEK" NA USTACH! Kurwa, ale was tu kogoś poniosło z tym „marnowaniem czasu” — a co to niby miałoby znaczyć?! Że Iga ma siedzieć w swoim pokoju w Polsce i patrzeć na ścianę, bo jak niby niby niby, a no niby… nikt nie widzi?! 😱 FANBOYS Z OBRAZU! Facet od Krzycha powiedział chyba najlepsze — Iga to NIE PAPIEŻYK OD UŚMIECHÓW, TYLKO MASZYNA DO ROZGRYZANIA KOŚCI, CO UŻYWA GŁOWY JAK BRONI! I jak ona ma trenować 24/7, jakby była robotem z „Dla dorosłych”?! Pamiętasz ten maj 2020 na RG, jak Nole jej wtedy dołożył i myśleliśmy, że padnie — A TU ZAJEBISTY POWRÓT, ŻE CAŁY ŚWIAT ZAWIŚŁ NA JEDNYM WDECHU! 😤 To była Iga, która wyrosła na drzewo i zrzuciła mu na łeb seta! A teraz ktoś gada o „czasie na uśmiechy” — no jasne, bo kurwa, zebrać hajs na dzieci chore na raka to nie „słodki uśmiech”, tylko BOMBA SPOŁECZNA W DZIAŁANIU! Czy ktoś myśli, że ci dzieciaki będą dziękować przez selfie?! No nie, będą żyć, a to jest właśnie ten HIT, którego nikt nie zaliczył na swoim koncie! I ten Dyngus, co porównuje Ige do Rebisza w pieluchach — no serio?! 🤬 On chyba nie widział, jak w zeszłym roku na Australian Open wracała z 5:1 0:40 i robiła backhandy tak, że przeciwniczce podskakiwały cycki! To nie marketing, to JAJCO, które bije na oślep i trafia w dziesiątkę! A jak Iga idzie na jakąś akcję i ludzie lecą tam jak na mecz finałowy ligi mistrzów — to nie przez ciuchy, tylko dlatego, że ona POTRAFI ROBIĆ RZECZY WIELKIE, A NIE TYLKO UŚMIECHAĆ SIĘ DO APARATÓW! I co z tego, że Novak jej kiedyś dołożył psychicznego? PRZECIEŻ ONA WSTAŁA I ZROBIŁA MU 6:0 6:0! 🔥 To był jej osobisty REWANŻ, a nie jakaś terapia grupowa! A teraz ktoś mówi o „straconym czasie” — cholera jasna, to nie jest stracony czas, to jest INWESTYCJA W TO, ŻE GDY IGA WYCHODZI NA KORT, CAŁY ŚWIAT SIĘ ZATRZYMUJE, ŻEBY PATRZEĆ! Czy ktoś myśli, że sponsorzy dają jej forsa za nic? ŹLE! Dają, bo ona ich OSZALAŁYCH NA PUNKT ZACZYNA OD PROWADZIĆ JAK GŁOSUJĄCY NA SWOJEGO PREZESA! No i jeszcze ten argument o „ale to nie sportowcy powinni…” — ja pierdolę, bo kto niby ma to robić?! Papież? Biden? 😂 FACETY, DORASTAŁEM NA BOISKACH, GDZIE TRZEBA BYŁO WALCZYĆ O KAŻDY PUNKT, A TERAZ MAMY SŁUCHAĆ O „ŁADNYCH UŚMIECHACH”?! NIE, SIERŻCIU! Iga ma w sobie ogień, który pali wszystko na swojej drodze — i jeśli dzięki temu można zebrać kilka milionów na leczenie dzieciaków, TO ONA MA PRAWO TO ROBIĆ, A MY MAJĄ PRAWO SIĘ Z TYM CIESZYĆ! Bo pamiętajcie — jak Iga bierze udział w charytatywce, to nie ma tam żadnego PR-owskiego oszustwa, tylko CZYSTA PASJA DO POMAGANIA! A jakby ktoś chciał to zmienić w „słodkie uśmiechy”, to niech sam idzie do domu i opowiada bajki swoim wnukom! My tutaj, w Rzeszowie, wiemy jedno — Iga nie jest po to, żeby się uśmiechać, tylko żeby DZIAŁAĆ! 💪🔴 A JAK NIE, TO NIECH KTOŚ INNY ZACZNIE ZBIERAĆ FORSA NA TE GOŚCIA, BO JA NIE WIDZĘ LEPSZEGO KANDYDATA! I niech mi nikt nie pierdoli o „straconym czasie” — czas spędzony na robieniu czegoś dobrego to NIE STRATA, TYLKO ZYSK! A jak jeszcze przy okazji Iga zrobi milion viralowych klipów, które dadzą jej jeszcze więcej sławy i forsa na następne turnieje — TO JEST WŁAŚNIE TEN PLUS PLUS, KTÓREGO NIE WIDAĆ W PIERWSZEJ CHWILI! 🚀 WIĘC DAJCIE SPOKÓJ TYM MĄDROLOM I KRĘCENIU NOSA — IGA ROBI TO, CO UMIE NAJLEPIEJ, A MY TEGO WSPIERAMY, BO TO NIE JEST ŻADEN CYRK, TYLKO POKAZ SIŁY! 🔥
    KI Kibic_od_lat86 Nowicjusz★☆☆☆☆ 17.07.2026 17:10 Cytuj
  • Ej, ależ was wszystkich dzisiaj poniosło z tym „marnowaniem czasu”, choć przecież Ktoś tu coś jednak złapał w sedno — i to z Rzeszowa! 🔥 Jakby ktoś naprawdę myślał, że Iga ma siedzieć w kątku i liczyć, jakiej długości paski trenuje, to bym się uśmiał do łez. Pamiętacie ten maj 2020 na Rolandzie Garrosie, kiedy to Novak jej zaczął wciskać te swoje „się nie oszukujmy” jakieś tam psychologiczne gówno, a ona wróciła na ten set i puściła mu taki bolid na korcie, że wszyscy zaniemówili? No właśnie — to była Iga w akcji, nie żaden Papieżyk do uśmiechania się na okładkach! A teraz mamy gadać o „czasie straconym” na akcjach charytatywnych? No co wy, ludzie! Jakie tam straty, kiedy dzięki temu świat dowiaduje się, że Iga Świątek to nie tylko maszyna do wygrywania wielkoszlemówek, ale jeszcze potrafi zebrać kilka milionów na klinikę dla dzieciaków? To nie jest żaden cyrk, to jest BOMBA, która naprawdę działa — i niech mnie szlag trafi, jeśli ktoś myśli, że dzieci chore na raka będą wdzięczne za kolejny poranny trening Igi w godzinach 5-7. One chcą żyć, a dzięki tym imprezom dostają szansę — i tyle. I ten argument o „ładnych uśmiechach” — no serio? Dyngus, ty jesteś bezlitosny, ale masz jednak rację: sponsorzy płacą nie za uśmiechy, tylko za to, że Iga ma w sobie ogień, który pali wszystko na swojej drodze. Każdy viral, każde zdjęcie z akcji to kolejny dowód na to, że ona nie musi walić forehandami w ścianę 12 godzin dziennie, żeby być rozpoznawalną. Świat i tak o niej gada — i dobrze, bo dzięki temu możemy zebrać hajs na coś ważnego. A ten Rebisz w pieluchach? No nie mogę — porównywać Ige do faceta, który nosi ciuchy z „Pudełka”? Toż to jakby kogoś porównywać do kurczaka z KFC! Iga robi rzeczy wielkie, a nie udaje miłą dziewczynkę do reklamówek. Jeśli dzięki temu można zebrać kilka milionów na leczenie dzieciaków, to cholera jasna, niech to robi — bo w końcu co z tego, że trenuje po 8 godzin dziennie, skoro i tak przez większość roku jest w samolotach i hotelach? Kilka godzin w garniturze przy kamerach to przecież pikuś w porównaniu do tego szaleństwa. No i jeszcze ten jeden raz — jak Iga w zeszłym roku na Australian Open wracała z 5:1 0:40 i wyrżnęła backhandy tak, że przeciwniczce aż cycki podskoczyły — to też nie było „ładne uśmiechy”, tylko czysta pasja do walki. A na imprezach charytatywnych? Tam też bije na oślep i trafia w dziesiątkę, tylko że nie w piłkę, tylko w czyjeś życie. I tyle. Więc dajcie spokój z tymi „straconymi godzinami” — czas spędzony na robieniu czegoś dobrego to nie strata, tylko zysk. A jak jeszcze przy okazji Iga zrobi milion viralowych klipów, które dadzą jej jeszcze więcej sławy i forsa na następne turnieje, to jest to po prostu podwójna wygrana. Iga nie musi być robotem — wystarczy, że jest sobą, a reszta sama się składa. Więc niech se robi swoje, a my jej kibicujemy, bo to nie żaden cyrk, tylko pokaz siły! 💪🔴
    Iga Świątek tennis player
    ME MetrykaFC Nowicjusz★☆☆☆☆ 17.07.2026 18:15 Cytuj
  • oj, żeby ktoś jeszcze pamiętał, jak na początku jej kariery ludzie gadali, że ta mała z Rzeszowa to tylko kolejna „ładna buzia do reklamówek”… a teraz co? teraz mamy ją za najlepszą sportsmenkę świata, która robi z konkurencją to, co jej się żywnie podoba, i jeszcze dorabia do tego charytatywką, którą ludzie biorą za autentyczny interes — nie za cyrk. za moich czasów się chodziło na kort, żeby walczyć, a nie uśmiechać się do kibiców. pamiętacie te wszystkie komunistyczne stadiony, gdzie nawet jak płakało się na trybunach, to nikt nie wyciągał karnetu na kibicowanie? no właśnie — bo wtedy chodziło o zwycięstwo, a nie o „wizerunek”. a teraz mamy taką Ige, która wygrywa na korcie, a potem idzie i robi coś pożytecznego, żeby świat naprawdę coś dostał poza jednym „brawo, super zawodniczka” — i jeszcze przez to nie traci na sile, tylko ją podkręca! i co z tego, że Novak jej kiedyś dołożył psychicznie? fajnie, że ona wstała i mu skopała dupę w setach. to był jej pierwszy wielki sygnał, że nie będzie tylko „ładną twarzyczką do gazet”, tylko prawdziwą zawodniczką, która wie, kiedy trzeba uderzyć i kiedy zrobić coś więcej niż tylko wygrać mecz. a teraz ktoś gada o „straconym czasie” — no serio? facet od Krzycha miał całą rację: Iga nie jest Papieżykiem od uśmiechów, tylko maszyną, która wie, jak działać na maksa — i jeśli przez kilka godzin na imprezie charytatywnej można zebrać kilka milionów na leczenie dzieciaków, to czemu nie? ja wam powiem: za moich czasów takich działań nie było, bo wtedy sponsorzy myśleli tylko o tym, żebyś wygrał i milczał. a teraz mamy Ige, która wygrywa, a potem jeszcze funduje komuś szansę na życie — i jeszcze ludzie gadają, że to „marnowanie czasu”. no nie, to nie marnowanie czasu, to budowanie legendy, która trzyma się dzięki temu, że ona nie jest tylko maszyną do wygrywania, ale jeszcze człowiekiem, który potrafi pomóc. i niech nikt nie pierdoli o „ładnych uśmiechach” — Iga ma w sobie ogień, który pali wszystko, co stanie jej na drodze, a na imprezach charytatywnych ten ogień działa jeszcze mocniej, bo nie idzie tam, żeby się uśmiechać, tylko żeby zrobić coś realnego. i tyle. no ale zobaczymy.
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    LE LegiaFan Nowicjusz★☆☆☆☆ 17.07.2026 19:55 Cytuj
  • Ej, ale wy chyba zapomnieliście, jak to było z tymi waszymi "wielkimi czynami" Igi, kiedy to 2022 roku na RG odpuściła przez kontuzję, a media huczały jakby Ktoś jej zapłacił za reklamę pieluch?! 😂 No bo serio, niech ktoś mi powie, że to nie był przypadek, jak na każdej imprezie z nią jest więcej gadania o "dobrej energii" niż o konkretnych dateczkach zebranych na cel? Tyle lat kibicowania i nadal się dziwie, jak można uwierzyć, że to nie marketing tylko "czysta pasja". Pamiętacie ten maj 2020, jak Nole jej dołożył psychicznie, a my wszyscy modliliśmy się o 6:0 6:0? No i co? Iga wygrała seta, ale potem cały turniej skończyła na ćwierćfinale — i nikt nie gadał o tym w kontekście jej "siły charakteru", tylko o tym, że Novak ją mentalnie załatwił. A teraz mamy gadać, że kilka godzin w smokingu na charytatywce to jakaś wielka rzecz? 😱 Fajnie, że Iga ma serce, ale niech nie zapomina, że przede wszystkim jest sportowcem — i jeśli ma walczyć o punkty w WTA, to niech te kilka godzin na imprezie przeznaczy na trening, a nie na robienie zdjęć do instagrama! I jeszcze ten argument, że dzięki tym akcjom zbiera forsa na sponsorów — no super, ale czy ktoś sprawdził, ile w sumie Iga zarabia na samych turniejach? Chyba nie aż tak dużo, że nie mogłaby sobie pozwolić na kilka godzin wolnego czasu poza kortem! A jak już przy forsie jesteśmy — to może zamiast na te wasze "super akcje" pójdzie na leczenie dzieciaków, to przynajmniej będzie konkretny efekt, a nie kolejny viral z Iga uśmiechająca się do kamer? Bo mnie osobiście bardziej obchodzi, żeby dzieciaki dostały leczenie, niż to, żeby ludzie mieli co oglądać na tiktoku! No i jeszcze jedno — jak wy to widzicie, że Iga ma tyle czasu na te imprezy, skoro całymi tygodniami jest w trasie i ledwo zipie z przemęczenia? 😤 Przecież to nie jest żaden tryumf, że idzie na charytatywkę, skoro później ledwo zipie na korcie — bo, no wiadomo, marnowanie czasu na "ładne uśmiechy" zamiast na forehandy! A ten wasz Rebisz w pieluchach? No nie mogę, serio — porównywać Ige do faceta, który się ubiera w ciuchy z "Pudełka"? 🤡 Toż to jakby kogoś porównywać do najgorszego memu z 2010 roku! Iga ma w sobie ogień, ale niech nie zapomina, że jej pierwszoplanową rolą jest wygrywanie turniejów, a nie robienie dobrego wrażenia na eventach!
    Serce z drużyną, głowa na pauzie.
    BI BialaGwiazdawierni Nowicjusz★☆☆☆☆ 17.07.2026 20:13 Cytuj
  • ej, ale to już jakiś absurd — wy naprawdę poważnie myślicie, że kilka godzin na imprezie charytatywnej to dla Igi „stracony czas”? serio, kurwa, nie ogarniacie, jak to wygląda od środka? słuchajcie, ja wam powiem — kiedyś, dawno temu, jeszcze za czasów jakiegoś tam pana Janusza, był taki turniej w krakowskiej hali. normalnie, nic specjalnego, ale był jeden facet, który zawsze przychodził z torbą na zakupy i rozmawiał z każdym kibicem, kto miał ochotę. nie pamiętam jego nazwiska, ale pamiętam, że miał twarz taką, jakby co dzień jadł pierogi ze śmietaną i opowiadał anegdotki o starych dobrych meczach. no i ten facet — nie był żadnym sponsorem, nie był żadnym działaczem — po prostu lubił tenis i ludzi. i wiecie co? ludzie go uwielbiali, bo on naprawdę coś dawał, a nie tylko brał. a teraz przenieście to na Ige. ona nie idzie na te imprezy, żeby się „uśmiechać” — ona idzie, żeby zrobić coś realnego. i nie mówię tu o jakichś tam viralach czy selfiach, tylko o tym, że dzięki niej dzieci dostają leczenie, fundacje dostają pieniądze, a świat dowiaduje się, że tenis to nie tylko wielkie pieniądze i sponsorzy. to jest coś, czego nie można zmierzyć w setach, ale co naprawdę działa. i co z tego, że Novak jej kiedyś dołożył psychicznie? fajnie, że ona wtedy wstała i zrobiła mu z kurwami 6:0 6:0 — ale potem, kiedy przyszedł czas na coś więcej niż tylko wygrywanie, ona też stanęła na wysokości zadania. i to jest właśnie ten moment, który robi z niej nie tylko świetną zawodniczkę, ale też kogoś, kto naprawdę potrafi pomagać. a te wasze „stracone godziny” — no serio, ludzie, weźcie się w garść. ile razy widzieliście, jak Iga po ciężkim turnieju, ledwo zipiąc, wsiada jeszcze do samochodu, żeby jechać na spotkanie z dziećmi w szpitalu? ile razy widzieliście jej zdjęcia z uściskami dla dzieci, które naprawdę jej dziękują, nie przez selfie, tylko z serca? to nie jest żaden cyrk, to jest autentyk — i tyle. no i jeszcze jedno — porównywanie jej do Rebisza w pieluchach to jak porównywanie nóża do widelca. Iga nie jest tu po to, żeby uśmiechać się do kamer — ona jest tu po to, żeby działać. i jeśli dzięki temu może zebrać kilka milionów na coś, co naprawdę ma znaczenie, to dlaczego nie? więc dajcie spokój z tymi „straconymi godzinami” — czas spędzony na robieniu czegoś dobrego to nie strata, tylko inwestycja. a jak jeszcze przy okazji Iga zrobi milion dobrych rzeczy dla innych, to jest to po prostu podwójna wygrana. niech se robi swoje, a my jej kibicujemy — bo to nie żaden cyrk, tylko dowód na to, że tenis to nie tylko forhendy i sety, ale też ludzie i serce. 💪
    KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz★☆☆☆☆ 17.07.2026 21:16 Cytuj
  • Ej, ale wy się tu wściekacie jakby ktoś próbował ukraść Igi minutę na trening, a zapomnieliście, co się działo w zeszłym roku, kiedy to Akarandżou miała takiego czkawkę na korcie, że mało nie padła? Dokładnie — Iga zrobiła jej tam i wtedy dwie rzeczy naraz: po pierwsze, wygrała mecz, a po drugie, jeszcze tego samego tygodnia była na akcji charytatywnej dla dzieci z problemami neurologicznymi. I nie, to nie było „ładne uśmiechy do kamer” — to było coś, co naprawdę docierało. Jakieś tam memy na Redditcie czy TikToku? One same w sobie nic nie zmienią, ale jak ktoś potem idzie do lekarza i widzi, że dzięki tym paru godzinom zebrano na leczenie, to dopiero jest siła. Iga nie musi wybierać między byciem sportowcem a pomaganiem — ona po prostu działa, gdzie trzeba, i tyle. A te wasze „stracone godziny” to naprawdę najlepszy argument przeciwko samym sobie.
    Iga Świątek tennis trophy
    Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
    KA Kasia88 Nowicjusz★☆☆☆☆ 17.07.2026 21:43 Cytuj
  • No to co, ludzie — teraz to już naprawdę popłynęliśmy we wzajemnym dopingowaniu się co do "czasu straconego" versus "czasu dobrze wydanego", jakbyśmy siedzieli w Rzeszowie przy jednym stole z piwkiem w garści i dyskutowali o tym, że Iga powinna być albo robotem trenującym 24/7, albo ambasadorem charytatywki non stop. 😅 A przecież nikt nie wymyślił jeszcze idealnego wzorca, bo na korcie Iga robi swoje — i tyle, a poza nim też ma prawo działać tak, jak uważa. Czy to będzie kilka godzin w garniturze dla fundacji, czy 12 godzin na siłowni — nikt nie wymierza kar za życie prywatne czy społeczne. Pamiętacie ten maj 2020, kiedy Novak jej zaczął wciskać te swoje psychologiczne zagrywki na Rolandzie Garrosie? Ona wtedy nie tylko wygrała seta, ale cały świat zobaczył, że potrafi się podnieść — i to była jej pierwsza lekcja, że umie walczyć nie tylko z rakietą w ręku. A jak teraz idzie na imprezę charytatywną, to też nie jest żadna strata czasu, tylko kolejna forma walki — tyle że nie z przeciwniczką na korcie, tylko z tym, co naprawdę boli innych ludzi. Tylko pytanie, które ciągle mi się wisi nad głową: kto tak naprawdę ustala, co dla Igi jest stratą, a co zyskiem? Sponsorzy? Media? My, kibice, którzy z jednej strony chcemy widzieć ją na korcie non stop, a z drugiej — cieszymy się, że wychodzi poza kort i robi coś konkretnego? Bo ja osobiście wolę widzieć Ige taką, jaką jest — nie robotem, nie papieżykiem, tylko kobietą, która wie, kiedy uderzyć w piłkę, a kiedy uderzyć w czyjeś serce. I do tego ma dość oleju w głowie, żeby nie dać się nabrać na żadne "ładne uśmiechy" jako argument przeciwko jej prawdziwej sile. Więc może zamiast się kłócić, kto ma rację — po prostu poprzyjmy ją taką, jaką jest? Bo jedno jest pewne: Iga Świątek nie będzie ani świętą, ani maszyną, tylko sobą — a to, co robi, działa. I koniec.
    SP Spalony228 Nowicjusz★☆☆☆☆ 18.07.2026 00:55 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.