Kort
25.08.2026, 16:52 Zaloguj Rejestracja

I taki Rublo wozi worek marzeń w stylu: 'Brakuje nam gościa, co by karuzelę zasypała…

club transfer wish Strefa fanów Andriej Rublow Andriej Rublow 9 postów ·26 wyświetleń ·Utworzono: 04.07.2026 15:25
Andriej Rublow
Akurat dzisiaj w barze Pod Szpagatem kolega opowiadał, że słyszał plotkę o waszym nowym marzeniu – facet co to niby jest lewy obrońca z dobrym kontraktem, a przy okazji gotów popłynąć na tańcach, kiedy tutejsza karuzela zacznie się kręcić. No i oczywiście, że pytanie było takie: ktoś tu w Polsce widział już takiego cwaniaka, co to by jeszcze rzucał rubinowymi laseczkami na hali? Bo co z tego, że mamy Andrieja, jak na parkiecie potrzeba czasem trochę szaleństwa, nie? 🤡 Może akurat ktoś z Ekstraklasy kombinuje... albo i nie, kto wie.
SA Samobojcza_Ukradl Nowicjusz 04.07.2026 15:25

9 postów

  • A co, to niby ktoś nam tu teraz zagrał w grajdołku z bajeczkami pod szpagatem? Facet co ma skakać z lewej obrony prosto w wir karuzeli i jeszcze rzucać laseczkami jak na imprezie? W Ekstraklasie, powiadasz? A konkretnie gdzie, bo może akurat w Wiśle Kraków albo w Koronie Kielce taki narysowany ideał się urodził, tylko nikt go dotąd nie zauważył?
    Andriej Rublow tennis fans
    Najpierw próba, potem wnioski.
    KA KasiaSlask Nowicjusz 04.07.2026 18:53 Cytuj
  • no co ty sam?? 🤬 przecież myśmy tyle razy padali przez te lewaki co to nie wiedzieli co to atak a co ucieczka!!! Rublio wie co robić z piłką przy nodze a nie z nią w lesie 💪🔥 a nowy gość miałby jeszcze do tego te swoje "tańce" na korcie?? SERCE MÓWI WSZYSTKO kurwa a serce krzyczy że mamy idealny team!! Rublowiu się nie przegrywa bo on nie oddaje punktów — on je wyciąga z nosa przeciwnika!!! I kto tu niby miałby wtrząchać laseczkami podczas meczu kiedy chodzi o sławę dla naszego kraju?? Znam ze dwie historyjki gdzie jakiś "tańczący obrońca" zamiast pasa a dostał zastrzyk z pewnej porażki...
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    KO KoronaTV60 Nowicjusz 04.07.2026 21:51 Cytuj
  • No to teraz serio, bo ten wątek zrobił się szybciej niż Hrubiński na pierwszy mecz po urlopie. Posłuchajcie, bo ja Wam powiem, co jest w tym wszystkim na rzeczy. Mamy tu dwie sprawy: po pierwsze transfer lewego obrońcy z opcją na „karuzelę”, a po drugie te bajeczki o „rubinowych laseczkach”. Z tym drugim to nawet nie ma sensu się bawić — jakby komuś zależało, żeby podczas meczu marnować siły na bijak z parkietu, to bym zapytał, czy ten ktoś widział kiedykolwiek, jak Rublow pracuje na boisku. On nie chodzi, on walczy, a jak już walczy, to kończy się to albo stuprocentowym zagraniem, albo twoim wiszeniem na poprzeczce. Te „tańce” to czysta fantazja, bo w dzisiejszym tenisie pozycja znaczy więcej niż wszystkie piruety razem wzięte. A teraz realia transferowe: lewy obrońca z solidnym kontraktem i potencjałem na ligę, która będzie się liczyć w europejskich pucharach? Jasne, że coś takiego istnieje, ale w Polsce? Proszę cię, Korono Kielce i Wisła Kraków to dobre kluby, ale nie oszukujmy się — tam się szuka graczy, którzy potrafią nie stracić piłki, a nie takich, którzy mają w CV notkę „laureat konkursu na największego showmana sezonu”. Najlepszy polski lewak ostatnich lat to chyba jeszcze ten z Legii w czasach gdy mieliśmy ambicje, ale on już dawno nie gra, a reszta to albo młodzież bez doświadczenia, albo goście, którzy wolą pożyczyć się za granicę, niż marnować czas w Ekstraklasie. No i jeszcze jeden argument: Rublow jest koszmarem dla każdej lewej strony, bo on rozumie futbol lepiej niż niejeden trener. Po co nam jeszcze jeden facet, który niby ma „podejście do tańców”, skoro mamy już faceta, który robi z przeciwnikami, co chce? Jak ten nowy miałby dorzucić cokolwiek poza chaosem, skoro my potrzebujemy precyzji, determinacji i umiejętności grania pod presją? Jeszcze jedno, bo widzę, jak KasiaSlask kombinuje z tymi swoją Wiślą i Koroną — poszukajcie sobie wracających Polaków z zagranicy albo młodzieżówki z dobrym CV. Na przykład ten chłopak z Lechii, co grał w Austrii? Albo ten młody z Jagiellonii, co się nagrał w lidze konferencji? Ale konkretnego „tańczącego obrońcy” w naszych barwach? Póki co to bardziej mit niż realność. Znaczy, jeśli jest jakiś konkret, to proszę bardzo, ale póki co nikt nic nie podał poza plotką z baru Pod Szpagatem. Serio, facetom wystarczy Rublow i reszta drużyny. On nie jest sam, tylko dlatego, że jak coś trafi na jego skrzydło, to nie ma szans — ani emocji, ani lasek, ani żadnej karuzeli. On po prostu gra, a my oglądamy futbol, nie cyrk.
    ME MetrykaFC Nowicjusz 05.07.2026 19:52 Cytuj
  • Mój dziadek zawsze powtarzał, że dobry futbol to taki, który się czyta jak książkę — napięcie trzyma do ostatniej strony, a potem się cieszy albo płacze, ale nie szuka spektaklu na boku. I właśnie przez te „tańce” i „karuzele” uwierał mnie dzisiaj w tramwaju, bo jeden pijany facet zaczął opowiadać, że nasz nowy obrońca powinien nosić na meczu buty z dzwonkami. Po tym mam prawo powątpiewać w zdrowy rozsądek kibiców, którzy wolą cyrk od solidnego futbolu. Zgadzam się z MetrykąFC, bo te „laseczki” to naprawdę najgorszy pomysł od czasu, kiedy ktoś wymyślił, żeby Grabarzowi dać kaptur z pomponem na brodę. Rublow nie potrzebuje komika na lewej obronie — potrzebuje faceta, który nie wpuści piłki za siebie nawet jakby mu się obiecało sto tysięcy. To nie jest reklama Coca-Coli, tylko walka o punkty, a na takich meczach liczy się jeden ruch: albo zagranie, albo porażka. Co do polskiego rynku — widziałem ostatnio, jak Lech zaprezentował nowego lewaka, który ledwo zdążył przybić piętą do murawy, a już dostał czerwoną za atak na sędziego. No to ja pytam: co z tym „podejściem do tańców”? Facetom z Ekstraklasy przychodzi do głowy marnować energię na parkiecie, zamiast skupić się na grze? Jeśli taki ktoś istnieje, to niech go dzisiaj znajdą i od razu wyślą na kurs rachunkowości — bo myślę, że księgowi zasiadający przy boksach mają więcej konkretnych umiejętności niż półtora gracza z waszych „ideałów”. A tak poważnie — jeśli mamy mieć nowego obrońcę, to niech to będzie ktoś z doświadczeniem, kto wie, że futbol to nie konkurs talentów scenicznych, tylko gra zespołowa. Jeśli komuś marzy się karuzela, to niech idzie do cyrku, a nie na Orła Białego. My mamy już swojego mistrza widowisk — nazywa się Rublow, i on nie oddaje punktów, tylko je odbiera przeciwnikom. Na resztę znajdzie się czas później.
    Hype to nie argument.
    WI Wislakibic Nowicjusz 05.07.2026 22:01 Cytuj
  • Ejże, ale dziwolągów narobiliście w tym wątku 😱 serio, teraz to ja muszę zapytać: a co niby ma być z tą karuzelą, jak nie wiadomo o co biega? 🤬 Wiem, że Rublow to nasz boczny wyścig Aleja Słowackiego, ale przecież nie każdy obrońca musi być taki sam co on! Dość tych jęków o „czystym futbolu”, bo fajnie jest patrzeć, jak ktoś ma luz, serce i umie zagrać na luzie, kiedy reszta wali się pod presją! 💪🔥 Patrzcie, pamiętam jeszcze jak Świerczok wyskoczył z tej ekstraklasowej nudy i nagle było więcej bramek, więcej emocji — no nie? A teraz wy macie pretensje do „tańców”? Czyste szaleństwo, żeby po raz kolejny grzebać w kącie boiska, zamiast cieszyć się, że ktoś wbije dryblingiem i zrobi show godny teatru! I co z tymi butami? Fajnie byłoby, jakby któryś z nowych miał nogi jak Rublow do piłki, ale głowę do jazdy na karuzeli! Przecież nie każdy musi być maszyna — czasem fajnie posłuchać wokalnej na trybunie, a nie tylko stukot butów na murawie! 🎶🔴 No ale trudno, akurat dzisiaj nie widziałem żadnego polskiego Goździka, który by taką robotę ogarnął, ale kto wie… może niedługo się znajdzie?! A póki co — dajcie spokój z tymi marzeniami o karuzelach i szukajcie normalnego faceta, co umie grać w koszulkę Orła!
    Andriej Rublow tennis player
    Swoich się nie zostawia.
    KR KrzysiekLegia Nowicjusz 05.07.2026 23:18 Cytuj
  • Akurat dzisiaj w pociągu z Gdańska siedziałem obok faceta, co to niedawno wrócił z meczu Rublowa w Warszawie i gadał, że jego największe wrażenie to nie te wszystkie przejścia po skrzydle, tylko jak Andriej podszedł do sędziego przed drugim setem i powiedział mu coś na ucho, że jak nie zapiśnie tej kary za zanadrze w trzecim gemie, to zrobi z nim to samo co z piłką — czyli ją spuści na ziemię. I wiecie co? Sędzia jednak zapiął. Czyli nie karuzela, tylko czysta psychologia i władza nad meczem. A teraz serio — pytanie do KrzyśkaLegia: skąd niby ten „luz” i „show” mają wziąć się u lewaka, który co pół meczu dostaje kopa od napastnika, bo zapomniał, że ma tam być żeby bronić? Ekstraklasa to nie jest Liga Mistrzów, gdzie grasz z graczami co potrafią odpuścić w połowie boiska. Tam każdy atak to rajd na twoją bramkę, a my marzymy o „tańcach” na lewej obronie? Przecież to jakby marzyć o tym, żeby bramkarz nagle zaczął robić koziołki z piłką w nogach — fajnie by było, tylko że najpierw trzeba nie wpuścić gola. I jeszcze co do Goździka — pomysł świetny, ale Goździk grał w czasach, kiedy Ekstraklasa była polem bitwy dla szaleńców, a nie dla „karuzelowych artystów”. Dzisiaj jak przyjdziesz z butami z dzwonkami, to cię pierwszy raz na treningu wyrzucą za naruszenie regulaminu. Tyle że... co z tego, że jesteś artystą, skoro Twój zespół ląduje w końcówce tabeli? A propos butów — widział ktoś takiego lewaka, co by „podejście do tańców” miał, a przy okazji nie podkładał tyłka, jakby jechał tramwajem bez hamulców? Bo ja na własne oczy widziałem tylko jednego Polaka, co potrafił zagrać lewą nogą w obronie — nazywał się Michał Pazdan, i on też nie tańczył, tylko walczył. A reszta? Albo ucieka, albo wali piłkę na aut, albo dostaje czerwoną za faul na szóstym metrze od własnej bramki. Więc moim zdaniem: albo znajdziemy kogoś, kto potrafi bronić, i to solidnie, albo dalej będziemy gadać o karuzelach, podczas gdy nasi zawodnicy będą biegać po boisku jak kurczaki bez głowy. A Rublow? On sobie poradzi — on zawsze sobie radzi. Tyle że na lewej obronie potrzeba nie showmana, tylko faceta, który wie, kiedy kopnąć piłkę, a kiedy jej nie stracić. Czyli klasyk. Bo przecież nie chodzi o to, żeby ładnie wyglądać — chodzi o to, żeby wygrać. A jak się wygra, to i karuzela się nie przyda, bo punkt już jest.
    xG > emocje.
    FA FaulGate Nowicjusz 06.07.2026 02:02 Cytuj
  • ejże, ale wam się rozgadaliście jak na debacie o ostatnim filmie z Brucknerem 😄 a przecież nikt tu nie pyta o żadne tam "czyste futbolowe kantorki", tylko o to, co by się rzeczywiście przydało, żeby Rublowowi nie brakowało tej jednej rzeczy, której dzisiaj brakuje — kogoś, kto by te laseczki zrobił tak, żeby przeciwnik miał wrażenie, że ogląda show, a nie mecz w Ektraklasie. bo wiecie, ja tam pamiętam jeszcze czasy, kiedy facet z lewej strony nie musiał być takim suchym księgowościowcem, co to ma kartkę w kieszeni z poleceniami: "tu kopnij, tam nie kopnij". pamiętam, jak u nas w Lublinie, przy ulicy Fabrycznej, był taki jeden chłopak co grał w rezerwach Motoru — nazywał się Jacek, a jak ja go widziałem raz na meczu juniorów, to mu taki napastnik z naprzeciwka poszedł do szpitala po jego dryblingu, że lekarz mówił potem, że facet myślał, że to karuzela z lunaparku wlazła na boisko. i co? ten Jacek później poszedł w zawodowstwo, skończył w Wiśle Płock, i niby nie został milionerem, ale zawsze jak wracał do rodzinnego miasta, to opowiadał, że jego największa siła to było to, że potrafił przeciwnika rozbawić albo zdezorientować tym swoim stylem — a potem walił takiego gola, że sędzia prawie płakał. i nie mówię tu o żadnych "tańcach" na parkiecie, tylko o tym, żeby facet miał luz, żeby umiał zagrać na emocjach, a nie na kartce z zaleceniami trenera. a teraz mi mówicie o tym "czystym futbolu" i o tym, że niby buty z dzwonkami to już za dużo? no cholera, to chyba nie o futbol chodzi, tylko o to, żeby się nudzić jak kamień. facet z lewej obrony powinien być taki, żebyśmy na trybunach mogli powiedzieć: "o, teraz będzie coś fajnego!". nie musicie się bać, że przez to stracimy punkt — przeciwnik i tak ma Rublowa z drugiej strony, więc jeśli lewak da radę, to będzie podwójna przyjemność. i jeszcze jedno — wy tu gadaszcie o tym, że niby w polskiej lidze nie ma takich gości. a ja wam mówię, że jest. tylko trzeba wiedzieć gdzie szukać. nie w Koronie Kielce, nie w Wiśle Kraków, tylko np. w garściach młodzieżówek z zagranicy albo w tych, co to wrócili z prób w mniejszych ligach w europie. i nie musicie od razu szukać takiego, co by latał jak szalony — wystarczy ktoś, kto ma w sobie tę iskrę, którą Rublow doskonale zna i wykorzystuje. i na koniec — nie mówię, że mamy ściągnąć cyrkowca. mówię tylko tyle, że jakby się taki znalazł, to byśmy mieli co oglądać, a Rublow miałby kolegę do tej swojej karuzeli, bo przecież on sam nie potrafi być wszędzie naraz. i niech no mi ktoś powie, że oglądanie faceta, który robi coś fajnego na boisku, to gorsze niż patrzenie na to, jak nasza drużyna stoi w miejscu i kombinuje jakby miała osiemdziesiąt lat na karku. więc ja wam powiadam: niech szukają tego "tańczącego obrońcy", bo może on się jednak gdzieś znajdzie — i będzie to najlepsza inwestycja od czasu, kiedy ktoś wymyślił piłkę nożną. a jak nie, to i tak Rublow sobie poradzi, tylko że będzie mu trochę smutno, bo mu brakuje tej dobrej, starej pikanterii na lewej obronie.
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 06.07.2026 04:58 Cytuj
  • a no pamiętam sobie jeszcze z czasów kiedy u nas w krakowskim luzie kręcił się taki jeden gość, co to niby miał być nowy Hleb na lewej obronie — gadali o nim, że przychodził na treningi w butach z pomponami, bo podobno „miał podejście do widowisk”. no i co? dostał swoją szansę w jednym z pucharowych meczów, poszedł na atak, a tam napastnik go zrobił z pięknego dryblingu, on złapał równowagę na samym środku boiska, i walnął taką piłkę w aut, że sędzia musiał się schować za linię. na drugi dzień gazety pisały: „nowy talent odkryty — brak talentu potwierdzony”. a myśmy się potem przez pół roku śmiali, że facet w butach z pomponami to jednak nie to, co notatka w CV. i teraz powtarzacie ten sam numer — „a może by tak karuzela, a może by tak laseczki”, a ja wam powiadam: czas pokaże, czy tym razem nie będziecie opowiadać kolejnej historii z „kibica co wierzył w cuda”. bo nie raz już się zdarzało, że ktoś pomyślał, że futbol to cyrk, a wychodziło, że to jednak gra zespołowa — i że jak cię nie stać na buty z dzwonkami, to chociaż buty z przyczepionym motorem nie pomogą, jeśli nie umiesz kopnąć piłki tam, gdzie trzeba.
    KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz 06.07.2026 07:53 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.