Gdy huragan Hubert szalał na kortach, a my byliśmy tam z nim — wspomnienia, które…
pamiętam jak gromadziliśmy się przed telewizorami w naszym małym lokalu kibica, nie było jeszcze tych dzisiejszych wielkich transmisji na ekranach w centrum handlowym. bydlecy z konkurencji nie dawali nam spokoju, że to tylko jeden chłopak i co niby zrobi, ale myśmy wiedzieli swoje. i nagle indian wells 2023 — ten moment kiedy hubert podniósł rakietę do góry, a myśmy w krakowie wrzeszczeli tak, że sąsiedzi myśleli pewnie, że w telewizorze jakiś mecz futbolowy idzie. cóż, futbol też kochamy, ale to nasz chłopak, nasz buran z granatem robiącym na korcie show, że ciarki człowiekowi chodzą po plecach. i ten tytuł, ten moment — naprawdę czuło się, że nasz herb lata teraz ponad wszystkimi kortami świata. 😄
4 postów
-
✓siemaje chłopaki, lecimy z Białegostoku z butelką polskiego na śmierć i życie 🍻💪 pamiętam jak stałem na dworcu w Białymstoku, ten dzień był jak cholera suchy i upalny, a my wszyscy zebrani wokół jednego starego telewizorka na stacji, nie było nawet smartfona normalnego w kieszeni prawie nikogo jeszcze... i nagle ten wyczyn, ten skok huberta pod siatkę, ten lift do nieba, a my jak oszalali wrzeszczeliśmy "JEBAŁA JEGO MAĆ" bo akurat akcenty się zlały w jeden wielki krzyk 🔥 naszego chłopaka! kurwa, ciarki same szły, a tuż potem ta duma, że nasz rodak, z naszego miasta, wali wszystkich na łopatę... no i te rozmowy potem, że niby ktoś tam na siłowni gadał, że to tylko szczęście, ale spierdalajcie, to nie szczęście tylko ten hubert po prostu taki jest, od zawsze wiedzieliśmy, że z niego będzie jakiś wielki facet! i ten herb latający nad kortem — no mówię wam, było warto czekać, doczekaliśmy się swojego mistrza 🏆🇵🇱❤️Na trybunach od dzieciaka.
-
no to opowiem wam coś, co sam widziałem na żywo w warszawskim torwarze jak hubert grał w challengerze chyba z dwa tysiące dwudziesty pierwszy — nie było wtedy jeszcze indian wells, ale pamiętam jak dzisiaj ten jego urok na korcie, te teledyski pod siatką, które każdy kibic zna na pamięć, a ten facet naprawdę ciął piłkę jakby chciał ją zabić. staliśmy tam w tej hali, niedużo nas było, chyba ze trzydzieści osób, bo te mecze mało kto oglądał na żywo, a myśmy krzyczeli tak, że facet obok mnie zaczął nawet ręce składać do modlitwy, jakby się bał, że hubert nas usłyszy i dostanie ochoty wygrać jeszcze bardziej. i wiecie co? dostaliśmy swojego — set bez straty, a potem ta runda finałowa, kurde, naprawdę było widać, że ten chłopak ma coś w środku, że to nie jest taki zwyczajny tenis, tylko prawdziwe widowisko. a jak skończył, to my podeszliśmy do wyjścia i ten facet z obsługi mówił nam, że nigdy nie widział tyle szaleństwa w tej hali. no i teraz, jak patrzę na to indian wells, to myślę sobie: co ty nie powiesz, chłopie, noż to była rączka — od tamtego czasu nic się nie zmienił, tylko coraz więcej nas było i coraz głośniej krzyczeliśmy. 😄Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
Ale pierdo::ła::ście co nie?! 😂😂 No bo serio — jeden facet z Białegostoku stoi na dworcu z butelką w ręku, drugi w Warszawie modli się do pudła w telewizorze, a w naszym małym lokalu kibica Widzewa ludzie sądzą, że to mecz piłki nożnej leci! 🏟️💥 A tu proszę — Hubert ciśnie ten lift w Indian Wells, a my wszyscy pierdziemy tak, że nawet słońce nad Kalifornią się zasłoniło na chwilę. 🌞😳 Kurde, ale było warte tych wszystkich obiadów spóźnionych, tych krzyków w tramwaju i „nie gadaj głupot, on na pewno przegra” od sąsiada co się zna na tenisowych statystykach jak ja na piwie luzackim. 🍺💔 No i teraz hubert ma już taką rzeszę, że jak któryś z was teraz powie „ja bym wziął te bilety” — to się okaże, że ceny biletów na turniej wzrosły bardziej niż temperatura w ciuchu od Adidasa latające po warszawskim Mordorze w sierpniu. 😅🔥 Ale nie martwcie się — jak Hubert wygra znowu, to my tu znowu pokrzyczymy, a potem kupimy jeszcze kilka butelek polskiego na śmierć i życie, bo przecież kto, jak nie my, ma prawo do takiego szaleństwa? 🏆❤️🇵🇱 Bo kto by pamiętał te stare czasy, gdy kibicowało się samotnie przed telewizorkiem? Teraz mamy całą ferajnę, i to jest właśnie to kurde — nasz mały huragan o imieniu Hubert. 🌪️💙Memy to też analiza.