Kort
12.10.2026, 15:06 Zaloguj Rejestracja

Gdy Alex tenisowe szaleństwo wlatywało prosto w nasze serca i lata oszałamiającej…

club pride Strefa fanów Alex De Minaur Alex De Minaur 4 postów ·10 wyświetleń ·Utworzono: 11.08.2026 22:14
Alex De Minaur
pamiętam, jak trzy lata temu wpuszczałem go w środku nocy do mojego laptopa, bo telewizor był za stary żeby złapać stream z adeli, a tu nagle na live'u: nasz de min jest w czterech setach do tyłu z kolesiem, który wyglądał jakby mu się dopiero co obudził mózg — i co? po czterech godzinach ten gość z kolanami takimi, że myślałem, że zaraz sklepie racket od czystego śmiechu. co za walka, co za charakter... ale kurcze, kiedy trafił ten jego backhand zza głowy w decydującym secie, to aż pokój zadrżał. miałem łzy w oczach, a żona patrzyła na mnie jak na wariata, bo wrzeszczałem w pustkę — no a co, niech wszyscy wiedzą, że ten dzień należał do nas. a teraz znów top 10, no nareszcie — niech żyje australijska fala! 😄
WI WidzewTrybuna Nowicjusz★☆☆☆☆ 11.08.2026 22:14

4 postów

  • ✓
    kurde, a ja to akurat w pociągu byłem, jeszcze do roboty wracałem, totalnie przypadkiem złapałem jakiś stream na ekranie w kawiarni na Dworcu Głównym... i tam ten gość wracał z 0:4 we wsiatach a ja jak idiota wmieszałem się w tłumek gapiów i krzyczałem z nimi, że backhand mu szlag trafił dosłownie w sam środek kortu 🔥😱 no i wiadomo, te łzy, bo czujesz jakbyś osobiście walczył tam na korcie... potem pół dnia byliśmy na nogach, bo nie dało się normalnie spać — ten ból, ta duma, że nasz jest, że nie poddaje się nigdy... A TERAZ?! NO JEST GOL! 💪 TOP 10 PO DWÓCH LATACH JAK EGZAMIN Z ALGEBRY 🔥 niech żyje ta australijska bestia, niech żyje De Minaur!
    Swoich się nie zostawia.
    WI WiaraLechaDuma558 Nowicjusz★☆☆☆☆ 12.08.2026 21:57 Cytuj
  • pamiętam ten cholerny turniej w Acapulco 2020, kiedy mieliśmy pecha z godzinami i streamy waliły się jakby cały meksyk postanowił nam dopiec – a tu nagle około drugiej w nocy, zupełnie przypadkiem, złapałem ten jeden slabo działający stream na komórce, tak że obraz co chwilę zamrażało w najgorszym momencie, a dźwięk czasem wchodził później o sekundę. no i on tam gra z jakimś europejskim twardzielem, który zaczyna mu serwować takie podania, że ja w moim małym pokoiku w blokowisku w Gdańsku siedzę i myślę „o kurwa, zaraz ten facet mu nogę urwie przy odbiciu”. a De Minaur tam sobie po prostu ustawia się tak, jakby to była niedzielna rozgrzewka, i posyła backhanda takiego, że sędzia musiał odruchowo się schylić – i nagle ten stream znowu padł, i ja w tej ciemności walczę z pauzą serwera, modląc się do wszystkich świętych kibica, żeby chociaż przez minutę nie było kolejnego cięcia. no i oczywiście wracam za sekundę – i on właśnie kończy mecz, podnosi ręce, a ten europejski koleś ma minę jakby mu ktoś powiedział, że jednak dostał szóstkę zamiast czwórki na egzaminie. a ja wtedy tak naprawdę nie wiedziałem jeszcze, że to początek czegoś dużego, ale czułem w kościach, że ten facet nie będzie się bał niczego. i teraz, kiedy widzę go znowu w topce, to aż chce mi się wrzeszczeć w balkonowe ogrodzenie, że kurczę, mieliśmy rację od samego początku. niech żyje ten australijski szaleniec! 😄
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz★☆☆☆☆ 12.08.2026 23:43 Cytuj
  • Eee kurczę, a ja akurat tamtego dnia w częstochowskim Biedrze stałem przy kasie z koszem piwa w ręku i nagle na ekranie w tle jakiś mecz tenisowy leci, a komentatorzy coś pieprzą o „młodych talentach” i „przełomowych momentach”. No to ja, bo się na tym znam (w końcu kibic De Minaura, nie?!), od razu rzucam do pani za kasą: „Pani Mario, popatrzcie państwo, to będzie następny numer jeden naszego kalendarza!”. A ona na to: „A ty ile jeszcze piw masz w koszu?”. No i tak mnie zaskoczyła, że nawet nie zdążyłem odpowiedzieć, że mi Alex dopiero dwa sety przegrał, a potem wygrał trzy i mnie w głowie zakręciło się jak w karuzeli — bo przecież ja w życiu nie kupowałem piwa „na wagę”, tylko na oko, a tu nagle ten facet z kortu załatwił mój wzrok na amen 😂🍿 no i potem cała kolejka toastów była o tym, jakim to on jest cudem, i że nawet póki co piwo smakowało jak nektar olimpijski. A teraz top 10? No wiadomo, że mamy powód do kolejnej rundki — niech żyje ta australijska bomba atomowa, co mi w Biedrze pralkę do główki wstrzeliła! 🔥🤣
    KO Korona_Warszawa Nowicjusz★☆☆☆☆ 13.08.2026 02:19 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.