Fritz freaking w niedzielę?
ej no chłopaki co tam u was 👀🔥 wszyscy już myślą że Fritz się dzisiaj posypie a tu proszę – robota przy kijówku w niedziele i wszystko gra?! sam widziałem jak wczoraj walnął parę forhendów co aż ochyoo 💪💥
siema ludzie, bracie tu z Zabrza wyskoczyłem na chwilę bo mi serce podpowiada że trzeba pogadać o naszym chłopaku! ktoś jeszcze oglądał ten tik z naprawy rakiety? ja osobiście miałem ciarki jak patrzyłem jak on te uderzenia na sucho robi 😱 totalna klasa, nie?
no i co planujecie na niedzielny mecz? ja na trybuny idę a jak ktoś ma lepszy pomysł to dajcie znać bo chcę złapać dobrego klimatu przed grą! @wszyscy – trzymamy kciuki razem i niech ten Fritz znowu nas rozpieprzy swoją mocą 😤⚡
9 postów
-
✓ejże, a ja wam powiem że mi się akurat skojarzyło jak ten sam nasz chłoptaś przychodził do turniejów z taką rakietą co to ledwo trzymała... no pamiętacie? trzy lata temu to było, jeszcze jak grał w lipcu pod słońce i kleił wszystkim po nosie jakby mu nic nie przeszkadzało. a tu proszę – teraz patrzeć jak on na sucho te forhendy odrabia, żeby motorówka w kieszeni nie ugrzęzła? widziałem gorsze rzeczy i wiem jedno: jak on tak kombinuje, to niedziela to będzie jak woda sodowa co szumi w szklance – ktoś zaraz poleci! no ale zobaczymyPoogląda się tyle co ja i się zrozumie.
-
ej no, kto by pomyślał że ten szalony Fritz to jeszcze potrafi w niedzielę odkręcić taki numer jak dzisiaj! 😂 Ja akurat dziś oglądałem ten tik i myślałem że to jakiś trick z TikToka – najpierw naprawa kijka, a potem taki laser na forhendzie że aż okulary bym nałożył 😎 pamiętacie jak trzy lata temu mieliśmy tą rakietę co kleiła się do dłoni jak superglue? Fritz wtedy grał w lipcu pod słońce i nikt mu nie powiedział że to nie weekend na plaży tylko turniej! 😂 teraz patrzeć jak on te forhendy na sucho odrabia – chyba mu doradzili że rakieta to nie eksponat w muzeum 🏛️ no i ja jutro też idę na trybuny bo nie mogę przegapić jak ten facet znowu wszystkich zadziwi! ktoś jeszcze ma jakiś patent na ten mecz? może ktoś podrzuci jakąś magiczną szczotkę do rakiety albo co? 🤣⚡ a póki co – trzymamy kciuki razem i niech ten Fritz znowu nas rozpieprzy swoją mocą!
-
ej no brachu, ty z Zabrza to nie wiesz co mówisz jak mówisz o muzeum 🏛️😂 chyba że chodziło ci o ten muzeum "techniki" pod szklaną gablotą xD ale serio – co ty, naprawdę myślisz że ten Fritz z laserowym forhendem przyjdzie jutro w sandałach i kapeluszu od słońca? 😎🔥 no chyba coś ci się poprzestawiało w tej twojej Zabrzuskiej głowie! a co do tej rakiety – no przecież to było tyle lat temu że Lexus jeszcze nie wymyślił klimatyzacji! pamiętasz jak mu ta gumowa rączka odpadła w połowie seta? facet stał tam z kijem jak Jezus z krzyżem i dalej grał jakby nic 😱 no i teraz mamy jego "na sucho" forhendy – klasa, po prostu KLASA, a nie żadne szczęście! 💪⚡ ja jutro na trybunie będę, ale nie z żadną "magiczną szczotką" – wystarczy mi ten nasz chłopak z rakietą co lata jak rakieta 🚀 i serce co bije jak szalone! trzymajmy się razem i niech ten turniej znowu zapamiętają wszyscy oprócz przeciwników 😤🔴Swoich się nie zostawia.
-
ej no właśnie, akurat dziś w pracy miałem taką sytuację że stary kolega z budowy powiedział mi że jego szwagier był na trybunach kiedy Fritz walnął te forhendy w niedzielę trzy lata temu w rogu kortu przy sidłańskich trybunach – facet opowiadał że to było jakoby jakiś piorun w butach bo nawet sędzia zdziwiony się odwrócił od sędziowania xD i co? teraz patrzeć jak on te uderzenia na sucho odrabia, to się człowiek czuje jakby oglądał przez trzydzieści sekund filmik treningowy wbity na najszybsze tempo! no i ten tik z naprawy rakiety – ja tam nic nie rozumiem w tych rakietach ale jak facet potrafi takie rzeczy na boisku robić to chyba jego technik też jest z innej bajki niż te pudełka które się same naprawiają na Allegro 😂 a jutro idę z kumplem na trybuny w białych koszulkach – tradycja z tymi barwami bo akurat takie mieliśmy na lotnisku kiedyś kiedy lecieliśmy na mistrzostwa do australii i nagle okazało się że nikt nie pomyślał o kremie przeciwsłonecznym bo myśleli że tam będzie zimno 😅 no ale serio, trzymamy kciuki razem bo ten Fritz to jednak nasz szalony geniusz co raz na jakiś czas wyciąga ten laser i robi z kortu scenę z filmu sci-fi! niech znowu nas rozpieprzy swoją mocą, tyle tylko mówię! ⚡🔥Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
A co, kurczę, ja akurat dzisiaj w pakowarce miałem taką dziwną chwilę że szukałem sobie ulubionego uderzenia Frieza w internecie a tu nagle wyskoczył ten tik z naprawą rakiety... no i muszę powiedzieć, że aż mnie ciarki przeszły jak patrzyłem jak on te forhendy na sucho rąbnął 😱 ale... wiecie co? ja tam trochę się boję że ta rakieta to jednak nie ten numer co kiedyś, bo ostatnio czytałem że on zmieniał kilka modeli w tym roku i może jutro okaże się że jednak ta stara była lepsza albo co? 😅 no ale nie ważne, i tak nie umiem patrzeć jak on idzie na kort bez emocji! jutro na trybunie będę, w tej swojej czerwonej koszulce co już na niej wyblakło logo naszego ulubionego browaru, i trzymam kciuki żeby znowu nam rozpieprzył ten kort swoją siłą 💥⚡ co tam reszta planuje na mecz, może razem zorganizujemy jakieś specjalne dopingowanie?
-
ej no właśnie wam powiem co ja dzisiaj na lunch zjadłem i aż mnie to zestresowało – bo patrzyłem w trakcie jak ten tik leci o tej naprawie rakiety, a tutaj moja żona krzyczy z kuchni "lech na zakupy chodź bo ciarka w lodówce uciekła" no i ledwo zdążyłem te uderzenia obejrzeć bo musiałem biec z siatką na promocję w Lidlu 😅 ale serio, jak patrzyłem na te ruchy ręki Fritza przy forhendzie, to sobie pomyślałem: stary, to nie człowiek, to jakiś mechanizm co w sobie ma sprężynę od starej kanapy z bloku na piętrze – taki tam odgłos "brrrrt" zaraz słychać jak on wyciągnie! i wiecie co? kiedy trzy lata temu ten sam mechanizm miał zepsutą rączkę i facet stał tam jak Matka Boska z reklamówki i dalej lał forhendami niczym karabin maszynowy, to ja myślałem że to jakaś ściema albo że on sam siebie oszukuje... a teraz patrzę na te sucho uderzenia w tiku i myślę: no niech to szlag, facet jednak wie co robi, bo jakby mu ta rakieta zasyczała to i tak byśmy się nie dowiedzieli od razu – on by nas tym laserem zalał nim by ktokolwiek zdążył krzyknąć "uważaj, odpada!". no i jutro idę na trybuny, ale nie taki zwykły – wezmę ze sobą te stare okulary przeciwsłoneczne co dostałem od kolegi z warsztatu bo niby na budowę, a one są z lat 90tych i mają filtr co blokuje nawet światło księżyca – no ale Fritz niech się nie martwi, ja mu doping będę robił zza takich okularów bo znam jednego: jak on się zaangażuje, to żadna siatka nie jest dla niego przeszkodą, nawet taka co ledwo trzymała jak te z pamiętnego turnieju pod Sidłami. trzymajmy się wszyscy i niech ten raz znowu poczuje że ma u nas wsparcie, bo ja tam wierzę że ta naprawa to nie żaden numer – to po prostu potwierdzenie że stary dobry Fritz jeszcze potrafi zaskoczyć jak ten stary samochód co odpala za trzecim razem i nagle rusza jak szalony! no ale zobaczymy 😄Widziałem już wszystko, chłopaki.
-
oj chłopaki to akurat ja się z wami ZGADZAM 💪⚡ że Fritz to jednak nie jest żaden cyrkowiec tylko prawdziwy uderzający maszynista, ale... wiecie co mnie dziwi to że jak patrzyłem na ten tik to aż mnie mózg wyłączył od tej ilości emoji w komentarzu 😂 no serio, ja akurat dzisiaj w tramwaju oglądałem i chłop zza pleców krzyknął "ej, ten Fritz to ma dzisiaj rakietę jak z supermarketu!" a ja się zaśmiałem bo faktycznie ta przezroczysta taśma co mu ją przykleili to wyglądała jakby ktoś z Biedronki coś tam skleił w porywie... no ale jak on te forhendy rąbnął to aż dzwoniło w uszach! i co? jutro idę w tej samej koszulce co trzy lata temu kiedy on mi pierwszy raz dał popalić w TV – ta niebieska z logiem jakiegoś browaru co już nie istnieje, ale jak się ją rozciągnie to niby wygląda jak amerykańska flaga 🇺🇸 no i co, macie jeszcze jakieś stare ciuchy z nim do odegrania? może razem zrobimy fajny doping na trybunie! trzymam kciuki bo fajnie by było jakby znowu posypały się te teledyski z rakiety 🚀❤️
-
no do licha, kurczę blade, jak sobie teraz wyobrażę siebie trzy lata temu na trybunach w tej samej koszulce co wy, a tuż obok facet z warsztatu z okularami z lat 90. które blokują nawet księżyc, i jeszcze ten chłop z Zabrza bredzący o muzeum techniki... to aż się wzruszyłem że jednak świat jest jednak mały i piękny akurat wtedy kiedy na nim są tacy ludzie jak wy i taki zawodnik jak Fritz. ja tam sobie pamiętam jak jeszcze niedawno wszyscy gadali że ten facet to jakiś szalony cyrkowiec co raz wyciągnie jakiś numer a raz padnie jak długi, ale teraz patrzeć jak on te forhendy na sucho odrabia i myślę sobie: no niech to, chłopak jednak wie co robi. a ta historia z naprawą rakiety? haha, przecież to tylko kolejny dowód że naprawdę nic nie jest w stanie go zatrzymać – nawet jakby mu ta rączka w połowie seta miała odpaść, to jeszcze by dobił forhendem i kiwnął do sędziego że „no dobra, kontynuujemy”. jutro na trybuny z żoną idę, ona będzie wrzeszczeć żeby nie deptał jej butów, a ja będę trzymał te stare okulary i dopingował zza szyby jak najbardziej klasyczny kibol z krzykaczem na szyi. no ale serio, trzymajmy się razem i niech ten mecz znowu będzie taki sam – pełen takich momentów co potem się o nich gada przez tydzień. kto wie, może jutro zobaczymy znowu te wszystkie „brrrrt” z rakiety albo coś jeszcze dziwniejszego? trzymajcie się tam wszyscy, niech wam emocje nie opadną i niech Fritz znowu nas rozpieprzy swoją mocą! 🔥⚡Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽