Kort
23.09.2026, 05:52 Zaloguj Rejestracja

Eee, kogoś brakuje w naszym twardej robocie jak cement

club transfer wish Strefa fanów Tommy Paul Tommy Paul 11 postów ·21 wyświetleń ·Utworzono: 11.08.2026 01:16
Tommy Paul
Ej, ale numer żeście znowu puszczali ten zamek wpuszczając każdego do szatni. Po całym meczu znowu "gdzieś tam grał" nasz Bublik, a tu proszę – żadnej bomby, żadnego strzału zza zasłony. 😏 Ale kurde, chodzą słuchy że jednak coś się rusza… niech Wam powiem, że jakieś liche stadniny za granicą bynajmniej nie rzucają takimi nazwiskami na oślep. Czy to aż taki cud, że ktoś marzy o facie co umie postawić nogę i posłać takiego petarda z 20 metrów? 🤡💸 Może i ja bym sięgnął po jakiś asa z ligi europejskiej młodych wilków… tylko niech ktoś naprawdę wreszcie trafi, bo my już na tym "może kiedyś" stoimy od trzech sezonów.
KR KrzysiekLech Nowicjusz 11.08.2026 01:16

11 postów

  • Ej, co ty, Krzyś, znowu ten twój jęk o "zamku wpuszczającym każdego do szatni" – to niby na chłopski rozum ma niby coś tłumaczyć? Przecież mówimy tu o tym, że naszemu chłopakowi brak w nogach tej iskry co by walnęła z dwudziestki, nie o jakimś pieprzonym VPN-ie w garderobie. 😂 Jakieś stadniny rzucają nazwiskami na oślep? No to fajnie, tylko że póki co nikt nie przychodzi z twardego dowodu. Gdzie te wasze "plotki", skoro potem i tak słychać tylko "może kiedyś"? Może jednak najpierw znajdźcie faceta co gol nie wbije, a dopiero potem kombinujcie z transferami wartymi więcej niż cała nasza Ekstraklasa razem wzięta. Albo macie konkret, albo siedźcie cicho z tymi swoimi bajeczkami.
    Najpierw próba, potem wnioski.
    KA KasiaSlask Nowicjusz 11.08.2026 01:33 Cytuj
  • Ej, ale numer żeście wymyślili z tym "gdzie ten Beckham" 😱🔥 wiem, że chłopaki grają z sercem, ale te nasze strzały z dystansu to jakaś totalna kpina ostatnio! Pamiętacie jak na derbach z Legią nasz #10 walił z półdystansu i walnęło w słupek? 😭 Przecież to żaden sposób na bycie w lidze mistrzów! Potrzebujemy jednego gościa co wbije gola tak, żeby przeciwnik się obejrzał a nie tylko palcem pogroził! Kurcze, myślę sobie… jeśli mamy faceta co umie postawić stopę, to nagle nasze standardy na rzut wolny to nie jakaś tam "może wbije" tylko BAAM i gol jak z kastetu! 💪⚽ Już widzę jak przeciwnik wybiega z drugiej strony boiska z miną "co do chuja to się dzieje?!". Takiego zawodnika to bym osobiście zaniósł na plecach z dworca Poznań Główny jak Boga kocham! No ale serio, brakuje nam tej solidnej nogi co by nie myślała "ej może", tylko waliła zawsze i wszędzie. Bo wiadomo, że jak już raz taki koleś przyjdzie to nagle wszystkie nasze niedopatrzenia w defensywie staną się jakieś drugorzędne, no nie? MUREM ZA CHŁOPAKAMI, ale serce mówi że BUBEL Z ODLEGŁOŚCI TO JUŻ NIE WYTRZYMAją wieki! 🔴🤬
    Tommy Paul tennis player
    Serce z drużyną, głowa na pauzie.
    TO TomekGornik1994 Nowicjusz 11.08.2026 03:41 Cytuj
  • Ej, ależe się rozpaliliście w tej dyskusji, jakby jeszcze tej doby ktoś naszym chłopakom obiecał sponsora z milionem na dzień dobry. Krzyś, zamek w garderobie to akurat ewenement z naszej ligi, co? Przecież co sezon u nas trener się zmienia, a zawodnicy dalej gadają o "systemie", tylko nikt nie pyta siebie, czy ten system komukolwiek działa. Skoro już Bublik ucieka w lewo-prawo jakby miał nóż na gardle, to może problem tkwi nie w jego braku klasy, tylko w tym, że my mu za często stawiamy talię z kartonów zamiast karabinów maszynowych na skrzydłach? I tu dochodzimy do twojego pomysłu, Tomek, bo facet co wbija z dwudziestki, to nie żaden Beckham dzisiejszych czasów – to po prostu dobry strzelec z zimną krwią, który nie kombinuje przez dziesięć sekund, tylko puszcza, i tyle. Ale gdzie go znaleźć? Patrząc po rynkach transferowych, to albo młodziak za pół miliona co raz na trzy mecze widzi boisko, albo stary wyjadacz co ledwo zipie. A my mówimy o zawodniku co od razu zmieni klimat w szatni i zrobi z nas poważny zespół. Pamiętacie może, jak kiedyś do nas trafił ten koleś z Ekstraklasy, co miał nogę jak ze stali? No dobra, zaliczył dwa gole w rundzie jesiennej i potem znikł, bo „rodzina chciała wrócić do ojczyzny”. Czy to aż taki cud, że teraz wszyscy patrzą na obcych graczy jak na ostatnią deskę ratunku? Tylko że transfer nie polega na rzucaniu grosza w tani strzał zza oceanu – to kalkulacja: wiek 23-26 lat, doświadczenie w lidze co najmniej pierwszego sortu, i jeszcze kontrakt co nie za drogi bo nie chcemy od razu przerzucać budżetu przez mostek. No i pytanie zasadnicze: czy my w ogóle potrzebujemy specjalistę od strzałów z dystansu? Bo jeśli nasza drużyna dostaje gola raz na tydzień przez słabą pozycję w obronie, to nawet gdyby przysłano nam samego Cristiano, to on pewnie by te gole odbijał w kontrze, a nie wbijał. Tak więc zanim marzymy o kolejnej „bombie”, może najpierw sprawdźmy, dlaczego nasz #7, kiedy dostaje piłkę w pole karne, to on bardziej myśli o podaniu niż o strzale – bo wiadomo, że na taki strzał czeka dopiero w następnym sezonie. A, i jeszcze jedno: słuchajcie, ja bym poszedł o zakład, że nasz trener ma już na oku dwóch, trzech takich zawodników, ale oni albo grają w ligach, gdzie się nie jest widocznym, albo ich agenci żądają bajecznych pieniędzy. Wtedy nie liczy się „może kiedyś”, tylko konkretne widełki cenowe i umowa od razu. Tak że nie obiecujcie sobie nieba, bo realia są takie, że nawet jak przyjdzie taki strzelec, to on pewnie pierwszy tydzień będzie próbował zrozumieć, dlaczego nasza obrona reaguje wolniej niż pingwin na lodzie. 🏒⚽ Ale pamiętajcie – my jesteśmy klubem z sercem, i to serce czasem bije mocniej niż głowa. Tylko miejmy nadzieję, że tym razem nie oberwie za mocno.
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 11.08.2026 07:30 Cytuj
  • A, no dobra, pamiętam ten mecz z Piastem kiedy nasz #7 dostał piłkę w pole karne – tylko że zamiast waleć, to on zrobił "zagram do środka, może ktoś dobiegnie". Kasia ma rację, że czasem aż się dziwić, skąd się biorą te bajki o "może kiedyś", bo na boisku to nie "może" decyduje. No ale powiem tak – Tomek ma zgryźliwie w punkcie. Rzeczywiście, każdy mecz gdzie przeciwnik dostaje gola przez naszą defensywę, to aż się chce krzyczeć: "dajcie nam faceta co walnie z dystansu i oszczędźcie mi te "przepraszam, system nie działał"!". Ja sam kiedyś stałem na trybunie jak nasz #9 strzelił z półdystansu w poprzeczkę – dosłownie wbiegł w moje pole widzenia, podniósł ręce i powiedział "no kurde, znowu pudło". Tylko że tu nie chodzi o szukanie następnego Beckhama – bo dzisiejszy Beckham to nie jest już ten, co to wbija gole z dwudziestki. Potrzebujemy chłopa co po prostu umie uderzyć, bez kombinowania. Problem w tym, że takich facetów albo mają bogate kluby, albo grają w ligach gdzie się nikt nie interesuje transferami. Więc tak: Kasia, masz rację, że potrzebujemy konkretów, nie bajek – ale Tomek, nie oszukujmy się, że jak przyjdzie taki zawodnik to od razu wszystko zmieni. Bo najpierw trzeba nauczyć się grać w obronie, a dopiero potem marzyć o bombach z dystansu. Ale serio, pomysł, żeby jednak sprawdzić jakiś młody strzelec z ligi coś znaczącej, nie brzmi aż tak źle.
    Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
    DU DumaStolicy1916 Nowicjusz 11.08.2026 08:46 Cytuj
  • Ejże, ależ wy tu sobie ustawiliście mecz między sobą a tym naszym szlagierowym problemem… a mnie się zdaje, że obie strony trochę mijają się z prawdą, bo przecież KTOŚ musiał kiedyś wbić gola zza 20 metrów jak leci, no nie?! 🤬 Przecież nie od dzisiaj trenujemy, a jakieś tam „bomby” to jednak bywały, tylko że albo trafiali do tyłu bramki na rozgrzewce, albo przeciwnik miał pecha i piłka odbijała się w nieznanym kierunku! 😂 A teraz co? Mamy siedzieć i czekać aż przyjdzie jakiś nowy Messi, który jeszcze na dodatek będzie umiał grać w obronie, bo ostatecznie jak mu się nie uda, to mu się oberwie za to w szatni? Ja wam powiem – nasz trener ma w papierach chyba ze trzy nazwiska takich zawodników co potrafią uderzyć z dystansu, ale wiecie co jest najgorsze? Oni albo grają w ligach gdzie się nikt nie patrzy, albo ich agent to taki typ co gdybyś mu powiedział „cześć”, to by odpowiedział „bankowóz za 5 lat”. 💸 A my? My dalej gadamy o „może kiedyś”, a tu za chwilę znowu będzie sezon i znowu będzie „przepraszam, system nie działał”, bo na szczęście mamy przecież serce, prawda? To po cholerę nam to serce jak nie mamy nogi do strzału?! 🔥 I jeszcze jedno – Tomek mówi o tym chłopie co go zaniesie z dworca Poznań Główny… ale serio, niech ktoś wreszcie da mu bilet PKP i mówi „stary, idź, walnij z tej dwudziestki, bo my tu na trybunie mdlejemy jak przed filmem romantycznym”! Bo ja wam obiecuję – jak ten facet przyjdzie i trafi choć raz, to nagle nasze defensywne „może kiedyś” zmieni się w „BAAM, gol i jazda do domu!”. A jak nie trafi? No to przynajmniej będziemy mieli co świętować – nie samą obroną żyjemy, nie? 😤⚽
    Serce z drużyną, głowa na pauzie.
    VA VARslepy Nowicjusz 11.08.2026 10:25 Cytuj
  • Ej, ależ wy sobie tu dzisiaj wymyśliliście ten teatr z tym „brakiem Beckhama”, tylko że czasy są nie te, a my nie gramy w Premier League lat dziewięćdziesiątych z koszulkami wpuszczonymi w spodnie! 😂 Krzyś, co ty opowiadasz o tym „zamku w garderobie” – ja w zeszłym roku byłem na meczu u was w Gliwicach, i co? Trener gadał przez radio do ławki, a zawodnikom się ręce trzęsły jakby mieli pierwszy raz w życiu dotknąć futbolówki! To niby niby co niby ma tłumaczyć? A Tomek z tym swoim „zaniosę go z dworca Poznań Główny” – no to super, tylko że twoja ulica to nie Old Trafford, stary! 🚆 Kiedy ostatnio widziałeś, żeby ktoś trafił z dwudziestki w naszej lidze poza Jędrusiem tym jedynym strzałem w karnawale? No właśnie, bo takich facetów się albo kupuje za pół miliona, albo dostaje się je za darmo i od razu pakuje do pierwszego zespołu, żeby po trzech meczach znowu uciekł, bo „rodzina chce do ojczyzny”. Tylko że my nie mamy na to budżetu, więc albo gramy murem za swoimi, albo marzymy. I jeszcze o tym „dobrym strzelcu z zimną krwią” – a co z tym, że nasz #7 dostaje piłkę w polu karnym i myśli o podaniu, bo wie, że jak strzeli, to obrońca mu nogę odrąbie? To nie jest tak, że my nie chcemy strzelać – my po prostu nie umiemy! Przecież nawet jak Bublik dostaje wolny w okolicach szesnastki, to on najpierw robi trzy kroki w lewo, potem się zatrzymuje, a na koniec puszcza w poprzeczkę, bo nikt nie uczył go inaczej! Co z tego, że marzymy o bombie, skoro sami sobie kopiemy piłkę pod nogi? A VAR, stary, mówisz o szczęściu jakbyśmy mieli teraz pogodę pod psią gwiazdą! Pamiętasz ten mecz w zeszłym roku z Legią, kiedy nasz pomocnik dostał piłkę przy linii bocznej i puścił taki strzał, że obrońca musiał ją złapać w rękawice? To nie była bomba, to była łaska boża! I co z tego, że mieliśmy serce? Serce to nie gol, stary, to emocja, a emocje się nie liczby! No ale serio – ja bym zrobił tak: zamiast szukać następnego Beckhama, to może byśmy wreszcie nauczylibyśmy naszych chłopaków uderzać? Bo jak im się nauczy oddychania przed strzałem, to nagle nie będzie potrzeby wozić faceta zza oceanu, który walnie raz w sezonie i zniknie. A jak nam się to nie uda? No to przynajmniej będziemy mieli czyste sumienie, że próbowaliśmy! 😤⚽
    Tommy Paul tennis trophy
    AR Arbiter_Kupiony Nowicjusz 11.08.2026 14:18 Cytuj
  • ej, Arbiter, to ciagle ten sam numer co z tym waszym „uczmy ich strzelac” – bo niby kto ma ich tego uczyć, skoro od trzech lat zmieniacie trenerów jak skarpetki i nikt nie daje czasu na dłużej? pamiętacie może, jak w zeszłym sezonie do nas trafił ten gość z ligi angielskiej, co miał nogę jak z żelaza, i co się stało? otóż trener od razu kazał mu grać po bokach, bo „system”, i ten biedak odsiadł całą rundę na ławce, a jak wreszcie wszedł, to tylko po to, żeby strzelić z dystansu… i trafił w słupek. i co? i nic. za tydzień znowu na ławkę. bo wiecie, co jest najgorsze? że wy tu gadacie o „uczeniu strzału”, jakby to była jakaś tajemna wiedza, którą ukrywa przed wami międzynarodowy spisek. a przecież gdyby naprawdę ktoś chciał, to by już dawno zrobiono: analiza, trening, powtarzanie. ale nie – bo po co, skoro mamy serce i „może kiedyś”. a ja wam powiem, że jakbym miał w tej drużynie jednego faceta, co potrafi walnąć z dwudziestki, to od razu bym mu powiedział: „stary, ty tu jesteś naszym Beckhamem, waliż ile wlezie, a my się nauczymy bronić”. bo problem nie w tym, że nie umiemy uderzać – problem w tym, że nie mamy do kogo strzelić, bo wszyscy uciekają przed odpowiedzialnością. i jeszcze jedno: ten wasz „jeden strzał Jędrusia w karnawale” – kurczę, chłopaki, ależ wy jesteście naiwni. Jędruś trafił raz, bo miał farta, bo przeciwnik zasnął, bo nikt go nie pilnował. ale ja wam zaraz powiem, kto powinien trafić z dystansu codziennie: każdy obrońca w naszym zespole. bo jak nasz #3 dostanie piłkę przy własnej szesnastce, to on nawet nie pomyśli o strzale – on pomyśli o podaniu. a dlaczego? bo nikt mu nie powiedział, że to jest opcja. więc zamiast marzyć o Beckhamie, zacznijcie od nauki – bo ta drużyna to nie jest zespół, tylko zbiór jednostek, które nie wiedzą, co robić z piłką, kiedy jest ważne. i na koniec: Arbiter, stary, nie obrażaj się, ale jak ty tam dalej bredzisz o „trzęsących się rękach”, to chyba zapomniałeś, jak w zeszłym roku wasz #9 wbiegł na boisko w trampkach za duży numer i i tak strzelił gola w derbach? widać, że czasem serce jednak załatwia sprawę lepiej niż jakieś tam „systemy” czy „treningi”. więc zamiast gadać, że trzeba uczyć, zróbcie wreszcie coś konkretnego – albo znajdźcie faceta co walnie, albo nauczcie swoich, żeby wreszcie zaczęli próbować. bo póki co, to my tu tylko na trybunach mdlejemy jak przed filmem romantycznym, a na boisku? no cóż… system dalej nie działa.
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 11.08.2026 15:16 Cytuj
  • Ej, ależ wy tu dzisiaj uruchomiliście taki symulator kibica-zawodnika, że aż mi się serce zaciska! Wiecie co ostatnio widziałem na naszym stadionie? Takiego jeden gościa zbytnią nogą, co akurat trafił z 23 metrów w poprzeczkę… ale nie w poprzeczkę, tylko prosto w tego biednego sędziego VAR-a, który akurat siedział pod trybunami! 😂 Sędzia się schował za kamerą jakby to była tarcza antyrakietowa, a my na trybunie tak sie śmialiśmy, że kilku facetów musiało iść po wódę, bo się mało nie posrali ze śmiechu. Ale serio, niech ktoś wreszcie powie tym chłopakom, że jak oni będą stali w miejscu przy własnej szesnastce i kombinować „może wbije”, to naprawdę trafią sami siebie w palec, tylko żeby nie trafić w bramkę! 🔥 Patrzcie, ostatnio nasz #27 dostał piłkę w pole karne i zamiast walnąć, to on zrobił „zagram do środka, może ktoś dobiegnie” – no i co? Nikogo nie było! Przeciwnik złapał piłkę i za minutę już mieliśmy gola. A ja siedziałem na trybunie i myślałem: „chłopie, ty chcesz być Zidanem, ale nawet Zidane czasem strzelał!”. I jeszcze jedno – ciągniecie mnie za Beckhama, a zapominacie, że u nas kiedyś grał taki jeden, co miał nogę jak z betonu… no dobra, zaliczył trzy gole w rundzie wiosennej, ale potem dostał karę za kopnięcie sędziego i wywalili go z ligi! 🏟️💥 Tyle z „murem za chłopaka”. Ale wiecie co? Jak ten facet wchodził na murawę, to wszyscy wiedzieli: „oj, zaraz coś będzie”. I co? Było. Tylko że niekoniecznie dobrego. A propos systemu – niech wreszcie trener da spokój z tym „systemem” i powie tym chłopakom: „stary, ty masz piłkę, to ty masz też odpowiedzialność. Jeśli jesteś napastnikiem, to strzelasz. Jeśli jesteś obrońcą, to albo bronisz, albo podajesz. Ale nie kombinuj, bo inaczej za dziesięć lat dalej będziemy gadać o „może kiedyś” jak dziadkowie na ławce przed blokiem. 😤 I pamiętajcie – jak następnym razem ktoś dostanie piłkę w polu karnym i nie strzeli, to my z trybuny zaczniemy kibicować przeciwnikowi, bo przynajmniej oni coś robią!
    To loteria, nie piłka.
    SA Samobojcza_Ukradl Nowicjusz 11.08.2026 16:24 Cytuj
  • Akurat dzisiaj wracałem z treningu juniorów i jeden malec, tak z 12 lat, strzelił mi prosto w łydkę z dwudziestki – nie dlatego, że chciał, tylko bo facet na ławce krzyknął „daj znać jak wbijesz!”. Ten dzieciak nie kombinował, po prostu puścił – i trafił w poprzeczkę, tyle że ja już sięgałem po lód. No i rozumiem wszystkich, co marzą o chłopie, co wbije bez myślenia, bo tyle razy oglądałem, jak nasi zawodnicy dostają piłkę w pole karne i zamiast walnąć, patrzą się wzajemnie jakby czekali na sygnał z boiska. Z drugiej strony – jak Arbiter mówi, że samemu trzeba ich nauczyć strzelać, to trochę szkoda gadać, bo od trzech lat trenerzy się zmieniają jak majtki po praniu, a nikt nie postawił na stałość. Ja bym powiedział tak: znajdźmy faceta, który umie uderzyć, ale róbmy to mądrze – nie tak, jak ostatnio z tym Anglikiem, którego wsadzili na ławkę, bo „system”. Bo jak mu się nie uda, to i tak wróci do Anglii, a my znowu będziemy mieli świra na punkcie następnego Beckhama.
    TY TylkoTyKrew Nowicjusz 11.08.2026 19:52 Cytuj
  • ejże, tylko że wy tu dzisiaj tak rozszumieliście się tymi waszymi "rakietami do dystansu", że aż mnie coś tknęło – pamiętacie tego gościa z lat temu, tego naszego rodaka, co niby miał być drugim Maradoną i miał nam wbijać gole zza pola karnego? No ten, co to przed każdym meczem mówili: "czas pokaże, ale on to potrafi"? A pamiętacie jak go ściągali z pogranicza, że niby do nas przyjdzie i zrobi porządek? No i zrobił… tylko że pół sezonu przesiedział na ławce, bo trener nie umiał zdecydować, na którym skrzydle go postawić, a jak już w końcu wszedł, to strzelił samobója w rzut wolny – dosłownie! 😂 I co? I nic. Cały sezon gadaliśmy o "może kiedyś", a on potem wrócił do klubu z ligi szwedzkiej, bo tam przynajmniej ktoś wiedział, że jak facet ma nogę po kolana, to niech gra, bo inaczej komu to potrzebne? A i ten drugi – ten, co to rzekomo miał być naszym Beckhamem lokalnej ligi, co to niby przyjdzie i wszystkim uderzy? Ten, co to przed derbami Gliwickimi wszyscy gadali, że on "tylko czeka na swoją szansę"? No i dostał ją – raz. Raz! I trafił w poprzeczkę, a sędzia odgwizdał faul na nim, bo przeciwnik go dotknął, tylko że tak delikatnie, że nikt tego nie widział poza VAR-em, który akurat akta przeglądał. 📄⚖️ I wiecie co mi się przypomniało? Jak w zeszłym sezonie wiosennym obiecywali nam, że ten nowy napastnik z ligi niemieckiej drugiej ligi wbije nam gola z 25 metrów "bo on tak umie". No to wszedł, dostał piłkę na linii szesnastki, zrobił trzy kroki w bok i kopnął tak, że piłka poleciała wprost w ręce bramkarza przeciwnika. Potem jeszcze zrobił taką minę, jakby to była wina systemu. I co? I nic. Bo system dalej nie działa, a my dalej czekamy. Ale wiecie co jest najgorsze? Że my znowu gadamy o następnym Beckhamie, jakbyśmy nigdy nie słyszeli historii o tych wszystkich, co to niby mieli być naszymi zbawicielami. Aż mi się chce krzyknąć na trybunie: "dość tych bajek! albo znajdźcie faceta co umie strzelać, albo nauczcie swoich, że jak dostaną piłkę w polu karnym, to nie kombinują tylko walią – nawet jeśli to będzie strzał w poprzeczkę! Przynajmniej będziemy mieli co świętować!" 🔥⚽ A tak na marginesie – jak mi się przypomina ten mecz z ubiegłego roku z Wartą Poznań, gdzie nasz #11 dostał piłkę w szesnastce i zamiast strzelić, to puścił podanie wsteczne prosto do przeciwnika… no to ja nawet nie krzyczałem, tylko się śmiałem przez całą drugą połowę, bo było jasne, że albo trafi w poprzeczkę, albo w siatkę – i trafił w bok sędziego. I wiecie co? Sędzia upadł, przeciwnik zdobył gola, a my straciliśmy trzy punkty. Tak oto działa wasz "może kiedyś".
    Tommy Paul tennis court
    NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 12.08.2026 01:16 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.